Na całą niemal Suchą Beskidzką niosły się okrzyki: „Najpierw natura, potem matura”, „Dzieci i ryby swój głos mają”, „Zamiast na teście, bądź na proteście”, „Strajkuj z nami ponad podziałami”. W ten sposób młodzież chciała zwrócić uwagę na problem gwałtownie postępujących zmian klimatu.
Dzisiaj (29 listopada) w 38 polskich miastach odbyły się manifestacje organizowane przez aktywistów Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Była to już kolejna tego typu akcja, ale pierwsza, która odbyła się w Suchej Beskidzkiej. Nie przypadkowo na dzień marszu wybrany został Black Friday (Czarny Piątek), czyli początek sezonu przedświątecznych wyprzedaży. Wybór tej daty wynikał z faktu, że produkcja przemysłowa przyczynia się do emisji dużej ilości gazów cieplarnianych do atmosfery. „Ten dzień jest symbolem destrukcyjnej działalności człowieka, która dąży jedynie do chwilowego zysku” – czytamy na internetowej stronie Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.
W Suchej Beskidzkiej protest rozpoczął się o 10.00 na Rynku, skąd grupa około 80 protestujących wyruszyła ulicą Mickiewicza w kierunku Powiatowego Urzędu Pracy, niosąc transparenty z hasłami w rodzaju: „Nie podnoście nam temperatury”, Make love, not CO2”, „Nie pal węgla, pal zioło!”. Chciałabym przejmować się testem z matmy, a nie globalnym ociepleniem”, „100 firm odpowiada za 71 % gazów cieplarnianych”. Przed budynkiem Liceum Ogólnokształcącego demonstranci przypomnieli postulaty Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. To między innymi żądanie prowadzenia polityki klimatycznej w oparciu o aktualne stanowisko nauki wyrażone w najnowszych raportach Międzynarodowego Zespołu do spraw Zmian Klimatu (IPCC), wezwanie rządu polskiego do ogłoszenia stanu kryzysu klimatycznego oraz oczekiwanie podjęcia natychmiastowych kroków prowadzących do transformacji gospodarki w celu redukcji emisji gazów cieplarnianych.
Dominika Stypuła, jedna z organizatorek manifestacji w Suchej Beskidzkiej zapewnia, że na tym nie zakończy się działalność suskiego Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. – Jeśli tylko dostaniemy informację z ogólnopolskiego MSK o terminie kolejnego marszu, na pewno zorganizujemy go również u nas, w powiecie suskim. Planujemy też inne akcje. Jedna ma polegać na tym, że będziemy leżeli na ziemi i zachowywali się, jakbyśmy umierali. Może też przygotujemy akcję kredowania, czyli pisania różnych postulatów na ulicach – mówi Dominika Stypuła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze