Po ciepłych, choć wietrznych dniach, wieczorne przymrozki okazują się bardzo zdradzieckie. W Stryszawie przekonał się o tym kierowca forda.
Mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków drogowych, a mówiąc wprost nie wziął poprawki na lód jakiego cienka warstwa tu i ówdzie pokryła drogę. Na łuku wpadł w poślizg. Najpierw samochód wleciał w barierę energochłonną, a po odbiciu się od niej zjechał na lewy pas i przydzwonił w opla merivę, który jechał w przeciwną stronę. I to właśnie pasażerka opla została odwieziona do szpitala. Doznała urazu głowy oraz podudzia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze