Niestety sprawdzają się przewidywania strażaków. Dziś doszło w powiecie suskim do kolejnego w ostatnim czasie przygniecenia kierowcy przez ciągnik rolniczy. Tym razem wypadek miał miejsce w Stryszawie.
Do zdarzenia doszło 11.30. Poszkodowany został 62-letni mieszkaniec powiatu suskiego, który został przygnieciony przez ciągnik marki ursus w trakcie wykonywania prac leśnych na pochyłym terenie.
Na miejsce wypadku zostały skierowane liczne siły ratunkowego. Mężczyzna został zabrany do szpitala, gdzie jest mu udzielana pomoc medyczna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I po raz kolejny... To nie jest ciągnik do lasu. Może z orurowaną kabiną można jeszcze ryzykować... Po mojej okolicy widzę co się dzieje - coraz mniej ludzi jeździ w las, drogi leśne są w coraz gorszym stanie a ludziom się wydaje że jak on 30 lat jeździ i nic się mu nie stało to dalej może ryzykować. Niestety, do końca roku czeka nas jeszcze sporo takich tragedii.
To jest jakiś polski sport narodowy. Ciągnik rolniczy do lasu? Finezyjne samobójstwo. Na pochyłych polach uprawnych zawsze brało się konia do prac, a nie ciągnik.
Tam ich miejsce i na złomie a nie na drogach publicznych blokujących ruch
Sam jesteś łysym złomem.
Tylko ten złom o którym mówisz teraz jest w nieco innej cenie
Zapinane Pasy są obowiązkowe w samochodzie i tak powinno być z kabiną na traktorze.. karalne bez kabiny
To nie ten traktor... Wiem jak wygląda traktor mojego dziadka
I po raz kolejny... To nie jest ciągnik do lasu. Może z orurowaną kabiną można jeszcze ryzykować... Po mojej okolicy widzę co się dzieje - coraz mniej ludzi jeździ w las, drogi leśne są w coraz gorszym stanie a ludziom się wydaje że jak on 30 lat jeździ i nic się mu nie stało to dalej może ryzykować. Niestety, do końca roku czeka nas jeszcze sporo takich tragedii.
To jest jakiś polski sport narodowy. Ciągnik rolniczy do lasu? Finezyjne samobójstwo. Na pochyłych polach uprawnych zawsze brało się konia do prac, a nie ciągnik.
Tam ich miejsce i na złomie a nie na drogach publicznych blokujących ruch