Reklama


Strażackie podsumowanie 2013 roku

24/03/2014 13:58

Pierwsze miesiące każdego roku to dla strażaków czas podsumowań. Czy w 2013 roku strażacy z Powiatu Suskiego mocno się napracowali? Zobaczmy, co mówią liczby. Zobaczmy też ile „zarabia” strażak –ochotnik za udział w akcji.

 

Wszystkich zdarzeń, na terenie całego powiatu w 2013 r. strażacy odnotowali 756, to o 30 więcej niż w roku 2012 w akcjach tych wzięło udział łącznie 7063 strażaków. Średnia z ostatnich 10 lat wynosi 789 interwencji na rok.

Samych pożarów w 2013 r. odnotowano 201, to o 87 mniej niż w roku poprzednim. Prawdopodobnie zadziałała tutaj akcja propagandowa „NIE WYPALAJ TRAW”, ilość pożarów traw zmalała, bowiem o ok. 55% w stosunku do 2012 r. W dziedzinie wypalania traw niechlubny rekord należy do Gminy Maków Podhalański, na jej terenie zanotowano aż 44% wszystkich tego typu pożarów. Niestety, były i ofiary, także śmiertelne pożarów: 23 lutego 2013 r. z palącego się budynku mieszkalno –gospodarczego w Białce strażacy ewakuowali mężczyznę, którego niestety, pomimo przeprowadzonej resuscytacji nie udało się uratować. W pożarze tym ranny został również jeden ze strażaków. Kolejny mężczyzna poniósł śmierć 24 czerwca w Lachowicach, zginął w pożarze drewnianego budynku mieszkalnego. W Makowie Podhalańskim 16 sierpnia w pożarze budynku mieszkalno –letniskowego zginęła kobieta, a dwie osoby, w tym dziecko, zostały przewiezione do szpitala. Natomiast 26 sierpnia w Kurowie z płonącego budynku mieszkalnego ewakuowano mężczyznę, któremu również pomimo natychmiastowej akcji reanimacyjnej nie udało się uratować życia.

Reklama

Jednakże to nie pożary były główną przyczyną strażackich interwencji. Najczęściej, bo aż 527 razy strażacy wyjeżdżali do tzw. miejscowych zagrożeń, jak np. wypadki drogowe, czy usuwanie skutków wichur. Wydarzeń tych było więcej o 118 niż w roku 2012, a to głównie za sprawą silnego wiatru halnego, szalejącego pomiędzy 24-27 grudnia. Tutaj również nie obyło się bez ofiar, w wypadkach drogowych i na wskutek innych miejscowych zagrożeniach 14 osób poniosło śmierć na miejscu, rannych zostało 127 osób, w tym 13 dzieci. Najwięcej zagrożeń miejscowych powstało w Gminie Maków Podhalański.

Pojawiły się również fałszywe alarmy. Było ich, co prawda aż 28, ale tylko 2 wynikały z głupoty ludzkiej i były podyktowane złośliwością. 22 Fałszywe alarmy wszczęte zostały w dobrej wierze, gdzie w ocenie alarmujących zdarzenie wymagało interwencji strażaków, natomiast 4 wyniknęły z przyczyn technicznych instalacji wykrywania.

Reklama

Jak widzimy w 2013 r. pracy strażakom nie brakowało. Nie możemy zapomnieć tutaj o strażakach ochotnikach, którzy wielokrotnie z narażeniem własnego życia walczą z żywiołem ratując nasze mienie a niejednokrotnie życie i zdrowie. Za swoją ciężką pracę i bohaterską postawę otrzymują wynagrodzenie w zawrotnej kwocie 5 zł za godzinę akcji, mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że prawie wszyscy rezygnują i z tego marnego wynagrodzenia, oddając te pieniądze na rzecz swojej jednostki OSP.
Chylimy czoła przed Druhami –Ochotnikami.

MB

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama