Od dziśna lokalnych boiskach oficjalnie zapali się zielone światło do grania o punkty. Sytuacja epidemiologiczna zdezaktualizowała już kilka wersji kalendarza spotkań siódmej ligi. Po trzech weekendach opóźnienia wadowicka centrala postawiła jednak na scenariusz, gdzie piłkarska wiosna wystartuje od kolejki, która miała inaugurować rywalizację w końcówce marca.
Nad B-klasą zniknął zatem największy znak zapytania. Zajrzyjmy więc do samych klubów i uporządkujmy ich pozycję startową przed drugą częścią sezonu. Przed nami nieco ponad 2 miesiące goli, które nie staną się internetowymi fenomenami tylko dlatego, że nikt nie nagrał ich na smartfonach.
To nie są czasy dla amatorskiej piłki
W sierpniowej zapowiedzi pisaliśmy o wymazaniu całej C-klasy z lokalnej mapy piłkarskiej jako reakcję na trudne położenie klubów w czasach pandemii. Pół roku później wiemy już, że koronawirus tylko przyspieszył wycofywanie się amatorskiej piłki z życia mniejszych społeczności lokalnych. Krajobrazu najniższych lig nie zmieniają już tylko permanentne kłopoty z budżetami. Na czoło czarnych charakterów wysuwa się... demografia. Zwracał na to uwagę Piotr Surmiak w wywiadzie z cyklu „Głos z murawy”. Kłopot z frekwencją ma nie tylko Grzechynia. W Bystrej zdecydowano się zawiesić grupę juniorską, by w całości zasiliła seniorów. Paradoksalnie w pasie bystro-sidzińskim rozwiązanie tli się na horyzoncie w postaci fuzji, o której nikt jeszcze głośno nie mówi. Potencjał połączonego składu z miejsca usytuowałby nowy zespół jako kandydatów do awansu. Marcówka z kolei może nie zdołać zebrać pełnego składu przez kontuzje lub....wesela. Nieduże kluby w bliskiej przyszłości czekają trudne decyzje.
Przegląd rynku transferowego
Za pomoc w zebraniu materiału do tekstu redakcja dziękuje przedstawicielom klubów.
W Skawicy najprawdopodobniej pochowano już w lodówkach szampany. Huragan po rundzie jesiennej znalazł się w gronie 75 zespołów B-klasowych z całej Polski, które nie zaznały porażki! Obecność drużyny w takim towarzystwie nie może dziwić, skoro na liście strzelców dwukrotnie zapisał się nawet stojący między słupkami Mateusz Malik, a część zespołu stawiała się na spotkania mając za sobą... ponad tysiąc kilometrów. Zespół Krzysztofa Kudzi może zatem przejść do historii lokalnej piłki jako drużyna z największą ilością punktów zdobytych w drodze do szóstej ligi. Wcześniej wspomniane szampany będą mogły zostać otwarte już w sobotę, jeśli ze Skawicy bez punktów wyjadą Lachowice. Przewaga nad głównym rywalem w lidze wzrośnie wtedy do 9 punktów i możliwa do roztrwonienia będzie już tylko przy naprawdę wydatnej pomocy samych zawodników Huraganu.
Takiej jesieni nie spodziewano się nawet w Grzechyni. Klub wykonał już jakieś 200 procent planu na obecną edycję, a tak pozytywny bodziec pozwolił na powiększenie składu, z którym można pomyśleć o podium w czerwcu. Po marazmie z zeszłego sezonu nie ma już śladu. Hipotetyczne kursy na to, że Grom powita wiosnę jako wicelider, dorównywały pewnie przedsezonowym typom wobec Leicester 2015/2016, czyli najbardziej niezwykłej historii piłkarskiej w ostatnich latach. Takiego scenariusza nie byłoby bez tria Pająk – Kudzia – Surmiak, którzy wspólnie skompletowali 24 trafienia. Cała trójka nadal może być najskuteczniejszą taktyką na b-klasowych boiskach, jeśli tylko urazy będą rzadkie, a frekwencja w normie.
Przyszli: Łukasz Drewniak (wolny zawodnik), Mikołaj Hojda, Arkadiusz Stopa (wypożyczenie z Halniaka Makowa Podhalańskiego), Daniel Iciek (wypożyczenie z Jałowca Stryszawy), Mateusz Pęczek i Klaudiusz Bryndza (wznowili treningi) Odeszli: Michał Malina (koniec wypożyczenia z Halniaka Makowa Podhalańskiego)Lachowicki klub obchodzi w tym roku 40 lat istnienia i matematyka nadal pozwala myśleć, że urodzinowa feta może być połączona ze świętowaniem awansu o klasę wyżej. Podopieczni Krzysztofa Chorążego mają potencjał do włączenia się do wyścigu o A-klasę, a Daniel Kachel w kolejnym sezonie wyróżnia się na tle ligi. Strój wieczorowy już jest: nowa trybuna, która jeszcze nie została otwarta dla kibiców, zawstydziłaby nawet kluby z okręgówki. Taki scenariusz ma szansę wydarzyć się tylko w jednym wariancie, czyli Lachy wygrywają w pierwszej wiosennej kolejce w Skawicy. Brak punktów mocno skomplikuje sytuację Lachowic, które poza plecami Huraganu będą też musiały śledzić sytuację w dwóch pozostałych B-klasach wadowickich. Tylko jedno drugie miejsce premiowane jest awansem, a jak przekonaliśmy się jesienią, Lachy potrafiły zgubić punkty.
Prognoza: Dobra pozycja w tabeli paradoksalnie przykryła problemy wokół klubu w Marcówce, które nie zniknęły w momencie przymusowej relegacji z A-klasy. Skład, który przygotowywał się z myślą o rywalizacji w wyższej klasie, siłą rozpędu poradził sobie dobrze w niższej lidze. Przerwa między rundami dość boleśnie uwydatniła jednak, że w Marcówce myśli się bardziej o przetrwaniu piłki do lepszych dni. Z klubu odeszli młodzi zawodnicy, którzy mogli w najbliższej przyszłości wyciągnąć Błyskawicę z stagnacji, a temat nowego trenera nie doczekał się zamknięcia.
Przyszli: - Odeszli: Konrad Brańka (Strzelec Budzów), Filip Głuc, Jakub Franik, Patryk Wróbel (Garbarz Zembrzyce)Prognoza: W Sidzinie liczono na lepszą jesień, a lekkim pocieszeniem może być wyższa pozycja od sąsiadów z Bystrej nawet po wysokiej przegranej w derbach. Miejsce w górnej połowie tabeli nie wiązało się z koniecznością dużych zmian w kadrze, chociaż treningów nie wznowiła część szerokiej kadry. Jesienią głównym problemem była sinusoida formy – zawodnikom Mariusza Zawiły zdarzały się zarówno 3 porażki z rzędu jak i komplet wygranych w 3 kolejkach po sobie. Próba opanowania podobnych wahań w zdobywaniu punktów powinna pozwolić Sidzinie awansować wyżej przy kłopotach kadrowych reszty.
Prognoza: Przejście lidera klasyfikacji strzelców do Suchej Beskidzkiej to hit transferowy lokalnej B-klasy, ale jednocześnie spory kłopot dla Bystrej. To nie jedyna rewolucja w składzie, bo drugą zapoczątkował Karol Szewczyk, który swoim boiskowym doświadczeniem mógłby podzielić się z kilkoma zawodnikami. Kapitan zdecydował się oddać większą rolę młodszemu pokoleniu, a samemu włączać się do gry tylko w alarmowych sytuacjach. W klubie podjęto jeszcze decyzję o zawieszeniu zespołu juniorskiego i przesunięciu młodzieży do seniorskiej piłki, by podreperować skład. Wiosna zapowiada się na mocno przejściową, gdzie wyklarują się pomysły na przyszłe sezony.
Przyszli: Igor Kulka, Damian Radoń, Jakub Kaczmarczyk (juniorzy) Odeszli: Patryk Bala (Babia Góra Sucha Beskidzka)Prognoza: W Osielcu najważniejszym wzmocnieniem było... utrzymanie w składzie Dawida Turka. Trzecim najlepszym strzelcem rundy jesiennej zainteresowana była Sucha Beskidzka, a sam zawodnik uczestniczył w zimowych przygotowaniach podopiecznych Łukasza Miki. Drugie miejsce od końca nie zmienia planów Świtu na obecny sezon – brak spadków z B-klasy pozwoli na bezstresowy rozwój kadry, co w przyszłości może zaprocentować nie tylko w Osielcu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze