Siedem drużyn wzięło udział w niedzielnym I Amatorskim Turniej Koszykówki OPEN o Puchar Dyrektora MOSiR w Zakopanem. Wśród nich znalazła się ekipa Smoków Sucha Beskidzka.
W powiecie suskim próżno szukać klubu z sekcją koszykówki w roli głównej, ale nie oznacza to, że ten sport dla mieszkańców naszego powiatu nie istnieje i nie jest ważny. Jest i widać to chociaż po wynikach, jakie szkolne drużyny z naszego powiatu osiągają w szkolnych zawodach w tym, czy poprzednich latach, gdy nierzadko przecież meldowali się w gronie najlepszych koszykarskich zespołów w Małopolsce.
Jeżeli ktoś się chce rozwijać w tej dyscyplinie, to śmiało może obrać kurs na Wadowice, Bielsko-Biała czy Kraków i tam szlifować swoje umiejętności.
W dalszym ciągu są jednak pasjonaci, którzy rekreacyjnie i amatorsko poświęcają swój czas temu sportowi. Dziewiątka takich "zapaleńców" obrała w niedzielę kurs na Zakopane na zorganizowany przez Miejski Ośrodek Sportu w Zakopanem turniej dzikich drużyn.
Smoki Sucha Beskidzka po dwóch zwycięstwach z Polish Hammers oraz z Ekipą Podwyższonego Ryzyka i porażce z Basket Zakopane, zajęli drugie miejsce w grupie i mogli sposobić się do gry w finale pocieszenia, którego stawką było miejsce trzecie. Ich rywalem była Rabka. Suskie Smoki musiały uznać wyższość drużyny z Rabki i przegrali 36:40.
Smoki Sucha Beskidzka zajęły ostatecznie czwarte miejsce, ale już zapowiadają, że z przyjemnością pojawią się na kolejnych tego typu zawodach.
Drużyna Smoki Sucha Beskidzka wystąpiła w składzie: Krzysztof Baran, Dominik Hajdyła, Kamil Sikora, Paweł Wajdzik, Mikołaj Grabowski, Filip Szmalcel, Bartłomiej Najder, Tomasz Lewek i Tomasz Kulig.
- Cieszę się, że garstka koszykarzy jeszcze jest na naszym terenie. To są głównie uczniowie z Goetla, którzy byli moim uczniami w szkole podstawowej w Suchej. Do tej młodzieży dołączyły jeszcze dwaj pradziadkowie, czyli ja i Tomek Lewek. Pokazaliśmy się z dobrej strony podczas turnieju w Zakopanem. Zabrakło nam skuteczności, może jeszcze jednego zawodnika, żeby jeszcze bardziej powalczyć o trzecie miejsce w Rabce. N pewno było to dla nas dobre doświadczenie i mam nadzieję, że to nie był nasz ostatni turniej - mówi Tomasz Kulig.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze