Chwila nieuwagi i śliska jezdnia – tak, według wstępnych ustaleń, mogło dojść do kolizji w Makowie Podhalańskim. Na ul. Wolności samochód osobowy uderzył w przydrożne barierki. Na szczęście nikt nie został ranny.
Na miejsce zadysponowano służby: straż pożarną, policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Działania zakończyły się szybko – po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i sprawdzeniu uczestników.
Prawdopodobna przyczyna? Śliska nawierzchnia, z którą kierowcy w ostatnich godzinach zmagają się w całym powiecie suskim.
Kolizja w Makowie to tylko jeden z sygnałów, jak trudne warunki panują na drogach. Od wczoraj strażacy z całego powiatu suskiego mają pełne ręce roboty. Mokry śnieg powoduje tzw. okiść śnieżną – ciężkie warstwy śniegu osiadają na gałęziach, które pod naporem potrafią pękać i spadać na jezdnie.
Interwencje dotyczą głównie usuwania połamanych gałęzi i powalonych drzew – zarówno z dróg, jak i z okolic linii energetycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze