Tyle razy już byłem w Beskidzie Żywieckim, a dopiero pierwszy raz trafiłem nа Babią Górę." Te słowa z pewnością znajdą zrozumienie u wielu turystów, którzy odkrywają uroki regionu stopniowo, zostawiając sobie "perły w koronie" na specjalną okazję.
Wizyta tak znanej postaci sceny politycznej w sercu Babiogórskiego Parku Narodowego to dowód na to, że polityka to nie wszystko. W świecie pełnym napięć i sporów, piękno przyrody pozostaje uniwersalną wartością, która potrafi przyciągnąć każdego, niezależnie od poglądów. To także świetna, choć niezamierzona, promocja dla powiatu suskiego i jego największej naturalnej atrakcji.
Babia Góra, znana ze swojej zmiennej pogody i zapierających dech w piersiach panoram, po raz kolejny udowodniła, że jej majestat przyciąga jak magnes. A dla Sławomira Mentzena, jak i dla każdego, kto zdobywa jej wierzchołek, widok ze szczytu z pewnością był nagrodą za cały wysiłek – nagrodą, której nie da się zmierzyć w procentach poparcia.
Ciekawe, kto następny z pierwszych stron gazet zakocha się w widokach z Królowej Beskidów? Jedno jest pewne – góry czekają na wszystkich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak nisko upaść? Zamiast pojechać do Moskwy z happeningiem z okazji Bitwy Warszawskiej postanowił iść tylko w góry.
To teraz jaśnieoświecony pan Prezes! Solo na Babią! Może to będzie nasz lokalny sposób rozwiązywania problemów z politykami którzy zębami trzymają się stołków ;)
Tak nisko upaść? Zamiast pojechać do Moskwy z happeningiem z okazji Bitwy Warszawskiej postanowił iść tylko w góry.