Od wczesnego sobotniego poranka w hali Szkoły Podstawowej nr 1 im. Henryka Sienkiewicza w Makowie Podhalańskim trwały zmagania w ramach kolejnego turnieju piłkarskiego z cyklu Halniak Cup 2024.
Dziś do boju ruszyły skrzaty, czyli zawodnicy urodzeni w latach 2016-2017. Do Makowa Podhalańskiego przyjechało sześć zespołów: MKS Babia Góra Sucha, Naroże Juszczyn, Strzelec Budzów, Skawa Wadowice, KS Bystra i Dąb Tomice. Gospodarze turnieju, czyli Halniak Maków Podhalański wystawili dwie drużyny.
Każda z drużyn zagrała aż siedem meczów, gdyż turniej był rozgrywany na zasadzie "każdy z każdym". Dało to łącznie ilość dwudziestu ośmiu spotkań.
Jak turniej w Makowie Podhalańskim wyglądał okiem trenerów drużyn z Suchej Beskidzkiej i Bystrej Podhalańskiej?
- Gra przez wielu trenerów uznawana jest za najlepszą naukę dla młodych piłkarzy. Zgadzam się z tym w pełni, dlatego cieszę się, że kolejny weekend spędziliśmy na dobrej zabawie z piłka w roli głównej. Tym razem udaliśmy się do sąsiadów za miedzę, czyli na turniej zorganizowany przez MKS Halniak Maków Podhalański. Świetna organizacja turnieju pozwoliła dzieciakom spędzić bardzo dużo czasu właśnie w grze, a także sprawnie rozegrać cały turniej. Myślę, że nagrodą za trud włożony w organizację będą uśmiechy, radość i zadowolenie najmłodszych adeptów piłki nożnej podczas całego trwania rozgrywek - powiedział trener MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Dawid Morkisz.
W samych superlatywach o turnieju w Makowie Podhalańskim wypowiedział się także trener zespołu KS Bystra.
- Zorganizowanie takiego turnieju to nie tylko wyzwanie dla trenera i zarządu. W organizację włączyli się także rodzice, którzy przygotowali wspaniały bufet. To świetna sprawa przy tego typu imprezach. Atrakcją dla dzieci były również medale, które otrzymał każdy zawodnik, był także słodki poczęstunek. Wszystko to sprawiło, że zawodnicy cieszyli się już w trakcie zawodów, że mogli przyjechać do Makowa Podhalańskiego, a po zakończeniu turnieju pytali się o kolejną tego typu imprezę. Kolejny atut to możliwość rozegrania dużej ilości spotkań i minut w stosunkowo krótkim czasie z różnymi rywalami. Brak klasyfikacji końcowej niesie za sobą więcej plusów, chociaż na wyniki przyjdzie przecież czas. Jestem bardzo zadowolony z postawy moich podopiecznych, bo w każdym meczu dominowali i dyktowali warunki gry. Zdobyliśmy 71 goli i straciliśmy ich tylko dziesięć. Dziękuję za zaproszenie trenerom i zarządowi Halniaka i liczę na dalszą wspólną współpracę, dzięki której nasi zawodnicy będą mogli rozwijać swoje umiejętności. Ponadto uważam, że jeżeli kluby mają możliwość zorganizowania tego typu zawodów, to powinni to robić - podsumował trener Dariusz Pustuła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze