Uczta muzyczna, jaką zgotowali w poniedziałkowy wieczór uczniowie i nauczyciele Szkoły Muzycznej I Stopnia w Suchej Beskidzkiej pozostanie na długo w pamięci zaproszonych gości.
Na przystawkę popisy uczniów. Trzeba zauważyć, iż z miesiąca na miesiąc są coraz lepsi! Ich muzyka wypełnia nie tylko uszy, ale też serca! To już nie te nieśmiałe, stremowane dzieciaki, a obeznani ze sceną i publicznością młodzi wirtuozi. Pasja i talent trzymając się za ręce wirowały w rytm, dyktowany im przez młodych wykonawców!
Danie główne to wirtuozeria nauczycieli. Cieszymy się, że tak świetni muzycy, nauczyciele z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie prowadzą nasze dzieci po zawiłych ścieżkach muzyki, odkrywając przed nimi kolejne tajemnice… bo czyż często widujemy piratów dających koncert na cztery ręce?
A na deser? Był i deser! Piosenki śpiewane przez damy dworu, księżniczki, wróżki, czarodziejki, kowbojów, koty, pszczółki, Indian i… sama nie wiem, kogo jeszcze! Chór pod batutą mgr Daniela Mruczka pokazał, że nie tylko umie śpiewać, ale potrafi też rozbawić, nawet wykonawcom trudno było powstrzymać się od śmiechu!
Tak oto muzycy z suskiej szkoły muzycznej udowodnili, że muzyka poważna może być niepoważna, może być wesoła, zabawna a przede wszystkim porywająca.
To był pierwszy taki koncert karnawałowy i mamy nadzieję, że nie ostatni! Gratulujemy nauczycielom i wykonawcom, pokazaliście nam, dotychczasowym laikom i ignorantom kawał dobrej muzyki.
M.B.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze