Reklama


Walczą o Garbarza Zembrzyce

18/06/2020 06:45

Czwarta drużyna na mecie sezonu 2019/2020 w lidze okręgowej, czyli Garbarz Zembrzyce, nie zgłosiła się do tych rozgrywek w nowych rozgrywkach. Czy to koniec drużyny seniorów Garbarza? Okazuje się, że niekoniecznie.

Mówisz Garbarz Zembrzyce, myślisz Józef Karlak. Przez lata to właśnie nazwisko prezesa Garbarza kojarzyło się z zembrzyckim klubem i jego najlepszymi wynikami. I od lat co sezon (a nawet i co pół sezonu) mówi się również o tym, że Karlak przestanie w końcu być prezesem i sponsorem Garbarza. 

Jak udało się nam ustalić, niedawno doszło do spotkania prezesa z zawodnikami i trenerem Zdzisławem Janikiem.  Prezes dał im zielone światło w poszukiwaniach nowych klubów. Najbardziej "rozchwytywany" z zawodników Garbarza Adisa Monsuru już trenuje z IV-ligowymi Wiślanami Jaśkowice i zdobywa gole (bramka w sparingu z Hutnikiem Kraków), chrapkę na kilku zawodników Garbarza mają i kluby z naszej okolicy.

Reklama

Zawodnicy mieli zaproponować, żeby dać sobie szansę przez rundę jesienną, że mogą grać za darmo (w Garbarzu piłkarze od lat mogli liczyć na premię za zwycięstwa i remisy oraz dojazdy na treningi czy spotkania), a w tym czasie trwałyby poszukiwania sponsora, który przejąłby klub. 

Ostatnie dni przyniosły jednak zmiany i seniorzy Garbarza być może zagrają w rozgrywkach ligowych. Według naszych informacji, w najbliższych dniach ma odbyć się spotkanie osób zainteresowanych pomocą Garbarzowi z lokalnymi władzami. Od ich wyników zależą losy drużyny seniorów, ale nie tylko.

Reklama

Warto zaznaczyć, że obecny Garbarz to nie tylko seniorzy, ale też drużyny trampkarzy, młodzików, a także dzieci z roczników 2011-2012, które przychodzą na zajęcia rekreacyjne. Wszystkie te grupy prowadzi Wojciech Lichański.

- Nie odejdę z Garbarza. Zżyłem się z chłopakami, gra tam również mój syn i jestem z nich niesamowicie dumny. To wspaniała rzecz patrzeć, jak się rozwijają, z jaką chęcią przychodzą na zajęcia. Jeżeli będzie potrzeba powołać nowy zarząd, a wszystko na to wskazuje, to z chęcią do niego wejdę. Mam nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy również się w nim znajdą - mówi Lichański.

Reklama

I można powiedzieć, że porusza bardzo poważny problem, z którym zmagają się wszystkie kluby, stowarzyszenia w naszym powiecie, nie tylko piłkarskie, nie tylko sportowe. Coraz mniej osób (z różnych oczywiście powodów) garnie się do pracy społecznej w klubach, coraz mniej jest pasjonatów, którzy kosztem swojego czasu chcieliby zrobić coś dobrego dla lokalnej społeczności. I bywają doceniani dopiero wtedy, gdy ich już zabraknie.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama