W środowy wieczór na stadionie w Lublinie odbędzie się mecz w ramach 1/8 finału Pucharu Polski pomiędzy Motorem Lublin, a Legią Warszawa.
Fatalnie w tym sezonie spisują się zawodnicy Legii Warszawa w rozgrywkach ligowych. W 14. spotkaniach ponieśli aż dziesięć porażek i zaledwie cztery zwycięstwa. Powoduje to, że aktualni mistrzowie Polski znajdują się w strefie spadkowej i jedyną szansą na grę w przyszłorocznej edycji europejskich pucharów jest wygrana w rozgrywkach Pucharu Polski.
W środę o godzinie 20 (transmisja meczu w TVP Sport) legioniści pojadą do Lublina na mecz z II-ligowym Motorem w ramach 1/8 finału PP. Zespół z Lublina w tegorocznej edycji Pucharu Polski wyeliminował I-ligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:0) i innego II-ligowca Pogoń Siedlce (5:0).
W meczu z Legią na stadionie w Lublinie zasiądzie komplet 15 tysięcy widzów. W kadrze dowodzonego przez byłego zawodnika Legii, Marka Saganowskiego na środowy mecz znajdzie się wychowanek Babiej Góry Sucha Beskidzka, Sebastian Rak.
- Jesteśmy w stanie namieszać w tym spotkaniu i na to liczę. Wiem, że będzie nas wspierało wielu kibiców, jeszcze więcej niż na naszym meczu z Ruchem Chorzów (w spotkaniu tym na trybunach zasiadło ponad 9 tys. widzów - przyp. red.). Bardzo się z tego cieszę. Nie ukrywam, że fajnie byłoby się pokazać w takim spotkaniu. Pokonać Artura Boruca? Nic lepszego nie jestem sobie w stanie wyobrazić - powiedział Rak, który nadal czeka na premierowego gola w barwach Motoru Lublin.
Reklama
Rak trafił do zespołu z Lublina z III-ligowej Elany Toruń przed startem obecnego sezonu. 20-latek podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o następne dwanaście miesięcy. '
Po 19. kolejkach, Motor zajmuje ósme miejsce w tabeli z dorobkiem 27 punktów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze