W drugim starcie w zawodach na szosie, pierwszy triumf odniósł Maksymilian Matyasik.
Zawodnik UKS Zawojak Zawoja wziął udział w Trofeo Cinelli 2024 w czeskiej miejscowości Hlohovec. Po zakończeniu wyścigu, Maksymilian Matyasik z rozbrajającą szczerością przyznał, że nie wiedział, jaką taktykę obrać.
Ostatecznie mistrz Polski rodem z Jordanowa w kolarstwie górskim wygrał z ponad 50-sekundową przewagą nad Austriakiem Lorenzem Ludwiczkiem i Słowakiem Oliverem Kalencikiem.
- To był mój drugi start w życiu na szosie, stąd każde kolejne zawody traktuję jako cenne doświadczenie i lekcję na przyszłość. Z tego powodu nie do końca wiedziałem, jak pojechać ten wyścig. Początek był bardzo szarpany, dużo zawodników robiło ataki, przez co jazda była bardzo interwałowa. Pomimo to czułem się świetnie, więc 16 km do mety zaatakowałem, narzuciłem mocne tempo i odjechałem. Po szybkim i mocnym wyścigu, ze średnią prędkością 40 kilometrów na godzinę, na metę wjeżdżam w roli zwycięzcy - podsumował wyścig Matyasik.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze