Do groźnie wyglądającego wypadku, który zmroził krew wielu kierowcom doszło pomiędzy Makowem i Suchą. Niejeden zmotoryzowany podejrzewał, że w rejonie sklepu Elmak doszło do potrącenia rowerzysty.
Prawda okazała się zgoła odmienna. Rowerzysty nikt nie potrącił. Cyklista wywrócił się sam. Jeden z kierowców zatrzymał się i miejsce wypadku „oznaczył” staniem na światłach awaryjnych. Po chwili dotarły wezwane służby ratunkowe oraz policja. Wówczas okazało się, że życie poszkodowanego nie jest zagrożone. Niemniej został odwieziony do szpitala. Z czasem okaże się czy mężczyzna był trzeźwy. Policjanci muszą poczekać na wynik badania krwi, którą pobrano, gdyż poszkodowany i zarazem sprawca wypadku nie przeszedł tradycyjnego testu, zwanego powszechnie dmuchaniem w balonik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze