Choć najwięcej mówi się o akcjach ratowniczych prowadzonych w Tatrach, to i w innych polskich masywach ich nie brakuje. Nierzadko skomplikowane, wymagające od ratowników kondycji i wiedzy przeprowadzane są w paśmie babiogórskim. A, że łatwo na zboczach Diablaka nie jest przekonali się uczestnicy niedawnego szkolenia.
W zimowych warsztatach, które trwały od 11 do 13 stycznia wzięli udział medycy z GOPR, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz z pododdziałów kontrterrorystycznych policji. Wśród tych pierwszych byli ratownicy górscy posiadający jednocześnie uprawnienia ratowników medycznych z GOPR Beskidy, GOPR Bieszczady, Grupy Jurajskiej GOPR, Grupy Krynickiej GOPR oraz Grupy Podhalańskiej GOPR. Pod lupę zostały wzięte medyczne aspekty typowo zimowych wypadków. Bazą szkolenia było schronisko górskie na Markowych Szczawinach, zajęcia praktyczne realizowano w masywie Babiej Góry
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze