Reklama


Radni dowiedzieli się, że mają milczeć o zmianie

09/03/2020 13:33

Dziwne rzeczy dzieją się w Jordanowie. W piątek (6 marca) odwołany został dotychczasowy prezes zarządu spółki Wodociągi Jordanowskie, a na jego miejsce powołano nową osobę. W samym tym wydarzeniu nie byłoby nic niepokojącego, gdyby nie otoczka towarzysząca całej sprawie.

 

Spółka z o.o. Wodociągi Jordanowskie powstała dwa lata temu, aby przejąć obowiązki referatu w magistracie, który zajmował się kwestiami związanymi z gospodarką wodno-ściekową na terenie miasta. Jej jedynym udziałowcem jest samorząd Jordanowa. Gdy zmieniły się władze miasta, doszło do zgrzytów między nimi a prezesem zarządu spółki Tomaszem Janowcem. Burmistrz Andrzej Malczewski już ponad pół roku temu złożył wniosek o odwołanie go ze stanowiska, jednak później się z tego wycofał, ponieważ ówczesna rada nadzorcza Wodociągów Jordanowskich postanowiła w związku z tym złożyć rezygnację. - Nie można było doprowadzić do sytuacji, że spółka zostanie bez prezesa i rady nadzorczej, bo groziło to komisarzem sądowym – tłumaczył włodarz na jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miasta Jordanowa.

Reklama

W końcu jednak doszło do tego, że Tomasz Janowiec musiał odejść. 6 marca rada nadzorcza spółki powołała na zajmowane dotychczas przez niego stanowisko Tomasza Wilgierza. Dziwnym trafem nowy prezes jest mężem krewnej przewodniczącego Rady Miasta Konrada Turchana. Niedawno opisaliśmy kontrowersyjny remont drogi w Jordanowie, która prowadzi między innymi do domu tejże pary. Kolejne korzyści spadające na tę samą osobę nie mogły przejść w mieście niezauważone. Co więcej, Konrad Turchan sam rozniecił zainteresowanie całą sprawą, w dniu zmiany prezesa wysyłając do radnych miejskich SMS-y z prośbą, aby nie informowali mediów o zaistniałej sytuacji, dopóki nie odbędzie się posiedzenie Komisji Finansów Rady Miasta, podczas którego Tomasz Wilgierz przedstawi własną wizję rozwoju spółki.

Konrad Turchan przyznaje, że żona Tomasza Wilgierza jest z nim spokrewniona, aczkolwiek tylko w trzecim pokoleniu. – Ale z panem Tomaszem nie łączą mnie żadne więzy krwi. Ponadto, przewodniczący Rady Miasta nie ma żadnego wpływu na wybór prezesa spółki komunalnej – podkreśla, odsyłając nas do przepisów regulujących te kwestie. Oczywiście, prawdą jest, że o składzie zarządu spółki z o.o. decyduje bezwzględną większością głosów zgromadzenie wspólników lub rada nadzorcza, tak jak to się odbyło w tym konkretnym przypadku. Ale jedynym udziałowcem Wodociągów Jordanowskich jest miasto, trudno zatem uwierzyć, że jego władze nie mają żadnego wpływu na wybór prezesa. Chcieliśmy porozmawiać na ten temat z burmistrzem Jordanowa, ale nie udało nam się do niego dodzwonić.

Reklama

Przewodniczący Rady Miasta przekonuje również, że Tomasz Wilgierz nie skorzystał na remoncie drogi, o którym ostatnio pisaliśmy, bowiem do domu, w którym mieszka nowy prezes spółki, nie prowadzi asfaltowa droga. – Wyremontowany odcinek ulicy to około osiemdziesiąt metrów, a żeby dojechać do pana Tomasza Wilgierza, trzeba skręcić w lewo i przejechać jeszcze drugie osiemdziesiąt czy nawet dziewięćdziesiąt metrów bitej drogi – informuje. Konrad Turchan przyznaje jednak, że prosił radnych o nieujawnienie od razu wieści o zmianie prezesa. – Uznałem, iż po posiedzeniu Komisji Finansów łatwiej będzie wyjaśnić mediom, dlaczego doszło do takiej sytuacji. Chciałem, aby obyło się bez niepotrzebnych domysłów. Ale to była tylko taka luźna sugestia – twierdzi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama