Poznaliśmy pierwszego finalistę rozgrywek Pucharu Polski podokręgu Wadowice. Jest nim Tempo Białka.
W środowe popołudnie Tempo Białka zagrało na wyjeździe ze Skawą Wadowice. Jeżeli gospodarze chcieli wziąć rewanż za niedawną ligową porażkę 1:5, to się zawiedli. To zespół z Białki prowadził do przerwy 2:0, a w drugiej połowie dołożył jeszcze jednego gola.
W 8. minucie Norbert Jaszczak podaje do Dawida Janeczka, a ten otwiera wynik spotkania. Dziewięć minut później świetną szansę na podwyższenie rezultatu miał Michał Capar - wychowanek Tempo Białka oddał dobry strzał, ale akurat trafił w miejsce, gdzie był golkiper Skawy.
Pięć minut później Tempo miało rzut karny - po strzale Dawida Kamińskiego piłka trafiła w rękę jednego z zawodników Skawy. Jedenastki nie wykorzystał Krzysztof Piekarczyk - piłka zatrzymała się na słupku.
Przewaga Tempa nie malała. Napór gości również. W 26. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę między sobą rozegrali Michał Gruca i Kamiński. Ten drugi dośrodkował w pole karne wprost do Pawła Marka. Efekt to drugi gol dla gości.
Nic nie zapowiadało zmiany oblicza spotkania także w drugiej połowie. W 53. minucie bramkarz Skawy sfaulował szarżującego Janeczka i goście mieli kolejny rzut karny. Tym razem do ustawionej na jedenastym metrze piłki podszedł Szymon Jeziorski i się nie pomylił,
Tymczasem gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną zakończoną dośrodkowaniem w pole karne. Do piłki doszedł były zawodnik Tempo, Klemens Drobniak i zdobył gola dla gospodarzy.
Skawa uwierzyła, że jeszcze nie wszystko jest dla niej stracone w tym spotkaniu. W 72. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłka spadła na 16 metr wprost na nogę Marcina Szczurka. Po chwili Skawa miał już tylko jednego gola mniej od białczan.
Jakby nieszczęść było mało dla gości, czerwoną kartkę obejrzał Kamiński. Tempo jednak broniło się mądrze i ostatecznie wygrało 3:2.
- Cieszymy się z awansu do finału, chociaż będę powtarzał, że najważniejsza jest dla nas liga. Wróciło kilku nieobecnych wcześniej zawodników, niebawem powinien do nas dołączyć Adam Palarczyk i nasza kadra będzie silniejsza personalnie - powiedział trener Marcin Sadko.
Tempo Białka melduje się zatem w finale Pucharu Polski i czeka na rywala, którym będzie ktoś z pary Beskid Andrychów - Orzeł Ryczów (mecz został przełożony na środę 13 września na godzinę 19).
Skawa Wadowice - Tempo Białka 2:3 (0:2)
Gole dla Skawy: Drobniak, Szczurek.
Gole dla Tempo: Janeczek, Marek, Jeziorski (k.)
Czerwona kartka: Kamiński (Tempo).
Skład Tempo: Kostka - Gruca, Groń, Marek, Capar (60' Lenik), Basiura, Jeziorski, Piekarczyk (75' Wacławik), Jaszczak, Kamiński, Janeczek (58' Polak).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze