48 godzin po zakończeniu spotkania derbowego z Babią Góra Sucha Beskidzka, ponownie na boisko musieli wyjść zawodnicy Naroża Juszczyn. Pierwsza połowa meczu ze Skawą Wadowice była bardzo dobra w wykonaniu gospodarzy i nie chodzi tylko o to, że podopieczni Zdzisława Gacka prowadzili 2:0.
Mimo porażki po rzutach karnych ze Skawą Wadowice, mecz ten można zapisać na ogromny plus dla podopiecznych Zdzisława Gacka. Morale musiało w drużynie Naroża pójść zdecydowanie do góry po niedzielnym, słabym występie z Babią Górą! Ozdobą spotkania był przedniej urody gol zdobyty z rzutu wolnego autorstwa Sebastiana Kuszyka.
Podobnie jak pucharowy mecz z Dębem Sidzina, tak i starcie ze Skawą Wadowice zostało potraktowane przez trenera Gacka jak kolejna jednostka treningowa. Najlepszym tego dowodem było to, że po pierwszej połowie w szatni zostali Sebastian Kuszyk oraz Maciej Banik. Naroże najważniejszy mecz w tym tygodniu ma przecież w sobotę w Rajsku. Treningowo mecz pucharowy potraktowała również Skawa, która z kolei jutro ma normalny trening przygotowujący do sobotniego, ligowego spotkania z Victorią Jaworzno.
Zanim jednak przerwa, to należy podkreślić, że w wyjściowym składzie Naroża po raz pierwszy znaleźli się bramkarz Łukasz Gaudyn, Kacper Makusek oraz Karol Słowik. I cała trójka zaprezentowała się z naprawdę korzystnej strony. Najbliżej wywalczenia miejsca w wyjściowym składzie bez wątpienia jest wszędobylski Makusek. Rywalizacja powinna zresztą cechować czołowe ligowe kluby, a takim przecież jest Naroże w okręgówce.
Gospodarze mogli i powinni zaskoczyć Skawę już w pierwszej akcji - sytuacji sam na sam z Jakubem Kutkiewiczem nie wykorzystał Mateusz Smyrak. Po drugim celnym strzale Naroża, piłka zatrzepotała już w bramce Skawy. Sebastian Kuszyk popisuje się w 31. minucie świetnym uderzeniem z rzutu wolnego i gospodarze wychodzą na prowadzenie. W 45. minucie skuteczny pressing zawodników Naroża spowodował, że piłkę przejął Kuszyk, podciągnął z nią kilka metrów i strzelił na bramkę gości. Piłka jeszcze odbiła się od Wojciecha Chrapli i wpadła do bramki. 2:0!
W drugiej połowie Skawa zdobyła dwa gole po uderzeniach głową i tym samym doprowadziła do wyrównania. W ostatnich minutach Naroże grało w 10-tkę po czerwonej kartce dla Dominika Bazińskiego. Gospodarzom udało się dotrwać do jedenastek, a w nich lepsi byli przybysze z Wadowic.
Mimo że spotkanie zostało potraktowane mocno sparingowo przez obie drużyny, to było na co popatrzeć. Naroże zaprezentowało wachlarz dobrze znanych z poprzedniego sezonu zagrań. Trener Gacek przyznał zresztą, że porażka z Babią Górą nie spowoduje zmiany filozofii gry czy niepotrzebnej nerwowości w zespole z Juszczyna. I bardzo dobrze.
ZDZISŁAW GACEK (TRENER NAROŻA JUSZCZYN)
Naroże Juszczyn - Skawa Wadowice 2:2 (2:0) k.2:4
Gole dla Naroża: S. Kuszyk (dwa).
Gole dla Skawy: Rzeszutko, Filek.
Czerwona kartka: Baziński (Naroże).
Składy:
Naroże: Gaudyn - Grzechynka, Baziński, Derek, Słowik, Bierówka, S. Kuszyk (46' K. Kuszyk), Świder, Smyrak, Makusek, Banik (46' Sapoń). Grali także: Olszówka.
Skawa: Kutkiewicz - Woźniak, Żak, Chrapla, Żuk, Mikołajek, Rzeszutko, Mikołajek, W. Jończyk, Świerczyński, Trzupek, Serwin. Grali także: B. Jończyk, Filek, Piwowarczyk, Vinnik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze