Reklama


(AKTUALIZACJA) Puchar Polski: Halniak gra dalej, siedem goli w Grzechyni

19/08/2015 05:28

W IV rundzie piłkarskiego Pucharu Polski podokręgu wadowickiego do gry weszły drużyny z IV i III ligi. Halniak Maków Podhalański swoje spotkanie rozegrał już we wtorek na wyjeździe z A-klasowym Zniczem Sułkowice Bolęciną. Dziś o 17:30 w Grzechyni Grom podejmie Garbarza Zembrzyce.

Wygrali najmniejszym nakładem sił

Po dwóch kolejkach w IV-lidze Halniak ma na koncie zero punktów. W sobotę do Makowa przyjedzie Wiślanka Grabie i zdecydowanie to spotkanie jest numerem jeden w tygodniowych przygotowaniach drużyny z Makowa. Trener Piotr Stach postanowił jednak nie odpuszczać całkowicie pucharowego starcia, bo w porównaniu do przegranego w sobotę spotkania ze Spójnią (3:2) w wyjściowym składzie na mecz ze Zniczem znalazło się pięciu zawodników: Kamil Mokwiński, Kamil Dyduch, Mateusz Król, Dawid Szymula i Dawid Polak, a kolejni wchodzili z ławki. Halniak wreszcie zdobył kilka goli, wygrał trzema golami. Ze Zniczem to był "trening", prawdziwy mecz czeka Halniaka w sobotę.

Reklama

Znicz Sułkowice-Bolęcina - Halniak Maków Podhalański 1:4 (1:2)

Gole dla Halniaka: Szymula (dwie), Polak, Kozioł.

Skład Halniaka: Rechul - Gruca, Kozieł (46" Lozniak), Konrad Burliga, Mokwiński (46" Furman), Dyduch( 46" Kikla), Król, Bobek. Szymula, Kacper Burliga, Polak (75" Kmak).

Grom się postawił

Dopiero rzut karny wykonywany w ostatnich minutach zapewnił Garbarzowi Zembrzyce awans do kolejnej rundy pucharu Polski. Na boisku w Grzechyni przez moment nawet pachniało sensacją, bo Grom potrafił wyjść z wyniku 0:1 na 2:1. Ale po kolei.

Reklama

- Z jednej strony był to dla nas trening. Z drugiej graliśmy tak, żeby awansować dalej - powiedział po zakończeniu spotkania trener Garbarza Zdzisław Janik.

- Wygrała drużyna lepsza, chociaż wynik jest bardzo stykowy. Możemy się cieszyć z naszej postawy, bo pokazaliśmy to, z czego słynie nasza drużyna. Byliśmy ambitni i walczyliśmy do końca. Żeby uzyskać przewagę z Gromem na boisku w Grzechyni, trzeba naprawdę dobrze "klepać" piłkę. I Garbarz to robił - przyznaje Stanisław Klimala, opiekun Gromu Grzechynia.

Reklama

Do przerwy goście prowadzili 1:0 po bramce zdobytej przez Tymoteusza Chodźkę. Zawodnik Garbarza przymierzył z prawej strony po długim rogu. Grom miał też swoje okazje w tej części gry m.in. groźnie z rzutu wolnego strzelał Piotr Surmiak. Druga odsłona rozpoczęła się fantastycznie dla miejscowych. Najpierw Tomasz Czubin na raty, ale wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Garbarza. Na 2:1 podwyższył Łukasz Krupczak, który po wznowieniu gry z autu strzałem głową pokonał Wieczorka. - Jesteśmy groźni w Grzechyni przy stałych fragmentach gry. Łukasz rzadko zdobywa gole głową, ale z Garbarzem mu się udało - przyznał Klimala.

Garbarz ruszył do odrabiania strat. Najpierw Adrian Sadowski zdecydował się na strzał z woleja z 20. metrów i piłka odbiwszy się jeszcze od słupka zaskoczyła golkipera Gromu. Na 3:2 podwyższył Kamil Natkaniec, który przy linii bocznej wygrał pojedynek jeden na jeden z zawodnikiem Gromu i strzałem w krótki róg pokonał Polaka. - Nasz młody bramkarz mógł się lepiej zachować przy tej sytuacji. Obawiałem się o jego występ z IV-ligowcem. Zagrał w całym meczu jednak bardzo dobrze i wybronił kilka groźnych strzałów - pochwalił swojego podopiecznego Klimala.

Reklama

Do wyrównania doprowadził Wojciech Paleczny, dla którego ostatnie dni są niczym z bajki. Najpierw zadebiutował w spotkaniu z Dębem Sidzina i wpisał się na listę strzelców. Teraz 17-latek po rzucie rożnym wykonywanym przez Rafała Dyrcza huknął z woleja nie do obrony.

W końcówce Garbarz przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść skutecznie wykonując jedenastkę. Drugiego gola w środowe popołudnie zdobył Adrian Sadowski. - Gramy dalej, chociaż na pewno musimy popracować nad grą obronną. W lidze w dwóch meczach straciliśmy siedem goli, teraz w Grzechyni cztery - wylicza Janik.

Reklama

- Mieliśmy kłopot, żeby grać co trzy dni. Mówię tu zarówno o zawodnikach - przecież w ekstraklasie narzekają na taką częstotliwość gier, a co dopiero w B-klasie, jak i o klubowych finansach. Czy rozmawiałem z trenerem Janikiem o meczu? Raczej nie. Pogratulowałem zwycięstwa - dodał Stanisław Klimala.

Grom Grzechynia - Garbarz Zembrzyce 3:4 (0:1)

Gole dla Gromu: Czubin. Krupczak, Paleczny.

Gole dla Garbarza: Adrian Sadowski (dwie), Chodźko, Natkaniec.

Składy:

Grom: Polak - Dyrcz, B. Kudzia I, Paweł Surmiak, Urbański (65" Bogacz), Krupczak (80" B. Kudzia II), Pieróg (46" Miehle), M. Surmiak, Ceremuga (75" Paleczny), Czubin, Piotr Surmiak.

Reklama

Grbarz: Wieczorek - Burliga, Sałapatek (50" Harańczyk), Mitka, Marek, Adrian Sadowski, Artur Sadowski, Kuz, Natkaniec, Chodźko, Tomaczk.

Kiedyś musiała nadejść

Pierwszej ligowej porażki doznał Jordan Jordanów. Drużyna z Jordanowa przegrała ze Skalnymi Zaskale 3:1. - Do przerwy byliśmy zespołem słabszym. Dostaliśmy bramkę do szatni. W drugiej mecz się wyrównał, ale to gospodarze na kwadrans przed końcem spotkania zdobyli gola - mówi Zdzisław Gacek, szkoleniowiec Jordana.

Przy stanie 2:0 dla gospodarzy idealną okazję do zdobycia kontaktowego gola miał Adam Wójtowicz. - Nie trafił w bramkę z pięciu metrów - powiedział Gacek.

Reklama

Kiedy na 10 minut przed zakończeniem spotkania Marek Hodana w polu karnym faulował napastnika Skalnych, sędzia nie miał wyjścia i musiał wskazać na jedenastkę. Karnego na gola zamienił sam poszkodowany.

W 89. minucie drugą żółtą kartkę, w konsekwencji czerwoną, zobaczył Paweł Romaniak. To była jego czwarta kartka w tym sezonie i w sobotę z Przełęczą Łopuszną nie wystąpi. Szansę debiutu przed jordanowską publicznością może za to otrzymać Wojciech Funek. Zawodnik mający za sobą przeszłość m.in. w III-ligowym Dalinie Myślenice zadebiutował w środowe popołudnie w drużynie z Jordanowa. - Liczę na niego, chociaż nie jest do końca przygotowany i brakuje mu sił. Z każdym treningiem i meczem będzie coraz lepiej wyglądał - nie ma wątpliwości Zdzisław Gacek.

Reklama

Skalni Zaskale - Jordan Jordanów 3:1 (1:0)

Gol dla Jordana: Sochacki.

Skład Jordana: Piosek - Kołodziejczyk, Hodana, F. Tyrpa, Kulak, Sochacki, Kołodziej (70" Funek), Brzana (80" Kowalcze), Paś (67" Wójtowicz), G. Tyrpa, Romaniak.

Pozostałe spotkania w ramach IV rundy Pucharu Polski:

Sokół Przytkowice - Iskra Klecza Dolna 0:1

Halniak Targanice - Beskid Andrychów 0:1

Relaks Wysoka - Kalwarianka Kalwaria 4:1

Victoria Półwieś - Orzeł Ryczów 1:3

Orzeł Wieprz - Sosnowianka Stanisław Dolny 1:6

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama