Czwarte, ostatnie spotkanie w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski podokręgu wadowickiego jest najbardziej interesujące z perspektywy kibica w naszym powiecie.
Skawa Wadowice (wygrana z Sokołem Przytkowice 4:3), Halniak Targanice (zwycięstwo nad Beskidem Andrychów 4:3), Orzeł Ryczów (walkower z Huraganem Inwałd) - to trójka zespołów, która zapewniła sobie prawo gry w półfinale Pucharu Polski. Czwartą drużynę wyłoni środowy mecz pomiędzy Babią Górą Sucha Beskidzka, a Tempem Białką.
W poprzedniej edycji PP los połączył Babią Górę i Tempo w IV rundzie. Po dwóch trafieniach Jarosława Madziały, jednym Pawła Mentla i Jana Woźnego oraz golem samobójczym, białczanie zwyciężyli 5:3. Po stronie Babiej Góry na listę strzelców wpisali się Maciej Stróżak, Dawid Sumera i Przemysław Burliga. Emocje jednak były w tamtym meczu do końca, bo chociaż Tempo posiadało w przekroju całego spotkania zdecydowaną przewagę, a Babia Góra kończyła spotkanie z dziewięcioma młodzieżowcami w składzie, to w 89. minucie Burliga doprowadził do wyrównania 3:3. W doliczonym czasie gry Madziała raz i samobój dwa i Tempo wygrywa w stosunku 5:3. Odświeżyć pamięć o tamtym meczu można szybko i łatwo zrobić klikając TUTAJ.
Czy na takie emocje powinni przygotować się kibice, którzy w środowe popołudnie pojawią się na stadionie w Suchej Beskidzkiej? Przynajmniej na papierze, jest to mocno wątpliwe. Babia Góra gra mocno w kratkę (chociaż akurat u siebie nie najgorzej - dwie wygrane i porażka), a do tego ma poważne problemy kadrowo-zdrowotne. W ostatnim meczu ligowym z Żarkami na ławce rezerwowych było dwóch bramkarzy, młodzieżowiec Szymon Marczyński i trener Łukasz Mika. Kto wszedł na plac gry? Na ostatni kwadrans trener Babiej Góry. Czy ponownie zatem na boisku zobaczymy w drużynie Babiej Góry więcej niż zazwyczaj młodzieżowców? Jest to bardzo niewykluczone.
Nieprzypadkowo klasę wyżej jest Tempo Białka, które co prawda jeszcze płaci frycowe w IV-lidze (porażki w Jawiszowicach i Oświęcimiu wcale nie musiały się przecież wydarzyć), ale generalnie można podopiecznych Marcina Pasionka za start w tych rozgrywkach pochwalić. Mecz z Babią Górą zostanie z jednej strony potraktowany jak kolejna jednostka treningowa, bo o wiele ważniejszy jest najbliższy ligowy mecz ze Słomniczanką i kolejne. Niektórzy zawodnicy mecz z Babią Górą mogą mocno potraktować jako próbę przekonania do siebie trenera Pasionka, więc nie trzeba ich specjalnie do niczego motywować. Słowo też należy się sytuacji zdrowotnej w Białce, która nie jest optymalna.
Brutalna prawda jest taka, że mecz ten nie jest nikomu na rękę. Grać jednak trzeba.
PUCHAR POLSKI PODOKRĘGU WADOWICKIEGO
Babia Góra Sucha Beskidzka - Tempo Białka / śr. 08.09.2021 godz. 17:00
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze