Choć lato dawno za nami, to na górskich szlakach nadal panuje duży ruch. Niestety nie wszyscy turyści bezpiecznie docierają do celu swojej wędrówki. W ostatnich dniach doszło do kilku wypadków w paśmie babiogórskim i do akcji ruszali ratownicy GOPR.
W poniedziałek 18 października wczesnym popołudniem na trasie rowerowej w rejonie Mosornego Gronia wskutek wywrócenia się, obrażeń jamy brzusznej doznał rowerzysta. Dzień później o 18.10 w trudnodostępnych obszarach leśnych Babiogórskiego Parku Narodowego urazu stawu kolanowego doznała pracownica naukowa prowadząca badania terenowe.
W środę 19 października miał miejsce kolejny wypadek. Ze szlaku prowadzącego na Cyl (Mała Babia Góra) dotarła prośba o pomoc od osoby, która w wyniku upadku doznała urazu stawu kolanowego. W czwartek goprowcy interweniowali trzykrotnie. O poranku z rejonu przełęczy Brona dotarło wezwanie o osobie z niewydolnością oddechową oraz o poszkodowanej zgłaszającej problemy ze stawami biodrowymi. Po południu ratownicy nieśli pomoc osobie z urazem stawu kolanowego.
W piątek, 22 października, następny wypadek wydarzył się na Mosornym Groniu. W wyniku upadku rowerzysta doznał urazu stawu kolanowego. 22 godziny później inny turysta uskarżał się na problemy kardiologiczne, a w niedzielę kolejny doznał uraz stawu skokowego w rejonie Przełęczy Brona.
W poniedziałek ratownik dyżurny z SR Markowe Szczawiny otrzymał zgłoszenie o osobie, która na samym szczycie Babiej Góry doznała urazu kończyny dolnej. Na miejsce dotarli: ratownik dyżurny oraz zespół ratowników z Sekcji Operacyjnej Babia Góra i po zabezpieczeniu urazu, rozpoczęli ewakuację ratowanego na Kościółki, gdzie nastąpiło przekazanie załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze