Kolejnym stadionem, który odwiedzamy w ramach cyklu "Powiatowe stadiony" jest ten w Sidzinie, na którym swoje spotkania rozgrywa miejscowy Dąb.
W lutym 2005 został założony klub Dąb Sidzina. Na spotkaniu założycielskim pojawiło się ponad 20 osób, ale "twarzą" nowego klubu, czytaj osobami odpowiedzialnymi za papierologię, była trójka: Stanisław Talapka, aktualny radny gminy Bystra-Sidzina, Stefan Lachner pierwszy prezes klubu z Sidziny oraz Marcin Maj, który w grudniu 2006 roku przejął stery w klubie i jest prezesem Dębu Sidzina do dziś.
- Kiedy jeszcze byłem uczniem szkoły podstawowej, to pamiętam, że na boisku koło szkoły były dyrektor naszej placówki pasł owce, a kiedy zbieraliśmy się z kolegami popołudniami, żeby zagrać tam w piłkę, to byliśmy przez niego przepędzani (śmiech). Okres szkoły średniej to już nieco inne granie, bo wraz z kolegami składaliśmy się na paliwo, wsiadaliśmy do żuka z plandeką i jechaliśmy grać na boisko w Juszczynie czy do Piotrowic koło Andrychowa, gdzie zapraszał nas były katecheta. W tamtym czasie było naprawdę wielu chętnych do gry w piłkę nożną, a boisko, które mieliśmy w Sidzinie, było dla nas za małe. Zaczęło pojawiać się hasło, żeby stworzyć drużynę. W ten sposób zawiązał się komitet, niebawem powstał klub. Od momentu założenia klubu, przez półtora roku musieliśmy grać poza Sidziną. Naciskaliśmy w sprawie boiska wójta Aureliusza Kanię, bo skoro jest klub to pasowałoby, żeby miał gdzie rozgrywać swoje spotkania i nie jeździć poza Sidzinę. Koło szkoły podstawowej był teren, który się idealnie nadawał do powstania boiska. Ułatwieniem było to, że był to teren gminny. Zanim jednak to nastąpiło, w naszym premierowym sezonie 2005/2006 w C-klasie rozgrywaliśmy swoje spotkania w Juszczynie. Wreszcie 23 lipca 2006 zostało uroczyście otwarte boisko w Sidzinie. Z tej okazji został rozegrany turniej o Puchar Wójta Gminy Bystra-Sidzina. Wzięły w nim udział trzy drużyny: Dąb Sidzina, KS Bystra i zespół z Jeleśni, który przyjechał do Sidziny na zaproszenie wójta Kani. Boisko miało być gminne i początkowo spełniało swoją funkcję - w jeden weekend grał na nim Dąb, w następny Bystra (od 2015 Bystra przyjęła nazwę Bystra Podhalańska - przyp. red.). Rozegraliśmy na nim tylko pół rundy, bo niebawem zostało zamknięte na dwa lata z powodu prac modernizacyjnych związanych m.in. z drenażem. W 2007 i 2008 roku wynajmowaliśmy stadiony w Juszczynie i Naprawie, żeby rozgrywać ligowe spotkania. Na stadion w Sidzinie wróciliśmy w lutym 2009 roku i od tamtego momentu na nim rozgrywamy spotkania - mówi prezes Marcin Maj.Reklama
Ten jeden, jedyny mecz, który zapadł najbardziej w pamięci prezesowi Majowi, to spotkanie z Bystrą Podhalańską rozegrane z okazji wspomnianego turnieju o puchar wójta.
- To było pierwsze oficjalne spotkanie na stadionie w Sidzinie i od razu były to derby z Bystrą. Robiło wrażenie to, że jesteśmy z jednej gminy i wreszcie mamy gdzie grać. Mecz był toczony w przyjacielskiej atmosferze. Wynik? 1:1, a gola dla Sidziny zdobył Jarosław Kostka. To było gol wyrównujący. Całkiem niedawno Jarek, który także był obecny przy zakładaniu klubu, ponownie przeszedł do historii Dębu za sprawą bramki zdobytej w doliczonym czasie gry spotkania z Jubilatem Izdebnik w ostatniej kolejce sezonu 2021/2022. Dzięki temu trafieniu, Dąb po raz pierwszy w swojej historii awansował do A-klasy jako zwycięzca ligi. Jarek już zawiesił karierę zawodniczą, ale dalej działa na rzecz naszego klubu. Wracając do turnieju, to wygrała go drużyna z Jeleśni, która zremisowała z Bystrą 1:1 i pokonała nas 2:1 - dodaje Marcin Maj.Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze