Podczas niedawnego spotkania samorządowców z powiatu suskiego z marszałkiem województwa Łukaszem Smółką, które odbyło się na zamku suskim, poruszono temat wojewódzkiego transportu zbiorowego. Przedstawiono przy tym ideę uruchomienia jednej, a w zasadzie dwóch linii autobusowych, które weszłyby do siatki Małopolskich Linii Dowozowych (MLD).
Uczestniczący w spotkaniu z marszałkiem Łukaszem Smółką i radną wojewódzką Danutą Kawą zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury Drogowej i Transportu Krystian Zieliński, omawiając funkcjonowanie wojewódzkiego transportowego zbiorowego, wskazał, że znaczącą rolę odgrywają w nim Małopolskie Linie Dowozowe (MLD). Stanowią uzupełnienie dla sieci połączeń kolejowych. W ubiegłym roku MLD przewiozły łącznie około 2 mln pasażerów, a w bieżącym według szacunków ma to być już ponad 4,5 mln osób.
W dalszej części wystąpienia Krystian Zieliński poinformował, że Urząd Wojewódzki Województwa Małopolskiego rozważa uruchomienie w przyszłym roku kolejnej linii, a w zasadzie… dwóch. Na trasie Skawina – Sułkowice – Harbutowice – Budzów – Zembrzyce – Sucha Beskidzka – Maków Podhalański – Zawoja Policzne miałoby być wykonywanych od poniedziałku do piątku 6 kursów, w soboty 4, a w niedziele 2. Ponadto codziennie (od poniedziałku do niedzieli) wykonywany byłby jeszcze jeden kurs, a nie do Zawoi Policzne, lecz Zawoi Markowej.
Realizacja przedsięwzięcia uzależniona będzie jednak między innymi od pozyskania dofinansowania z Funduszu Przewozów Autobusowych, ale i zainteresowania ze stron samorządów gminnych. Bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Według szacunków roczny koszt utrzymania połączeń wyniósłby około 1,8 mln zł. UMWM planuje pozyskać na ten cel 1 mln zł ze wspomnianego Funduszu Przewozów Autobusowych, a pozostałe 830 tys. zł samorządy gminne miałyby wziąć na swoje barki, ponoszą je proporcjonalnie do długości trasy w ich gminie. I tak w przypadku Zawoi to 21 proc., co daje kwotę 174 tys. zł, Makowa Podhalańskiego – 14 proc. (116 tys. zł), Suchej Beskidzkiej – 9 proc. (74 tys. zł), Zembrzyc – 7 proc. (58 tys. zł), Budzowa – 14 proc. (116 tys. zł).
Pieniądze to jedno, a drugim problemem jest zapotrzebowanie na tego rodzaju transport. O ile miejscowości w gminach Zawoja, Maków Podhalański czy Budzów nie posiadają połączenia kolejowego z Krakowem, tak Zembrzyce i Sucha Beskidzka już tak. Po rewitalizacji tej trasy czas przyjazdu pociągiem pomiędzy tymi miejscowościami a stolicą województwa jest bardzo konkurencyjny w porównaniu z transportem kołowym. Stąd samorządy nie muszą być zainteresowane dotowaniem linii autobusowej. Natomiast gotowość jej finansowania wyraził wójt Stryszawy Rafał Lasek, który jednak – co oczywiste- zasugerował, że druga z linii zamiast dublować się z pierwszą mogłaby zostać skierowana właśnie do Stryszawy.
Na inny aspekt sprawy zwróciła natomiast uwagę Danuta Kawa. Zasugerowała, że autobusy powinny dojeżdżać nie do Skawiny, lecz do Krakowa, gdyż właśnie stolica województwa jest głównym celem. Jej zdaniem należy zastanowić się nad takim rozwiązaniem. Zastępca dyrektora Departamentu Infrastruktury Drogowej i Transportu nie uważa tego ze dobry krok. Tłumaczy, że w godzinach porannych autobusy stałyby w korkach przy wjeździe do Krakowa, a po południami przy wyjeździe z tego miasta. Tymczasem Skawina jest dobrze skomunikowana z Krakowem i korzystający z MLD mieliby możliwość przesiadki w niej i tym sposobem mogliby sprawniej docierać do grodu Kraka. Ponadto np. w Krzywaczce mogliby przesiąść się na linię MLD obsługującą trasę Kraków – Kęty.
Zatem czas pokaże czy Małopolska Linia Dowozowa będzie przebiegała przez powiat suski, a jeżeli tak to przez jakie miejscowości zostanie wytyczona.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze