Do poważnego wypadku doszło wieczorem w Makowie Podhalańskim przy wjeździe do centrum miasta od strony Suchej Beskidzkiej. Jego okoliczności wciąż są ustalane przez policjantów.
Około 18.00 na drodze krajowej 28 na wysokości zakładu Auto Bast i wyjazdu z ulicy Lelewela kierujący audi, jadąc w kierunku Jordanowa, potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych kobietę. Na razie nie wiadomo czy do wypadku doszło wskutek niezachowania przez prowadzącego samochód ostrożności, czy też piesza wtargnęła pod nadjeżdżający pojazd. Ustaleniem tego faktu zajmują się policjanci.
Poszkodowana w zdarzeniu kobieta została odwieziona do szpitala. Po przeprowadzonych badaniach będzie wiadomo jakich dokładnie urazów doznała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Powinni odebrać prawo jazdy kierującemu karetka, zatrzymał się na przejściu stwarzając zagrożenie dla innych przechodniów, kierujący jadący od strony suchej nie mogli bezpiecznie ominąć karetki bo nie mieli widoczności z naprzeciwka. Kto ich szkoli i po co?
A ty Kasia z nudów piszesz takie pierdoły Straż i Policja też Ci przeszkadzali przy tym wypadku ?
Oby sie nie okazało że masz prawo jazdy, bo rozumiem nieznajomość zasad, ale jak masz prawko to je oddaj chociaż na 3 mce i przemyśl, to żę nie możesz przyjść przez pasy, cz inni to ważniejsze od ratowana komuś zdrowia czy życia??? A jak nie masz prawka to wróć się do przedszkola tam Ci dzieci wytłumaczą!
Puknij się w czerep... Karetka jest po to aby ratować zdrowie i życie.... I może stać w dziwnych miejscach... Jak komuś nie pasuje to wsteczny i wracamy do domu a jak nie to cierpliwie czekamy nawet kilka godzin.
Tak Kasiu. Masz rację. Jak wszystkim, którzy przygotowywali się do kursu kierowcy karetki, wiadomo, pierwsza zasada po przyjechaniu na miejsce zdarzenia to znalezienie miejsca parkingowego, aby nie stwarzać zagrożenia. Najlepiej, żeby to był parking strzeżony, bo taki sprzęt drogi jest. Albo chociaż, żeby jakiś "Ksionże z bajki" popilnował karetki za 2 zł, kiedy ratownicy spacerkiem będą szli w stronę wypadku i ewentualnie spowrotem z noszami. Straż też stała z włączonymi kogutami przed przejściem dla pieszych. Koguty i światła powinni mieć wyłączone, ponieważ stwarza to zagrożenie oślepiające dla innych uczestników ruchu, albo może zestresować kogoś, kto nie lubi zbyt jasnych świateł. W ogóle, to ta co tam leżała na pasach, powinna dostać mandat za utrudnianie ruchu. Przecież ludzie musieli ją objeżdżać, a inni piesi mogli się potknąć i skecić kostkę na przykład. Poza tym widok leżącej kobiety na pasach nie należy do najprzyjemniejszych. Dobrze, że przynajmniej była ubrana. To było skandaliczne zachowanie zarówno ze strony służb, jak i poszkodowanej. Mam nadzieję, że przeprosi.
Do Kasia puknij się w ten pusty łeb karetka przecież przyjechała do wypadku
Do Kasia puknij się w ten pusty łeb karetka przyjechała przecież do wypadku
gdyby jechali do kogos z twojej rodziny to inaczej bys spiewala uzywaj mozgu
Powtórzę po raz trzeci durna Kasiu karetka przyjechała do wypadku
Droga Kasiu może się kiedyś tak zdarzyć że karetka przyjedzie po Ciebie lub twojego bliskiego Czy też będziesz oburzona tym faktem Póki co życzę zdrowia bo rozumku to ci brakuje
Witam ja byłam pierwszym świadkiem tego wypadku. Jechałam od strony rynku i ta dziewczyna też po tej samej stronie stała na chodniku próbując przejść przez jezdnie. Zatrzymałam się aby ją przepuścić. Ponieważ była jaskrawo ubrana widziałam ja z daleka. Gdy przeszła przez moją stronę nagle z przeciwka nadjechał samochód który ja potrącił. Więc nie wiem dlaczego ktoś pisze ze wtargnęła na jezdnie?
I żal mi tych osób które cos próbują napisać a nie wiedzą o co chodzi. Pani K. Przeszkadzała karetka a czy akurat tamtendy przechodziła??????
A najbardziej to żal mi tej dziewczyny. Bo wszystko widziałam. Mój mąż udzielił jej pierwszej pomocy. Mam nadzieję że jak kiedyś to przeczyta to odezwie się do mnie i powie ze jest wszystko ok. Bo wiem że jest z tej samej miejscowości co ja. Życzę zdrowia.
Myślałam, że poszkodowana jest z Makowa Podhalańskiego
Na tym przejściu zawsze było ciężko przejść,kierowcy jechali a człowiek stał i stał .Może teraz coś się poprawi
Nie znam okoliczności zdarzenia i nie mi sądzić kto zawinił, ale te przepisy które obecnie obowiązuja na przejściu to jakiś totalny debil wymyślił.Jestem kierowcą i widzę co się teraz na przejściach wyprawia , czasami skóra cierpnie . Byłem dzieciakiem to uczono mnie zasad przechodzenia na przejściu , teraz pieszy wg. nowych zasad może normalnie wtargnąć na przejście, co też permamentnie niektórzy czynią. Podkreślam , nie sugeruję że tak też było w tym przypadku bo nie znam okoliczności , ale chciałem się podzielić tym co zaobserwowałem teraz na drogach.
Rodzinę pieszej lub kogoś kto ją zna proszę o wiadomość na e-mail: julia_sporysz@onet.eu
Może warto popatrzeć na to z następującej perspektywy: przepis powinien być dla człowieka a nie człowiek dla przepisów. Jako kierowca i jako pieszy zdaje sobie sprawę, że piesi muszą być chronieni. Z drugiej strony piesi muszą mieć świadomość, że nawet najlepszemu kierowcy z jakiegoś powodu może zdarzyć się chwila nieuwagi. I tak, jeśli dojdzie do potrącenia, to owszem, będzie wina kierowcy. To pieszy miał pierwszeństwo na pasach. Tylko co z tego pierwszeństwa, skoro kosztem tego może się to skończyć dla pieszego nawet trwałym kalectwem. Powinno wg mnie być: kierowca ma przepuścić pieszego, który oczekuje na możliwość przejścia, ale pieszy powinien obowiązkowo się zatrzymać i upewnić czy bezpiecznie może przejść przez pasy. Osobiście nie raz spotkałem się jak pieszy wszedł bez jakiegokolwiek obejrzenia się na pasy (i nie raz patrząc się w telefon).
Proszę osobę poszkodowaną w wypadku lub jej rodzinę o kontakt, przekażę istotne informacje w sprawie. Dawid tel.579925890
Powinni odebrać prawo jazdy kierującemu karetka, zatrzymał się na przejściu stwarzając zagrożenie dla innych przechodniów, kierujący jadący od strony suchej nie mogli bezpiecznie ominąć karetki bo nie mieli widoczności z naprzeciwka. Kto ich szkoli i po co?
A ty Kasia z nudów piszesz takie pierdoły Straż i Policja też Ci przeszkadzali przy tym wypadku ?
Oby sie nie okazało że masz prawo jazdy, bo rozumiem nieznajomość zasad, ale jak masz prawko to je oddaj chociaż na 3 mce i przemyśl, to żę nie możesz przyjść przez pasy, cz inni to ważniejsze od ratowana komuś zdrowia czy życia??? A jak nie masz prawka to wróć się do przedszkola tam Ci dzieci wytłumaczą!