Reklama


Poświąteczna kanonada

30/12/2025 22:58

Aż 75 bramek padło w pięciu meczach 5. kolejki Suskiej Ligi Futsalu. I choć gole sypały się jak z rogu obfitości, to większość spotkań nie dostarczyła większych emocji, gdyż były typowymi meczami do jednej bramki.

San Marino postawiło się wiceliderowi

Zgodnie z przewidywaniami najwięcej wrażeń przyniosła otwierająca kolejkę konfrontacja Zmarnowanych Talentów z San Marino.

Lepiej w mecz weszła ekipa Zmarnowanych Talentów, która po golach Brajana Capara i Igora Kwaśniewskiego wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Kontaktowego gola zdobył Jan Śpiewla, a Jakub Śpiewla doprowadził do remisu i spotkanie zaczęło się jakby od nowa. I to dosłownie, bo Zmarnowane Talenty znowu zdobyły dwie bramki z rzędu – najpierw Tomasz Gacek, a później Michał Capar. Na tym emocje się nie zakończyły, bo jeszcze przed zmianą stron część strat odrobił Kamil Ponikwia.

Reklama

Tyle tylko, że strzelanie w drugiej połowie, tak jak w pierwszej rozpoczął Brajan Capar. San Marino nie złożyło broni i po raz drugi w sobotnie popołudnie wyrównało. Tym razem po golach Arkadiusz Gwiazdonia oraz Jakuba Śpiewli.

No to jedziemy dalej. Na 6:5 dla Zmarnowanych Talentów przymierzył Daniel Sieg, ale niemal natychmiast odpowiedział Kamil Ponikwia! Końcówka zawodów należała jednak już do Zmarnowanych Talentów, które jeszcze czterokrotnie umieściły piłkę w siatce San Marino.

Zmarnowane Talenty – San Marino 10:6
Bramki: B. Capar (2), Gacek (2), Sieg (2), Kwaśniewski (2), M. Capar, Knapczyk  - Jakub Śpiewla (2), Ponikwia (2), Jan Śpiewla, A. Gwiazdoń

Reklama

* * * * * * *

Peaky Blinders rozpoczęły serię demolek

W drugim sobotnim meczu Peaky Blinders zmierzyli się z Thunder Team. Było to pierwsze z czterech spotkań, w których dominacja jednej z drużyn była wyraźna niczym gwizdy na bezchmurnym niebie.

O ogromnej przewadze Peaky Blinders nad Thunder Team najlepiej świadczy fakt, że zawojanie zdobyli pierwszego i jak się okazało honorowego gola, gdy przegrywali już 0:11. A i tak ostatnie słowo należało do ich rywali, w szeregach których aż pięć trafień zanotował Wojciech Kordyl, a hat-trickiem popisał się Kacper Nieckula.

Reklama

Peaky Blinders – Thunder Team 12:1
Bramki: Kordyl (5), Nieckula (3), J. Gałka, Kachel, Kaczmarczyk, Gaweł – Pudalik

* * * * * * *

Woodica za twarda dla Watahy

W drugim jedenastostronnym widowisku Woodica nie dała najmniejszych szans Watasze. Dość powiedzieć, że już do przerwy juszczynianie wygrywali 7:0.

W drugiej połowie Woodica nie zwolniła tempa i jeszcze ośmiokrotnie fetowała zdobycie gola. W tej sytuacji nie miało znaczenia, że w drugich 25 minutach juszczynianie byli nieco mniej skuteczni w defensywie i dali się dwukrotnie zaskoczyć.

Reklama

Woodica – Wataha 15:2
Bramki: M. Ferek (4), Lenik (3), Madziała (3), Job (2), Sarnicki (2), Malina – Ł. Latoń, Malarczyk

* * * * * * * *  

Luksus Team wytrzymał ciśnienie

Starcie Luksus Team z Wolnymi Strzelcami zakończyło się wysoką wygraną pierwszej z ekip. Niemniej w tym przypadku do pewnego momentu emocji nie zabrakło, ale podobnie jak w rywalizacji San Marino ze Zmarnowanymi Talentami utrzymywały się one tylko do pewnego momentu. Bohaterem Tomasz Łątka, który zakończył mecz z dorobkiem siedmiu bramek!

Pierwsza połowa to wymiana ciosów. Na gola Damiana Kuspera odpowiedział Kamil Wójciak, a na bramkę Daniela Gromczaka Kuba Saleh. Trafienie Tomasza Łątki pozostało już bez odpowiedzi i zespoły zeszły na przerwę.

Reklama

Po zmianie stron Wolni Strzelcy jeszcze próbowali trzymać fason. Ale szybko odpali z walki o punkty, bo Tomasz Łątka strzelał jak natchniony.

Luksus Team – Wolni Strzelcy 11:4
Bramki: Łątka (7), Kusper (2), D. Gromczak, Urban – Wójciak (2), Bielarczyk, Saleh

* * * * * * *

Lider nie miał litości

Na koniec prowadzący i kroczący od wygranej do wygranej Jałowiec Team mierzył się z dużo niżej notowaną Skomielną Czarną. Niespodzianki nie było.

- Mecz od początku do końca pod naszą kontrolą. Cieszy znowu skuteczność w ataku i solidna obrona. Skupiamy się już na następnym spotkaniu, bo przed nami Woodica, a to zawsze ciężki rywal – komentuje spotkanie ze Skomielną Czarną Michał Groń, kapitan Jałowiec Team, a którego drużyna choć na początku zawodów nie weszła jeszcze na pełne obroty, to i tak prowadziła do przerwy „tylko” 4:1.

Reklama

Po zmianie stron lider także stracił gola. Tyle, że tak jak rywale byli dwa razy bardziej skuteczni niż w pierwszej odsłonie (obie bramki zdobył Wojciech Kosek), tak i stryszawianie strzelili dwa razy więcej bramek. A to oznacza, że zdobyli ich aż osiem! Po pięć zdobyli Michał Groń i Dawid Groń.

Jałowiec Team – Skomielna Czarna 12:2
Bramki: M. Groń (2), D. Groń (5), Iciek, Malczewski – Kosek (2)

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Woodica 9 22 94 33
2 Jałowiec Team 9 21 74 30
3 Zmarnowane Talenty 9 20 66 34
4 Luksus Team 9 19 66 37
5 Wolni Strzelcy 9 18 49 45
6 Peaky Blinders 9 12 68 68
7 San Marino 9 9 55 74
8 Skomielna Czarna 9 9 37 72
9 Thunder Team 9 3 24 83
10 WATAHA 9 35 92


 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama