XIV Noworoczny Turniej Młodzików Clico Cup przeszedł do historii. Drugi rok z rzędu triumfował Beskid Andrychów, w którego składzie grał MVP turnieju - Daniel Budka. Najlepsza drużyna z naszego powiatu - Wilki Zawoja - była, także drugi rok z rzędu, druga.
- Przygotowania do zawodów zaczynam około cztery miesiące przed zawodami. Od trzech lat pomagają mi w tym "bałaganie" (śmiech) także koledzy - mówi organizator turnieju Witold Romanowski.
Trzeba przyznać, że nagrody, którymi obdarowywane są nie tylko drużyny, poszczególni zawodnicy, ale nawet publiczność, muszą budzić podziw i uznanie. Do MVP zawodów trafił nowoczesny iPad, trzy najlepsze drużyny otrzymały zaproszenie na jeden dzień na gorące źródła na Podhale, do tego komplet strojów dla Beskidu Andrychów i Wilków Zawoja, "wór" piłek dla Karola Wadowice czy wreszcie weekend dla dwóch osób, który był rozlosowany wśród oglądających zmagania w hali w Zawoi.
- Nie widziałem takiego turnieju nigdzie indziej i pewnie nie zobaczę. Wielkie ukłony należą się organizatorom - powiedział trener zwycięskiej drużyny Jakub Adamus.
- Nagrody są naprawdę cenne, ale całe otoczka zawodów jest niezwykle profesjonalna. Losowanie grup przez internet sprawia, że wszystko jest przejrzyste - wtóruje mu Jarosław Ficek, trener Wilków Zawoja.
Nagrody to jedno, ale sportowa rywalizacja i możliwość zmierzenia się z zespołami prezentującymi różne style gry to drugie. Dla trenerów - zdecydowanie to drugie. Nawet jeżeli drużyna przegra wysoko, to, zdaniem drugiego trenera Wilków Adama Mazura może to jej wyjść w przyszłości na dobre. - Kiedy zaczynaliśmy pracę z tym rocznikiem cztery lata temu, przegrywaliśmy nawet 20:0. Wracaliśmy ze spuszczonymi głowami, lecz w perspektywie czasu wyszło nam to na dobre. Porażki potrafią uczyć -zarówno zawodników, jak i trenerów. Skupiliśmy się na dużej ilości treningach, indywidualnej pracy z zawodnikami. Staramy się przełamać strach przed presją przegrania. W ich wieku powinni jak najczęściej grać 1 na 1, kiwać się, a nie grać na alibi. Najgorsze co może być jest wtedy, gdy dobrze wyszkolony technicznie zawodnik, od razu chce pozbyć się piłki - tłumaczy Mazur.
A dla tych, którzy nie byli w minioną niedzielę w Zawoi, albo byli, ale chcą przypomnieć sobie dwa najważniejsze spotkania o 3 i 1 miejsce, poniżej niespodzianka :)
Zobacz także: Beskid z pucharem / "Takiego turnieju nigdzie nie ma"
Mecz o 3. miejsce: Karol Wadowice - Halniak Maków Podhalański 6:3
Finał: Beskid Andrychów - Wilki Zawoja 5:1
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze