Nieprzebrane tłumy mieszkańców Skawicy oraz okolicznych miejscowości bawiły się w sobotnie popołudnie i wieczór na organizowanej rokrocznie imprezie folklorystyczno-rozrywkowej „Na chodniku Zbójnickim”.
Wielkogodzinna zabawa zaczęła się tradycyjnym spacerem po tzw. zbójnickim chodniku, czyli z centrum Skawicy w kierunku boiska sportowego Huraganu. Podczas niego obowiązkowy przystanek urządzono sobie przy bacówce. Zespół Zbójnik dał pokaz tańców regionalnych, a i nie zabrakło uczty dla ciała. Wędrujący zostali poczęstowani oscypkami, a dorośli mogli także degustować miodówkę.
Dalsza część imprezy odbywała się na stadionie. Dzieciakami opiekowały się panie z Klubu Aktywnych Mam. Wśród atrakcji były duże bańki mydlane, tęczowe tatuaże i mnóstwo zabaw sprawnościowych. O 17.30 na murawie doszło do hitu pikniku, czyli meczu Maryny kontra Harnasie. Potem zaplanowano gawędy przy ognisku z Bractwem Zbójników spod Babiej Góry oraz konkurs na Frajerko i Śwarnego Zbója. Salwy śmiechu wybuchały nad stadionem w trakcie improwizowanego przedstawienia teatralnego, w którym wystąpili wszyscy chętni. A fabuła opowiadała o ślubie dziewczyny ze Skawicy z arabskim szejkiem. Spektakl odbył się na pochyłej i śliskiej scenie. Mały szczegół, a ważny, gdyż w trakcie meczu na scenie królowały dzieci, czyniąc z niej… zjeżdżalnię!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze