Dla kierującej suzuki, która przejeżdżała dziś przez Bieńkówkę nie był to zbyt udany Dzień Kobiet. Nie dość, że ma rozbity samochód, to na dodatek trafiła do szpitala.
Około 16.00 prowadząca suzuki jadąc od strony Harbutowic w kierunku Bieńkówki zatrzymała się, by na stosunkowo wąskiej, ośnieżonej drodze minąć się z podjeżdżającym pod wzniesienie peugeotem. Kierująca peugeotem, by podjechać pod górkę musiała się rozpędzić, ale prędkość jaką rozwinęła okazała się zbyt duża jak na zimowe warunki panujące w górnej części Bieńkówki. Straciła kontrolę nad pojazdem i uderzyła nim w tył mijanego suzuki.
Gdy kierująca suzuki wysiadła z samochodu, by obejrzeć uszkodzenia dokonane przez peugeota poślizgnęła się. Nie zdołała odzyskać równowagi i upadła. Na tyle niefortunnie, że uderzyła głową o twarde podłoże. Siła z jaką to uczyniła była na tyle duża, że zaczęła źle się czuć i zaszła konieczność wezwania karetki, która zabrała kobietę do szpitala.
- Upadek i uraz głowy nie był wynikiem zdarzenia drogowego. Sprawczyni kolizji, czyli kierująca peugeotem została ukarana mandatem – mówi Wojciech Copija, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze