Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim radni wyrazili zgodę na wydłużenie o trzy lata dzierżawy niewielkiej gminnej działki. Okazuje się, że w tej sprawie dużo ważniejszy niż wpływy do budżetu gminy jest inny aspekt…
W tym przypadku mowa o mającej 8 arów powierzchni części większej bo liczącej łącznie 34 ary nieruchomości przy starym budynku Domu Kultury. Przed laty ten zaułek pomiędzy obiektem, a ulicą Sienkiewicza stanowił miejsce schadzek osób, które lubiły się raczyć tam alkoholem. Można się tylko domyślić, że nie byli z tego zadowoleni właściciele sąsiednich nieruchomości. Właściciel sąsiadującej z posesją gminy zaproponował, że zabezpieczy teren, aby nie dochodziło do tego rodzaju schadzek. – Zgodziłem się na wydzierżawienie przez niego terenu. Nie chciałem go sprzedawać, bo nie wiemy jakie w przyszłości będą plany w stosunku do tej nieruchomości, która ma połączenie z ul. Sienkiewicza – omówił sytuację Paweł Sala, burmistrz Makowa Podhalańskiego.
Obecnie mijają trzy lata od momentu wydzierżawienia przez burmistrza działki. Zgodnie z przepisami nie może on już samodzielnie wydłużyć tego okresu. Zgodę na to musi wyrazić Rada Miejska. I tak też się stało. Radni zgodzili się, aby gmina wydzierżawiła nieruchomość na kolejne 3 lata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze