Pechowo zakończyła się dla kierowcy mitsubishi na wielickich tablicach rejestracyjnych wizyta w powiecie suskim. Mężczyzna poważnie uszkodził swój pojazd.
Około 9.30 prowadzący mitsubishi jechał przez Grzechynię. Nie dostosował prędkości do warunków drogowych. Jak to bywa w takich sytuacjach, stracił panowanie nad pojazdem. Samochód wypadł z drogi i wylądował w rowie, dachując.
Na szczęście podróżującemu samotnie kierowcy mitsubishi nic się nie stało. Nie uniknął jednak mandatu za spowodowanie kolizji.

Fot. Małopolska alarmowo
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A może zarządca drogi nie dostosował należytej staranności do utrzymania drogi w takim stanie aby nie była oblodzona? Zawsze kierowcy wina A to że te drogi nie są należycie zadbane już cisza.
Kolizji...z rowem?
A może zarządca drogi nie dostosował należytej staranności do utrzymania drogi w takim stanie aby nie była oblodzona? Zawsze kierowcy wina A to że te drogi nie są należycie zadbane już cisza.