W suskim areszcie wciąż dochodzi do siebie kobieta, która wczoraj spowodowała kolizję w Sidzinie. Kobieta w chwili zdarzenia miała w organizmie prawie 3,4 promila alkoholu!
Można powiedzieć, że cudem samym w sobie jest to, że kobieta mając w wydychanym powietrzu tak solidną dawkę alkoholu w ogóle zdołała prowadzić Seata. W centrum Sidziny już jednak straciła nad nim kontrolę. Na łuku drogi auto wypadło z jezdni i wleciało na schody pomniku ku czci Jana Pawła II.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze