Nabory do przedszkoli od dłuższego czasu wywołują wiele emocji, gdyż nierzadko w placówkach jest mniej miejsc niż chętnych. Nie inaczej było w tym roku w gminie Budzów, choć w tym przypadku sytuacja była wręcz dwubiegunowa.
Do niedawna budzowskie przedszkole mieściło się w niewielkim budynku. To powodowało, że nawet pomimo chęci samorząd nie mógł utworzyć większej ilości oddziałów. Problem udało się rozwiązać po likwidacji gimnazjów. Do budynku, w którym się ono mieściło (gmina Budzów posiadała jedno gimnazjum na terenie gminy) przeniesiona została Szkoła Podstawowa nr 1. Natomiast zwolniony budynek podstawówki stał się siedzibą budzowskiego przedszkola (zajmuje parter obiektu) W efekcie od 1 września placówka prowadzi nie trzy oddziały dla 75 dzieci, lecz aż pięć, w których opiekę i edukację ma zapewnionych 125 maluchów.
Jak pokazało życie zwiększenie ilości oddziałów okazało się niewystarczające. – Przedszkole przeniesiono do innego budynku, aby było więcej miejsca – mówił na niedawnej sesji Rady Gminy Budzów radny Tadeusz Bukowski. Wspomniał, że z listy, którą wywieszono wynika, że miejsca zabrakło aż dla 21 osób.
Słowami radnego wyraźnie zdziwiony był wójt Jan Najdek. Poinformował zebranych, że z posiadanych przez niego informacji wynika, że do przedszkola w Budzowie nie przyjęto nie 21, a „tylko” 8 dzieci. Gdyby jednak nie przeniesienie siedziby placówki, to na lodzie zostałoby aż 58 dzieci w wieku przedszkolnym i wtedy sytuacja byłaby mało komfortowa dla rodziców. Jan Najdek kontynuując wyliczenia wspomniał, że w przedszkolu w Palczy zabrakło miejsca dla trójki dzieci (50 zostało przyjętych), a w Baczynie, gdzie działa jeden 25-osobowy oddział brakło miejsca dla jednego malucha. Identyczna sytuacja jak w Baczynie miała miejsce w Zachełmnej.
Okazuje się jednak, że w budzowskiej gminie są placówki, w których przyjęto mniej dzieci niż możliwości lokalowe tych placówek. W Bieńkówce można było zapisać do przedszkola 98 dzieci są jeszcze wolne miejsca. Podobnie w Jachówce, gdzie na 16 miejsc – dziewięć zostało wolnych. Co więcej w Szkole Podstawowej nr 2 w Budzowie zapisano tylko 11 dzieci, więc jeszcze 14 może zostać przyjętych. To oznacza, że wolnych miejsc na terenie gminy jest więcej niż dzieci, które nie dostały się do wytypowanych przez ich rodziców przedszkoli.
Jan Najdek wskazuje również, że lista przedszkolaków nie jest jeszcze ostateczna. Część rodziców po kilku dniach lub tygodniach rezygnuje z posyłania pociech do przedszkola, a inni starają się przepisać je do innych placówek, np. znajdujących się bezpośrednio przy drodze do pracy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze