Piwo to najstarszy i najczęściej spożywany napój alkoholowy. Wielu sympatyków tego napoju chmielowego jest i również w Polsce. Ostatnio Polacy masowo piją piwo … ale na Facebooku .Teraz to taka nowa „moda”, która przyszła z Kanady i niczym wirus grypy rozprzestrzeniła się po całej Polsce. Osoba, nie będąca na bieżąco z „hitami” portali społecznościowych lub nie posiadającą na nich konta, zapyta: o co chodzi?
Otóż z reguły zaczyna się mnie więcej tak :
– Cześć, dzięki za nominację do konkursu, zaraz wypiję całe piwo, a potem nominuję do tego kolejne trzy osoby. Macie 24 godziny na wykonanie tego zadania. Jeżeli tego nie zrobicie, muszę za karę kupić „kratę” piwa (czyli 24 butelki).
Po otrzymaniu nominacji od znajomego, dana osoba musi wypić 500 ml złotego trunku, starając się zrobić to jak najszybciej i jednym duszkiem. Cała ceremonia musi zostać nagrana i wrzucona na Facebooka, bo właśnie tam rozprzestrzeniła się ta zabawa. Na szczęście są osoby, które rezygnują z takiej ‘”nominacji” i nie kontynuują „łańcuszka”, ale facebookowy timeline pokazuje, że bardzo często duma męskiej ( a bywa, że i damskiej) części Facebooka nie pozwala pozostawić tego bez odpowiedzi. Wielu nominowanych podchodzi do tego zwyczajnie, bez przygotowania, inni wyzwanie podejmują bardziej niekonwencjonalnie: wyszukują odpowiedniej scenerii, tworzą krótkie wystąpienia z zabawną mową , kończąc oczywiście wypiciem piwa. Większość tych filmików nagrywana jest w domach. Zagraniczna młodzież jest dużo bardziej kreatywna. Na jej nagraniach samo wypicie trunku jest tylko dodatkiem.
„Piwne nominacje” przywędrowały do nasz Kanady .Pomysłodawcami 24-godzinnego wyzwania jest grupa znajomych z kanadyjskich miejscowości Thorold i Niagara Falls. Kanadyjscy internauci postanowili nagrywać siebie podczas nietypowej czynności wykonywanej na śniegu np. wchodzenia do lodowatej wody, robienia "aniołków" na śniegu itd. Całość ma być zwieńczona wypiciem piwa (opcjonalnie innego napoju) i wyzwaniem trójki swoich znajomych. To jednak nie wszystko - najlepiej, by całość wykonywano w samej bieliźnie.
– Nie mieliśmy pojęcia, że to się tak rozkręci. A to po prostu wybuchło – mówił dziennikarzom wyraźnie rozbawiony Mark Lucas - jeden z pomysłodawców zabawy.
No właśnie „wybuchło” i niektórzy mają z tego niezła zabawę. Ktoś powie , że to tylko zabawa, żart, nic złego nie robimy. Ale jest też ostrzejsza wersja Neknomination. Zasady są podobne jak w piwnej wersji. Nagrywa się filmik, na którym dana osoba wypija jednorazowo dużą ilość alkoholu i ewentualnie robi coś śmiesznego, wrzuca nagranie do Internetu i wyznacza kolejne osoby,które mają przebić jego "osiągnięcie.
Facebookowy profil tej gry ma ok. 17 tys. fanów. “To neck a drink” to slangowe określenie na wypicie jednym duszkiem dużej ilości napoju alkoholowego, najczęściej w wyniku “przymuszenia” czy zachęty ze strony współbiesiadników. To właśnie to określenie dało nazwę internetowej grze społecznościowej, która wywodzi się ponoć z Australii: Neknomination. Gra alkoholowa podbija sieć i… zbiera śmiertelne żniwo. Jak podają irlandzkie mediaalkoholowe “zawody” doprowadziły już w tym kraju do śmierci dwóch osób.
Zainteresowanych odsyłam do linku http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/piwne-wyzwania-na-facebooku-to-juz-nie-lancuszek-tylko-zaproszenie-do-przekraczania-granic#
Na szczęście w Polsce nie wszyscy „małpują” zabawę zza oceanu i biorą udział w „piwnych wyzwaniach”. Są tacy , którzy wymyślili własną..To Dominik Karbowski z Iławy rzucił wyzwanie dla prawdziwych twardzieli. Zabawa, którą zaproponował Dominik, polega na oddaniu 450 ml krwi i wyzwaniu do tego wyczynu znajomych.
- Ale tak naprawdę nominuję wszystkich, którzy oglądają ten filmik i którym problemy zdrowotne nie utrudniają oddania krwi. To naprawdę nie boli, moja mina na początku to tylko na potrzeby filmiku! - mówi Dominik - Kto podejmie wyzwanie? Kto pokaże, że jest superbohaterem?
Można podjąć kolejne wyzwanie i zostać dawcą .Wystarczy , że zarejestruje się w Bazie Dawców Komórek Macierzystych (DKMS).Zarejestruj się jako potencjalny dawca szpiku i daj szansę na życie.
Warto zapamiętać słowa Kurta Cobaina :
"Lepiej być nienawidzonym za to, kim się jest, niż być kochanym za to, kim się nie jest. "
J.Ż. źródło :youtube.pl

grafika: www.grafikapatriotyczna.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze