W drugim ligowym spotkaniu trzy gole przeciwnikowi wbiła Babia Góra Sucha Beskidzka. Tym razem w rozmiarze 3:1 wygrała z Leskowcem Rzyki. Po dziesięciu minutach w zasadzie było po meczu - najpierw gola z 25 metrów zdobył niesygnalizowanym strzałem Arkadiusz Piątek, a chwilę później z rzutu karnego podwyższył prowadzenie suszan Dawid Choczyński. Podobną formę, jak w spotkaniu ze Strzelcem Budzów, zaprezentował w meczu z Żarkiem Barwałd zespół Jałowca Stryszawa. Podobną, czyli wysoce nieskuteczną. Na beniaminka A-klasy okazało się to za mało. Po pierwszej połowie spotkania w Wieprzu za sprawą dwójkowej akcji braci Jodłowców prowadził tymczasem BCS Zawoja. W końcówce spotkania Orzeł przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Pierwszy punkt w tym sezonie zdobył Strzelec Budzów, który zremisował w Inwałdzie. Jedno oczko beniaminek zdobył za sprawą świetnego uderzenia z rzutu wolnego Gabriela Janiczaka. Na pewno w ten sposób poprawił sobie humory przed najbliższym spotkaniem - w sobotę w Suchej Beskidzkiej.
A-KLASA WADOWICE
Szybka egzekucja
W dobrych humorach opuszczali kibice Babiej Góry trybuny stadionu Mickiewicza po zakończeniu spotkania z Leskowcem Rzyki. Gospodarze wygrali zasłużenie 3:1, stworzyli jeszcze co najmniej trzy świetne okazje do podwyższenia rezultatu. Nie oznacza to, że suszanie zagrali koncertowe zawody (chociaż po kwadransie na to się zanosiło, niektórzy kibice mówili coś nawet o dwucyfrowym wyniku), a najlepiej podsumowuje to zachowanie trenera Grzegorza Kmiecika w drugiej połowie, kiedy już zza linii końcowej obserwował poczynania swoich podopiecznych. – Co to jest? – można było usłyszeć reprymendy ze strony szkoleniowca Babiej Góry czy też zobaczyć znaczące kręcenie głową na niektóre rozegrania akcji zespołu z Suchej Beskidzkiej. Wróży to tylko… dobrze na przyszłość dla suskiego klubu.
Nie wszyscy kibice Babiej Góry zdążyli jeszcze zasiąść na trybunach, a już gospodarze prowadzili w spotkaniu z Leskowcem Rzyki. Na niesygnalizowany strzał z 25. metrów zdecydował się Arkadiusz Piątek i Grzegorz Mydlarz wyjmował po raz pierwszy piłkę z bramki. Kilka minut później po rzucie wolnym wykonywanym przez Michała Wójtowicza do strzału głową doszedł Szymon Żaczek. 16-letni wychowanek Babiej Góry nie wpisał się na listę strzelców, bo piłka trafiła w rękę jednego z defensorów Żarka. Sędzia podyktował zatem rzut karny, który na gola zamienił Dawid Choczyński.
Po kwadransie gry i dwójkowej akcji Wójtowicza z Piątkiem, w pole karne z lewej strony dośrodkował ten drugi. Najpierw z piłką minął się Choczyński, a uderzenie Kamila Dyducha lepiej pominąć milczeniem, lub napisać – nieczysto trafił w piłkę i tyle. Pięć minut później pierwszego uznanego gola dla Babiej Góry (w Zawoi trafił, ale arbiter odgwizdał jego pozycję spaloną) mógł zdobyć Kmiecik. Po dośrodkowaniu z prawej strony Amadeusza Żmudy, grający trener Babiej Góry zdecydował się na strzał głową. Piłka odbiła się jeszcze od murawy i zmierzała w kierunku bramki Leskowca. Tam jednak przeniósł ją nad poprzeczką Mydlarz.
Dopiero po pół godzinie gry piłkarze z Rzyków pojawili się w polu karnym Babiej Góry. Najpierw wywalczyli rzut rożny, a po jego wykonaniu przez Łukasza Kowala niecelnie główkował Sebastian Misiek.
Chwilę później bardzo dobrą kontrę przeprowadziła Babia Góra – Mydlarz wygrał jednak pojedynek z Choczyńskim, a próba kolejnego strzału napastnika suskiej drużyny została powstrzymana przez obrońców gości.
Babia Góra przeprowadzała większość akcji skrzydłami i trzeba przyznać, że mieli z nimi wiele kłopotów zawodnicy Leskowca. Po centrze Piątka z bliskiej odległości nad poprzeczką przeniósł piłkę Żmuda. W kolejnej akcji Żmuda zacentrował tym razem z prawej strony, a Kmiecik nieczysto trafił w piłkę (chociaż próbował zrobić to bardzo efektownie, bo szczupakiem) i futbolówka niejako wtoczyła się wprost w rękawice Mydlarza.
W samej końcówce Kmiecik popisał się dobrą próbą przelobowania niemal z połowy boiska wysuniętego golkipera Leskowca, lecz piłka nie trafiła w bramkę.
Druga połowa dostarczyła o wiele mniej emocji. Trener Kmiecik skorzystał z przepisu w myśl którego może przeprowadzić pięć zmian (to właśnie Grzegorz Kmiecik jako pierwszy opuścił plac gry i zebrał burzę braw od kibiców, podobnie jak każdy kolejny zawodnik Babiej Góry, który udawał się na ławkę rezerwowych.
Pierwsza godna odnotowania sytuacja w drugiej połowie, to ta z 62. minuty, kiedy to Dawid Sumera zauważył w wbiegającego w pole karne z lewej strony Choczyńskiego. Ten próbował zaskoczyć Mydlarza uderzeniem w krótki róg, lecz nie była to próba zakończona wpisaniem się na listę strzelców.
Pięć minut później w słupek trafił Łukasz Mika, a dobitkę skutecznie wykończył Choczyński i było już 3:0. Babia Góra chciał iść za ciosem i dobić rannego przeciwnika – dwukrotnie jednak piłka po strzałach Piątka i Dyducha przechodziła nad poprzeczką bramki gości.
Na dziesięć minut przed zakończeniem meczu Artur Kachnic spóźnił się z interwencją i sfaulował Sebastiana Miśka w polu karnym. Jedenastkę wykorzystał Michał Kowala. Gospodarze jakby nie dowierzali, że Leskowiec jest w tym spotkaniu im zaszkodzić o mały włos, a mieliby już tylko jeden gol w zapasie. Po dośrodkowaniu Wojciecha Serugi, grającego trenera Leskowca, stuprocentowej okazji nie wykorzystał Paweł Ryczek. Świetną interwencją popisał się Kachnic. Jeszcze tyko drugi słupek zaliczony w tym spotkaniu przez zawodnika Babiej Góry, w tym przypadku przez Mikę i sędzia mógł zakończyć spotkanie.
Babia Góra Sucha Beskidzka – Leskowiec Rzyki 3:1 (2:0)
Gole dla Babiej Góry: Choczyński (dwa), Piątek.
Gol dla Leskowca: M. Kowala (k.).
Składy:
Babia Góra: Kachnic - Chrząszcz, Burliga (75" Brytan), Rzepka, Sz. Żaczek (58" M. Żaczek), Piątek, Wójtowicz, Dyduch (76" Stróżak), Żmuda (65" Żmuda), Choczyński, Kmiecik (55" Sumera).
Leskowiec: Mydlarz - Łysoń, Ł. Kowala, M. Kowala, Mikołajek, Kraus, Polak (60" Seruga), M. Misiek, Ryczek, S. Misiek, Kołodziejczyk.
Nic dwa razy się nie zdarza
Wypisz wymaluj Jałowiec Stryszawa we wtorkowe popołudnie potwierdził formę, jaką zaprezentował w inauguracyjnej kolejce w Budzowie. W skrócie - dużo akcji, dużo sytuacji, lecz jeszcze więcej nieskuteczności. A, że tym razem żaden z zawodników rywala nie skierował piłki do swojej bramki, a do tego dwukrotnie futbolówka po strzałach piłkarzy Jałowca lądowała na konstrukcji bramki piłkarzy z Barwałdu, to mamy obraz tego, dlaczego piłkarze ze Stryszawy nie wpisali się w 2. kolejce na listę strzelców. Jeżeli do tego dodamy strzał życia jednego z zawodników Żarka, po którym piłka wpadła w okolice spojenia słupka z poprzeczką, oraz jedno z powstałych na przedpolu bramki Bartłomieja Rusa (nominalny numer jeden bramki Jałowca, Adam Pająk dołączy do zespołu dopiero od początku września), które zakończyło się golem, to już wiemy, dlaczego to Żarek Barwałd po dwóch kolejkach ma komplet sześciu punktów, a nie Jałowiec.
Początek spotkania to świetna sytuacja już w 4. minucie Mariusza Mentla, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Żarka. Efekt? Piłka ląduje prosto w rękawicach bramkarza gości. Tymczasem zawodnicy gości, tym razem tylko z pozycji ławki rezerwowych dyrygowani przez Gabriela Wolskiego, w całym spotkaniu stworzyli de facto trzy groźne sytuacje, z których wykorzystali dwie. Pierwsza z nich to wspomniany świetny strzał z dystansu w 38. minucie, po którym beniaminek objął prowadzenie.
Sporo ożywienia w poczynania stryszawian wniosło wprowadzenie w drugiej połowie na plac gry Pawła Steczka oraz Tomasza Świerkosza. Ten pierwszy po podaniu od Bartłomieja Ićka dobrze strzelił głową w kierunku bramki gości. Piłka minęła bramkarza, ale na linii bramkowej ustawiony był jeden z zawodników Żarka, a ten już wiedział, co z piłką zrobić - czytaj wybił jak najdalej od bramki! Niezłą okazję na doprowadzenie do remisu miał także Świerkosz.
Tymczasem goście po klasycznej przebijance, czy bilardzie jak kto woli, podwyższyli z najbliższej odległości prowadzenie. Spowodowało to tylko jeszcze bardziej wzmożone ataki gospodarzy. Przyniosły tylko one dwa uderzenia w poprzeczkę autorstwa Dawida Polaka i Steczka w samej końcówce spotkania.
Jałowiec Stryszawa – Żarek Barwałd 0:2 (0:1)
Skład Jałowca: Rus - Harańczyk, Dobranowski, Polak, Stachnik (77" Janeczek), Mentel, Pająk, Okrzesik (58" Steczek), Witek (58" Świerkosz), Iciek, Górny.
Walka bezpunktowa
W mocno okrojonym składzie pojechał beniaminek z Zawoi na mecz do Wieprza. W porównaniu do meczu z Babią Górą do Wieprza nie pojechali bracia Warmuzowie, a do tego wciąż trener Krzysztof Jodłowiec czeka na powrót m.in. Bartłomieja Listwana czy Wiktora Trybały. Ostatecznie na wyjazdowe, wtorkowe spotkania pojechało zaledwie jedenastu zawodników!
Do przerwy wszystko było jeszcze cacy - po prostopadłym podaniu od Krzysztofa Jodłowca w sytuacji sam na sam z bramkarzem Orła znalazł się Grzegorz Jodłowiec i po kilku sekundach goście mogli się cieszyć z pierwszego w tym sezonie trafienia na wyjeździe.
Po przerwie niezłych okazji do podwyższenia wyniku nie wykorzystali Grzegorz Jodłowiec oraz Sławomir Hutniczak. A, że te lubią się mścić, to Orzeł wygrał 2:1. Bramkę na wagę trzech punktów gospodarze zdobyli na pięć minut przed zakończeniem spotkania.
Orzeł Wieprz – BCS Zawoja 2:1 (0:1)
Gol dla BCS Zawoja: G. Jodłowiec.
Skład BCS Zawoja: Wolski - Basiura, Bartyzel, Bach, Dyrcz, Pasierbek, K. Jodłowiec, Zięba, Gałuszka, G. Jodłowiec, Hutniczak.
Huragan Inwałd – Strzelec Budzów 1:1 (0:0)
Gol dla Strzelca: Janiczak.
Skład Strzelca: Kozak - Wrzodek, Korczak, Kordyl (60" Marek Daniel), Grygiel, Burliga, Reciak, Mateusz Daniel, Janiczak, Krzysztań, Parszywka (60" Leśniak).
Relaks Wysoka - Burza Roczyny 1:1
Sokół Przytkowice - Znicz Sułkowice Bolęcina 3:2
Skawa Wadowice - Dąb Tomice 5:1
Olimpia Chocznia - Astra Spytkowice 3:6
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Żarek Barwałd | 2 | 6 | 6 | 0 |
| 2 | Babia Gora Sucha Beskidzka | 2 | 6 | 6 | 2 |
| 3 | Sokół Przytkowice | 2 | 6 | 6 | 3 |
| 4 | Relaks Wysoka | 2 | 4 | 10 | 1 |
| 5 | Skawa Wadowice | 2 | 4 | 6 | 2 |
| 6 | Orzeł Wieprz | 2 | 3 | 4 | 4 |
| 7 | Jałowiec Stryszawa | 2 | 3 | 1 | 2 |
| 8 | Astra Spytkowice | 2 | 3 | 6 | 7 |
| 9 | Dąb Tomice | 2 | 3 | 4 | 7 |
| 10 | Huragan Inwałd | 2 | 2 | 3 | 3 |
| 11 | Znicz Sułkowice | 2 | 1 | 3 | 4 |
| 12 | Strzelec Budzów | 2 | 1 | 1 | 2 |
| 13 | Leskowiec Rzyki | 2 | 1 | 3 | 5 |
| 14 | Burza Roczyny | 2 | 1 | 2 | 4 |
| 15 | BCS Zawoja | 2 | 0 | 2 | 5 |
| 16 | Olimpia Chocznia | 2 | 0 | 3 | 15 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze