Przynajmniej na kilkadziesiąt godzin na trzecie miejsce w tabeli awansował Żuraw Krzeszów. Beniaminek A-klasy od czasu porażki z Narożem Juszczyn i Jałowcem Stryszawa wziął się ostro do pracy i wygrał cztery kolejne mecze - w tym derbowe z BCS Zawoją i Huraganem Skawica. W sobotę podopieczni Bartłomieja Sałapatka roznieśli w proch i pył Halniaka Targanice wygrywając aż, uwaga, 8:1! Już do przerwy wynik brzmiał 6:0.. Bohaterem spotkania był Tomasz Świerkosz, który strzelił trzy gole i zanotował asystę przy trafieniu Jarosława Bielarza. Żuraw zatem jest na miejscu trzecim, a na pozycji numer jeden i dwa status quo. Astra Spytkowice pokonała aż 4:0 Naroże Juszczyn - wynik może szokować, ale po poznaniu niektórych wątków spotkania - szokuje o wiele mniej. Naroże pojechał do Spytkowic w mocno okrojonym, 13-osobowym składzie, a wśród nieobecnych znaleźli się m.in. Marcin Drobny, Paweł Romaniak i Marcin Kuszyk. Dodatkowo od 70 minuty goście musieli sobie radzić w osłabieniu po czerwonej kartce dla Krystiana Kwaśniewskiego. W tym momencie wynik spotkania brzmiał 1:0 dla lidera ze Spytkowic - trzy kolejne bramki Astra zdobyła w ostatnich minutach. Babia Góra tymczasem pokonała Huragan Skawica 3:0. Dwa gole zdobył niezawodny w tym sezonie Grzegorz Kmiecik, chociaż ani jednej nie zdobył z rzutu wolnego wow. Asysty przy trafieniach trenera zanotowali Łukasz Mika oraz Kacper Burliga. Wynik na 3:0 po podaniu od Grzegorza Janiczaka ustalił Kacper Burliga. Huragan się starał, w pierwszej połowie dwa groźne strzały oddał Paweł Marek, lecz po przerwie, w ostatnim kwadransie zwłaszcza, na grę gości trudno było patrzeć przychylnym okiem. Słabe, niewystarczające na A-klasę przygotowanie fizyczne większości zawodników (gdyby każdy piłkarz Huraganu zapierniczał tak, jak robił to od pierwszej do ostatniej minuty w ataku Michał Pacyga, to mecz byłby wyrównany) wzięło górę. W sobotę zagrał jeszcze w tej klasie rozgrywkowej BCS Zawoja - podopieczni Krzysztofa Jodłowca wrócili do Zawoi na tarczy i z bagażem trzech goli. W okręgówce porażki i to wysokie Halniaka Maków Podhalański oraz Garbarza Zembrzyce. Cenny remis w Nowej Wsi zanotowało Tempo Białka - tym samym Niwa straciła pierwsze punkty w sezonie. - Ten mecz to nasza iskierka nadziei, światełko w tunelu, że wszystko pójdzie po naszej myśli w kolejnych spotkaniach - podsumował Krzysztof Wądrzyk. W B-klasie niespodzianki w Marcówce oraz Bystrej - niespodzianki, bo Błyskawica i KS Bystra tyko remisują na swoich stadionach. Pierwszą wygraną w sezonie notują podopieczni Stanisława Klimali - Grom Grzechynia pokonuje Olimpię Zebrzydowice 4:1.
NA KOLEJNE RELACJE ZE SPOTKAŃ ZAPRASZAMY WE WTOREK
V-LIGA:
Lider zatrzymany
Może nie z duszą na ramieniu, ale ze sporą dozą niepewności pojechała do Nowej Wsi na ligowy mecz numer siedem (w sumie to numer sześć, bo wynik z Iskrą Klecza Dolna został anulowany po wycofaniu się Iskry z rozgrywek) drużyna Tempo Białka. Ubiegłotygodniowa porażka 0:1 z Brzeziną Osiek, pierwsza w sezonie, jeszcze bardziej tą niepewność spotęgowała. - Mecze wyjazdowe z Niwą oraz następny z Nadwiślaninem mogą okazać się dla nas przełomowe - powiedział tydzień temu dla naszego portalu Krzysztof Wądrzyk.
Po sobotnim meczu z Niwą można powiedzieć, że mecz dla białczan przełomem nie był, ale miłym prognostykiem na przyszłość na pewno. Niwa, do tej pory absolutny lider tabeli z kompletem sześciu zwycięstw, była bliższa porażki z białczanami i nie tylko dlatego, że to goście stworzyli sobie zdecydowanie więcej okazji do zdobycia złotej, na wagę trzech punktów bramki. Tempo po prostu lepiej operowało piłką - to podopieczni Wądrzyka posiadali optyczną przewagę. W końcówce meczu również Tempo było bardziej zdeterminowane w pokonaniu bramkarza przeciwnika. Gospodarze zagrażali w tym spotkaniu bramce Tempo przede wszystkim po stałych fragmentach gry. Trochę mało, jak na lidera przystało.
Bohaterem spotkania mógł zostać Łukasz Rupa. Kilkukrotnie sprowadzony z Orła Ryczów Rupa próbował zaskoczyć Rafała Korca uderzeniami z dystansu. Efekt? Boczna siatka, minimalnie niecelny strzał albo dobra interwencja golkipera. W pierwszej połowie po dośrodkowaniu Adriana Ostrowskiego do strzału głową doszedł Jakub Smagło, lecz piłkę zablokował jeden z zawodników gospodarzy. Niezłym strzałem, ale niecelnym, popisał się także Michał Puzik. - Trudno powiedzieć, żeby to były stuprocentowe okazje, ale Niwa tak groźnie w kierunku naszej bramki nie strzelała - powiedział Wądrzyk.
- Nie byliśmy faworytem tego spotkania. Zagraliśmy taktycznie na bardzo wysokim poziomie. Wywozimy punkt z boiska lidera, a to dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami - dodał.
Niwa Nowa Wieś - Tempo Białka 0:0
Skład Tempo: Koper - Gruca, Bryła, Frączek, Ł. Balcer, Wróblewski, Smagło (70" Basiura), Rupa, Ostrowski (65" Bisaga), M. Balcer, Puzik.
A mogło być 2:3 w pewnym momencie...
Siedem goli, dziewięć żółtych kartek, gol samobójczy i całkiem niezła dramaturgia - mecz Kalwarianki z Halniakiem nie należał do tych z gatunku "niewiele dzieje się na murawie.
Przebieg spotkania ustaliła pierwsza połowa, w której to Kalwarianka, a dokładniej Łukasz Kryjak (w przeszłości zawodnik Halniaka) zdobywał gole na początku i pod koniec tej części gry. Makowianie wyszli na drugą odsłonę batalii z zamiarem doprowadzenia chociaż do wyrównania. W 65. minucie kontaktową bramkę zdobył Piotr Bagnicki i makowianie uwierzyli w to, że nie wszystko w tym spotkaniu stracone. Cóż jednak z tego, skoro Bagnicki i Krzysztof Krauz nie wykorzystali dogodnych okazji na doprowadzenie do wyrównania. Skoro nie strzela się goli, to się je traci - nic to odkrywczego nie jest, ale to właśnie stało się na boisku w Kalwarii. Zamiast 2:2, a nawet i 2:3, zrobiło się... 5:1. Damian Kowalczyk w samej końcówce zmniejszył rozmiary porażki.
Kalwarianka Kalwaria - Halniak Maków Podhalański 5:2 (2:0)
Gole dla Kalwarianki: Kryjak (dwa), Gębala, Oleksy, samobójczy.
Gole dla Halniaka: Bagnicki, Kowalczyk.
Skład Halniaka: Kobiałka - Barczuk (46" Wójtowicz), Burzyński (55" Marsowicz), Raczek, Grzywa, Furman, Krauz, Piskorz (86" Sarnicki), Bagnicki, Bobek, Kowalczyk.
UKS KS Chełmek - Garbarz Zembrzyce 4:1 (1:0)
Gole dla Chełmka: Sidor (dwa), Kustra, samobójczy.
Gol dla Garbarza: Bańdura.
Skład Garbarza: Kołata - D. Elżbieciak, Burliga, Florczak, Skerlet (66" Łach), Boczkaja, Balogun (68" Motejaddedd), Bańdura, Mackiewicz (66" Adamik), Kania, Adisa.
Brzezina Osiek - Sosnowianka Stanisław 2:0
Relaks Wysoka - Nadwiślanin Gromiec 2:2
Zatorzanka Zator - Stowarzyszenie Victoria Jaworzno 1918 3:2
Arka Babice - LKS Żarki 1:5
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Niwa Nowa Wieś | 7 | 19 | 26 | 4 | 22 |
| 2 | KS Chełmek | 6 | 15 | 19 | 6 | 13 |
| 3 | LKS Rajsko | 6 | 15 | 15 | 6 | 9 |
| 4 | Nadwiślanin Gromiec | 7 | 14 | 13 | 10 | 3 |
| 5 | Zatorzanka Zator | 7 | 13 | 13 | 16 | -3 |
| 6 | Brzezina Osiek | 7 | 12 | 13 | 6 | 7 |
| 7 | Tempo Białka | 6 | 11 | 10 | 2 | 8 |
| 8 | Relaks Wysoka | 7 | 10 | 21 | 16 | 5 |
| 9 | Victoria Jaworzno | 6 | 9 | 15 | 11 | 4 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 6 | 7 | 10 | 11 | -1 |
| 11 | LKS Żarki | 6 | 6 | 9 | 12 | -3 |
| 12 | Kalwarianka Kalwaria | 6 | 6 | 11 | 21 | -10 |
| 13 | Arka Babice | 7 | 3 | 12 | 26 | -14 |
| 14 | Garbarz Zembrzyce | 7 | 3 | 7 | 21 | -14 |
| 15 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 6 | 0 | 2 | 26 | -24 |
A-KLASA WADOWICE:
Skawa Wadowice - BCS Zawoja 3:1 (2:1)
Gole dla Skawy: Chipala, Żuk, Mosór.
Gol dla BCS: G. Jodłowiec.
Skład BCS: Staszak - Basiura, Bach, K. Jodłowiec, Ficek, Antosiak, Dyrcz, Trybała, Stopka (86" Pasierbek), Pena, G. Jodłowiec.
Pokaz siły? Na pewno
Kiedy pisaliśmy 11 lipca artykuł a propos przejścia Tomasza Świerkosza z Jałowca Stryszawa do Żurawia Krzeszów (o TUTAJ), niektórzy mniej lub bardziej zdecydowanie pukali się w głowy i o tym jawnie dawali nam znać. Znając jednak sportową wartość mimo wszystko wiekowego już, 41-letniego Świerkosza wiedzieliśmy, że będzie on wzmocnieniem i to znacznym zespołu z Krzeszowa. I patrząc na dotychczasowe spotkania Żurawia można śmiało powiedzieć, że tak właśnie jest.
W sobotę w meczu z Halniakiem jeszcze bardziej dobitnie to pokazał zdobywając trzy gole, chociaż nie tylko z tego powodu.
Wynik spotkania z Halniakiem otworzył jednak nie Świerkosz, ale Grzegorz Talaga, który dopadł do odbitej przez bramkarza gości piłki i skierował ją do bramki. Gol numer dwa był podobny - również nie popisał się golkiper z Targanic, wypluł futbolówkę przed siebie, a tam był Świerkosz, który wiadomo co zrobił. Gol numer trzy był kuriozalny jak cały wynik tego spotkania - Krzysztof Ćwiertnia wykonywał rzut wolny niemal z połowy boiska. Grający prezes beniaminka z Krzeszowa w ten sposób kopnął piłkę, że ta obiła się w polu karnym od ziemi, przelobowała bramkarza i wpadła do bramki?!
Trafienie numer cztery to ładny rajd Świerkosza, który zagrał piłkę między obrońcę i bramkarza gości, dokładnie tam, gdzie nogę dołożył Jarosław Bielarz. Piąta bramka (cały czas jesteśmy w pierwszej połowie) to dobitka Grzegorza Talagi po tym, jak obrońca z Targanic niefortunnie wybił piłkę. Ostatni gol w tej części gry to ten autorstwa Świerkosza - ponownie nie popisała się defensywa gości, tym razem bramkarz znowu nie zdołał opanować piłki, a z dziesięciu metrów strzela były napastnik Jałowca.
Żuraw wcale nie grał wielkiej piłki, a prowadził 6:0. Wow. Goście od święta przekraczali połowę.
W przerwie w drużynie gości zaszył dwie zmiany. Część ta zaczęła się sensacyjnie - w 48. minucie po kontrze z rogu szesnastki idealnie przymierzył Kamil Kierczak i Sebastian Krupczak musiał wyjmować piłkę z siatki. 120 sekund później Ćwiertnia zdobył gola z rzutu wolnego z rogu 16-tki i... wynik dwucyfrowy zaczął się stawać coraz bardziej realny. Na kwadrans przed końcem festiwal strzelecki Żurawia zakończył Tomasz Świerkosz.
Żuraw Krzeszów, dzięki czwartej wygranej z rzędu, awansował na trzecie miejsce w tabeli.
Żuraw Krzeszów - Halniak Targanice 8:1 (6:0)
Gole dla Żurawia: Świerkosz (trzy), G. Talaga, Ćwiertnia (obaj po dwa gole), Bielarz.
Gol dla Halniaka: Kierczak.
Czerwona kartka: Maciejczyk (Halniak).
Skład Żurawia: Krupczak - Sałapatek, Zawora, R. Pilarczyk, Skrzypek (70" Nowak), Targosz (60" Klimowski), Sumera (80" Fluder), Talaga (60" Łuczak), Ćwiertnia, Bielarz (46" Chorąży), Świerkosz.
Gdybanie po juszczyńsku
Trzynastu zaledwie zawodników miał do dyspozycji trener Jacek Kudzia w spotkaniu z liderem tabeli Astrą Spytkowice. Ok, czternastu, bo w kadrze meczowej znalazło się dwóch bramkarzy: Marcin Kozak i Łukasz Białończyk. W meczu z Astrą szansę gry nieoczekiwanie dostał sprowadzony ze Strzelca Budzów Kozak i mimo straconych czterech goli może uznać swój występ za poprawny. Tyle niespodzianek spadło na barki trenera Naroża przed meczem, kolejne, niemiłe oczywiście, już w jego trakcie.
Marcin Drobny i Paweł Romaniak - dla wielu defensyw postrach lśniący się po nocach, w sobotę w ogóle nie pojechał na mecz z liderem. Ten pierwszy pojechał na planowane wakacje (z tego powodu w meczu tym nie wystąpił również Marcin Kuszyk), a drugiego zatrzymały sprawy rodzinne.
- Można tylko zadawać sobie pytanie, co by było gdyby... - powiedział trener Kudzia już po zakończeniu spotkania. Wynik 4:0 brzmi szokująco, ale po zbadaniu bliżej tematu już takowy nie jest.
- Z powodu wielu absencji musieliśmy przemeblować formacje pomocy oraz ataku. Nie staram się znaleźć usprawiedliwienia dla tej porażki. Żałujemy tylko, że w takim spotkaniu nie mogłem mieć pełnej kadry - wyjaśnia.
To teraz jedziemy dalej - w 60 minucie kontuzji doznał Mariusz Bielarz i pięć minut później opuścił plac gry. Po kolejnych pięciu minutach Naroże grało już w 10-tkę - drugą żółtą kartkę otrzymał Kamil Kwaśniewski i goście kończyli mecz w osłabieniu.
Adrian Prażmo otworzył wynik meczu już w 3. minucie. Kolejne gole gospodarze zdobywali w końcówce. - Gol na 2:0 był dla nas końcem przygody - zobrazował trafienie w 87. minucie Patryka Grondalczyka, Jacek Kudzia. Z kronikarskiego obowiązku - w 89. minucie na 3:0 podwyższył Mateusz Wawro, a już w doliczonym czasie gry rezultat ustalił Rafał Łach.
Naroże stuprocentowych okazji nie miało. Goście próbowali zaskoczyć Astrę zwłaszcza skrzydłami, lecz tam brakowało ostatniego celnego podania - czy to Marcina Ferka do Arkadiusza Bachula, czy Marcina Wójciaka do Daniela Świdra. Kiedy już zawodnicy Naroża strzelali w światło bramki, to ich uderzenia były blokowane. Jak pech, to do końca.
Astra Spytkowice - Naroże Juszczyn 4:0 (1:0)
Gole dla Astry: Prażmo, Grondlczyk, Wawro, Łach.
Czerwona kartka: Kwaśniewski (Naroże).
Skład Naroża: Kozak - Gąstała, Bielarz (65" P. Bachul), R. Drobny, Kardaś, Ferek, Wójciak, Świder, A. Bachul, Kwaśniewski, Baziński.
Święto niezepsute
Najpierw był mecz z seniorami Wisły Kraków, jeszcze w czerwcu, jako pierwszy punkt obchodów stulecia powstania klubu Babia Góra Sucha Beskidzka. W październiku na suskim zamku odbędzie się spotkanie pokoleń. W sobotę za to odbyły się dwa turnieje dla żaków (triumfowała drużyna Lisek Milówka) i orlików (wygrana krakowskiej Wisły po rzutach karnych ze Strzelcem Budzów), pokazowy mecz skrzatów suskiego klubu, towarzyski mecz oldbojów Babiej oldbojów Babiej Góry z reprezentacją Polski powyżej 35 lat w futsalu (wygrana tych drugich aż 9:1!). W obchody 100-lecia Babiej Góry wpisało się także ligowe starcie z Huraganem Skawica. I była to jedyna wygrana Babiej Góry w tym dniu, ale za to najcenniejsza.
Zanim o meczu, może o otoczce, którą chciałoby się widzieć na każdym boisku w niższych czy wyższych ligach. Sprzedawano kiełbaski z grilla, piwo, dla dzieci atrakcje w postaci zamków dmuchanych, ściany wspinaczkowej czy kuli runball. Przez stadion w Suchej Beskidzkiej w sobotę przewinęły się setki ludzi. Po meczu odbyła się dyskoteka - to może już nieco utopijnie brzmi, ale atrakcje dla maluchów, gastronomia - może warto by działacze klubowi spróbowali na swoich stadionach, czy taka otoczka meczu ligowego jest możliwa do zrealizowania na ich terenie? Pomysł podsunięty.
Rzut okiem na tabelę, ostatnie wyniki i wszystko wydawało się jasne. Babia Góra nie miała prawa tego meczu przegrać, nie miała prawa nawet zremisować, chociaż z nie taką presją wielokrotnie nie radzą sobie drużyny już profesjonalne, a co dopiero amatorskie? Suszanie z kompletem punktów po sześciu kolejkach liczyli na kolejne trzy punkty i się nie przeliczyli. Wygrana 3:0 wcale łatwo jednak nie przyszła.
Huragan Skawica nie ma sił - to już wiadomo od kilku kolejek. Dopóki podopieczni Krzysztofa Kudzi ją mają, żaden mecz nie wygląda jednostronnie. Dodatkowo w każdym spotkaniu trener Krzysztof Kudzia nie może skorzystać z kilku zawodników, gdzie 2-3 to norma. Żeby nie było tak pesymistycznie, to wiele drużynie ze Skawicy dał powrót po przerwie na grę w Garbarzu Pawła Marka. Grający na pozycji środkowego pomocnika Marek to zdecydowany lider drużyny. Drugim jest doskonale znany i pamiętany w Suchej Beskidzkiej napastnik Michał Pacyga - ten, mimo że osamotniony w ataku, walczył i starał się za dwóch, trzech. Na Babią Górę to było za mało, chociaż sporo krwi defensorom gospodarzy napsuł.
Suszanie w tym sezonie są konsekwentni do bólu. Kibice oglądający mecze Babiej Góry w tym sezonie wiedzą, że prędzej czy później gol dla suskiej drużyny padnie. Nie będzie on dziełem zawodników podstawowego składu, będzie rezerwowego/ych. Tak to na razie wygląda i przynosi efekt.
Pierwszą groźną akcją przeprowadzili w tym meczu goście - w pierwszej minucie Michał Pacyga podał do Pawła Marka, lecz jego niezły strzał wybronił Artur Kachnic. W kolejnych minutach może i suszanie posiadali częściej piłkę przy nodze, ale nie mogli kompletnie poradzić sobie ze szczelną defensywą Huraganu. Dopiero po akcji Grzegorza Kmiecika z Łukaszem Miką i dośrodkowaniu w pole karne do strzału głową dochodzi Michał Chrząszcz - piłka przelatuje nad poprzeczką.
W 20. minucie Babia Góra wychodzi na prowadzenie. Mika zagrywa prostopadle do Kmiecika, ten mija Tomasza Kotlarza i trafia do pustej bramki.
Riposta Huraganu mogła być natychmiastowa - świetnie z dystansu przymierzył Paweł Marek, piłkę do boku odbił Kachnic, wprost pod nogi Marcina Wojtyczko. Dobitkę pomocnika Huraganu broni również Kachnic, chociaż nawet i gdyby ten strzał trafił do bramki gospodarzy, to nie zostałby uznany - liniowy zdecydowanym ruchem pokazał wcześniej pozycję spaloną Wojtyczki.
Z rzutu rożnego w 26. minucie dośrodkował Kamil Dyduch, a po jakimś tam zamieszaniu piłka trafiła na osiemnasty metr pod nogi Kmiecika. Grający trener Babiej Góry przymierzył, piłka jeszcze odbiła się od jednego z zawodników Huraganu i wyszła na aut bramkowy.
Groźnie pod bramką, tym razem Kachnica zrobiło się w 30. minucie. Ponownie dał o sobie znać duet Michał Pacyga - Paweł Marek. Tym razem mocny strzał tego drugiego nie trafił w światło bramki, lecz gdyby, gdyby, gdyby... Można pogdybać.
O sporym szczęściu mogą mówić goście, kiedy to po podaniu od Miki w pole karne Huragau wpadł Gabriel Janiczak. Były napastnik Strzelca Budzów poślizgnął się w polu karnym, wstał, doszedł do piłki, lecz w momencie próby oddania strzału zablokował go powracający Krzysztof Gasek (notabene też w przeszłości zawodnik Babiej Góry).
Pierwsza połowa zakończyła się zgrzytem - po faulu na Pacydze sędzia podyktował rzut wolny dla gości, lecz gdyby akcję "puścił" to Paweł Marek mógł się znaleźć oko w oko z Kachnicem. Gdyby, gdyby...
Z każdą upływającą minutą w drugiej połowie Huragan. Organizmu oszukać się nie da i widać to było jak na dłoni właśnie w drugich czterdziestu pięciu minutach sobotniego spotkania. Trzy minuty po rozpoczęciu tej części gry w polu karnym znalazł się Mika, lecz udało się mu wywalczyć tylko rzut rożny. Po trójkowej akcji Janiczak-Mika-Kuba Talaga niezłą okazję marnuje ten trzeci. W 60. minucie po bardzo ładnej akcji i podaniu od Kacpra Burligi po raz drugi do bramki trafia Kmiecik. Akcja przeprowadzona była na dużej szybkości i nie nadążyli za nią najpierw pomocnicy, następnie obrońcy ze Skawicy. Po tym golu Kmiecik zszedł z boiska żegnany zasłużonymi oklaskami.
Odważne wyjście Kotlarza z bramki uratowało gości od sytuacji sam na sam Miki. W 76. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Krystian Burliga przeprowadził solowy rajd, który zaczął na połowie Babiej Góry. Jak slalomowe tyczki mijał kolejnych przeciwników, a do momentu oddania strzału wszystko wyglądało naprawdę efektownie. Następnie Talaga dośrodkowuje do Miki, ten zagrywa piłkę spod linii końcowej, lecz jeden z jego kolegów przenosi piłkę nad poprzeczką z kilku metrów.
Jedyną groźną okazję po przerwie Huragan stworzył w 82. minucie - po dośrodkowaniu w pole karne i zgranie piłki głową, fatalnie z kilku metrów przestrzelił Łukasz Dyrcz.
Zamiast 2:1, zrobiło się 3:0. Janiczak podaje do Kacpra Burligi, a ten trafia do bramki. W samej końcówce dwaj rezerwowi Babiej Góry - Łukasz Gołuszka oraz Radosław Dyduch byli bliscy podwyższenia rezultatu, ale oprócz braw od kibiców i trenera Kmiecika, niczego nie zyskali.
Babia Góra Sucha Beskidzka - Huragan Skawica 3:0 (1:0)
Gole dla Babiej Góry: Kmiecik (dwa), Kacper Burliga.
Składy:
Babia Góra: Kachnic - Żmuda, P. Burliga, Chrząszcz, Talaga, Kacper Burliga, K. Dyduch (75" Krystian Burliga), Wójtowicz, Mika (85" R. Dyduch), Janiczak (83" Gołuszka), Kmiecik (62" Kociołek).
Huragan: Kotlarz - Sumera, Gigoń, Gasek (70" Fujak), Żywczak (76" K. Marek), Kudzia (68" Dyrcz), P. Marek, Wojtyczko, Mariusz Pacyga (80" Szafraniec), Zguda (62" B. Pacyga), Michał Pacyga.
Słupki, poprzeczki...
Kilkanaście centymetrów większe bramki i Jałowiec Stryszawa miałby o wiele więcej punktów na swoim koncie. Z drugiej strony może problem słabszych w ostatnim czasie wyników podopiecznych Tomasza Sali wiąże się z nie najlepszą formą strzelecką? Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku.
Prawdą jest, że Jałowiec w dwóch ostatnich spotkaniach zanotował... pięć strzałów w słupek i dwa w poprzeczkę! W niedzielę do tej klasyfikacji dołączyły uderzenia Mariusza Mentla z 16 metrów w poprzeczkę (pierwsza połowa spotkania) oraz Piotra Kruczyńskiego w słupek (druga połowa).
Do przerwy to Jałowiec dyktował warunki na boisku w Przytkowicach, lecz swojej przewagi, nie pierwszy raz zresztą w tym sezonie, nie potrafił udokumentować. Po przerwie nieco już spuścił z tonu, a coraz śmielej zaczęli sobie poczynać zawodnicy z Przytkowic.
Na tyle śmielej, że to Sokół w 66. minucie wyszedł na prowadzenie za sprawą wprowadzonego sześć minut wcześniej Marcina Gaczorka.
W samej końcówce Jałowiec postawił wszystko na jedną kartę, lecz efektem tego był tylko wspomniany strzał Kruczyńskiego w 84. minucie.
Jak nie idzie, to nie idzie chciałoby się rzec.
Sokół Przytkowice - Jałowiec Stryszawa 1:0 (0:0)
Gol dla Sokoła: Gaczorek.
Skład Jałowca: Mrowiec - Polak, Okrzesik, P. Brytan, Habowski, Janeczek (65" Kotlarczyk), Mentel, Świerkosz (75" Sala), Steczek, Kruczyński, Górny.
Wisła Łączany - Burza Roczyny 2:2
Znicz Sułkowice Bolęcina - Dąb Paszkówka 1:4
Orzeł Wieprz - Żarek Barwałd Górny 3:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Astra Spytkowice | 7 | 21 | 26 | 3 | 23 |
| 2 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 7 | 21 | 17 | 5 | 12 |
| 3 | Żuraw Krzeszów | 7 | 15 | 22 | 11 | 11 |
| 4 | Orzeł Wieprz | 7 | 14 | 16 | 9 | 7 |
| 5 | Naroże Juszczyn | 7 | 13 | 13 | 11 | 2 |
| 6 | Skawa Wadowice | 7 | 11 | 11 | 8 | 3 |
| 7 | Sokół Przytkowice | 7 | 11 | 11 | 9 | 2 |
| 8 | BCS Zawoja | 7 | 10 | 15 | 15 | 0 |
| 9 | Halniak Targanice | 7 | 10 | 17 | 20 | -3 |
| 10 | Wisła Łączany | 7 | 7 | 16 | 18 | -2 |
| 11 | Jałowiec Stryszawa | 7 | 6 | 10 | 15 | -5 |
| 12 | Burza Roczyny | 7 | 6 | 14 | 20 | -6 |
| 13 | Huragan Skawica | 7 | 5 | 10 | 19 | -9 |
| 13 | Dąb Paszkówka | 7 | 4 | 10 | 23 | -13 |
| 15 | Żarek Barwałd | 7 | 3 | 8 | 16 | -8 |
| 16 | Znicz Sułkowice | 7 | 2 | 7 | 21 | -14 |
A-KLASA PODHALE:
Jordan Jordanów - KS Zakopane 1:3 (0:1)
Gol dla Jordana: Madziała.
Gole dla KS Zakopane: Hernani, Bibro, samobójczy.
Skład Jordana: Teper – Pietrzak, Hodana (89" Wójtowicz), Kołodziejczyk, G. Tyrpa, Ferek, Jochymek (60" Ryś), Kulak (67" F. Tyrpa), Szklany, Wróbel, Madziała.
Zapora Kluszkowce - Granit Czarna Góra 1:1
Skalni Zaskale - Lepietnica Klikuszowa 4:1
Lubań Tylmanowa - KS Łapsze Niżne 5:0
Przełęcz Łopuszna - Zawrat Bukowina Tatrzańska 0:4
Babia Góra Lipnica Wielka - Orkan Raba Wyżna 2:2
Czarni Czarny Dunajec - Wiatr Ludźmierz 5:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Czarni Czarny Dunajec | 7 | 15 | 25 | 13 | 12 |
| 2 | Zawrat Bukowina Tatrzańska | 7 | 14 | 16 | 12 | 4 |
| 3 | Lubań Tylmanowa | 7 | 12 | 20 | 10 | 10 |
| 4 | Skalni Zaskale | 7 | 12 | 18 | 12 | 6 |
| 5 | Granit Czarna Góra | 7 | 12 | 15 | 11 | 4 |
| 6 | KS Zakopane | 7 | 12 | 13 | 13 | 0 |
| 7 | Orkan Raba Wyżna | 7 | 11 | 11 | 7 | 4 |
| 8 | KS Łapsze Niżne | 7 | 10 | 10 | 15 | -5 |
| 9 | Jordan Jordanów | 6 | 9 | 10 | 15 | -5 |
| 10 | Babia Góra Lipnica Wielka | 6 | 8 | 13 | 14 | -1 |
| 11 | Wiatr Ludźmierz | 7 | 7 | 15 | 24 | -9 |
| 12 | Zapora Kluszkowce | 7 | 5 | 15 | 17 | -2 |
| 13 | Lepietnica Klikuszowa | 7 | 5 | 8 | 16 | -8 |
| 14 | Przełęcz Łopuszna | 7 | 4 | 5 | 15 | -10 |
B-KLASA WADOWICE:
Błyskawica Marcówka - Skawa Jaroszowice 1:1
KS Bystra - Żarek Stronie 0:0
Skład Bystrej: Pustuła - Kaczmarczyk, Hyciek, Wnętrzak, Bala (70" Maciaszek), Bachul, Sroka, Różycki, A. Gałka, Szewczyk, Urbański.
Grom Grzechynia - Olimpia Zebrzydowice 4:1
Lachy Lachowice - Strzelec Budzów 1:2
Dąb Sidzina - Czarni Koziniec 5:0 (2:0)
Gole dla Dębu: Lipa (dwa), Palowski, Jaromin, Kordyl.
Skład Dębu: Wójcik (70" S. Motor) - J. Kostka, Kolaniak, Jaromin, Krupa (80" Palowski), Szczurek, Ł. Motor, Malada (65" Kordyl), Lipka (60" Staszczak), Wójcik, Lipa. Grał także: K. Kostka.
KS Leńcze - Jubilat Izdebnik 2:0
Korona Skawinki - Chełm Stryszów 1:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | KS Leńcze | 5 | 13 | 16 | 4 | 12 |
| 2 | Błyskawica Marcówka | 5 | 10 | 7 | 4 | 3 |
| 3 | Dąb Sidzina | 5 | 9 | 17 | 10 | 7 |
| 4 | Lachy Lachowice | 5 | 9 | 11 | 9 | 2 |
| 5 | Chełm Stryszów | 5 | 9 | 8 | 14 | -6 |
| 6 | KS Bystra | 5 | 8 | 8 | 1 | 7 |
| 7 | Żarek Stronie | 5 | 9 | 11 | 7 | 4 |
| 8 | Strzelec Budzów | 5 | 7 | 9 | 8 | 1 |
| 9 | Korona Skawinki | 5 | 7 | 10 | 10 | 0 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 5 | 4 | 15 | 8 | 7 |
| 11 | Skawa Jaroszowice | 5 | 5 | 10 | 9 | 1 |
| 12 | Grom Grzechynia | 5 | 4 | 9 | 15 | -6 |
| 13 | Olimpia Zebrzydowice | 5 | 3 | 8 | 17 | -9 |
| 14 | Czarni Koziniec | 5 | 3 | 2 | 25 | -23 |
B-KLASA PODHALE:
Szarotka Chochołów - Unia Naprawa 5:0
Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Delta Pieniążkowice 1:4
Janosik Sieniawa - Orawa Jabłonka 2:1
Skawianin Skawa - Wierchy Lasek 3:1
Podgórki Krauszów - Grel Trute 1:2
Skałka Rogoźnik/Stare Bystre - Gorce Rdzawka 1:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Gorce Rdzawka | 5 | 15 | 17 | 4 | 13 |
| 2 | Grel Trute | 5 | 10 | 12 | 7 | 5 |
| 3 | Janosik Sieniawa | 5 | 10 | 12 | 8 | 4 |
| 4 | Podgórki Krauszów | 5 | 9 | 15 | 9 | 6 |
| 5 | Orawa Jabłonka | 5 | 9 | 14 | 13 | 1 |
| 6 | Wierchy Lasek | 5 | 8 | 12 | 10 | 2 |
| 7 | Skawianin Skawa | 5 | 6 | 8 | 13 | -5 |
| 8 | Szarotka Chochołów | 5 | 5 | 12 | 10 | 2 |
| 9 | Delta Pieniążkowice | 5 | 4 | 9 | 13 | -4 |
| 10 | Unia Naprawa | 5 | 4 | 10 | 17 | -7 |
| 11 | Szarotka Rokiciny Podhalańskie | 5 | 3 | 9 | 17 | -8 |
| 12 | Skałka Rogoźnik/Stare Bystre | 5 | 3 | 5 | 14 | -9 |
C-KLASA:
Pogoń Bugaj - LKS Bieńkówka 5:1
Płomień Sosnowice - Tarnawianka Tarnawa 1:2
Cedron Brody - Zryw Lanckorona 5:2
Sokół Frydrychowice - Orzeł II Wieprz 1:1
Orzeł Radocza - Jastrzębianka Jastrzębia 2:1
Spartak Skawce - Victoria Półwieś 2:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Spartak Skawce | 5 | 13 | 23 | 6 | 17 |
| 2 | Orzeł Radocza | 4 | 12 | 15 | 1 | 14 |
| 3 | Sokół Frydrychowice | 5 | 11 | 12 | 4 | 8 |
| 4 | Orzeł II Wieprz | 5 | 10 | 9 | 4 | 5 |
| 5 | Cedron Brody | 5 | 8 | 17 | 14 | 3 |
| 6 | Tarnawianka Tarnawa | 5 | 7 | 10 | 10 | 0 |
| 7 | Łysa Góra Zawadka | 4 | 6 | 10 | 12 | -2 |
| 8 | Victoria Półwieś | 5 | 5 | 9 | 13 | -4 |
| 9 | Jastrzębianka Jastrzębia | 5 | 4 | 9 | 12 | -3 |
| 10 | Zryw Lanckorona | 4 | 3 | 6 | 11 | -5 |
| 11 | Pogoń Bugaj | 4 | 3 | 9 | 17 | -8 |
| 12 | Płomień Sosnowice | 4 | 1 | 3 | 8 | -5 |
| 13 | LKS Bieńkówka | 5 | 1 | 4 | 24 | -20 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze