Reklama


Piłkarski weekend: Zapunktować na własnym podwórku!

18/03/2016 10:00

Punktualnie o godzinie 15 w sobotę na stadionie Halniaka Maków Podhalański i Garbarza Zembrzyce rozpoczną się spotkania w ramach 17. kolejki IV-ligi małopolskiej grupy zachodniej. O ile większości drużyn na świecie gra się łatwiej z kontry, gdy nie trzeba prowadzić gry i rozgrywać ataku pozycyjnego, o tyle już za kilkadziesiąt godzin można się będzie przekonać na tych dwóch stadionach, jak w spotkaniach przed własną publicznością prezentują się totalnie odmienione zespoły Halniaka i Garbarza.

Halniak Maków Podhalański rundę wiosenną zainaugurował od wyjazdowego bezbramkowego remisu ze Skawinką Skawiną. Był to pierwszy remis Halniaka w obecnych rozgrywkach. Stare piłkarskie porzekadło mówi, że jeżeli nie można meczu wygrać, trzeba go zremisować. Aż do poprzedniej kolejki sztuka ta była w tym sezonie obca Halniakowi. - Duży niedosyt panuje w Makowie po tym spotkaniu. Halniak zaprezentował się w Skawinie dobrze zwłaszcza w pierwszej połowie, wypracował kilka klarownych akcji. Warto zaznaczyć, że Skawinka to nie jest przypadkowa drużyna, która też posiada w składzie zawodników z przeszłością gry w wyższych ligach. Nie ma jednak co popadać w jakąś euforię, bo dobrą dyspozycję trzeba potwierdzić w ciągu kilku meczów. Jestem pewien, że pod wodzą trenera Krzysztofa Wądrzyka w Halniaku tak właśnie za chwile się stanie. Jeżeli Halniak na wiosnę będzie wygrywał u siebie i przywoził punkty z meczów wyjazdowych, to może zapewnić sobie utrzymanie  - mówi nasz piłkarski ekspert, Paweł Krzeszowiak.

Do Makowa przyjeżdża Spójnia Osiek-Zimnodół z byłym zawodnikiem Polonii Warszawa, Krzysztofem Sadzawickim w roli trenera. Spójnia w pierwszej kolejce rundy wiosennej zremisowała na własnym stadionie z beniaminkiem Sosnowianką Stanisław Dolny. Zespół Spójni to bezpośredni sąsiad w tabeli Halniaka, który ma nad nim dwa punkty przewagi. - Krzysiek to nieco starszy kolega, który też grał podobnie jak ja w Gwarku Zabrze. Różnica punktowa między Halniakiem i Spójnią jest niewielka i to, że to będzie mecz o sześć punktów, wie doskonale też Spójnia. Z jednej strony rola gospodarza jest zawsze atutem, ale są zawodnicy, którzy wolą grać na wyjeździe. Trener Wądrzyk zna tę ligę, zna drużyny i dostosowuje taktykę pod konkretnego przeciwnika. W Makowie szykuje się prawdziwy bój o punkty - nie ma wątpliwości Paweł Krzeszowiak.

Reklama

Na mecz w Makowie przybędzie zapewne wielu kibiców, którzy będą chcieli zobaczyć w akcji "nowe nabytki" na czele z Tomaszem Moskałą. To on ma być głównym architektem utrzymania drużyny w IV-lidze. - Po to został Tomek przecież sprowadzony do Makowa. To doświadczony zawodnik, który wiele potrafi dać drużynie. Nie zapominajmy, że nie wygra on jednak sam żadnego spotkania. W Skawinie z bardzo dobrej strony pokazał się inny nowy nabytek Tomasz Kaczmarczyk. W obronie harował Kamil Dyduch, choć sam z czasów Babiej Góry kojarzyłem Kamila głównie z zadań ofensywnych. Pochlebne recenzje zebrał też Darek Szymoniak. Siła Halniaka może zatem rozłożyć się na kilku zawodników, ale tym głównym motorem napędowym akcji na pewno będzie Tomasz Moskała - dodaje nasz piłkarski ekspert.

Tymczasem Garbarz w poprzednim tygodniu pauzował z powodu złego stanu murawy w Wieliczce. - Pewnie woleliby zagrać tak jak inne drużyny. Garbarz zaczyna ligę, a patrząc na zmiany w drużynie, które się dokonały, można powiedzieć tylko jedno słowo - niewiadoma - mówi Paweł Krzeszowiak.

Reklama

W tygodniu do drużyny zatwierdzony został kolejny czarnoskóry zawodnik Oladoja Nurudeen Marcelo (w rundzie jesiennej zawodnik Pogoni Miechów). W Zembrzycach w przerwie zimowej pożegnano się z kilkoma zawodnikami, którzy występowali w wyjściowym składzie, bądź wchodzili z ławki w pierwszej części sezonu (Tymoteusz Chodźko, Artur Sadowski, Vladislav Teteruk, Jurij Kuz, Kamil Natkaniec). - Trener Zdzisław Janik to bardzo doświadczony trener, który już kilka lat pracuje w Zembrzycach. Nawet trzech zawodników jest w stanie porwać do walki cały zespół i chyba wszyscy jesteśmy ciekawi, jak trójka czarnoskórych piłkarzy zaprezentuje się w spotkaniach ligowych - dodaje nasz piłkarski ekspert.

Iskra Klecza zaliczyła ligowy falstart rundy rewanżowej sezonu 2015/2016 od wysokiej porażki w Trzebini 4:0. Warto jednak przypomnieć, że dwie ostatnie wizyty tej drużny na stadionie w Zembrzycach zakończyły się jej remisem (0:0 w rozgrywkach 2014/2015) i wygraną (3:0 w sezonie 2013/2014). - Iskra ma ten komfort w porównaniu do Garbarza, że nazbierała sporo punktów jesienią (26, Garbarz zaledwie osiem). Dodatkowo ostatnio nieźle grało się jej w Zembrzycach. Garbarz to jednak teraz inna drużyna niż w pierwszej części sezonu, a jaka - pokaże to runda wiosenna. Mam nadzieję, że zespół z Zembrzyc utrzyma się w lidze - dodał na zakończenie Paweł Krzeszowiak.

Reklama

IV-LIGA:

Halniak Maków Podhalański - Spójnia-Osiek Zimnodół / sob. 19.03.2016 godz. 15:00

Garbarz Zembrzyce - Iskra Klecza Dolna / sob. 19.03.2016 godz. 15:00

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama