Jeżeli Babia Góra potrafi wygrać taki mecz, jak ten w Krzeszowie, to jest w stanie wygrać każdy. Suszanie nie rozpieszczali, ba, zagrali najsłabszy mecz w rundzie jesiennej, ale co z tego - wynik się zgadza, kolejne trzy punkty są. Kiedy Żuraw Krzeszów doprowadził do wyrównania w 85 minucie - jak najbardziej zasłużenie - wydawało się, że jednak remis. A tu piąty bieg włączyli suszanie, Krystian Burliga podaje do Michała Wójtowicza i gol. Za miedzą, czyli w Stryszawie, w tym samym czasie Jałowiec grał z Dębem Paszkówka. Jałowiec przegrał 2:1, ale o wiele ciekawiej zrobiło się po meczu, kiedy do dymisji podał się Tomasz Sala. Murem za trenerem stanęli jednak zawodnicy Jałowca, a i prezes nie miał zamiaru słyszeć o żadnej zmianie na ławce trenerskiej. Cuda w Skawicy - Huragan przegrywał po kwadransie gry 3:0, a wygrał 4:3! W okręgówce po bramce zdobytej przez Krzysztofa Bryłę na wyjeździe w Chełmku wygrywa Tempo Białka, a trener Krzysztof Wądrzyk pod niebiosa wychwalał swoich podopiecznych za realizację założeń taktycznych. Po dwóch golach w drugiej połowie w starciu z Brzeziną Osiek wygrywa Halniak Maków Podhalański.
V-LIGA:
Jak chcieli, tak zagrali
- Po serii ładnych remisów, przyszło brzydkie zwycięstwo - powiedział po wygranym 1:0 wyjazdowym spotkaniu z KS Chełmek trener Krzysztof Wądrzyk. Tym samym Tempo nadal jest niepokonane na wyjeździe, a Chełmek zanotował pierwszą w sezonie domową porażkę.
Brak kilku podstawowych zawodników (Bartłomiej Pająk, Jakub Smagło, Michał Puzik), czyli ofensywnego trio, wymusił na trenerze Wądrzyku zmianę w ustawieniu i sposobie gry. Tempo przyzwyczaiło, że choćby się waliło i paliło, to prowadzi grę i posiada przewagę w jej posiadaniu. W Chełmku było inaczej co... zachwyciło trenera gości. - Wykonaliśmy w stu procentach założenia taktyczne. Dobieram ustawienie do składu, który aktualnie posiadamy. Wygraliśmy zasłużenie dzięki konsekwencji i realizowaniu założeń. Brawa należą się moim podopiecznym - mówi Wądrzyk.
Gola na wagę zwycięstwa zdobył Krzysztof Bryła, który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Adama Frączka. Wcześniej świetnej okazji nie wykorzystał Mateusz Balcer, który trafił piłką w spojenie słupka z poprzeczką. Chełmek? Posiadał inicjatywę, oddawał uderzenia z dystansu, kilkukrotnie piłka była wstrzeliwana w pole karne gości, ale tam na posterunku byli defensorzy Tempo albo Marcin Koper w bramce. - Nieprzypadkowo straciliśmy w dotychczasowych spotkaniach tylko trzy gole (najmniej w lidze na chwilę obecną - przyp. red.), a wszystkie one były wynikiem prezentów z naszej strony. Mam nadzieję, że ta wygrana doda nam skrzydeł, pójdziemy za ciosem i będziemy punktować do końca rundy - podsumowuje trener Tempo Białka.
UKS KS Chełmek - Tempo Białka 0:1 (0:1)
Gol dla Tempo: Bryła.
Skład Tempo: Koper - Bryła, Mentel, Gruca, Ł. Balcer, Wróblewski, Ficek, Rupa (90" Polak), Ostrowski (70" Bisaga), Frączek, M. Balcer.
Makowski Mourinho "ocalony"
Dopisywały humory działaczom, piłkarzom i oczywiście trenerowi Halniaka Maków Podhalański po wygranej 2:0 z Brzeziną Osiek. Do tego stopnia, że zaczęli porównywać sytuację... Sławomira Frączka do tej, jaką w Manchesterze United ma Jose Mourinho, czyli, że jego sytuacja po ostatnich wynikach może wisieć na włosku. Oczywiście to żarty, ale... podobieństwo fizyczne szkoleniowca Halniaka do nieco słynniejszego Portugalczyka przecież istnieje. I w sobotę MU również podobnie jak Halniak wygrał swoje spotkanie (w bardziej dramatycznych niż Halniak okolicznościach, bo z Newcastle do przerwy przegrywał na Old Trafford 0:2, żeby ostatecznie wygrać 3:2. Wróćmy jednak z kosmicznego poziomu PL do naszej PL okręgówkowej.
Trzy punkty z Brzeziną były pierwszą wygraną makowian od trzech kolejek (w międzyczasie udało się zremisować z Garbarzem Zembrzyce 1:1 i Zatorzanką Zator 2:2). - Brzezina od kilku lat gra w tym samym ustawieniu, więc wiadome było, że skupimy się bardziej na zadaniach defensywnych - wyjaśnia Frączek.
Do przerwy goście posiadali dużą przewagę, z której wiele wynikało do dwudziestego metra od bramki strzeżonej przez Jana Żarnowskiego (w Halniaku kadra meczowa wielokrotnie wyglądała tak, że w bramce stoli Łukasz Kobiałka, a na ławce rezerwowych siedzą dwaj rezerwowi: Klaudiusz Pyka i Żarnowski. W sobotę zabrakło Pyki i Kobiałki, więc do składu wkroczył najmłodszy z wymienionej trójki). Dalej już wynikało niekoniecznie. - Mieliśmy może jedną niezłą okazję, ale to wszystko - mówi Piotr Balonek, trener Brzeziny, a w przeszłości zawodnik i trener makowian również.
W drugiej połowie po faulu na jednym z makowian, gospodarze mieli rzut wolny. Skutecznym egzekutorem tego stałego fragmentu gry okazał się Damian Kowalczyk. Na 2:0 po kontrze (nie byle jakiej, bo Brzezina wykonywała rzut rożny) podwyższył Dawid Burzyński, który uderzeniem z pierwszej piłki, bez zastanowienia wykorzystał podanie ze skrzydła.
- Pierwszy gol to wielbłąd z naszej strony. Jak można sfaulować w tak niegroźnej sytuacji zawodnika, dać się zrobić "na raz". Kolejna bramka to kontra w sytuacji, gdy wykonujemy rzut rożny - kręcił głową Balonek. - Zazwyczaj staję murem za zawodnikami, ale nasze wyniki w tej rundzie, które są pod kreską, nie biorą się znikąd. Niektórzy zawodnicy rozczarowują mnie swoim podejściem i nie wszyscy biorą za naszą sytuację odpowiedzialność - dodaje.
- Do przerwy Brzezina lepiej operowała piłką, ale w drugiej połowie już jej w niczym nie ustępowaliśmy - podsumował Frączek.
Halniak Maków Podhalański - Brzezina Osiek 2:0 (0:0)
Gole dla Halniaka: Kowalczyk, Burzyński.
Skład Halniaka: Żarnowski - Marsowicz, Gruca, Furman, Raczek, Piskorz (75" Pająk), Krauz, Bobek, Barczuk, Sarnicki , Kowalczyk (80" Wójtowicz).
LKS Żarki - Garbarz Zembrzyce 0:0
Skład Garbarza: Kołata - Burliga, D. Elżbieciak, A. Elżbieciak, Abubakar, Kania, Mackiewicz (57" Porębski), Boczkaja, Bańdura (75" Florczak), Balogun, Adisa.
LKS Rajsko - Zatorzanka Zator 2:0
Relaks Wysoka - Kalwarianka Kalwaria 3:0
Nadwiślanin Gromiec - Sosnowianka Stanisław 4:0
Stowarzyszenie Victoria 1918 Jaworzno - Niwa Nowa Wieś 3:0
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Niwa Nowa Wieś | 10 | 25 | 35 | 7 | 28 |
| 2 | LKS Rajsko | 9 | 24 | 24 | 7 | 17 |
| 3 | Tempo Białka | 9 | 18 | 16 | 3 | 13 |
| 4 | Nadwiślanin Gromiec | 9 | 18 | 18 | 11 | 7 |
| 5 | Zatorzanka Zator | 10 | 17 | 19 | 20 | -1 |
| 6 | Victoria Jaworzno | 9 | 16 | 23 | 11 | 12 |
| 7 | KS Chełmek | 9 | 16 | 20 | 10 | 10 |
| 8 | Brzezina Osiek | 10 | 14 | 14 | 9 | 5 |
| 9 | Relaks Wysoka | 9 | 13 | 24 | 18 | 6 |
| 10 | Halniak Maków Podhalański | 9 | 12 | 15 | 14 | 1 |
| 11 | LKS Żarki | 9 | 8 | 10 | 17 | -7 |
| 12 | Kalwarianka Kalwaria | 10 | 7 | 13 | 28 | -15 |
| 13 | Arka Babice | 9 | 6 | 14 | 30 | -16 |
| 14 | Garbarz Zembrzyce | 10 | 5 | 8 | 27 | -19 |
| 15 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 9 | 0 | 2 | 43 | -41 |
A-KLASA WADOWICE:
Elektryzujące derby
G ol w doliczonym czasie gry zdobyty przez Michała Wójtowicza zapewnił Babiej Górze zwycięstwo w derbowym pojedynku z Żurawiem Krzeszów 3:2. Była to dziesiąta wygrana suszan w dziesiątym ligowym spotkaniu. Goście nie zagrali wielkiego spotkania, może i najsłabsze w rundzie, ale i tak schodzą z boiska wygrani. A Żuraw? Jeszcze długo po końcowym gwizdku mógł analizować sytuacje, których nie wykorzystał zwłaszcza w pierwszej połowie.
Nie wiemy czy taka sytuacja miała kiedykolwiek w Polsce czy na świecie, ale mecz, w którym naprzeciwko siebie staje czwórka braci do zwykłych nie należy. Po stronie Żurawia byli to Michał Talaga i Grzegorz Talaga, po stronie Babiej Góry Kuba Talaga oraz Kamil Talaga (chociaż ten ostatni na placu gry się nie pojawił). Smaczek kolejny to już historia występów poszczególnych zawodników w obu drużynach. Michał Talaga grał w Babiej Górze, Grzegorz Talaga przez chwilę trenował, tak samo jak dwójka napastników Żurawia w tym spotkaniu: Dominik Chorąży i Jarosław Bielarz. Ten trzeci napastnik Tomasz Świerkosz, który w ostatnich latach był katem Babiej Góry w derbowym pojedynku z Jałowcem, sam wykluczył się z tego spotkania przed tygodniem otrzymując w doliczonym czasie gry. Podobne sytuacje z występami zawodników w barwach Żurawia, którzy byli zawodnikami Babiej Góry w przeszłości - Tomasz Skrzypek i Dawid Sumera.
Wreszcie dochodzi postać... sędziego Michała Fidelusa, do niedawna bramkarza Naroża Juszczyn, dla którego co drugi zawodnik w meczu był kolegą (z boiska lub nie). Po tym meczu, mimo że pokazał w nim aż dziewięć żółtych kartek (a wszystkie zasłużone), kolegami dalej będą, bo akurat do poziomu sędziowania nie sposób się przyczepić. Jak na drugi mecz w roli sędziego głównego w A-klasie, było więcej niż dobrze. Rzadko przypinamy laurkę sędziom (negatywną lub pozytywną), ale arbiter boczny od strony trybun również zasłużył na pochwały, chociaż pewnie był zdziwiony, że "głosy" w jego stronę leciały w obu połowach - a to od kibiców Żurawia, a to od kibiców Babiej Góry.
Od pierwszych minut do ataku ruszyli zawodnicy Babiej Góry. Pressing Gabriela Janiczaka już w pierwszej minucie poskutkował zablokowany uderzeniem przez Amadeusza Żmudę, ale 120 sekund wszystko już dla gości idealnie się złożyło i skończyła. Janiczak uruchomił na prawym skrzydle Kacpra Burligę, ten dośrodkował w pole karne, a tam nadbiegający Wójtowicz uprzedza jednego z obrońców Żurawia i jest 0:1. Od tego momentu Babia Góra całkowicie oddaje inicjatywę gospodarzom, a ci... jej nie wykorzystują. Dwukrotnie po podaniach od Bielarza w bardzo dobrych sytuacjach znajdował się Chorąży, ale wynik nie uległ zmianie. Jedna z nielicznych kontr suszan zakończyła się powodzeniem - drugą asystę notuje Kacper Burliga, a Janiczak pokonuje w sytuacji sam na sam Sebastiana Krupczaka. Nie podcięło to jednak bynajmniej skrzydeł dobrze grającym gospodarzom. W 39. minucie świetnym krzyżowym podaniem popisał się Grzegorz Talaga, a Bielarz wygrał pojedynek z Przemysławem Burligą i pokonał Artura Kachnica. Chwilę później spod linii końcowej w pole karne dośrodkował Grzegorz Talaga, fatalna interwencja Kachnica kończy się stuprocentową sytuacją Bielarza - napastnik Żurawia z metra nie trafia czysto w piłkę i nie ma gola.
Po przerwie pierwszą do odnotowania sytuacją jest... zmiana w drużynie gospodarzy w 60 minucie. Nie działo się absolutnie nic godnego uwagi, a poziom gry momentami sięgał ponad powyżej drzewa okalające stadion w Krzeszowie - niektórzy naprawdę tak wysoko potrafili futbolówkę wykopać. Babia Góra miała wynik i nie kwapiła się z jego podwyższeniem. Żuraw za to nie miał przez dłuższy czas pomysłu na to, jak sforsować defensywę gości. Z marazmu mógł wybudzić kibiców Kacper Burliga, który jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Krupczakiem i do dwóch asyst nie dołożył gola. Jeszcze długo po tej sytuacji szerokim echem roznosił się donośny głos trenera gości Grzegorza Kmiecika mówiący/krzyczący imię zawodnika z numerem 8 na plecach Babiej Góry. To była jedyna z dwóch okazji Babiej Góry do tej pory - druga to strzał Janiczaka ofiarnie zablokowany przez Bartłomieja Sałapatka.
W 85 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do wyrównania doprowadził Mateusz Mika. W tym momencie, tak samo jak w początkowym fragmencie spotkania, przebudziła się Babia Góra. Całkowicie zdominowani zawodnicy gospodarzy cofnęli się na swoją połowę i w doliczonym czasie gry zostali skarceni. Główka Kamila Dyducha, następnie zagranie tą samą częścią ciała Krystiana Burligi i Wójtowicz wykorzystuje sytuację sam na sam z Krupczakiem.
To wcale nie musiał być koniec, bo w kolejnej akcji Krystian Burliga wykorzystał swoją szybkość i znajduje się w sytuacji sam na sam z Krupczakiem. Piłka przelatuje obok bramkarza gospodarzy, obok słupka bramki również.
Mówi się, że szczęście sprzyja lepszym. Po tym meczu można dodać, że przede wszystkim skuteczniejszym.
Żuraw Krzeszów - Babia Góra Sucha Beskidzka 2:3 (1:2)
Gole dla Żurawia: Bielarz, Mika.
Gole dla Babiej Góry: Wójtowicz (dwa), Janiczak.
Składy:
Żuraw: Krupczak - Zawora (75" Wajdzik), Sałapatek, Pilarczyk, M. Talaga (79" Skrzypek), Sumera, Targosz (75" Klimowski), Ćwiertnia,G. Talaga, Chorąży (60" Mika), Bielarz (90" Barzycki).
Babia Góra: Kachnic - Żaczek, P. Burliga, K. Talaga, Chrząszcz, Dyduch, Wójtowicz (90" Mika), Kociołek, Żmuda (76" Szarlej), Kacper Burliga (85" Kmiecik), Janiczak (82" Krystian Burliga).
Sala musi zostać
Przed rozpoczęciem sezonu Jałowiec Stryszawa dokonał zmian w kadrze i liczył się z tym, że wyniki w sezonie 2018/2019 mogą być inne (czytaj słabsze) od tych z poprzednich lat. Najważniejsza rzecz, czyli proces wprowadzania do składu (i to kilku naraz) młodych wychowanków do podstawowe jedenastki została zapoczątkowana, a uczynił to właśnie Tomasz Sala. Ambitny trener stryszawian, który na dodatek musi radzić sobie z wieloma nieobecnościami w składzie kluczowych w poprzednich rozgrywkach zawodników, po przegranym 2:1 spotkaniu z Dębem Paszkówka powiedział pas.
Murem za trenerem stanęli piłkarze Jałowca, a prezes Kazimierz Kłapyta wykluczył taką możliwość do końca sezonu. To najważniejsza sprawa po spotkaniu z Dębem Paszkówka od strony sportowej. Pierwsza połowa była przeciętna, a jedyna godna odnotowania okazja to, niestety, ale fatalna kontuzja Patryka Brytana, która może go wykluczyć nawet i do końca rozgrywek. Po przerwie kibice zostali trzy gole, ale tylko jeden dla Jałowca.
W 47. minucie Kamil Frasik wykorzystał błąd Macieja Mrowcy i Dąb objął prowadzenie. De facto druga akcja w tej części gry gości zakończyła się trafieniem Bartłomieja Pasierbka. Jałowiec prowadził grę, ale aż do 85 minuty wynik utrzymywał się 2:0 dla gości. Wtedy to Arkadiusz Witek przelobował bramkarza Dębu i nadzieje na zdobycie chociaż punktu odżyły w szeregach miejscowych. Niebawem dobre uderzenie zza pola karnego Krzysztofa Świerkosza świetnie sparował golkiper gości.
Jałowiec Stryszawa - Dąb Paszkówka 1:2 (0:0)
Gol dla Jałowca: Witek
Skład Jałowca: Mrowiec - Polak, Brytan (40" Habowski), Sala, Steczek, Janeczek, Świerkosz, Pająk, Górny, Witek, Iciek.
Podnieść się po 0:3 to jest sztuka
To nie był zwykły mecz. Niezwykle się zaczął, bo po kwadransie gry goście prowadzili 3:0. Niezwykle się skończył, bo gospodarze wygrali 4:3.
- Po straconej bramce na 3:0 obawiałem się, że możemy przegrać dwucyfrowym wynikiem. Mieliśmy jednak cały czas grać swoje i to robiliśmy - mówi Krzysztof Kudzia, trener Huraganu Skawica. Sokół Przytkowice to typowy przedstawiciel środka tabeli, Huragan za to po początkowej euforii wyraźnie spuścił z tonu. - Nie chcieliśmy podejść za wysoko do przeciwnika. Czekaliśmy na to, co goście mają do zaoferowania. Dopiero ewentualnie później mieliśmy ruszyć do ataku - wyjaśnia trener Huraganu.
Jak się okazało, trzeba ruszyć do zdecydowanego boju już po kwadransie gry. Pierwsze minuty to akcja za akcję z tym, że Sokół trafiał do bramki strzeżonej przez Tomasza Kotlarza, a zawodnicy gospodarzy mieli problem ze skutecznością pod bramką Mariusza Opyrchała.
W 4. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Huraganu wypiąstkować piłkę chciał Kotlarz, zderzył się z nim jeden z zawodników gości. i za chwilę było 0:1. Piłkarze gospodarzy protestowali sugerując faul, ale decyzja sędziego była niezmienna. Gol na 2:0 to prosta strata piłki przez gospodarzy zakończona uderzeniem Arkadiusza Monicy. W 13. minucie Sokół przeprowadza popisową akcję zakończoną podaniem do Damiana Rzeszutki.
- Nie pozostało nam nic innego jak próbować grać swoje. Zrobiłem roszadę w ustawieniu, a i goście po takim początku poczuli się zbyt pewnie - uważa Kudzia. I faktycznie - Huragan zaczął dochodzić do głosu. Najpierw po podaniu od Pawła Marka uderzenie w krótki róg Michała Pacygi wybronił Opyrchał. Były napastnik Babiej Góry miał jeszcze dwie niezłe okazje do wpisania się na listę strzelców - raz ponownie górą był Opyrchał, za drugim razem w sukurs przyszła mu poprzeczka.
W 31. minucie prostopadłe zagranie otrzymał Michał Pacyga, który w swoim stylu zwiódł obrońcę rywala i podał do Marcina Wojtyczki, który trafił do bramki. Jeszcze przed przerwą Huragan mógł złapać kontakt, ale po zagraniu od Tomasza Żywczaka ponad poprzeczką przymierzył Mariusz Pacyga.
- Wiedziałem, że tego spotkania wcale nie musimy przegrać i z takim nastawieniem wyszliśmy na drugą połowę - dodaje Kudzia.
Ta część mogła rozpocząć się od mocnego, podwójnego uderzenia Pawła Marka. Bezsprzeczny lider drugiej linii beniaminka ze Skawicy oddał dwa mocne strzały w kierunku bramki Opyrchała. Wynik nie ulegał jednak zmianie.
W jego przypadku zadziałało powiedzenie "do trzech razy sztuka". Po akcji środkiem pola Paweł Marek niweluje rozmiary porażki i robi się już tylko 2:3 dla Sokoła. Do remisu doprowadza Sebastian Pacyga (asysta Pawła Marka), który mocnym strzałem w samo okienko nie daje szans golkiperowi z Przytkowic na skuteczną interwencję. W szeregach Huraganu zapanowała słuszna radość, w obozie Sokoła także słuszny, ale niepokój. W 70. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Paweł Marek zagrywa piłkę do Michała Pacygi, a ten strzałem głową wyprowadza Huragan na prowadzenie.
I wszystko w tym meczu byłoby piękne i wspaniałe dla gospodarzy, gdyby nie kontuzja Michała Pacygi, która wyklucza go z gry do końca roku.
Huragan Skawica - Sokół Przytkowice 4:3 (1:3)
Gole dla Huraganu: Wojtyczko, Marek, Michał Pacyga, S. Pacyga.
Gole dla Sokoła: Godawa, Rzeszutko, Monica.
Skład Huraganu: Kotlarz - Gasek (80" Fujak), Gigoń, Sumera, Żywczak, Wojtyczko, Zguda (40" Mariusz Pacyga), Marek, S. Pacyga, B. Pacyga, Michał Pacyga (90" Kudzia).
Burza Roczyny - Naroże Juszczyn 0:3 (0:2)
Gole dla Naroża: M. Drobny, Romaniak, Baziński.
BCS Zawoja - Astra Spytkowice 1:2 (1:1)
Gol dla BCS: G. Jodłowiec.
Gole dla Astry: Handy, Babiuch.
Skład BCS: Staszak - Trybała (75" Pasierbek), Basiura, Bartyzel, Dyrcz, Ficek, Antosiak, Stopka, Listwan, Pena, G. Jodłowiec.
Żarek Barwałd Górny - Znicz Sułkowice-Bolęcina 2:3
Halniak Targanice - Orzeł Wieprz 1:0
Wisła Łączany - Skawa Wadowice 2:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 10 | 30 | 29 | 9 | 20 |
| 2 | Astra Spytkowice | 10 | 28 | 32 | 5 | 27 |
| 3 | Orzeł Wieprz | 10 | 20 | 23 | 10 | 13 |
| 4 | Żuraw Krzeszów | 10 | 18 | 27 | 18 | 9 |
| 5 | Naroże Juszczyn | 10 | 17 | 17 | 13 | 4 |
| 6 | Skawa Wadowice | 10 | 17 | 19 | 11 | 8 |
| 7 | Sokół Przytkowice | 10 | 15 | 19 | 14 | 5 |
| 8 | Wisła Łączany | 10 | 13 | 21 | 23 | -2 |
| 9 | Halniak Targanice | 10 | 13 | 20 | 29 | -9 |
| 10 | BCS Zawoja | 10 | 10 | 16 | 24 | -8 |
| 11 | Dąb Paszkówka | 10 | 10 | 14 | 28 | -14 |
| 12 | Burza Roczyny | 10 | 9 | 18 | 26 | -8 |
| 13 | Znicz Sułkowice | 10 | 9 | 14 | 24 | -10 |
| 13 | Huragan Skawica | 10 | 8 | 15 | 29 | -14 |
| 15 | Jałowiec Stryszawa | 10 | 7 | 13 | 22 | -9 |
| 16 | Żarek Barwałd | 10 | 4 | 11 | 23 | -12 |
A-KLASA Ośrodek Narciarski Kotelnica Białczańska PODHALE:
Orkan Raba Wyżna - Jordan Jordanów 2:1 (1:1)
Gole dla Orkana: Rapta, Skawski.
Gol dla Jordana: Ferek.
Skład Jordana: Teper - Pietrzak, Radoń (46" Kołodziejczyk), Wójtowicz (82" Hodana), Ferek, Szklany, Ryś, G. Tyrpa, Wróbel, Kulak, Jochymek,
Skalni Zaskale - Babia Góra Lipnica Wielka 3:1
Lepietnica Klikuszowa - Granit Czarna Góra 1:3
Zawrat Bukowina Tatrzańska - Czarni Czarny Dunajec 5:1
Przełęcz Łopuszna - Lubań Tylmanowa 3:1
KS Łapsze Niżne - Zapora Kluszkowce 2:4
Wiatr Ludźmierz - KS Zakopane 2:2
B-KLASA - Gorący Potok - PODHALE:
Unia Naprawa - Podgórki Krauszów 4:1
Gole dla Unii: Żegleń (dwa), Mastela, Flaga.
Wierchy Lasek - Orawa Jabłonka 2:0
Gorce Rdzawka - Janosik Sieniawa 2:0
Delta Pieniążkowice - Grel Trute 1:4
Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 1:1
Szarotka Chochołów - Skawianin Skawa 2:1
B-KLASA WADOWICE:
Jubilat Izdebnik - Lachy Lachowice 2:2
Żarek Stronie - Strzelec Budzów 2:4 (2:2)
Gole dla Żarka: Janiczak (dwa).
Gole dla Strzelca: Sergiel, Mateusz Daniel, Wrzodek, Marek Daniel.
Skład Strzelca: Lenik - Sergiel, Mateusz Daniel, Marek Daniel, Korczak, Zegan, P. Burliga, Wrzodek, K. Burliga, M. Burliga (71" Pocielej), Lasek (80" Jurkowski).
Skawa Jaroszowice - Grom Grzechynia 3:0
KS Bystra - Błyskawica Marcówka 1:2 (1:0)
Gol dla Bystrej: Kaczmarczyk.
Gole dla Błyskawicy: M. Paczka, Sałapat.
Z mocnymi dają radę
Po dwóch porażkach przełamał się Dąb Sidzina. I to z kim. Lider z Leńcz nie miał wiele do powiedzenia na boisku w Sidzinie. Kluczem do sukcesu podopiecznych Mariusza Zawiły okazało się ustawienie w ataku Grzegorza Motora obok Mariusza Lipy. Ten drugi zdobył trzy gole, ten pierwszy dwa. I jeszcze asysty...
Już w 3. minucie po podaniu od Grzegorza Motora na listę strzelców wpisał się wspomniany Lipa. W 26 minucie role się odwróciły - Lipa podaje, a Grzegorz Motor lobuje bramkarza lidera taeli. Kiedy piłkarze z Leńcz myśleli, co by tu zmienić w przerwie, to... zmienił się wynik. Na nieszczęście dla nich na jeszcze mniej korzystny niż 0:2. Akcję rozpoczął z bramki Dominik Wójcik, który podał do Grzegorza Kolaniaka. Następnie futbolówka trafiła do Grzegorza Motora, który zagrał ją wzdłuż bramki, gdzie na taką okazję tylko czyhał Lipa.
Co prawda w 55 minucie kontaktowego gola dla gości zdobył Andrzej Żak (po asyście... Marka Szczurka), ale w końcówce to Dąb przypieczętował zwycięstwo. Dwukrotnie. Uczynił to duet napastników Grzegorz Motor-Mariusz Lipa. W 80. minucie Grzegorz Kolaniak podaje do Grzegorz Motora, który uderzeniem z ostrego kąta pokonuje Piotra Muchę. Efektowną wygraną, drugą najwyższą w sezonie (z Czarnymi Koziniec Dąb zwyciężył 5:0) pieczętuje Mariusz Lipa.
- Czekaliśmy na wygraną po dwóch nieudanych spotkaniach, w których łącznie straciliśmy pięć goli (z KS Bystra 0:2, z Żarkiem Stronie 0:3). Straty zatem prawie wyrównaliśmy i jest na zero. Skąd takie różnice w wynikach? Chyba bardziej mobilizujemy się na rywali z górnej części tabeli - mówi Mariusz Zawiła. Skoro tak, to arcyciekawie zapowiada się mecz w następnej kolejce Dębu na wyjeździe w Marcówce.
Dąb Sidzina - Leńcze 5:1 (3:0)
Gole dla Dębu: Lipa (trzy), G. Motor (dwa).
Gol dla Leńcz: Żak.
Skład Dębu: Wójcik - Kostka, Ł. Motor, Mazur, Jaromin, Krupa, Staszczak (80" Lipka), G. Kolaniak (85" Malada), Szczurek, Lipa, G. Motor
Czarni Koziniec - Korona Skawinki 0:2
Chełm Stryszów - Olimpia Zebrzydowice 6:2
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | różnica | |
| 1 | Błyskawica Marcówka | 8 | 19 | 18 | 7 | 11 |
| 2 | Chełm Stryszów | 8 | 18 | 20 | 18 | 2 |
| 3 | KS Leńcze | 8 | 16 | 22 | 14 | 8 |
| 4 | Strzelec Budzów | 8 | 16 | 19 | 14 | 5 |
| 5 | Korona Skawinki | 8 | 16 | 17 | 12 | 5 |
| 6 | KS Bystra | 8 | 14 | 15 | 7 | 8 |
| 7 | Żarek Stronie | 8 | 13 | 20 | 11 | 9 |
| 8 | Dąb Sidzina | 8 | 12 | 22 | 16 | 6 |
| 9 | Lachy Lachowice | 8 | 11 | 16 | 17 | -1 |
| 11 | Skawa Jaroszowice | 8 | 9 | 16 | 13 | 3 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 8 | 7 | 19 | 17 | 2 |
| 12 | Grom Grzechynia | 8 | 4 | 11 | 22 | -11 |
| 13 | Olimpia Zebrzydowice | 8 | 3 | 13 | 31 | -18 |
| 14 | Czarni Koziniec | 8 | 3 | 5 | 37 | -32 |
C-KLASA:
Tarnawianka Tarnawa - Łysa Góra Zawadka 2:1 (0:1)
Gole dla Tarnawianki: Elżbieciak, Pęczek.
Spartak Skawce - Sokół Frydrychowice 3:2
Orzeł II Wieprz - Orzeł Radocza 4:4
Cedron Brody - Pogoń Bugaj 5:1
Victoria Półwieś - Płomień Sosnowice 2:1
Zryw Lanckorona - Jastrzębianka Jastrzębia 0:3
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze