Wiele emocji dostarczyło kibicom spotkanie Tempo Białka i Nadwiślanina Gromiec. W sumie nie ma się co dziwić - oba zespoły są w ścisłej czołówce ligi i niewykluczone, że w przyszłym sezonie będą rywalizować o awans do IV-ligi. Tempo wygrało 3:2 po bramkach Bartłomieja Pająka, Łukasza Rupy z karnego oraz Mateusza Balcera. Bohaterem spotkania był Pająk, który otworzył wynik spotkania, asystował przy trafieniu Balcera i "załatwił karnego". O godzinie 11 rozpoczął się też mecz w Zembrzycach, gdzie Garbarz grał z Zatorzanką. Wygrały umiejętności, bo przecież Garbarz o nic już nie gra, a Zatorzanka może jeszcze opuścić ligę. Goście w pierwszej połowie pokazali pazur - wyszli na prowadzenie już w 120 sekundzie, przy stanie 1:0 mieli jeszcze słupek. Sprawę w tym meczu załatwili napastnicy gospodarzy - Monsuru Adisa wykorzystał dwa rzuty karne, jedno trafienie dołożył Sławomir Puda. Z wygranej Garbarza cieszą się w Makowie - Halniak ma tylko punkt straty do Zatorzanki. Też o tej niezwykłej porze (czyli 11) swój mecz rozegrał również Strzelec Budzów. Na boisku w Barwałdzie, gdzie Żarek będzie dziś świętował 90-lecie powstania klubu, budzowianie przegrali 3:2. Dwa gole dla Strzelca zdobył Gabriel Janiczak.
NA KOLEJNE RELACJE ZAPRASZAMY W PONIEDZIAŁEK :)
V-LIGA:
Tempo Białka - Nadwiślanin Gromiec 3:2 (2:0)
Gole dla Tempo: Pająk, M. Balcer, Rupa (k.)
Skład Tempo: Koper - Ł. Balcer, Mentel, Bryła, Jędrzejczyk, Puzik (73" Bisaga), Rupa (86" Buksa), Wróblewski, Frączek, Pająk, M. Balcer (90" Konior).
Adisa-Puda ponownie ukłuli
W mocno spacerowym tempie rozegrano mecz Garbarza Zembrzyce i Zatorzanki Zator. Goście dopóki mieli siły, dopóty dzielnie się trzymali. Do przerwy to oni mogli prowadzić jednym, dwoma golami. W drugiej połowie Garbarz udowodnił swoją wyższość w... 2 minuty! Wszystkie trzy gole dla Garbarza były dziełem duetu napastników - Sławomira Pudy i Monsuru Adisa.
120 sekunda spotkania i Kamil Michałek, nie bez pomocy bramkarza gospodarzy Józefa Kołaty, wyprowadził Zatorzankę na prowadzenie. Gospodarze w 28. minucie wyrównali - sędzia podyktował rzut karny po faulu na Sławomirze Pudzie. Na gola zamienił go Adisa. Cztery minuty później Wojciech Kwiatkowski wpadł w pole karne Garbarza i oddał mocny strzał, który zatrzymał się na słupku! Ten sam zawodnik w 41. minucie znalazł się oko w oko z Kołatą i ten pojedynek przegrał.
Czy doszło do słownej reprymendy w szatni Garbarza trudno powiedzieć, czy goście wyszli mało skoncentrowani na drugą połowę - również. Faktem jest, że w 50. minucie Sławomir Puda doprowadził do wyrównania, a w kolejnej akcji w polu karnym został sfaulowany Jakub Talaga i Garbarz miał drugiego karnego. Ponownie wykorzystał go Adisa.
Garbarz Zembrzyce - Zatorzanka Zator 3:1 (1:1)
Gole dla Garbarza: Adisa (dwa), S. Puda.
Skład Garbarza: Kołata - Ł. Puda, Sałapatek, Marek, Oladoja, Kania, Burliga, Abubakar (60" Balogun), J. Talaga, S. Puda (60" A. Talaga), Adisa.
Potrójne szczęście
Jeżeli kibice, piłkarze, działacze, w ogóle wszyscy związani z Halniakiem Maków Podhalański lubią posyłać losy lotto, albo grać u bukmachera, to w sobotę był ich dzień. Najpierw o godz. 11 swój mecz wygrał Garbarz Zembrzyce z bezpośrednim sąsiadem w tabeli makowian Zatorzanką Zator. Następnie w IV-lidze zapewnił sobie utrzymanie, Beskid Andrychów, dzięki czemu z okręgówki być może spadną tylko trzy zespoły. Trzeci "cud" to wygrana makowian z Chełmkiem - cud patrząc na pozycję w tabeli i liczbę punktów, jaka dzieli oba zespoły. Na dodatek już po kwadransie gry musiał boisko opuścić Łukasz Zajda, a na początku drugiej połowy również uraz skrócił udział w tym meczu Krzysztofa Krauza.
Chełmek był lepiej ułożoną drużyną - tu nie ma wątpliwości. Za samo operowanie piłką punktów jednak nie przyznają. Mało tego, do przerwy o wiele groźniejsi byli makowianie - zawsze brakowało jednak albo dokładnego podania, albo gry takie już było, zawodziła precyzja.
Wynik spotkania otworzył Szymon Bobek - ładną indywidualną akcję przeprowadził Michał Malina, który dośrodkował w pole karne. Tam powstało niemałe zamieszanie, ktoś próbował wybić, ktoś interweniować, a koniec końców na 7 metrze znalazł się Bobek i skierował piłkę do bramki gości. Trzy minuty później (71 minuta) na 2:0 podwyższył Piotr Bagnicki - Halniak miał stały fragment gry, po którym piłka trafiła do Przemysława Gałuszki, a ten nie namyślając się długo zacentrował w szesnastkę gości. Wprost na głowę Bagnickiego, który już wiedział, co z tą piłką uczynić.
W 86. minucie goście zdobyli kontaktowego gola - pięknie z dystansu przymierzył Tomasz Kustra i Łukaszowi Kobiałce nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć piłkę z bramki. Chełmek w tym momencie "poczuł krew" i ruszył do ataku. Makowianie dzielnie się bronili i szósta wygrana (na 13 meczów) Halniaka w rundzie wiosennej stała się faktem.
Halniak Maków Podhalański - KS Chełmek 2:1 (0:0)
Gole dla Halniaka: Sz. Bobek, Bagnicki.
Gol dla Chełmka: Kustra.
Skład Halniaka: Kobiałka - Gruca, Bagnicki, Furman, Raczek, Malina, Krauz (55" Bachorczyk), Bobek, Gałuszka, Zajda (15" Sarnicki), Kowalczyk (80" Bodnar).
Brzezina Osiek - LKS Żarki 7:2
Dąb Paszkówka - Victoria 1918 Jaworzno 1:6
LKS Jawiszowice - Zagórzanka Zagórze 5:0
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Niwa Nowa Wieś 2:0
TABELA STAN NA 09.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | LKS Jawiszowice | 27 | 78 | 103 | 27 |
| 2 | Nadwiślanin Gromiec | 27 | 55 | 74 | 40 |
| 3 | Tempo Białka | 27 | 54 | 72 | 28 |
| 4 | KS Chełmek | 28 | 53 | 67 | 36 |
| 5 | Victoria Jaworzno | 27 | 52 | 66 | 32 |
| 6 | Brzezina Osiek | 27 | 51 | 73 | 27 |
| 7 | Garbarz Zembrzyce | 27 | 46 | 70 | 35 |
| 8 | Niwa Nowa Wieś | 27 | 36 | 59 | 49 |
| 9 | LKS Żarki | 27 | 32 | 50 | 59 |
| 10 | Kalwarianka Kalwaria | 27 | 32 | 44 | 60 |
| 11 | Halniak Maków Podhalański | 27 | 27 | 37 | 65 |
| 12 | Zatorzanka Zator | 27 | 25 | 35 | 60 |
| 13 | Naroże Juszczyn | 27 | 17 | 29 | 80 |
| 14 | Dąb Paszkówka | 27 | 9 | 16 | 105 |
| 15 | Zagórzanka Zagórze | 27 | 8 | 21 | 113 |
A-KLASA WADOWICE:
Żarek Barwałd Górny - Strzelec Budzów 3:2 (0:1)
Gole dla Strzelca: Janiczak (dwa).
Pożegnanie z ligą, ale nie ze stadionem
W ostatnim spotkaniu Babiej Góry Sucha Beskidzka na własnym stadionie w sezonie 2017/2018 gospodarzom udało się sięgnąć po komplet trzech punktów. Nie było to trudne, bo Znicz Sułkowice zaprezentował formę wakacyjną. Suszanie zresztą też się nie wysilali mając w perspektywie najważniejszy mecz sezonu (dla niektórych zawodników pewnie i mecz życia) z krakowską Wisłą (23.06.2018, godz. 12 w Suchej Beskidzkiej). Rozliczeń czas za te rozgrywki zapewne przyjdzie dopiero po tym spotkaniu.
Do przerwy bliżsi prowadzenie byli goście. Artur Kachnic wygrał pojedynek sam na sam z Dawidem Targoszem. Wcześniej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bliski zaliczenia swojaka był jeden z zawodników Babiej Góry, ale na szczęście dla miejscowych inny kolega z obrony stał na linii bramkowej i wybił głową tę piłkę. Po stronie gospodarzy należy odnotować mocny, nawet bardzo, strzał Grzegorza Kmiecika - tak samo mocny, jak niecelny.
Drugie czterdzieści pięć minut przebiegało już zdecydowanie pod dyktando suszan. Przełożyło się na to na kilka niezłych okazji do zdobycia gola, z których dwie udało się zamienić na bramki. Uczynił to Kmiecik. Zanim po raz pierwszy, nie ostatni, na listę strzelców wpisał się grający trener Babiej Góry, gospodarze zmarnowali trzy okazje. Zaczął... Kmiecik, który oddał groźny strzał z dystansu, lecz piłka przeleciał obok lewego słupka bramki gości. Następnie Krystian Burliga wpadł z prawej strony w pole karne Znicza i zdecydował się na strzał - pomysł dobry, wykonanie niecelne. I wreszcie Kacper Burliga chciał wykorzystać niefrasobliwość bramkarza z Sułkowic-Bolęciny i go przelobować. Siła strzału była odpowiednia, precyzja już nie.
Gol dla Babiej Góry zaczął się od... fatalnego błędu popełnionego jednego z zawodników gości, który zamiast wybić piłkę ze swojego pola karnego klasycznie "machnął się" i wyłożył ją do Piotra Pacygi. Pomocnik Babiej Góry zauważył po lewej stronie lepiej ustawionego Kmiecika, a ten ładnym, mierzonym strzałem w długi róg zapewnił Babiej Górze prowadzenie. Zegar wskazywał w tym momencie 70. minuty. Dwie minuty później Kmiecik próbował lobem z okolicy środka zdobyć kolejnego gola - bramkarz gości czym prędzej wracał do bramki w tej sytuacji, lecz na jego szczęście piłka przeleciała nad poprzeczką. Na kwadrans przed końcem spotkania Kmiecik strzelił obok z 23 metrów obok muru i zrobiło się 2:0. Dopiero to trafienie spowodowało jakieś tam ożywienie w szeregach gości - jego wynik to dwa dośrodkowanie z lewej i prawej strony w pole karne gospodarzy, po których za pierwszym razem piłka wyszła poza pole karne, za drugim dobrą interwencję zanotował Kachnic. "Hitem" w wykonaniu gości była sytuacja z 80 minuty - dobre podanie w tempo mogło spowodować, że jeden z piłkarzy gości znalazłby się oko w oko z Kachnicem. Nie wiedzieć czemu zawodnik Znicza "oddał" sytuację koledze z drużyny, który... był na spalonym. Wakacyjna forma zatem w pełni do potęgi n.
Babia Góra mogła zakończyć ten mecz z trzema golami na koncie - Tomasz Szarlej efektownie wleciał w pole karne gości, zdecydował się na niesygnalizowany strzał (gdy wszyscy łącznie z jego partnerami z drużyny spodziewali się dośrodkowania na 8-9 metr), po którym piłka jednak nie znalazła drogi do bramki.
Babia Góra Sucha Beskidzka - Znicz Sułkowice-Bolęcina 2:0 (0:0)
Gole dla Babiej Góry: Kmiecik (dwa).
Skład Babiej Góry: Kachnic - Sz. Żaczek, Żmuda, P. Burliga, Chrząszcz, Krystian Burliga, Kacper Burliga, Dyduch, Pacyga (85" Bielarz), Stróżak (70" Szarlej), Kmiecik (80" Starowicz).
Jałowiec Stryszawa - BCS Zawoja 2:1 (0:1)
Gole dla Jałowca: Górny, Mentel.
Gol dla BCS: Trybała.
Skład Jałowca: A. Pająk - Biela, Habowski, M. Pająk, Polak, Witek (85" Janik), K. Świerkosz (72" Okrzesik), Mentel, Steczek, Górny, T. Świerkosz (90" Sala).
Skawa Wadowice - Relaks Wysoka 0:1
Huragan Inwałd - Dąb Tomice 3:1
Orzeł Wieprz - Burza Roczyny 0:1
Sokół Przytkowice - Olimpia Chocznia / niedz. 10.06.2018 godz. 17:00
Astra Spytkowice - Leskowiec Rzyki 9:1
TABELA STAN NA 10.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Relaks Wysoka | 29 | 70 | 85 | 24 |
| 2 | Sokół Przytkowice | 28 | 59 | 76 | 25 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 29 | 55 | 65 | 38 |
| 4 | Burza Roczyny | 29 | 48 | 69 | 44 |
| 5 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 29 | 48 | 54 | 39 |
| 6 | Skawa Wadowice | 29 | 47 | 53 | 40 |
| 7 | Astra Spytkowice | 29 | 46 | 64 | 45 |
| 8 | Orzeł Wieprz | 29 | 45 | 61 | 48 |
| 9 | BCS Zawoja | 29 | 43 | 49 | 50 |
| 10 | Znicz Sułkowice | 29 | 41 | 59 | 50 |
| 11 | Huragan Inwałd | 29 | 41 | 44 | 46 |
| 12 | Żarek Barwałd | 29 | 39 | 44 | 56 |
| 13 | Dąb Tomice | 29 | 25 | 43 | 93 |
| 14 | Olimpia Chocznia | 28 | 20 | 57 | 110 |
| 15 | Leskowiec Rzyki | 29 | 16 | 33 | 87 |
| 16 | Strzelec Budzów | 29 | 12 | 34 | 89 |
A-KLASA PODHALE:
Pycha kroczy...
Jeden z najdziwniejszych meczów w tym sezonie ma za sobą Jordan Jordanów. Najdziwniejszych, bo trzeci aktualnie zespół podhalańskiej A-klasy Zawrat Bukowina Tatrzańska przez długi czas prezentował poziom podwórkowy (na boisku i poza nimi), a mimo to był bliski remisu. Bo tyle okazji, ile stworzyli sobie gospodarze w pierwszej połowie, niektóre zespoły stwarzają w przeciągu dwóch trzech spotkań. Bo w doliczonym czasie gry interwencję nie z tej ziemi zaprezentował Tomasz Sum i tym samym zagrał mocno na nosie grającemu trenerowi gości. Ten w pierwszej połowie bardzo na luzie, nawet bardzo bardzo komentował zza linii końcowej poczynania swoich podopiecznych (hitem było zwrócenie się do jednego z zawodników per... baranie).
Obie drużyny miały spore problemy kadrowe przed tym spotkaniem. Jordan z konieczności musiał przemeblować praktycznie całą defensywę. Maks Teper pauzuje za czerwoną kartkę, Marek Hodana miał mecz Bystrej, której jest trenerem, w Leńczach, kontuzjowany jest Adam Wójtowicz, nieobecny był Szymon Wróbel. Z tego powodu szansę dostali inni zawodnicy, którzy z całą pewnością ją wykorzystali. Po stronie strat gości trzeba odnotować brak: bramkarza Tomasza Bużka, Krzysztofa Marusarza, Krzysztofa Budza czy Jakuba Stasika.
Nie było żadnego "badania" się drużyn czy podejścia z respektem do przeciwnika - może dlatego, że mecz rozpoczął się z 20 minutowym opóźnieniem (najpierw piłkarze Jordana musieli zmienić stroje, bo przygotowali na ten mecz niebieski zestaw, następnie wpisany do pierwszego składu Zawratu zawodnik nie dojechał na mecz). Jak już się mecz zaczął, to ruszył mocno z kopyta. W 2. minucie Dominik Kulak wpadł z lewej strony w pole karne gości i oddał strzał z ostrego kąta, który został zablokowany. Dobitka była raczej podaniem do Pawła Wcisło, niż próbą strzału. Sześć minut później piłka po uderzeniu zza szesnastki Szymona Jochymka odbiła się od słupka, a poprawka Kulaka została zablokowana.
Goście odpowiedzieli dwoma strzałami – niecelnymi (z rzutu wolnego mocno, obok słupku przymierzył Maciej Stasik, a Karol Chowaniec po podaniu od Grzegorza Greli przeniósł piłkę nad poprzeczką).
Riposta Jordana była o wiele groźniejsza. Efektowna, ale nie efektywna. Dwójkowa akcja braci Tyrpa zakończyła się dośrodkowaniem Gawła i strzałem w boczną siatkę Tomasza Rapty. Dwie minuty później Jochymek uruchomił na prawym skrzydle Kulaka, którego dośrodkowanie w pole karne nie przeciął żaden z jego kolegów z drużyny.
Akcje Jordana zaczęły nabierać sporego rozmachu. Zawrat wyglądał tak, jakby po prostu chciał stracić gola. Może to miało być jakieś orzeźwienie? Nie wiadomo. Faktem jest, że do każdej sytuacji – udanej lub nie, piłkarze gości podchodzili z... uśmiechem.
Przechwyt w środku pola zaliczył Filip Tyrpa i zagrał do Jochymka. Zawodnik Jordana świetnie wypatrzył Jarosława Madziałę, który wziął na zamach obrońcę gości, oddał mocny strzał lewą nogą w kierunku dalszego słupka bramki Zawratu i... nieznacznie chybił. Kolejnej okazji nie wykorzystał Jochymek – jego strzał po ziemi wydawał się taki od niechcenia, lekki, a tymczasem był bardzo bliski powodzenia.
- Za bardzo chcemy, potrzebujemy więcej spokoju – instruował swoich podopiecznych Jakub Jeziorski.
Pierwszą połowę kończy groźny stały fragment gry w wykonaniu gości – dośrodkowuje Stasik, a z piłką o centymetry mija się Michał Galica.
Druga połowa przez dłuższy fragment był nudna, niechlujna. Jordan zgubił rytm z pierwszej odsłony, a Zawrat konsekwentnie grał to, co do przerwy, czyli w sumie nic.
W 70. minucie ładnie z piłką zabrał się Kulak, zagrał do Rapty, który z kolei podał na prawo do Gawła Tyrpy. Pomocnik Jordana nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem gości.
Emocje w tym spotkaniu mógł zamknąć Madziała – po dośrodkowaniu od Rysia strzelił głową obok bramki.
Im bliżej końcowego gwizdka sędziego, tym bardziej mnożyły się błędy w obozie Jordana. W całym spotkaniu gospodarze chyba cztery razy niewłaściwie wznawiali grę z autu. Teraz do tego doszły nonszalanckie zagrania piętą czy wprost do przeciwnika. I nadeszła 90 minuta. Po kolejnych dwóch indywidualnych błędach i dośrodkowaniu z prawej strony, oko w oko z Sumem znalazł się Marcin Cudzich. Strzał grającego trenera Zawratu z 4 metrów świetnie obronił Sum!
Chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Rezerwowi Jordana na czele z trenerem Jeziorskim jeszcze długo rozpamiętywali sytuację z ostatniej minuty, kiedy to we frajerski sposób, na własne życzenie mogli stracić dwa punkty. A tak – komplet punktów został w Jordanowie i Jordan zagrał na nosie buńczucznym gościom. To było jednocześnie ostatnie spotkanie Jordana w tym sezonie na boisku w Jordanowie. We wtorek odbędzie się zaległe spotkanie w Zaskalu, a sezon 2017/2018 Jordan zakończy w niedzielę wyjazdowym spotkaniem z Zaporą w Kluszkowcach.
Jordan Jordanów - Zawrat Bukowina Tatrzańska 1:0 (0:0)
Gol dla Jordana: G. Tyrpa.
Składy:
Jordan: Sum – Kowalcze, F. Tyrpa, Brzana (70" Kołodziejczyk), Kulka, Ryś (87" Flaka), Rapta, Kulak (78" Kalemba), G. Tyrpa, Jochymek (72" Czubin), Madziała.
Zawrat: Wcisło – Kuchta, Maciej Stasik, G. Grela (74" Mrowca), Surma, Michał Stasik, Ł. Rzadkosz, D. Rzadkosz, K. Chowaniec, Galica, Dorula (44"" Cudzich).
Skalni Zaskale - Babia Góra Lipnica Wielka 0:2
Orawa Jabłonka - Zapora Kluszkowce 4:2
KS Zakopane - Czarni Czarny Dunajec 0:0
Podhale II Nowy Targ - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 2:1
Podgórki Krauszów - Przełęcz Łopuszna 3:5
Lubań Tylmanowa - Wierchy Rabka 2:0
TABELA STAN NA 10.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Wierchy Rabka | 25 | 63 | 67 | 19 |
| 2 | Podhale II Nowy Targ | 25 | 54 | 76 | 42 |
| 3 | Zawrat Bukowina Tatrzańska | 26 | 48 | 70 | 48 |
| 4 | Skalni Zaskale | 25 | 44 | 77 | 52 |
| 5 | Lubań Tylmanowa | 25 | 43 | 50 | 45 |
| 6 | Przełęcz Łopuszna | 25 | 40 | 66 | 61 |
| 7 | Jordan Jordanów | 24 | 32 | 52 | 45 |
| 8 | Czarni Czarny Dunajec | 25 | 30 | 55 | 64 |
| 9 | Babia Góra Lipnica Wielka | 25 | 31 | 51 | 58 |
| 10 | Zapora Kluszkowce | 25 | 27 | 66 | 60 |
| 11 | KS Zakopane | 25 | 28 | 35 | 53 |
| 12 | Orawa Jabłonka | 25 | 29 | 50 | 67 |
| 13 | Podgórki Krauszów | 25 | 17 | 41 | 87 |
| 14 | Szarotka Rokiciny Podhalańskie | 25 | 10 | 29 | 84 |
B-KLASA WADOWICE:
Grom Grzechynia - Chełm Stryszów 2:2
LKS Bieńkówka - Olimpia Zebrzydowice 1:3
Błyskawica Marcówka - Huragan Skawica 4:2 (1:0)
Gole dla Błyskawicy: Mirek (trzy), Franik.
Gole dla Huraganu: Michał Pacyga (dwa).
Ręka na pulsie
Plan na mecz Żuraw miał prosty - wygrać nie oglądając się na wynik spotkania Błyskawicy z Huraganem. Plan został zrealizowany już w pierwszej połowie. To czwarty w karierze Jacka Kudzi, a drugi z drużyną z Krzeszowa (oprócz tego z Bystrą oraz Babią Górą Sucha Beskidzka) awans do wyższej ligi. - Chcieliśmy postawić kropkę nad i na boisku. Docierały też do nas informacje, co się dzieje w Marcówce, więc nie tylko piłkarsko, ale też i logistycznie byliśmy odpowiednio przygotowani - mówi Kudzia.
Dąb Sidzina nie przyjechał do Krzeszowa na przejażdżkę. Ba, protokół meczowy był wypełniony do granic możliwości, a nawet gdyby ktoś z 18-stki na to spotkanie zgłosił uraz na przedmeczowej rozgrzewce, to jeszcze trener Mariusz Zawiła był w gotowości bojowej.
Do przerwy Żuraw prowadził 3:0 i było niemal pewne, że szampany, które były przygotowane na okoliczność wywalczenia awansu do A-klasy już w ten weekend, tuż przed godziną 19 zostaną wykorzystane. Wynik otworzył Łukasz Sitarz - grający prezes Żurawia Krzysztof Ćwiertnia zgrał głową piłkę na ósmy metr piłkę dośrodkowaną z okolic środka boiska, a Sitarz trafił do bramki. Dwa kolejne trafienie były dziełem Jarosława Bielarza - najpierw wychowanek Tempo Białka szczęśliwie, bo szczęśliwie, ale po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym "wepchnął głową" futbolówkę do bramki gości. Drugie trafienie Bielarza to dalekie podanie z linii obrony Żurawia, wygranie pojedynku z obrońcą i przelobowanie Artura Mazura, który wyszedł na 20 metr. Żuraw mógł prowadzić po tej części gry jeszcze wyżej, ale Ćwiertnia z bliskiej odległości trafił prosto w bramkarza.
Druga połowa wyglądała bardziej jak... wyczekiwanie na końcowy gwizdek. Pewnie oba zespoły nie obraziłyby się, gdyby w ogóle nie została rozegrana. Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie po strzałach Bielarza (piłka o pół metra minęła słupek bramki gości) oraz Grzegorza Talagi (strzał, rykoszet, tylko rzut rożny). Dąb przebudził się w samej końcówce - w 83. minucie Grzegorz Motor przegrał pojedynek sam na sam z Wojciechem Fickiem, następnie Mariusz Lipa w dogodnej okazji zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i.. tyle.
- Gratuluję Jackowi awansu. Żuraw to dobrze poukładana drużyna, która zasłużenie awansowała. Chcieliśmy oczywiście "popsuć" gospodarzom święto, ale widać było, że są bardzo skoncentrowani i nastawieni na wygraną - podsumował Mariusz Zawiła.
- Łyk szampany za drugi awans z Żurawiem został wypity - dodał Kudzia.
Żuraw Krzeszów - Dąb Sidzina 3:0 (3:0)
Gole dla Żurawia: Bielarz (dwa), Sitarz.
Składy:
Żuraw: Ficek - Wajdzik, M. Talaga, Zawora, R. Pilarczyk (85" Mika), Sumera (75" Targosz), Ćwiertnia, G. Talaga, Klimowski (85" Barzycki), Sitarz (65" Sz. Pilarczyk), Bielarz (70" M. Kawończyk).0
Dąb: Mazur - Kostka, Ł. Motor (46" Krupa), Pelcel, Jaromin, Staszczak, G. Motor (85" Trzop), D. Handzel (40" Szczurek), A. Kolaniak (73" Malada), Lipka (65" A. Handzel), Lipa.
Lachy Lachowice - Korona Skawinki 2:1 (1:0)
Gole dla Lachów: T. Kachel, Cieślak.
Skład Lachów: Nowak- Banaś, D. Bogdanik, G. Bogdanik, Rzepka (85" Rączkiewicz), T. Kachel (70" Do. Kachel), Ponikwia (83" M. Kąkol), Stachnik, Kubieniec, M. Kachel, M. Juryta (75" Cieślak)
Tarnawianka Tarnawa - Żarek Stronie 0:5
Leńcze - KS Bystra 3:0 (1:0)
Skład Bystrej: Kulka- Hyciek, Migas, Bachul, Urbański, Błachut, Bala (82 " K. Gałka) Sroka, Kaczmarczyk, Ptaś (57" Drozd), Gałka Piotr (63" R. Gałka).
TABELA STAN NA 10.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Żuraw Krzeszów | 25 | 61 | 95 | 18 |
| 2 | Huragan Skawica | 25 | 60 | 84 | 29 |
| 3 | Błyskawica Marcówka | 25 | 57 | 85 | 29 |
| 4 | KS Leńcze | 25 | 48 | 67 | 40 |
| 5 | Żarek Stronie | 25 | 47 | 63 | 45 |
| 6 | Dąb Sidzina | 25 | 42 | 59 | 42 |
| 7 | Grom Grzechynia | 25 | 37 | 48 | 57 |
| 8 | Korona Skawinki | 25 | 36 | 55 | 47 |
| 9 | Lachy Lachowice | 25 | 36 | 57 | 63 |
| 10 | Chełm Stryszów | 25 | 30 | 46 | 53 |
| 11 | KS Bystra | 25 | 23 | 29 | 49 |
| 12 | Olimpia Zebrzydowice | 25 | 19 | 37 | 65 |
| 13 | Tarnawianka Tarnawa Dolna | 25 | 12 | 33 | 103 |
| 14 | LKS Bieńkówka | 25 | 1 | 15 | 127 |
B-KLASA PODHALAŃSKA:
Korona Piekielnik - Unia Naprawa 3:0
Dunajec Ostrowsko - Delta Pieniążkowice 1:2
Luboń Skomielna Biała - Skawianin Skawa 2:2
Janosik Sieniawa - Wiatr Ludźmierz 0:3
Lepietnica Klikuszowa - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 2:0
Grel Trute - Wierchy Lasek 4:3
TABELA STAN NA 10.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Wiatr Ludźmierz | 20 | 56 | 65 | 11 |
| 2 | Lepietnica Klikuszowa | 21 | 45 | 54 | 31 |
| 3 | Dunajec Ostrowsko | 21 | 43 | 56 | 30 |
| 4 | Delta Pieniążkowice | 21 | 40 | 40 | 26 |
| 5 | Janosik Sieniawa | 21 | 35 | 44 | 31 |
| 6 | Grel Trute | 21 | 25 | 41 | 46 |
| 7 | Wierchy Lasek | 21 | 24 | 48 | 55 |
| 8 | Unia Naprawa | 21 | 22 | 34 | 52 |
| 9 | Skawianin Skawa | 21 | 22 | 25 | 49 |
| 10 | Skałka Rogoźnik/Stare Bystre | 21 | 21 | 33 | 44 |
| 11 | Luboń Skomielna Biała | 20 | 16 | 32 | 54 |
| 12 | Korona Piekielnik | 21 | 13 | 18 | 61 |
C-KLASA WADOWICE:
Orzeł II Wieprz - Świt Osielec 4:1
Zaskawianka Wadowice - Pogoń Bugaj 3:0
Łysa Góra Zawadka - Jubilat Izdebnik 1:5
Zryw Lanckorona - Orzeł Radocza 2:2
Gronie Zagórnik - Płomień Sosnowice 3:0
TABELA STAN NA 10.06.2018
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Jubilat Izdebnik | 19 | 49 | 60 | 29 |
| 2 | Zaskawianka Wadowice | 19 | 42 | 77 | 33 |
| 3 | Gronie Zagórnik | 19 | 40 | 58 | 23 |
| 4 | Orzeł II Wieprz | 19 | 34 | 38 | 31 |
| 5 | Orzeł Radocza | 19 | 29 | 44 | 54 |
| 6 | Jastrzębianka Jastrzębia | 19 | 24 | 35 | 52 |
| 7 | Łysa Góra Zawadka | 19 | 23 | 38 | 39 |
| 8 | Płomień Sosnowice | 19 | 19 | 27 | 42 |
| 9 | Świt Osielec | 20 | 18 | 26 | 47 |
| 10 | Zryw Lanckorona | 19 | 17 | 40 | 56 |
| 11 | Pogoń Bugaj | 18 | 8 | 21 | 58 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze