W świąteczny weekend do rywalizacji ligowej wracają kluby z okręgówki. Może im uda się sięgnąć po pierwsze w 2016 punkty, bo IV-ligowcy póki co rozczarowują.
Gorzej nie mógł rozpocząć się dla Garbarza mecz z Iskrą Klecza Dolna. Już w pierwszej minucie podopieczni Zdzisława Janika stracili gola i musieli gonić wynik. Jak wiemy, nie dogonili. - Nie był to jednak spotkanie, w którym Iskra miała zdecydowaną przewagę. Garbarz z tego co wiem, wypadł całkiem nieźle.Trenerowi Janikowi zwłaszcza brakuje dwóch czarnoskórych zawodników, którzy bardzo dobrze prezentowali się w sparingach. Może wystąpią już w Trzebini i powiększą jakość drużyny z Zembrzyc? – zastanawia się nasz piłkarski ekspert, Paweł Krzeszowiak.
Garbarz jedzie do czwartej w tabeli Trzebini, która wygrała w tym roku już z Iskrą Klecza Dolna (4:0) i Górnikiem Libiąż (2:0). Szczelna obrona i kontratak wydają się jedyną sensowną taktyką na to spotkanie.
O niedosycie w Makowie Podhalańskim musieliśmy pisać po dwóch pierwszych kolejkach 2016 roku. W Makowie zwłaszcza mogą żałować remisu w spotkaniu ze Spójnią Osiek Zimnodół, w którym przez zdecydowaną większość spotkania ton wydarzeniom na boisku nadawali piłkarze Halniaka. – Jestem przekonany, że gdyby nie ten kuriozalny gol dla Spójni, to mecz w Makowie skończyłby się wyraźną wygraną gospodarzy. A tak, Halniak dostał „dzwona” i zrobiło się nerwowo tym bardziej, że grał przed swoją publicznością. Wiadomo, że oczekiwania kibiców są ogromne. Nawet po zdobyciu wyrównującego gola wierzyłem, że ten mecz jest do wygrania – mówi Paweł Krzeszowiak.
W Wielką Sobotę piłkarzy z Makowa czeka mecz na wyjeździe z Wiślanką Grabie. Patrząc na wyniki Wiślanki, śmiało można przyznać jej tytuł najdziwniejszej drużyny w IV-lidze. U siebie wygrała tylko raz i zanotowała siedem porażek, na wyjeździe za to przegrała tylko raz (z Halniakiem!!!). Potrafiła wygrać za to z Orłem Piaski Wielkie (3:1), zremisować w Trzebini – emocje w Wielką Sobotę zatem murowane.
IV-LIGA:
MKS Trzebinia-Siersza - Garbarz Zembrzyce / sob. 26.03.2016 godz. 11:00
Wiślanka Grabie - Halniak Maków Podhalański / sob. 26.03.2016 godz. 14:00
„Najbardziej ze spłaszczonych lig” zaczyna rundę wiosenną. W okręgówce wadowickiej wiadomo tyle, że nic nie wiadomo. – Tempo Białka ma blisko do czołówki i w przypadku rozpoczęcia rundy od 2-3 zwycięstw, właśnie tam może zagościć. Zły start ligi może spowodować sytuację odwrotną. Zarówno Tempo jak i Chełmek mają taką samą liczbę punktów (18), więc chociażby z tego powodu można mówić o spotkaniu za sześć punktów – mówi Krzeszowiak.
W przerwie zimowej do drużyny z Białki dołączył m.in. Jakub Korba. – To będzie bardzo duże wzmocnienie Tempo. Liczę, że z kłopotami zdrowotnymi upora się Grzesiek Pacyga, który zaczął coraz więcej grać w sparingach. Druga linia Tempo może być jej ogromną siłą – dodaje.
W sparingach Tempo prezentowało się bardzo obiecująco, a grało naprawdę z wymagającymi jak na nasze warunki przeciwnikami. Liga wszystko jednak zweryfikuje.
W sobotę walkę o utrzymanie zacznie Jałowiec. – To, żeby utrzymały się nasze drużyny w IV-lidze i okręgówce ma ogromne znaczenie. Chodzi o prestiż powiatu, ale też różnorodność rozgrywek. W Jałowcu pożegnano się z kilkoma zawodnikami, a jak będą się prezentowali się ci, którzy przyszli w ich miejsce, nie wiadomo. Skawa to drużyna, która ma punkt mniej od Jałowca, więc gospodarze innego wyniku niż zwycięstwa, nie będą chcieli przyjąć. I słusznie! – dodaje Krzeszowiak.
V-LIGA:
Jałowiec Stryszawa - Skawa Wadowice / sob. 26.03.2016 godz. 14:00
UKS KS Chełmek - Tempo Białka / sob. 26.03.2016 godz. 14:00
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze