Reklama


Piłkarski weekend: Srogi rewanż Halniaka, Jałowiec nie ustępuje ani na krok

10/06/2017 20:09

W rundzie jesiennej Halniak doznał najwyżej porażki w spotkaniu wyjazdowym z LKS Jawiszowice (0:6). Mało kto się spodziewał, że po rewanżowym meczu, do którego doszło w sobotnie przedpołudnie, wynik tej rywalizacji będzie remisowy. A jednak! W Zembrzycach nie przegrał tymczasem Orzeł Ryczów, chociaż był tego bliski. Garbarz nie wykorzystał rzutu karnego. W Osieku przegrywa Tempo Białka. Kolejny słaby mecz notuje Babia Góra - gospodarze od 60 minuty grali w przewadze po czerwonej kartce dla jednego z zawodników Skawy, ale dopiero w samej końcówce mocniej przycisnęli. Nie starczyło to nawet na jednego gola. Dwie bramki dla Jałowca zdobywa tymczasem Mariusz Górny i... Jałowiec może tylko czekać na niedzielną odpowiedź Naroża. W B-klasie potknęła się Błyskawica Marcówka zaledwie remisując z Leńczami. 

V-LIGA:

Pech gonił pech

Od pierwszych minut w spotkaniu z Orłem na placu gry w barwach Garbarza zaprezentował się Sławomir Puda. Niestety, kapitan gospodarzy musiał po 26 minutach opuścić boisko... To był pech numer jeden. Pech numer dwa to niewykorzystany rzut karny w drugiej połowie przez Pawła Marka. Arbiter podyktował go za faul na Jakubie Taladze. Obrońca Garbarza strzelił jednak tak, że bramkarz Orła Michał Tyrała nie miał problemów ze skuteczną interwencją.

Marek połowicznie odkupił jednak w tym spotkaniu winy - to po jego dośrodkowaniu w pole karne niefortunną interwencję zanotował Krystian Żuraw. Gol ten wystarczył Garbarzowi do remisu - w pierwszej połowie bowiem były zawodnik m.in. Halniaka Maków Podhalański, Dawid Szymula zdążył pokonać Bartłomieja Bruzdę.

Reklama

Garbarz Zembrzyce – Orzeł Ryczów 1:1 (0:1)

Gol dla Garbarza: samobójczy.

Skład Garbarza: Bruzda - Gajewski, Sałapatek, Marek, Ł. Puda, Bańdura, Curzydło, Abubakar (60" Burliga), Talaga, S. Puda (26" Oladoja, 78" Kania), Gaździcki (65" Harańczyk). 

Rewanż w pełni udany

Kibice Halniaka mogli przecierać oczy ze zdumienia, kiedy zobaczyli trenera Macieja Melzera na środku boiska wraz z pozostałą dziesiątką gospodarzy przewidzianą do gry od pierwszych minut w spotkaniu z LKS Jawiszowice. Była rozgrzewka, przywitanie się, okrzyk... - Łukasz Kobiałka miał egzamin w Krakowie i spodziewaliśmy się go dopiero o godzinie 12 w Makowie. Jan Żarnowski miał w tym dniu bierzmowanie i z obawy o ewentualną kontuzję nie wystąpił - mówi tymczasem Melzer. - Na treningach czasami staję między słupkami, więc występ w ligowym meczu z Jawiszowic nie byłby całkowitą dla mnie nowością. O ile pamiętam, to karierę w Halniaku kończyłem właśnie w bramce, kiedy trenerem był Stanisław Klimala - dodaje.

Reklama

Ostatecznie to Kobiałka zajął miejsce między słupkami bramki Halniaka. - Wielki ukłon dla Jawiszowic, którzy zgodzili się, by opóźnić mecz o dziesięć minut. Sędziowie również byli wyrozumiali. Byliśmy cały czas w kontakcie z Łukaszem, który jednak wcześniej dotarł do Makowa. Od razu, niemal z samochodu, wszedł na plac gry. Bez żadnej rozgrzewki - powiedział Melzer.

Jak się jednak okazało, solidną rozgrzewkę sprezentowali Kobiałce zawodnicy z Jawiszowic. Goście od pierwszych minut ruszyli do zdecydowanych ataków i raz po raz testowali Kobiałkę. Ten jednak świetnie bronił kolejne strzały m.in. Andrzeja Żupy czy Kamila Wójcika

Reklama

Z upływem czasu goście jednak nabierali coraz większego respektu do makowian i to nie tylko ze względu na wyczyniającego cuda w bramce Kobiałki. Halniak potrafił wyjść spod pressingu gości, a ci stosowali go niemal na całej szerokości boiska! A w 20. minucie Halniak dołożył do tego jeszcze gola - wynik otworzył Dorian Łukawski. Na 2:0 podwyższył Adam Bidziński, który niefortunnie interweniował i przelobował stojącego w bramce Sławomira Tlałkę! Trzy minuty później (37. minuta) w polu karnym faulowany Jawiszowic był Jacek Bobek, lecz zdołał jeszcze podać do Macieja Furmana, który strzałem z ostrego kąta trafił do bramki. - Sędzia powiedział później, że gdyby Maciek gola nie zdobył, to cofnąłby akcję i podyktował rzut karny - powiedział Melzer.

Przed przerwą Halniak podwyższył prowadzenie na 4:0. Gola zdobył zastępujący kontuzjowanego napastnika Piotra Bagcnikiego, Wojciech Pająk. - Ten gol to była nagroda dla Wojtka za bardzo dobrą postawę. Cały zespół zasłużył zresztą na pochwały. Mówi się, to było to spotkanie o nic. My jednak tak mamy, że zawsze gramy o zwycięstwo - dodał trener Halniaka.

Reklama

Po przerwie Halniak zdobył jeszcze dwa gole - indywidualną akcję zakończył celnym trafieniem Rafał Strojek, a wynik na 6:0 ustalił Krystian Burliga, który w sytuacji sam na sam pokonał Tlałkę. Halniak mógł wygrać jeszcze wyżej, lecz dogodnych okazji nie wykorzystali Michał Malina oraz Burliga.

Tym samym srogi rewanż za porażkę 0:6 na jesieni w Jawiszowicach stał się faktem. W ostatniej kolejce makowian czeka jeszcze wyjazd do Zalasu na mecz ze zdegradowaną już Victorią. A co dalej? - Nie zanosi się na rewolucję w składzie, tak samo nie będzie zbrojeń, ani żadnego zaciągu zawodników z Krakowa czy z Katowic. Przydałoby się jednak 2-3 nowych zawodników - podsumował Maciej Melzer.

Reklama

Halniak Maków Podhalański – LKS Jawiszowice 6:0 (4:0)

Gole dla Halniaka: Łukawski, samobójczy, Strojek, Furman,  Pająk, Burliga.

Skład Halniaka: Kobiałka - Gruca, Kaczmarczyk, Furman, G. Antosiak (46" Malina), Krauz, Strojek, Sz. Bobek, Pająk (80" Burliga), Łukawski, J. Bobek.

Brzezina Osiek –  Tempo Białka  3:1 (1:0)

Gol dla Tempo: Mentel.

Skład Tempo: Kłapyta - M. Marek, Mentel, Nowak, Woźny, Urbański (68" Ficek), Pacyga, Drobny (80" Murzyn), Balcer, Puzik, Szymoniak

Cedron Brody – Górnik Libiąż 0:5

Reklama

LKS Żarki – Zagórzanka Zagórze 2:2

Kalwarianka Kalwaria – Victoria Zalas 1:0

KS Chełmek – Dąb Paszkówka 3:0

Nadwiślanin Gromiec – Niwa Nowa Wieś 1:1

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Orzeł Ryczów 29 66 85 29
2 Nadwiślanin Gromiec 29 56 75 34
3 Niwa Nowa Wieś 29 53 70 40
4 KS Chełmek 29 52 62 28
5 Brzezina Osiek 29 51 50 33
6 LKS Jawiszowice 29 46 79 41
7 Garbarz Zembrzyce 29 46 55 44
8 Halniak Maków Podhalański 29 45 52 46
9 Tempo Białka 29 44 66 53
10 Cedron Brody 29 38 38 57
11 Zagórzanka Zagórze 29 31 52 57
12 LKS Żarki 29 29 42 63
13 Górnik Libiąż 29 27 37 74
14 Kalwarianka Kalwaria 29 23 33 80
15 Dąb Paszkówka 29 21 35 76
16 Victoria Zalas 29 16 37 113

 A-KLASA WADOWICE:

Coś nie gra (nie tylko wyniki)

W drugim kolejnym spotkaniu Babia Góra przegrywa na swoim stadionie w stosunku 2:0. Drugi raz z o wiele niżej notowanym rywalem, który w normalnych okolicznościach mógłby się tylko pytać, w jakim najmniejszym rozmiarze może w Suchej przegrać. Tymczasem najpierw trzy punkty ze stadionu przy ulicy Mickiewicza wywiozła Burza Roczyny, a w ten weekend sztuka ta udała się Skawie Wadowice. W obu tych przypadkach triumfy gości były jak najbardziej zasłużone i mogły być jeszcze wyższe. Do tych porażek można jeszcze dorzucić kolejny mecz - zremisowany z przedostatnim aktualnie Halniakiem Targanice 2:2 i dostaniemy bardzo przeciętną statystykę drużyny, która po rundzie jesiennej snuła plany walki o najwyższe miejsca w lidze.

Reklama

Trener Sławomir Bączek ma ewidentny problem w końcówce sezonu, który wcześniej udało się niektórymi wynikami maskować. Zwłaszcza u siebie, bo na wyjeździe przecież Babia Góra notuje bardzo słabą rundę (4 na 18 możliwych zdobytych punktów).

Problem najważniejszy to brak napastnika. Kontuzjowany Dawid Choczyński powinien zagrać dopiero w meczu kończącym sezon z Relaksem Wysoka. Wystawiany na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika Tomasz Ścieszka nie ma z kim za bardzo rozegrać piłkę, kiedy już ją otrzyma. Jedyny, który mógłby tę lukę wypełnić, czyli Kamil Dyduch, częściej walczy w środkowej strefie boiska, albo nawet i na połowie Babiej Góry...Kiedy wydawało się, że na ostatni kwadrans w spotkaniu ze Skawą wejdzie Przemysław Burliga (mimo niezaleczonej kontuzji), aby wspólnie ze Ścieszką postarać się rozruszać atak Babiej Góry (Burliga na początku sezonu grał właśnie w ataku), to zmienił on właśnie Ścieszkę. Burliga i tak był najbliżej w tym spotkaniu zdobycia gola dla gospodarzy - najpierw jego strzał w sytuacji sam na sam wybronił Grzegorz Gacur, a dobitka głową Burligi została zatrzymana na linii bramkowej przez Sebastiana Rusina.

Reklama

Problem drugi to po prostu gra o nic. Babiej Górze nie grozi spadek, ani awans, a w starciu z rywalem, któremu bardzo zależy na punktach, mogą wychodzić dodatkowe różnice.

Mecz ustawiła sytuacja z pierwszej połowy, kiedy to sędzia podyktował mocno problematyczny rzut karny za rzekomy faul Roberta Listwana. Jedenastkę wykorzystał Marek Kuzia. Babia Góra mogła odpowiedzieć za sprawą uderzenia Piotra Pacygi, lecz wynik nie uległ zmianie.

W drugiej połowie świetna kontra Skawy przyniosła jej drugiego gola. Kuzia zagrał na jeden kontakt z Patrikiem Rydzewskim, a ten pokonał Mateusza Bubiaka. Właśnie duet napastników gości, czyli Kuzia-Rydzewski był kluczem Skawy do wywiezienia trzech punktów z Suchej Beskidzkiej. A na trybunach wśród kibiców gospodarzy mógł tylko wywołać tęsknotę za bramkostrzelnymi, do tego zgranymi i czasem grającym wręcz na pamięć napastnikami.

Reklama

Los uśmiechnął się do Babiej Góry w 60. minucie, kiedy to czerwoną kartkę otrzymał Kamil Wysogląd. Chwilę później miała miejsce kilkunastominutowa przerwa spowodowana kontuzją ręki Mateusza Żywczaka. Oczekiwanie na przyjazd karetki chwilę się przeciągało, lecz w tym czasie Babia Góra nie wymyśliła sposobu na przedostanie się w pole karne Skawy. Ba, to goście dwukrotnie zagrozili bramce Bubiaka po strzałach z rzutu rożnych (dwukrotnie Przemysław Dyrcz), raz z rzutu wolnego (świetnie na rzut rożny wybił piłkę zastępującego za czerwoną kartkę w spotkaniu z Burzą Artura Kachnica Bubiak). 

Babia Góra dopiero w końcówce stworzyła dwie dogodne okazje. Wcześniej mecz, mimo tego, że Skawa grała w osłabieniu, był wyrównany. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafała Magiery piłkę nad poprzeczką przeniósł Michał Wójtowicz. I wreszcie swojej szansy nie wykorzystał Burliga.

Reklama

Babia Góra Sucha Beskidzka – Skawa Wadowice 0:2 (0:1)

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Magiera, Listwan, Rzepka, Chrząszcz, R. Dyduch (60" Szarlej), Kociołek, Wójtowicz, Pacyga (57" Bielarz), K. Dyduch, Ścieszka (87" Burliga).

Skawa: Gacur - Filek (46" Jończyk) , Rusin, Dyrcz, Żywczak (698" Owczarz) , Biernat, Żuk (58" Mosór ), M. Kuzia, Karcz (46" Wysogląd) , Rydzewski, K. Kuzia.  

Górny przedłuża nadzieję

Jałowiec zrobił swoje, czyli wygrał z Huraganem. 2:0 to najniższy wymiar kary, jaki spotkał w sobotnie popołudnie zespół z Inwałdu, chociaż powiedzieć, że kibice byli świadkami żywego, emocjonującego spotkania, byłoby sporym nadużyciem.

Gospodarze powinni rozstrzygnąć losy spotkania w pierwszej połowie. Po kwadransie gry podopieczni Tomasza Sali nie prowadzili de facto na własne życzenie - głową bramkarza Huraganu próbował pokonać Tomasz Świerkosz, a uderzeniami z dystansu Mariusz Mentel oraz Bartłomiej Iciek. W tej części gry golkipera gości do kapitulacji próbowali jeszcze zmusić Mariusz Górny oraz Świerkosz, lecz efekt był podobny do tego - czyli żaden.

Huragan tymczasem próbował przedostawać się w okolice pola karnego Jałowca za sprawą piłek kierowanych tam po stałych fragmentach gry.

W 54. minucie Górny otrzymuje prostopadłe podanie od Świerkosza, podciąga z piłką jeszcze kilka metrów i strzela nie do obrony. Wynik ustala w doliczonym czasie gry wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem Huraganu. W sumie mógł to być gol na wagę trzech punktów, gdyby wcześniej Huragan wykorzystał idealną okazję do wyrównania. Adam Pająk popisał się jednak świetną obroną. A tak, drugie trafienie Górnego przypieczętowało zasłużoną wygraną gospodarze.

Jałowiec Stryszawa – Huragan Inwałd 2:0 (0:0)

Gole dla Jałowca: Górny (dwa gole).

Skład Jałowca: Pająk - Polak, Harańczyk, Kotlarczyk, Biela - Stachnik (70" Steczek), Mentel, Okrzesik (85" Sala), Iciek (90" Janik) - Górny, Świerkosz (80" Porębski).

Grom Grzechynia – Astra Spytkowice 0:5

Naroże Juszczyn – Żuraw Krzeszów 8:0 (4:0)

Gole dla Naroża: Romanik (trzy), M. Drobny (dwa),  Baziński, Kardaś, G. Ferek.

Składy:

Naroże: Fidelus - Gąstała (63" Kulka), Bachul, Krystian Kwaśniewski, Baziński, M. Ferek, G. Ferek, Trybała, Kuszyk (68" Uczniak), Romaniak (65" Kardaś), M. Drobny (69" Kamil Kwaśniewski).

Żuraw: Pająk (46" Kotlarz) - Kudzia, Pilarczyk, Kawończyk (70" Łuczak), Skrzypek, Targosz, Wójcik, Klimowski, Wajdzik Ćwiertnia, Bielarz, 

Leskowiec Rzyki – Olimpia Chocznia 1:1

Halniak Targanice – Orzeł Wieprz 3:4

Znicz Sułkowice Bolęcina – Sokół Przytkowice 1:2

Burza Roczyny – Relaks Wysoka 1:0

A-KLASA PODHALE:

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre –  Jordan Jordanów 0:3 (0:2)

Gole dla Jordana: Ryś, Kulak, Pańszczyk.

Czarni Czarny Dunajec – Granit Czarna Góra 4:3

Lubań Tylmanowa – Skalni Zaskale 3:2

Zawrat Bukowina Tatrzańska– Spisz Krempachy 4:0

Szarotka Rokiciny Podhalańskie – Babia Góra Lipnica Wielka 1:1

Wierchy Rabka – Przełęcz Łopuszna / niedz. 11.06.2017 godz. 18:00

Huragan Waksmund – Podhale II Nowy Targ / niedz. 11.06.2017 godz. 18:0

B-KLASA WADOWICE:

Strzelec Budzów –  Lachy Lachowice 4:4 (4:1)

Gole dla Strzelca: Leśniak (trzy), Mirocha.

Gole dla Lachów: Daniel Kachel (dwa), Dawid Kachel, Piecha.

Błyskawica Marcówka – KS Leńcze 0:0

Huragan Skawica –  KS Bystra 2:2 (1:1)

Gole dla Huraganu: Dyrcz, Janik.

Gole dla Bystrej: Rzeszótko, Basiura.

BCS Zawoja – Jubilat Izdebnik 3:0 walkower / goście nie dojechali

Dąb Sidzina –  Tarnawianka Tarnawa 6:1 (3:1)

Gole dla Dębu: Lipa (dwa), G. Motor, Jaromin, Malada, Szczurek.

Gol dla Tarnawianki: M. Miś.

LKS Bieńkówka – Stanisławianka Stanisław 3:1 (0:1)

Gole dla Bieńkówki: Pęcek, Cholewa, Kiełbus.

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Strzelec Budzów 21 48 59 29
2 BCS Zawoja 20 40 61 28
3 Dąb Sidzina 21 39 54 36
4 Błyskawica Marcówka 21 38 46 35
5 Stanisławianka  20 35 51 34
6 Lachy Lachowice 20 28 55 47
7 KS Leńcze 20 28 41 37
8 KS Bystra 21 24 33 45
9 Huragan Skawica 21 21 50 63
10 LKS Bieńkówka 21 21 34 61
11 Tarnawianka Tarnawa 21 18 36 71
12 Jubilat Izdebnik 21 11 33 68

 

B-KLASA PODHALE:

Zamiast relacji

- 3 pkt dopisane, ale nie o takie chodziło zawodnikom Unii. Drużyna Korony nie stawiła się  na zawody, w przyczyny nie wnikamy lecz nie świadczy to dobrze o drużynie, która w końcu zajmują 4 miejsce. To, że nie zagraliśmy, nie oznacza, że się z tego specjalnie cieszymy. Najlepiej niech o tym świadczy złość jaka panowała wśród zawodników w szatni ponieważ to już druga taka sytuacja. Niech głód meczów i złość sportową nasza drużyna odbije sobie już w środę w Sieniawie - komentuje trener Unii, Franciszek Gacek.

Unia Naprawa – Korona Piekielnik 3:0 / walkower dla gospodarzy. Goście nie przyjechali na mecz.

Podgórki Krauszów – Luboń Skomielna Biała 5:2

Delta Pieniążkowice – Lepietnica Klikuszowa 5:0

Wiatr Ludźmierz – Janosik Sieniawa 5:0

Skawianin Skawa – KS Chabówka / niedz. 11.06.2017 godz. 18:00

Grel Trute – Grom Morawczyna / niedz. 11.06.2017 godz. 18:00

C-KLASA WADOWICE:

Jastrzębianka Jastrzębia –  Świt Osielec 4:2

Olimpia Zebrzydowice – Korona Skawinki 0:6

Żarek Stronie – Pogoń Bugaj 9:0

Filkówka Barwałd – Chełm Stryszów 5:2

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama