Reklama


Piłkarski weekend: Postrzelali... Babia Góra +9, Halniak, Jordan, Błyskawica, Lachy +4, Dąb +3, Naroże -7

05/05/2018 18:16

Sypnęło golami, oj sypnęło. Babia Góra efektownie odblokowała swój stadion przy ulicy Mickiewicza wygrywając po raz w pierwszy w tej rundzie. I to aż 9:2. Inna sprawa, że goście już od 2 minuty grali w dziesiątkę, przyjechali gołą jedenastką, nie mieli pierwszego bramkarza w wyjściowym składzie i sami prosili się o jak najniższy wymiar kary. Ten niski nie był. Do przerwy ze Skawą Wadowice prowadził 2:0 Jałowiec, lecz po przerwie strzelali już tylko goście. W okręgówce wielkie lanie w Juszczynie - Nadwiślanin wygrywa aż 7:1, chociaż w pierwszej połowie Naroże prezentowało się całkiem, całkiem. Druga połowa to już koncert w wykonaniu Nadwiślanina. Każda akcja gości śmierdziała golem. Wysoką wygraną odnosi Halniak Maków Podhalański i to na boisku bezpośredniego rywala do utrzymania. 

KOLEJNE RELACJE WE WTOREK :)

V-LIGA:

Było warto

Jeżeli ktoś chciał zobaczyć, jak powinna funkcjonować drużyna, jaka powinna być wymienność funkcji, prostopadłe podania, oskrzydlające akcje i inne, powinien pojawić się na meczu Naroża Juszczyn z Nadwiślaninem Gromiec. Niestety, nie w roli kibica gospodarzy.

Nadwiślanin, zwłaszcza po przerwie dał pokaz gry w Juszczynie, a nazwiska Dawid Adamczyk (grał z numerem 22) i Pawła Wierzbica (grał z numerem 14) na długo zapamiętają zawodnicy gospodarzy. Tym razem na ławce trenerskiej Naroża zabrakło Andrzeja Sermaka, dla którego specjalnie z powodu spraw osobistych, przesunięto mecz na godzinę 12. Ostatecznie spotkanie się odbyło o tej porze, a po Sermaku ani widu, ani słychu.

Reklama

Początek spotkania nie zwiastował porażki gospodarzy, przynajmniej w takich wysokich rozmiarach. Przy stanie 0:0 z bliskiej odległości nie trafił do bramki Piotr Kardaś. Kiedy w 18. minucie po dośrodkowaniu Arkadiusza Bachula do bramki gości trafił Grzegorz Ferek, kibice miejscowych zaczęli żałować, że mecz nie trwa... 18 minut. Do końca pierwszej połowy trafiali już tylko goście, a konkretnie Wierzbic oraz Adamczyk. 

Po przerwie goście szybko podwyższyli prowadzenie na 3:1 za sprawą trafienia Przemysława Nowickiego, chociaż piłkarze i kibice miejscowych domagali się odgwizdania pozycji spalonej zawodnika z Gromca. W kolejnych dwóch minutach dwie stuprocentowe okazje zmarnował Adamczyk. Zawodnik Nadwiślanina wchodził w obronę Naroża jak w masło, na takim luzie, jakiego dawno nie widziano w Juszczynie. W 60. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego brak zdecydowania Michała Fidelusa sprokurował gola na 4:1 autorstwa rosłego Krystiana Zmarzły.

Reklama

Naroże owszem, starało się, próbował kopiować akcje Nadwiślanina, ale zawsze czegoś brakowało. Tak jak w 62 minucie, gdy po podaniu od Marcina Kuszyka wychodzącego na czystą pozycję Pawła Romaniaka uprzedza Jakub Księżarczyk. Odpowiedź Nadwiślanina mogła byc piorunująca - Dominik Nędza wpada w pole karne Naroża, mija Fidelusa, lecz w ostatniej chwili odskakuje mu piłka. 

W ostatnich 10 minutach Nadwiślanin postawił kropkę nad i. Trzy kropki... Wierzbic kończy przepiękną akcje celnym strzałem, następnie Adamczyk wykorzystuje swoją wrodzoną szybkość, mija wychodzącego Fidelusa i trafia do pustej bramki. Siódmego gola zdobywa Łukasz Pactwa - o górną piłkę walczył Fidelus z jednym z rywali (na ósmym metrze) i ten pojedynek przegrał. Sędzia nie odgwizdał faulu na bramkarzu Naroża, a Pactwa trafił do pustej już bramki.

Reklama

Przy stanie 6:1 drugiego gola dla Naroża mógł zdobyć Kuszyk, lecz jego strzał obronił bramkarz gości. Wcześniej dwójkowa akcja braci Drobnych zakończyła się celnym uderzeniem Rafała. To wszystko jednak było zdecydowanie za mało, żeby Naroże myślało chociaż o jednym punkcie w tym spotkaniu.

Gospodarzom oprócz znanych od dawna problemów z obroną, ewidentnie brakuje rozgrywającego, który rozrzucałby piłkę to na lewo to na prawo (skrzydłowych w Juszczynie aż nadto na lewą i prawą stronę). Aż by się prosiło, żeby... Andrzej Sermak pojawił się w środku pola i pokazał, jak to się robiło w 1 lidze. Naroże przegrało mecz z Gromcem w środku pola - tam niektóre akcje gości przypominały treningową grę w dziadka...

Reklama

Naroże Juszczyn - Nadwiślanin Gromiec 1:7 (1:2)

Gol dla Naroża: G. Ferek.

Gole dla Nadwiślanina: Adamczyk, Wierzbic (obaj po dwie bramki), Nowicki, Ł. Pactwa, Zmarzły.

Składy:

Naroże: Fidelus - Krystian Kwaśniewski, Bachul (80" Kryjak), Kaczmarczyk, M. Ferek, Kardaś (65" Pietrzak, 70" Murzyn), Kuszyk, R. Drobny, G. Ferek, Kamil Kwaśniewski (55" Romaniak), M. Drobny.

Nadwiślanin: Księżarczyk - M. Pactwa (60" Kania), Zajas, Zmarzły, Stefański, Nędza, Ł. Pactwa, Nowicki, Chylaszek, Adamczyk, Wierzbic.

Reklama

 

Się zacięło

- Każda drużyna ma swoje mniejsze lub większe problemy. Nie chcę się usprawiedliwiać, że nie mieliśmy w składzie Marcina Kopra, którego zresztą bardzo dobrze zastąpił Adam Dyrcz i był wyróżniającym się zawodnikiem, a kilku zawodników wystąpiło z drobnymi urazami. Dwie wygrane z czołowymi zespołami (Brzezina Osiek, Victoria Jaworzno) kosztowały nas mnóstwo sił. Jestem ambitny, nie lubię przegrywać, ale obawiałem się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego tego spotkania. Zatorzanka była bardzo zdeterminowana - skomentował drugą wiosenną porażkę trener Tempo, Krzysztof Wądrzyk.

Reklama

Może i wynik meczu byłby inny, gdyby w pierwszej połowie goście wykorzystali kilka okazji. Adam Frączek trafił z dystansu w słupek, Bartłomiej Pająk nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, a w kolejnej akcji zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i tu można akcję tą zakończyć. Gospodarze nie pozostawiali dłużni - Dyrcz wygrał pojedynek sam na sam z jednym z rywali.

Wynik otworzył Patryk Stefaniak, który wykończył dobrą akcję Zatorzanki. Dyrcz był bliski zatrzymania tego strzału, ale 1:0 dla gospodarzy stało się faktem. W 79. minucie po płaskim dośrodkowaniu i niepewnej interwencji defensywy Tempo wynik podwyższa Krzysztof Wolanin.

Reklama

Goście nie mając nic do stracenia ruszyli do zdecydowanych ataków, lecz ich efektem był tylko gol dawno nie oglądanego w składzie białczan Pawła Kozieła

- Nie ma co rozpamiętywać tego spotkania. Przegraliśmy zasłużenie, chociaż gdybyśmy w pierwszej połowie wykorzystali swoje okazje, to może byłoby inaczej? Po dwóch meczach z Osiekiem i Jaworznem mogłem się spodziewać lekkiej zadyszki z naszej strony. Mamy teraz chwilę oddechu przed kolejnym spotkaniem, prestiżowymi dla nas derbami z Naroże Juszczyn - podsumował Wądrzyk.

Reklama

Zatorzanka Zator -  Tempo Białka 2:1 (0:0)

Gole dla Zatorzanki: Stefaniak, Wolanin.

Gol dla Tempo: Kozieł.

Skład Tempo: Dyrcz - Jędrzejczyk, Bryła, Mentel, Ł. Balcer (65" Puzik), Wróblewski, Frączek, Rupa (75" Kozieł), Bisaga (70" Buksa), Pająk, M. Balcer (86" Konior).

Makowska ruletka

Wynik wygląda efektownie - 4:2 i cztery gole zdobyte na wyjeździe. Tego jeszcze za kadencji Sławomira Frączka na wyjeździe makowianie nie grali. Tymczasem. - Wygrana cieszy, nawet bardzo. Gdyby Łukasz Kobiałka nie wybronił karnego w drugiej połowie przy stanie 2:2, to nie wiadomo, czy mecz nie zakończyłby się naszą porażką - przyznaje Frączek.

Reklama

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando gości, którzy powinni prowadzić różnicą 2-3 goli. Michał Malina trafił w poprzeczkę, Przemysław Gałuszka nie wykorzystał sytuacji sam na sam, Łukasz Zajda główkował w dogodnej sytuacji obok słupka. I na deser Michał Gruca nie wykorzystał rzutu karnego...

Co zatem wpadło? W 8. minucie gola zdobył Damian Kowalczyk, który popisał się celnym strzałem głową po dośrodkowaniu od Gałuszki. - Bramkę tracimy w swoim stylu, czyli po błędach indywidualnych - tak strzelonego przez Damiana Smajka gola opisał Frączek.

Reklama

W drugiej połowie na ponowne prowadzenie makowian wyprowadził Malina, który mimo ostrego kąta, znalazł drogę do bramki gospodarzy. Po pięciu minutach (65) było już 2:2 za sprawą Mariusza Gnyla.

Momentem przełomowym spotkania był obroniony karny przez Kobiałkę. Jedenastki nie wykorzystał Krzysztof Feluś. Na dziesięć minut przed zakończeniem spotkania trzeci raz na prowadzenie wyszli zawodnicy z Makowa - na listę strzelców wpisał się Piotr Bagnicki. Zwycięstwo gości pieczętuje Szymon Bobek, który wykorzystuje podanie od Kowalczyka.

Dąb Paszkówka -  Halniak Maków Podhalański  2:4 (1:1)

Gole dla Dębu: Smajek, Gnyl.

Gole dla Halniaka: Malina, Sz. Bobek, Kowalczyk, Bagnicki.

Skład Halniaka: Kobiałka - Gruca, Bagnicki, Furman, Zajda, Malina (87" Bodnar), Krauz, Sz. Bobek, Raczek (56" Sarnicki), Gałuszka, Kowalczyk (88" Bachorczyk).

KS Chełmek - Zagórzanka Zagórze 2:0

Brzezina Osiek - Kalwarianka Kalwaria 5:0

LKS Żarki - Niwa Nowa Wieś 0:0

Victoria Jaworzno - LKS Jawiszowice 4:1

TABELA STAN NA 06.05.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 LKS Jawiszowice 22 63 79 25
2 KS Chełmek 23 47 58 23
3 Nadwiślanin Gromiec 22 46 60 32
4 Brzezina Osiek 23 43 56 19
5 Victoria Jaworzno 23 43 54 30
6 Garbarz Zembrzyce 22 39 55 28
7 Tempo Białka 22 39 49 23
8 Niwa Nowa Wieś 22 33 54 36
9 Kalwarianka Kalwaria 22 27 38 51
10 LKS Żarki 22 26 39 47
11 Zatorzanka Zator 23 23 32 46
12 Halniak Maków Podhalański 22 16 28 59
13 Naroże Juszczyn 23 16 24 64
14 Zagórzanka Zagórze 22 8 17 88
15 Dąb Paszkówka 23 6 12 84

 

A-KLASA WADOWICE:

Ławka to ławka

Prowadzenie 2:0 do przerwy uśpiło czujność Jałowca Stryszawa. Bramki zdobyte przez Przemysława Kotlarczyka oraz Tomasza Świerkosza (z karnego) nie wystarczyły do sięgnięcia po komplet trzech punktów. Dlaczego? Odpowiedź wydaje się tkwiła... w rezerwie. Gospodarze przystąpili do tego meczu w mocno eksperymentalnym składzie - trener Tomasz Sala na boisku pojawia się w tym sezonie od święta, a tutaj rozegrał pełne dziewięćdziesiąt minut. W każdej formacji były ubytki, lecz przy wyniku 2:0 kto by na nie zwracał uwagi?

W drugiej połowie w składzie Skawy nastąpiły cztery zmiany i goście ruszyli "z kopyta", chociaż gole, które zdobyli, zostały im sprezentowane. Kontaktowego gola zdobywa... Adrian Brytan. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego środkowy obrońca niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Na 2:2 trafił Mirosław Mosór - napastnik gości wykorzystał błąd Adama Pająka, którego piłka przeskoczyła i skierował piłkę do pustej bramki.

Jedno jest pewne - w środę z Babią Górą to będzie inny Jałowiec pod względem personalnym i inny pod względem mentalnym, na co liczą kibice gospodarzy.

Jałowiec Stryszawa - Skawa Wadowice 2:2 (2:0)

Gole dla Jałowca: Kotlarczyk, Świerkosz (k.)

Gole dla Skawy: Mosór, Brytan (sam.)

Składy:

Jałowiec:  A. Pająk - Steczek, Brytan, Sala, B. Iciek, Witek (89’ Janik), Okrzesik, M. Pająk, Janeczek, Świerkosz, Kotlarczyk

Skawa: Żwirkowski - Dyrcz, Węgrodzki (46" Rusin), Mikołajek, K. Kuzia (46" M. Kuzia), Mosór, Żuk, Karcz (46" Wnęczak), Owcarz (46" Jończyk), Małolepszy, Chipala.

Z (Babiej) góry na straconej pozycji

Dziewięć to straszna liczba. Właśnie z bagażem tylu bramek z Suchej Beskidzkiej wyjechali w sobotę zawodnicy Olimpii Chocznia. Mogli ich stracić może i z 20, gdyby na boisku pozostał ich postrach z pierwszej połowy, czyli Grzegorz Kmiecik, a i piłkarze gospodarzy odznaczyli się lepszą skutecznością. To właśnie Kmiecik zdobył dwa gole, zanotował dwie asysty, a mógł swój dorobek mieć dwukrotnie większy tylko przez czterdzieści pięć minut.

Na taki mecz z utęsknieniem czekali nie tylko kibice Babiej Góry, ale i sami piłkarze. Pal licho, że goście od 2 minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Marcelego Góry, w bramce nie stał nominalny bramkarz, ale junior "z pola" Jakub Pietrzak, a na ławce rezerwowych gości nie było ani jednego piłkarza (przez ostatni kwadrans po kontuzji jednego z zawodników, Olimpia grała w dziewiątkę!). Kiedy trzeba, to należy przeciwnika dobijać. Babia Góra uczyniła to po raz pierwszy w tej rundzie odnosząc tak efektowne zwycięstwo. Trzeba też dodać, że suszanie też mieli swoje problemy przed tym meczem - zwłaszcza w defensywie. W roli ostatniego obrońcy zagrał Kuba Kociołek, a w drugiej połowie partnerem Przemysława Burligi został Kamil Dyduch. Jaja porównywalne z tym, kiedy Tomasz Brańka, czyli zawodnik wybitnie ofensywnym był próbowany również na tej pozycji.

Wynik spotkania otworzył Kmiecik wykańczając ładna oskrzydlającą akcję. Na 2:0 powinien podwyższyć Michał Wójtowicz, lecz po podaniu oczywiście od grającego trenera, przeniósł piłkę z pięciu metrów nad poprzeczką. W 10 minucie dla odmiany to Wójtowicz popisał się kapitalnym podaniem do Kmiecika, który wpadł w pole karne gości, minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. 

W kolejnych minutach dwukrotnie minimalnie nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Pietrzaka strzelał Kmiecik. Za trzecim razem piłka odbiła się od jednego z rywali, trafiła w słupek i trafiła na szósty metr, gdzie celną główką popisał się Piotr Pacyga.

Chwilę później po podaniu Wójtowicza oko w oko z Pietrzakiem znalazł się Kacper Burliga, lecz bramkarz gości wygrał ten pojedynek, a Babia Góra miała tylko rzut rożny. W kolejnej akcji swoją szybkość na lewym skrzydle wykorzystał Dawid Choczyński i kiedy znalazł się na wysokości pola karnego, chciał zagrać piłkę do Pacygi, lecz przewidział to obrońca Olimpii i z ciekawej akcji nic nie wyszło.

Konsternacja na trybunach to gol na 1:3 zdobyty przez Kamila Wysogląda, który popisał się fantastyczny uderzeniem z 30 metrów. Grzegorz Steczek, który zachował miejsce w bramce Babiej Góry mimo powrotu do meczowej 18-stki Artura Kachnica, mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. 

Suszanie w kolejnej akcji wywalczyli rzut karny - faulowany był Kacper Burliga, a jedenastkę pewnie wykorzystał Choczyński. 5:1 to kolejny cios zadany przez gospodarzy tym razem z głębi pola - Kacper Burliga przedłuża podanie głową, Choczyński wychodzi na sytuację sam na sam z Pietrzakiem i się nie myli.

Co za chwilę? Konsternacja numer dwa, czyli drugie trafienie dla Olimpii. Po ładnym rajdzie lewą stroną Kacpra Danka piłka trafia do Jakuba Gzeli, a ten strzałem w długi róg pokonuje Steczka.

Wielkie strzelanie w pierwszej połowie kończy Kamil Dyduch - w pole karne z prawej strony dośrodkowuje Choczyński, piłkę zgrywa Kmiecik, a Dyduch na raty, ale pokonuje Pietrzaka.

Na drugą połowę nie wyszedł już Kmiecik - zastąpił go Arkadiusz Piątek. I to właśnie on w 55. minucie podwyższa wynik na 7:2 strzelając w sytuacyjnej akcji, leżąc, ze szpica. 8:2 to zasługa Przemysława Burligi, który po dośrodkowaniu z kornera Dyducha najprzytomniej zachował się w polu karnym gości. Przepięknego gola na 9:2 zdobył Choczyński, który przyjął piłkę na klatę i natychmiastowym strzałem pokonał Pietrzaka. Tego gola długo oklaskiwali kibice w Suchej Beskidzkiej.

Wygrana oczywiście mogła być jeszcze bardziej okazała - dwie szanse miał powracający do gry w Babiej Górze po dwuletniej przerwie Paweł Starowicz, bardzo aktywny Krystian Burliga również mógł chociaż raz pokonać Pietrzaka, podobnie jak Piątek czy Radosław Dyduch.

Babia Góra wygrywa efektownie i wysoko, lecz z rywalem, który na nic więcej w Suchej Beskidzkiej nie zapracował. Teraz w środę suszan czeka zaległy, wyjazdowy mecz z Jałowcem Stryszawa.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Olimpia Chocznia 9:2 (6:2)

Gole dla Babiej Góry: Choczyński (trzy), Kmiecik (dwa), P. Burliga, Pacyga, Dyduch, Piątek.

Gole dla Olimpii: Wysogląd, Gzela.

Czerwona kartka: Góra (Olimpia).

Składy:

Babia Góra: Steczek - P. Burliga, Kociołek (60" R. Dyduch), Żaczek, Szarlej, Wójtowicz, K. Dyduch, Kacper Burliga (70" Bielarz), Pacyga (52" Krystian Burliga), Choczyński, Kmiecik (46’ Piątek)

Olimpia: Pietrzak -  Graca, Góra, Zając, Woźniak, Wysogląd, Piekarczyk, Paternak, K. Danek, P. Danek, Gzela.

 

Strzelec Budzów - Burza Roczyny 2:6 (2:2)

Gole dla Strzelca: Janiczak (dwa).

Skład Strzelca: Kozak - Madejczyk (70" Madejczyk), Sergiel (75" Kiełbus), Mateusz Daniel, Marek Daniel, Korczak, Kwaśniowski (70" Gałuszka), K. Burliga, Grygiel (75" Lenik), P. Burliga, Janiczak.

Świadomi obowiązku...

- Byliśmy faworytami tego spotkania i wiedzieliśmy, że musimy tę rolę udźwignąć. I to zrobiliśmy. Gdyby Dąb z nami wygrał, miałby do nas straty już tylko trzy punkty - mówi trener BCS Zawoja, Krzysztof Jodłowiec.

Zawojanie objęli prowadzenie w początkowych minutach spotkania. Na listę strzelców wpisał się kapitan Krzysztof Zięba, chociaż... - Do tej pory nie wiem, czy Krzysiek dośrodkowywał czy strzelał. Niech będzie, że to drugie - przyznał ze śmiechem szkoleniowiec beniaminka.

Do przerwy gospodarze mogli spokojnie podwyższyć prowadzenie, ale razili nieskutecznością. W drugiej połowie przy dwóch bramkach dla BCS asystował Bartłomiej Ficek, a na listę strzelców wpisywali się: Bartłomiej Listwan oraz Szymon Pena.

- Gdybyśmy wykorzystali wszystkie okazje, to mecz zakończyłby się zbliżonym rezultatem do tego, jaki w sobotę odniosła Babia Góra Sucha Beskidzka (9:2 z Olimpią Chocznia - przyp. red.). Rozmiary wygranej nie są najważniejsze, bo za 3:0 czy 1:0 przyznawana jest taka sama ilość punktów - dodał na zakończenie Krzysztof Jodłowiec.

BCS Zawoja - Dąb Tomice 3:0 (1:0)

Gole dla BCS: Zięba, Listwan, Pena.

Skład BCS: Staszak - Basiura, Bach, Stopka, Zięba, Dyrcz, Pena (77" Pasierbek), T. Ficek, Listwan, Hutniczak (83" Dzięgielewski), B. Ficek (87" Wolski).

Huragan Inwałd - Orzeł Wieprz 2:2

Żarek Barwałd Górny - Relaks Wysoka 0:2

Astra Spytkowice - Sokół Przytkowice 3:3

Leskowiec Rzyki - Znicz Sułkowice-Bolęcina 0:3

TABELA STAN NA 06.05.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Relaks Wysoka 23 52 67 21
2 Sokół Przytkowice 23 49 67 19
3 Babia Góra Sucha Beskidzka 22 42 46 23
4 Burza Roczyny 23 41 64 37
5 Skawa Wadowice 23 41 42 32
6 Jałowiec Stryszawa 22 40 43 27
7 Astra Spytkowice 23 37 49 38
8 Znicz Sułkowice 23 33 51 41
9 Huragan Inwałd 23 33 35 35
10 Orzeł Wieprz 23 33 40 42
11 BCS Zawoja 23 31 38 42
12 Żarek Barwałd  23 28 34 49
13 Dąb Tomice 23 22 36 74
14 Leskowiec Rzyki 23 15 24 59
15 Olimpia Chocznia 23 13 43 89
16 Strzelec Budzów 23 6 23 74

 

A-KLASA PODHALE:

Skuteczność wróciła

Kilkadziesiąt godzin - tyle dzieliły spotkania Jordana Jordanów z Podgórkami Krauszów oraz z KS Zakopane. W tym pierwszym jordanowianie dopiero w doliczonym czasie gry zapewnili sobie punkt, a wcześniej nie wykorzystali kilku świetnych okazji (a może i kilkunastu). W niedzielnym spotkaniu z Zakopanem skuteczność wróciła i Jordan sięga po zasłużone trzy punkty.

To nie był zwykły mecz dla Jakuba Jeziorskiego, który prowadził KS Zakopane, gdy te grały w IV-lidze. - Kilku chłopaków występowało wtedy w zespole, ale teraz głównie w jedenastce występują młodzi zawodnicy. Z jednej strony to dobrze, gdy odważnie stawia się na młodzież, ale z drugiej oni potrzebują też doświadczonych zawodników, żeby mieć od kogo się uczyć - powiedział Jeziorski.

Pierwszą groźną akcję stworzyli gospodarze - Yuya Hanada zostaje sfaulowany przez Filipa Tyrpę i gospodarze mają rzut wolny z 16 metrów. Piłka trafia jedna w mur i Tomasz Sum nie musi interweniować. Po kwadransie gry na prowadzenie wychodzi Jordan - Szymon Wróbel podaje do Gawła Tyrpy, ten przeprowadza rajd lewą stroną boiska, wpada w pole karne i tam jest ewidentnie faulowany. Jedenastkę na gola zamienia Tomasz Rapta. Do wyrównania mógł doprowadzić Andrzej Król, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego powstało spore zamieszanie na przedpolu bramki Suma, lecz to właśnie golkiper Jordana wyjaśnia całą sytuację.

- Graliśmy na najlepszej płycie w tym sezonie. Gaweł Tyrpa oraz Dominik Kulak oskrzydlali nasze akcje i dobrze wywiązali się ze swoich zadań. Powrót do składu Jarka Madziały spowodował, że mogłem inaczej ustawić taktycznie drużynę w porównaniu do meczu z Krauszowem - dodał Jeziorski.

W drugiej połowie pierwsi zaatakowali gospodarze - strzał jednego z nich trafił w plecy Filipa Tyrpy, a dobitka poszybowała nad poprzeczką. W kolejnej akcji skutecznie zaatakował Jordan - Kamil Kalemba zaliczył dobry odbiór w środku pola i zagrał do Szymona Wróbla, który zagrał do Madziały. Były zawodnik Naroża Juszczyn wyprzedził bramkarza i obrońcę gospodarzy i skierował piłkę do pustej bramki. Dwie minuty później miała miejsce niemal bliźniacza akcja do tej, która przyniosła gościom prowadzenie 2:0 Kolejny przechwyt zaliczył Kalemba, który uruchomił Madziałę, a ten wygrał pojedynek biegowy z obrońcą z Zakopanego i podał na 16 metr, gdzie na piłkę czekał Wróbel. Pomocnik Jordana huknął w samo okienko bramki gospodarzy. Jordanowi wciąż było mało - w 63. minucie Wróbel ponownie wpisuje się na listę strzelców - również po podaniu od Madziały, który z kolei otrzymał futbolówkę od Gawła Tyrpy. W tym momencie było pewne, że gospodarze już się po takich ciosach nie podniosą. Która w drużyna byłaby w stanie, brzmi lepiej pytanie?

Gospodarze totalnie spasowali, a Jordan mógł spokojnie wygrać w jeszcze wyższych rozmiarach. Dwukrotnie minimalnie niecelnie strzelał Michał Ryś, dobre uderzenie Gawła Tyrpy z dystansu broni bramkarz Zakopanego, a kolejny strzał Madziały tym razem ląduje na słupku.

- Wygrana jest tym cenniejsza, bo graliśmy z bezpośrednim sąsiadem w tabeli, którego dzięki temu przeskoczyliśmy. Chłopaki zagrali dobre zawody - podsumował Jakub Jeziorski.

KS Zakopane -  Jordan Jordanów 0:4 (0:1)

Gole dla Jordana: Wróbel (dwa), Madziała, Rapta (k.).

Skład Jordana: Sum - Hodana, Wójtowicz, Kulka, F. Tyrpa, Kalemba, Wróbel, Rapta (60" Ryś), G. Tyrpa, Kulak (80" Piosek), Madziała.

Czarni Czarny Dunajec - Zapora Kluszkowce 1:1

Lubań Tylmanowa - Babia Góra Lipnica Wielka 4:0

Przełęcz Łopuszna - Zawrat Bukowina Tatrzańska 5:2

Podhale II Nowy Targ - Orawa Jabłonka 2:0

Podgórki Krauszów - Skalni Zaskale 1:3

Szarotka Rokciny Podhalańskie - Wierchy Rabka 0:2

TABELA STAN NA 06.05.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Wierchy Rabka 19 50 53 13
2 Podhale II Nowy Targ 19 42 61 34
3 Lubań Tylmanowa 19 36 43 31
4 Skalni Zaskale 19 34 59 41
5 Zawrat Bukowina Tatrzańska 19 32 52 42
6 Przełęcz Łopuszna 19 31 52 47
7 Orawa Jabłonka 19 25 40 44
8 Czarni Czarny Dunajec 18 24 42 49
9 Jordan Jordanów 19 23 39 35
10 KS Zakopane 18 22 30 42
11 Zapora Kluszkowce 19 20 50 49
12 Babia Góra Lipnica Wielka 19 15 34 54
13 Podgórki Krauszów 19 11 29 66
14 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 19 10 25 62

 

B-KLASA WADOWICE:

Olimpia Zebrzydowice -  Dąb Sidzina 1:3 (1:1)

Gole dla Dębu: Malada (dwa), Lipka (k.)

Skład Dębu: Mazur - Lipka, Ł. Motor, Ł. Kolaniak, Jaromin, Staszczak (82" Trzop), Pastwa (65" Zawiła), A. Kolaniak, Maciaszek, Malada, Szczurek.

LKS Bieńkówka  -  Grom Grzechynia 1:4 (1:4 / piłkarze Bieńkówki nie wyszli na drugą połowę

Gole dla Bieńkówki: Szczepaniak.

Gole dla Gromu: Czubin (trzy), P. Surmiak.

Składy:

Bieńkówka: Kądziela - Krupa, Gąstała, Bochenek, Jończyk, Sałapat, Głuc, Szczepaniak.

Grom: Suski - Cygan, Ł. Krupczak, Kopacz, Kurdas, Paleczny, Tokarz, Toczek, M. Surmiak, P. Surmiak, Czubin.

7 goli na sztucznej nawierzchni

- Wiadome było, że kiedyś przyjdzie taki mecz, który nam się nie będzie układał. Mimo że drugą połowę "siedzieliśmy na nich", to nie udało się chociaż zremisować. Słowa uznania należą się za postawę w tym meczu gospodarzom - powiedział Krzysztof Kudzia po pierwszej w tym sezonie porażce Huraganu Skawica. 

Do przerwy goście nie potrafili się odnaleźć na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Lachowicach i przegrywali aż 1:3. Co prawda na gola zdobytego przez Krystiana Kubieńca szybko odpowiedział najskuteczniejszy zawodnik gości, Michał Pacyga, ale potem w przeciągu trzech minut (od 28 do 31) dwukrotnie dla gospodarzy trafili: Tomasz Banaś i Dominik Kachel. - Lachy zagrały bardzo dobrze pierwszą połowę. Co strzał, to gol - dodał Kudzia.

Po 12 minutach drugiej połowy było już... 3:3, a dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Mariusz Pacyga. Ostatnie słowo w tym meczu należało do gospodarzy, a konkretnie do ich najskuteczniejszego zawodnika Daniela Kachla. Popisał się świetnym strzałem z rzutu wolnego, który zapewnił gospodarzom trzy punkty.

Lachy Lachowice -  Huragan Skawica 4:3 (3:1)

Gole dla Lachów: Kubieniec, Banaś, Dominik Kachel, Daniel Kachel.

Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga (dwa), Michał Pacyga.

Składy:

Lachy: Nowak- Kubieniec, G. Bogdanik, Ponikwia, Rzepka, Banaś, Małysiak, Dominik Kachel (60" Steczek), Stachnik. Juryta (89" Piecha), Daniel Kachel.

Huragan: Malik - Gigń, Marek (46" Ł. Dyrcz), Rekies, M. Dyrcz (50" D. Pacyga), Mariusz Pacyga (71" M. Wojtyczko II), Kudzia, M. Wojtyczko I, T. Pacyga (87" Paleczny), S. Pacyga, Michał Pacyga

Błyskawica Marcówka -  Żuraw Krzeszów 4:1 (1:1)

Gole dla Błyskawicy: M. Porębski, Jacek Pindel, M. Paczka, K. Rak.

Gol dla Żurawia: Bielarz.

Tarnawianka Tarnawa - Leńcze 1:4

KS Bystra - Chełm Stryszów 2:2 (1:2)

Gole dla Bystrej: Gałka, Urbański.

Skład Bystrej: M. Kulka - Urbański, Migas, J. Kulka, Błachut, Różycki, Szewczyk, Basiura, Kaczmarczyk (55" Sroka), Wójtowicz (Chorąży), Gałka.

Żarek Stronie - Korona Skawinki 2:1

TABELA STAN NA 06.05.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Skawica 20 53 65 20
2 Żuraw Krzeszów 20 48 82 17
3 Błyskawica Marcówka 20 44 62 24
4 Żarek Stronie 20 40 52 34
5 KS Leńcze 20 38 53 35
6 Dąb Sidzina 20 33 45 34
7 Grom Grzechynia 20 31 39 51
8 Korona Skawinki 20 27 45 42
9 Lachy Lachowice 20 30 46 50
10 Chełm Stryszów 20 20 38 45
11 KS Bystra 20 19 27 38
12 Olimpia Zebrzydowice 20 13 30 51
13 Tarnawianka Tarnawa Dolna 20 9 29 75
14 LKS Bieńkówka 20 1 13 109

B-KLASA PODHALE:

Delta Pieniążkowice -  Unia Naprawa 1:0

Dunajec Ostrowsko - Lepietnica Klikuszowa 1:3

Grel Trute - Luboń Skomielna Biała 1:1

Wierchy Lasek - Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 1:4

Janosik Sieniawa - Korona Piekielnik 3:1

Wiatr Ludźmierz - Skawianin Skawa 9:1

TABELA STAN NA 06.05.2018

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Wiatr Ludźmierz 16 41 46 9
2 Lepietnica Klikuszowa 16 39 47 22
3 Dunajec Ostrowsko 16 34 39 21
4 Delta Pieniążkowice 16 29 33 24
5 Janosik Sieniawa 16 26 31 21
6 Grel Trute 16 18 30 34
7 Wierchy Lasek 16 18 36 42
8 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 16 18 23 34
9 Unia Naprawa 16 16 24 37
10 Luboń Skomielna Biała 16 15 27 39
11 Skawianin Skawa 16 14 19 44
12 Korona Piekielnik 16 7 12 40

 

C-KLASA:

Świt Osielec - Orzeł Radocza 3:4

Jubilat Izdebnik - Płomień Sosnowice 5:1

Jastrzębianka Jastrzębia - Pogoń Bugaj 5:0

Łysa Góra Zawadka - Zaskawianka Wadowice 2:3

Orzeł II Wieprz - Gronie Zagórnik 1:4

TABELA STAN NA 06.05.2018

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Jubilat Izdebnik 14 40 45 15
2 Gronie Zagórnik 15 31 47 21
3 Zaskawianka Wadowice 15 30 55 30
4 Orzeł II Wieprz 15 28 33 24
5 Orzeł Radocza 14 22 37 43
6 Jastrzębianka Jastrzębia 15 18 29 43
7 Łysa Góra Zawadka 15 17 29 32
8 Płomień Sosnowice 14 13 20 34
9 Zryw Lanckorona 14 13 29 45
10 Świt Osielec 15 9 19 34
11 Pogoń Bugaj 14 8 17 38
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama