Reklama


Piłkarski weekend: Moc Naroża, Tempo i Garbarza również, Halniak powoli się rozkręcał

27/05/2017 19:08

Dwa gole z rzutu wolnego Marcina Drobnego, do tego jedno trafienie Marcina Kuszyka - Naroże Juszczyn wygrywa z Babią Górą 3:0 i... czeka na niedzielną odpowiedź Jałowca Stryszawa. Także wysoko, jeszcze wyżej od Naroża wygrywają Tempo Białka i  Garbarz Zembrzyce. Cztery gole Dariusza Szymoniaka zapewniają białczanom wygraną 4:0 w Kalwarii. Z kolei 7:0 z zamykającą tabelę Victorią Zalas to pierwsza od początku kwietnia wygrana ligowa zembrzyczan. Nastój w drużynie psują tylko kontuzje dwójki napastników - zdobywcy czterech goli w tym meczu Sławomira Pudy oraz Piotra Gaździckiego. Zwycięstwo odnosi także Halniak Maków Podhalański - gola na wagę trzech punktów z rzutu karnego w drugiej połowie zdobywa Michał Gruca. Wygrana makowian mogła być jeszcze bardziej okazała, ale w końcówce spotkania nie wykorzystali świetnych okazji Michał Malina (dwukrotnie) i Krystian Burliga. Ale zwycięzców się przecież nie sądzi. W B-klasie niespodzianka w Marcówce - Błyskawica dzieli się punktami z Bystrą. Huragan Skawica, mocno zdziesiątkowany po derbach z BCS Zawoja, wygrywa z Lachami Lachowice 3:2.

V-LIGA:

Do trzech razy sztuka i wystarczy

Przed sobotnim meczem, Halniak Maków Podhalański był niepokonany na własnym stadionie od czterech spotkań. Końcowy wynik i wygrana 3:2 z Zagórzanką Zagórze przedłużył tą serię do pięciu spotkań. Początek spotkania do łatwych dla gospodarzy jednak nie należał. - Goście ruszyli na nas w pierwszym kwadransie. Byli agresywni, przepychali nas, a my graliśmy jak panienki. Po golu na 1:0 również zaczęliśmy coraz mocniej przystawiać się przeciwnikowi - mówi trener Halniaka, Maciej Melzer.

Reklama

To otrzeźwienie w szeregach gospodarzy nastąpiło w 7. minucie - Jacek Bobek popisał się dokładnym podaniem do Piotra Bagnickiego, ten minął wychodzącego z bramki golkipera Zagórzanki i skierował piłkę do pustej bramki. 

Goście wyrównali w 18. minucie, a utratę gola poprzedziły fatalne błędy makowian. Najpierw strata piłki na 30. metrze, kiedy jeden z zawodników gospodarzy chciał ograć rywala, następnie podanie piłki do środka pola i brak reakcji obrońców Halniaka, którzy zamiast podejść do zawodnika Zagórzanki, stali na 16 metrze i czekali. Piłkarz z Zagórza postanowił to wykorzystać i zdecydował się na strzał. Piłka leciała nisko, kozłowała, jeszcze odbiła się od słupka i był remis. Czy w tym momencie nieco głośniej niż zazwyczaj "skomentował" tą sytuację trener Melzer? - Trochę - odpowiedział, ale wszystko powinno być jasne.

Reklama

Makowianie jeszcze w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie, chociaż powinno być ono nawet i dwubramkowe. Zdobywcą gola na 2:1 był Bobek, który wykończył akcję Krzysztofa Krauza i Bagnickiego celnym uderzeniem. Na listę strzelców w tej części gry mógł jeszcze wpisać się Bagnicki - doświadczony napastnik otrzymał piękne podanie od Marcina Antosiaka, niemal książkowo złożył się do strzału głową, lecz świetnie interweniował bramkarz Zagórzanki. 

Zagórzanka nastawiła się "na wynik" w drugiej połowie jak najprostszym sposobem, czyli dalekimi piłkami na dwójkę napastników. I taka taktyka przyniosła powodzenie w 53. minucie - po zamieszaniu w polu karnym Halniaka jeden z zawodników Zagórzanki doprowadził do wyrównania.

Reklama

Po raz trzeci Halniak objął prowadzenie po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Michała Grucę. Bramkarz Zagórzanki nie utrzymał piłki w rękawicach po jednym z dośrodkowań, tę przejął Bagnicki i po chwili napastnik Halniaka był już powalony przez golkipera gości. 

Po drugiej stronie goście sygnalizowali gola po sytuacji, w której ich zdaniem piłka przekroczyła linię bramkową. Sędzia główny nie zgodził się jednak z ich sugestiami.

Prowadzenie makowian w końcówce mogli podwyższyć Dorian Łukawski oraz dwaj rezerwowi - Michał Malina i Krystian Burliga. Łukawski i Malina nie wykorzystali dwóch sytuacji sam na sam z bramkarzem Zagórza - golkiper gości nogami stopował strzały młodych zawodników Halniaka. Burliga po akcji Bagnickiego i Bobka trafił w słupek. Czwartej świetnej okazji do podwyższenia rezultatu okazji nie wykorzystał Malina. Po akcji z Bobkiem, postanowił przelobować bramkarza Zagórzanki. Nieznacznie się przy tym pomylił.

Reklama

Halniak Maków Podhalański – Zagórzanka Zagórze  3:2 (2:1)

Gole dla Halniaka: Bagnicki, J. Bobek, Gruca (k.).

Skład Halniaka: Kobiałka - M. Antosiak, G. Antosiak, Furman, Gruca, Łukawski, Krauz, Strojek (70" Kaczmarczyk), Pająk (75" Burliga), Bobek, Bagnicki (80" Malina).

Duet nie do zatrzymania

Dariusz Szymoniak i Mateusz Balcer - jeszcze długo po końcowym gwizdku sędziego zawodnicy Kalwarianki Kalwarii Zebrzydowskiej z pewnością rozpamiętywali kolejne gole, które w dniu dzisiejszym tracili w spotkaniu z Tempo i grę wymienionych na wstępie zawodników, którzy siali popłoch w ich obronie.

Reklama

Zanim jednak rozpoczął się Szymoniak show, który zakończył się zdobyciem przez niego czterech goli, dwukrotnie musiał popisać się niezłym refleksem Piotr Kłapyta po strzałach z dystansu zawodników Kalwarianki.

Pierwszy gol dla Tempo to wynik zespołowej akcji zakończonej wystawieniem piłki na jedenasty metr, skąd formalności dopełnił Szymoniak. Przed przerwą goście jeszcze raz wpisali się na listę strzelców - Szymoniak wykorzystał rzut karny po faulu na Balcerze. 

Dwukrotnie do meczowego protokołu mógł wpisać się także Paweł Kozieł, lecz piłka za każdym razem mijała bramkę gospodarzy. Swoich szans nie wykorzystali jeszcze Balcer i Szymoniak (dwukrotnie).

Reklama

W drugiej połowie kolejny karny po faulu na Balcerze wykorzystał Szymoniak. Ten sam zawodnik popisał się celnym, plasowanym strzałem przy golu na 4:0.

Sytuacji Tempo do podwyższenia rezultatu miało  w tym spotkaniumultum. Wynik dwucyfrowy dla białczan nie mógłby zostać uznany przez zawodników gospodarzy za krzywdzący. I jeszcze słowo o Hernanim, którego pojedynek z Szymoniakiem zapowiadaliśmy w zapowiedzi weekendowej. Brazylijczyk nie wystąpił w tym spotkaniu z powodu choroby. 

Kalwarianka Kalwaria –  Tempo Białka  0:4 (0:2)

Reklama

Gole dla Tempo: Szymoniak (cztery).

Skład Tempo: Kłapyta - Sz. Marek, Mentel, Nowak, Woźny, Pacyga (88" Korba), Kozieł, Puzik (65" Murzyn), Urbański (60" Drobny), Balcer, Szymoniak (80" Ficek).

Odblokowani, ale... kontuzjowani

Wyniki osiągane w ostatnich meczach przez Victorię Zalas nie były przypadkowe. 1:7, 0:7, 0:8... Podopieczni Zdzisława Janika wiedzieli, że nadarza się przed nimi fantastyczna okazja do podreperowania dorobku punktowego oraz strzeleckiego. Nie zmarnowali jej.

Garbarz wielkiego meczu nie rozegrał, ale i tak zdobył aż siedem goli. O niemocy Victorii najlepiej świadczy fakt, że nie wykorzystała w tym spotkaniu nawet rzutu karnego. Przy stanie 5:0 jedenastkę wybronił Bartłomiej Bruzda.

Reklama

Gospodarze bardzo szybko, bo już w 3. minucie mogli objąć prowadzenie. Sławomir Puda podał do znajdującego się na piątym metrze Piotra Gaździckiego, lecz w ostatniej chwili akcję przeciął jeden z obrońców gości. Co nie udało się dwójce napastników, udało się... obrońcy Garbarza. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakuba Talagi do bramki Victorii trafił Paweł Marek. Defensor Garbarza popisał się asystą przy drugiej bramce dla Garbarza, którą zdobył Sławomir Puda. Do przerwy gospodarze mieli już na swoim koncie trzy gole - ponownie na listę strzelców wpisał się Marek. Tym razem sędzia podyktował rzut karny za faul na Grzegorzu Bańdurze. Właśnie skrzydła, na których szaleli Bańdura i Talaga, siały w tym dniu ogromny popłoch w szeregach gości.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego wpisania się na listę strzelców przez Sławomira Pudę, który wykorzystał kolejne dobre podanie za linię obrońców Victorii. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 7:0. Radość z okazałego zwycięstwa psują tylko kontuzje napastników - Sławomira Pudy i Gaździckiego. Jak będzie wyglądał atak w następnym spotkaniu Garbarza (na wyjeździe w Paszkówce), po prostu nie wiadomo. 

Reklama

Garbarz Zembrzyce – Victoria Zalas 7:0 (4:0)

Gole dla Garbarza: S. Puda (cztery), Marek (dwa), Bańdura.

Skład Garbarza: Bruzda (75" Kołata) - Gajewski, Marek, Sałapatek, Ł. Puda, Talaga, Abubakar (60" Kania), Curzydło, Bańdura, Gaździcki (50" Burliga), S. Puda (65" Harańczyk)

Brzezina Osiek – Cedron Brody 2:0

KS Chełmek – LKS Jawiszowice 2:2

Nadwiślanin Gromiec – Dąb Paszkówka 3:1

Niwa Nowa Wieś – Orzeł Ryczów 2:1

LKS Żarki – Górnik Libiąż 0:2

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Orzeł Ryczów 27 64 82 26
2 Nadwiślanin Gromiec 27 54 72 31
3 Niwa Nowa Wieś 27 49 67 38
4 LKS Jawiszowice 27 46 76 31
5 KS Chełmek 27 46 54 28
6 Brzezina Osiek 27 45 45 32
7 Tempo Białka 27 44 64 48
8 Garbarz Zembrzyce 27 42 51 42
9 Halniak Maków Podhalański 27 39 44 45
10 Cedron Brody 27 35 34 49
11 Zagórzanka Zagórze 27 30 50 53
12 LKS Żarki 27 28 37 57
13 Górnik Libiąż 27 24 31 72
14 Dąb Paszkówka 27 21 34 70
15 Kalwarianka Kalwaria 27 17 28 77
16 Victoria Zalas 27 16 37 107

 

 A-KLASA WADOWICE:

Cała naprzód!

Jeżeli Naroże Juszczyn wyjdzie zwycięsko z tej batalii, czyli uzyska awans do okręgówki, to nikt nie powie, że został on uzyskany fartownie, niezasłużenie. Nawet jeżeli okaże się, że na mecie sezonu Naroże będzie miało tyle samo punktów co depczący mu po piętach Jałowiec. 

Reklama

Naroże w sobotę po raz drugi w tym sezonie pokonało Babią Górę Sucha Beskidzka, co by nie było - drużynę z czołówki w tabeli. Z Jałowcem zdobyło cztery punkty. Za tydzień z kolei najtrudniejsza w tym sezonie przeszkoda, czyli wizyta w Wysokiej. Relaks jako jedyny w tym sezonie wygrał w Juszczynie... Trochę za daleko wybiegliśmy w przyszłość, bowiem zanim podopieczni Jakuba Jeziorskiego udadzą się na mecz do Wysokiej, musieli rozprawić się z Babią Górą.

Suszanie na wiosnę mocno spuścili z tonu. Zwłaszcza, jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe. Wygrana w Grzechyni dwie kolejki temu była dopiero pierwszą w tej rundzie dla podopiecznych Sławomira Bączka. Właśnie wtedy specjalnie "wykartkowali" się przed wizytą w Juszczynie bramkarz Babiej Góry Artur Kachnic oraz Przemysław Burliga tylko dowodząc, jak bardzo prestiżowy był dla Babiej Góry mecz w Juszczynie.

Trener Naroża tymczasem miał poważny problem z powodu nieobecności dwóch podstawowych środkowych obrońców - chorego Pawła Gąstały oraz pauzującego za żółte kartki Patryka Bachula. W ich miejsce wystąpili Karol Pietrzak oraz Dominik Baziński. -... i bardzo dobrze wywiązali się ze swoich obowiązków. Podobnie zresztą jak cały zespół - powiedział Jeziorski.

Sam mecz mógł się podobać. Piłka szybko wędrowała między poszczególnymi zawodnikami, nie brakowało oczywiście spięć między zawodnikami, co można zauważyć poniżej w naszej galerii zdjęć. Więcej atutów czysto piłkarskich mieli w tym dniu gospodarze, którzy zasłużenie sięgnęli po komplet trzech punktów.

Do przerwy Naroże prowadziło po bramce Marcina Drobnego. Napastnik Naroża celnie przymierzył z rzutu wolnego i nie dał Kachnicowi najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Bramkarz Babiej Góry wyszedł zwycięsko ze "spotkania" z napastnikiem numer dwa w szeregach Naroża, czyli Pawłem Romaniakiem. Gospodarze mieli po tej akcji tylko rzut rożny.

Babia Góra tymczasem nie wykorzystała dwóch świetnych okazji do wpisania się na listę strzelców. Najpierw Tomasz Ścieszka pomylił się z kilku metrów. W kolejnej okazji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zupełnie niepilnowany na siódmym metrze został Robert Listwan, lecz strzał głową obrońcy suskiego zespołu nie trafił w bramkę.

Idealnie rozpoczęła się dla gospodarzy druga odsłona spotkania. W 50. minucie Pietrzak ładnym podaniem uruchomił Marcina Kuszyka, ten minął jednego z obrońców Babiej Góry i strzałem z szesnastu metrów pokonał Kachnica. Pewnie w tym momencie plan suszan na drugą połowę po prostu runął.

Zaczęły się za to mnożyć sytuacje dla Naroża. Fantastycznie w bramce Babiej Góry spisywał się jednak Kachnic broniąc uderzenia Marcina Drobnego czy Romaniaka. W 82. minucie wynik ustalił Marcin Drobny po raz drugi pokonując z rzutu wolnego Kachnica. A Babia Góra? Najlepszą okazję stworzyła w ostatnich minutach - podanie w pole karne gospodarzy zdołał jednak przeciąć Pietrzak i tym samym zakończył akcję gości.

Naroże Juszczyn  –  Babia Góra Sucha Beskidzka 3:0 (1:0)

Gole dla Naroża: M. Drobny (dwa), Kuszyk.

Składy: 

Naroże: Fidelus - Pietrzak, Baziński, Kwaśniewski, Kulka, M. Ferek, R. Drobny (84" Traczyk), G. Ferek (35" Trybała), Kuszyk, Romaniak, M. Drobny (85" Kardaś).

Babia Góra: Kachnic - Chrząszcz, Burliga, Listwan, Rzepka, Kociołek, Wójtowicz, Żmuda, Magiera, Dyduch, Ścieszka.

Miał swój dzień

Bohaterem spotkania Gromu Grzechynia z Żurawiem Krzeszów był Bartłomiej Kudzia. Nie tylko dlatego, że zdobył dwa gole dla gospodarzy. Ustawiony bliżej lewej strony zawodnik Gromu był motorem napędowym prawie każdej akcji! Żuraw nie znalazł na niego sposobu.

Krzeszowianie mieli więcej z gry, starali się częściej i dokładniej operować piłką. Takie "ładne mecze" Grom już wcześniej w tej rundzie przerabiał i nic dobrego z nich, czytaj punktów, dla nich nie wynikło. W niedzielnym spotkaniu liczył się dla nich tylko wynik i ten wynik Grom dostał.

Rezultat otworzył Kudzia, który wykorzystał dośrodkowanie z prawej strony Piotra Surmiaka, i pewnym strzałem z 11 metrów zmusił do kapitulacji Michała Pająka. Żuraw doprowadził do wyrównania po rzucie karnym, którego skutecznie wykonał Krzysztof Ćwiertnia. W pierwszej połowie w pewnym momencie jeszcze mocno zakotłowało się na przedpolu bramki Sebastiana Krupczaka - przez dobre kilkanaście sekund! nie było wiadomo, dla kogo cała ta sytuacja zakończy się szczęśliwie. Ostatecznie mocniej mogli po niej odetchnąć gospodarze.

Po przerwie pierwszy na listę strzelców wpisał się Kudzia, który fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce gości. Idealną okazję na doprowadzenie do wyrównania zmarnował Paweł Wajdzik, który z dwóch metrów posłał piłkę obok słupka. Kilka razy piłkę na 13-14 metrze wystawiał swoim kolegom Jarosław Bielarz, lecz obyło się nie tyle bez efektu bramkowego, co nawet i strzałowego. 

Końcówka należała do Gromu. Trzeciego gola dla grzechynian zdobył Mateusz Pająk, który mocnym strzałem w długi róg pokonał Pająka, ale Michała oczywiście. Wygrana Gromu mogła być jeszcze efektowniejsza, lecz klasycznej setki po podaniu od Kudzi nie wykorzystał Wojciech Suski, który z kilku metrów trafił w poprzeczkę.

Grom Grzechynia –  Żuraw Krzeszów 3:1 (1:1)

Gole dla Gromu: Kudzia (dwa), Pająk.

Gol dla Żurawia: Ćwiertnia (k.).

Składy:

Grom: S. Krupczak - M. Surmiak, Tokarz, Toczek, Ceremuga, Paweł Surmiak, Ł. Krupczak, Pająk, Bogacz (70" Lurka), Piotr Surmiak, Kudzia.

Żuraw: Pająk - Skrzypek, Zawora, Kudzia, Pilarczyk (15" Krupa), Chorąży, Ćwiertnia, Klimowski, Targosz (25" Kawończyk), Wajdzik (65" Siwek), Bielarz.

Do tanga trzeba dwojga

Nie rezygnuje z pościgiem za Narożem Juszczyn drużyna Jałowca. W sobotę Naroże poradziło sobie z Babią Górą, więc zawodnicy ze Stryszawy wiedzieli doskonale, jaki jest plan na mecz z Orłem Wieprz.

Nie bez problemów, ale plan udało się gospodarzom zrealizować. W 14. minucie ładny strzał z szesnastu metrów Mariusza Mentla zapewnił Jałowcowi prowadzenie. Nie minęły cztery minuty i podobnym uderzeniem, ale po przeciwnej stronie boiska, popisał się jeden z zawodników przyjezdnych. Efekt był ten sam, czyli bramkowy.

Okazji do podwyższenia rezultatu w tej części gry już nie było. Była za to walka w środku pola, przepychanki i długie piłki w kierunku napastników. Taką taktykę zaserwowali obaj szkoleniowcy.

Mecz nabrał rumieńców w drugiej połowie. Część ta mogła się idealnie rozpocząć dla Jałowca. Na strzał zdecydował się Bartłomiej Iciek, błąd popełnił bramkarz Orła, piłka odbiła się od słupka i... zatrzymała się na linii bramkowej! Żaden z zawodników ze Stryszawy nie zdołał jej po prostu dobić do bramki.

Kibiców Jałowca ucieszył po przerwie Wojciech Gruszka zdobywając drugiego dla gospodarzy gola. Pomocnik Jałowca przymierzył bez zastanowienia, z pierwszej piłki, prostym podbiciem z 11 metrów i decyzja ta okazała się jak najbardziej słuszna.

Serca kibicom ze Stryszawy zabiły mocniej w 84. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do strzału głową doszedł jeden z zawodników Orła. Piłka obiła się od słupka i trafiła wprost do rękawic Adama Pająka. Uff...

Jałowiec Stryszawa – Orzeł Wieprz 2:1 (1:1)

Gole dla Jałowca: Mentel, Gruszka.

Skład Jałowca: Pająk - Polak, Harańczyk, Kotlarczyk, Biela, Iciek (88" Porębski), Mentel, Gruszka (90" Okrzesik), Stachnik (63" Steczek), Sala, Górny (82" Świerkosz).

Leskowiec Rzyki – Huragan Inwałd 5:1

Burza Roczyny – Skawa Wadowice 2:0

Halniak Targanice – Relaks Wysoka 0:2

Znicz Sułkowice-Bolęcina – Astra Spytkowice 1:1

Olimpia  Chocznia – Sokół Przytkowice 2:2

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Naroże Juszczyn 27 65 78 25
2 Jałowiec Stryszawa 27 65 61 33
3 Relaks Wysoka 26 55 70 26
4 Znicz Sułkowice 26 44 53 46
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 26 43 51 33
6 Leskowiec Rzyki 26 40 52 47
7 Sokół Przytkowice 26 40 40 37
8 Orzeł Wieprz 26 36 47 55
9 Huragan Inwałd 26 35 49 46
10 Olimpia Chocznia 26 33 40 61
11 Burza Roczyny 26 30 36 53
12 Astra Spytkowice 26 28 32 56
13 Skawa Wadowice 26 23 30 42
14 Grom Grzechynia 26 22 45 63
15 Halniak Targanice 26 21 38 57
16 Żuraw Krzeszów 26 15 18 60

A-KLASA PODHALE:

Szarotka Rokiciny Podhalańskie –  Jordan Jordanów 3:0 (0:0)

Skład Jordana:  Kalemba - Kołodziejczyk, Hodana, Sroka, Tyrpa G, Wójtowicz, Szklany, Bury, Wróbel, Ryś, Funek.

Czarni Czarny Dunajec – Przełęcz Łopuszna  7:1

Wierchy Rabka – Podhale II Nowy Targ   2:0

Lubań Tylmanowa – Skałka Rogoźnik/Nowe Bystre  3:0 walkower

Huragan Waksmund – Skalni Zaskale 3:3

Zawrat Bukowina Tatrzańska – Babia Góra Lipnica Wielka  0:1

Granit Czarna Góra – Spisz Krempachy  5:0

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Waksmund 21 45 69 28
2 Wierchy Rabka 22 43 68 31
3 Czarni Czarny Dunajec 21 42 75 42
4 Podhale II Nowy Targ 22 40 63 28
5 Skalni Zaskale 21 35 62 53
6 Babia Góra Lipnica Wielka 21 34 56 53
7 Jordan Jordanów 21 33 50 40
8 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 21 27 51 55
9 Zawrat Bukowina Tatrzańska 21 27 37 47
10 Lubań Tylmanowa 21 25 33 49
11 Granit Czarna Góra 21 24 37 37
12 Przełęcz Łopuszna 21 24 42 52
13 Spisz Krempachy 21 13 24 67
14 Skałka Rogoźnik 21 5 22 107

 

B-KLASA WADOWICE:

Huragan Skawica –  Lachy Lachowice 3:2 (3:1)

Gole dla Huraganu: Wojtyczko (dwa), Gryboś.

Gole dla Lachów: Daniel Kachel, Małysiak.

Błyskawica Marcówka –  KS Bystra 1:1 (0:0)

Gole dla Bystrej: Sroka.

Skład Bystrej: Pustuła - Kulka, Ciapała, Mikołajczyk, Basiura, Gałka (78" Bednarz), Ferdynus, Sroka, Witkowski, Szewczyk, Błachut.

Strzelec Budzów – Jubilat Izdebnik 2:1 (0:0)

Gole dla Strzelca: Polak, Leśniak.

Skład Strzelca: Kozak - Marek Daniel (46" Mateusz Daniel), Wrzodek, Nosal, Kwaśniowski, Kiełbus, Sajnog (46" Mirocha), Kacper Burliga, Konrad Burliga (65" Polak), Leśniak, Janiczak, 

LKS Bieńkówka –  Tarnawianka Tarnawa 1:10

Dąb Sidzina –  BCS Zawoja 0:2 (0:0)

Gole dla BCS Zawoja: Listwan (dwa).

Składy:

Dąb: S. Motor - J. Kostka, P. Kostka, Korbel, Krupa, Jaromin, Kolaniak, Szczurek (85" Zawiła), G. Motor, Malada (46" Pastwa), Lipa (60" Lipka).

BCS: Staszak - M. Antosiak (65" Basiura), Bach, Bartyzel, Zięba, Dyrcz, Ficek (55" Wróblewski), Listwan, Pena, K. Jodłowiec, G. Jodłowiec.

LKS Leńcze - Stanisławianka Stanisław  1:1

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Strzelec Budzów 19 47 51 19
2 Stanisławianka  18 35 50 26
3 BCS Zawoja 18 34 52 24
4 Błyskawica Marcówka 19 34 41 35
5 Dąb Sidzina 19 33 43 31
6 Lachy Lachowice 17 24 45 38
7 KS Leńcze 17 24 38 33
8 KS Bystra 19 22 29 41
9 Huragan Skawica 19 20 46 58
10 LKS Bieńkówka 19 17 30 58
11 Tarnawianka Tarnawa 19 15 32 63
12 Jubilat Izdebnik 19 11 31 62

B-KLASA PODHALE:

Unia Naprawa  – Luboń Skomielna Biała  2:1 (1:0)

Gole dla Unii: Panek, Mastela.

Skład Unii: Kania - Żegleń, Sutor, Święchowicz, Drobny, Mastela, K. Gacek K (46" Masłowski), F. Gacek (80" Żur), Kutaj (60" Trojak), Cieżak.

Delta Pieniążkowice – Podgórki Krauszów 1:0

Skawianin Skawa – Lepietnica Klikuszowa 0:0

Grom Morawczyna – Janosik Sieniawa  0:3 walkower

Wiatr Ludźmierz – KS Chabówka  3:0 walkower  

Grel Trute – Korona Piekielnik  4:4

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Podgórki Krauszów 18 45 71 20
2 Delta Pieniążkowice 19 41 58 26
3 Unia Naprawa 18 40 53 25
4 Korona Piekielnik 18 34 48 36
5 Lepietnica Klikuszowa 18 31 30 24
6 Wiatr Ludźmierz 18 27 49 36
7 Grel Trute 18 20 34 41
8 Skawianin Skawa 18 18 34 35
9 Luboń Skomielna Biała 19 18 29 63
10 Janosik Sieniawa 19 17 39 39
11 KS Chabówka 18 15 27 52
12 Grom Morawczyna 18 4 13 86

C-KLASA WADOWICE:

Olimpia Zebrzydowice –  Świt Osielec 7:2 (2:0)

Gole dla Świtu: Babik, Oleksa.

Skład Świtu: Wójcik - A. Herman, D. Herman, Traczyk, Sobinek, Guzik (60" Motor) Gierat, A. Herman, Kopacz, Babik, Oleksa, 

Jastrzębianka Jastrzębia – Chełm Stryszów 0:2

Żarek Stronie – Filkówka Barwałd  5:0

Zryw Lanckorona – Pogoń Bugaj  7:2

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Chełm Stryszów 14 32 49 15
2 Żarek Stronie 13 29 48 20
3 Korona Skawinki 13 28 44 13
4 Olimpia Zebrzydowice 14 26 39 21
5 Filkówka Barwałd 13 18 28 37
6 Zryw Lanckorona 14 17 34 41
7 Świt Osielec 12 12 22 38
8 Pogoń Bugaj 12 5 14 53
9 Jastrzębianka  13 3 13 53

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama