Reklama


Piłkarski weekend: Klęska Naroża, metamorfoza Garbarza, nieskuteczna Babia Góra

16/09/2017 16:38

8:0... Taką lekcję futbolu dostał w Nowej Wsi beniaminek okręgówki Naroże Juszczyn. Na przeciwnym biegunie w ten weekend jest Garbarz, który z kolei udzielił lekcji futboli Kalwariance zwyciężając 5:0! Po wygranej w derbach z Babią Górą kolejne trzy punkty do swojego dorobku dopisuje Jałowiec Stryszawa. Tym razem Jałowiec pokonał Orła Wieprz 4:1. Wspomniana Babia Góra niespodziewanie przegrywa w Inwałdzie 2:3. Niespodziewanie, bo gospodarze oddali w całym meczu cztery celne strzały. Suszanie za to dwukrotnie trafiali w poprzeczkę, a do tego nie wykorzystali kilku świetnych okazji... W B-klasie pewnie, wysoko w Stryszowie wygrywa Huragan. W Marcówce Błyskawica  zdobywa cztery gole, a Lachy tylko jednego. Komplet punktów z Bystrej wywozi Olimpia Zebrzydowice. Wysokiej porażki w Naprawie doznaje Unia.

V-LIGA:

Pogrom

- W roli trenera seniorów tak wysoko nie przegrałem. Nie uciekam od odpowiedzialności i biorę ten wynik na klatę. Nie da się takiego rezultatu zupełnie przemilczeć, ale głów nie zamierzamy spuszczać - powiedział trener Jakub Jeziorski po demolce, jaką Naroże doznało na boisku w Nowej Wsi. - Nie uważam, żeby Niwa jakoś specjalnie nas oczarowała swoją grą. O wiele lepiej prezentowali się w spotkaniu z nami Victoria Jaworzno czy KS Chełmek - dodaje.

Właśnie - zespół z Jaworzna, który w tym sezonie obnażył wszystkie braki Naroża w meczu w Juszczynie, poległ w Nowej Wsi 1:3. Czy ten wynik nie działał szkoleniowcowi Naroża na wyobraźnię? - Na pewno tak. Wiedzieliśmy, że Niwa na swoim boisku potrafi przeprowadzać kluczowe akcje oboma skrzydłami, a jeżeli zachodzi taka potrzeba, skutecznie przedziera się środkiem. Nie poszliśmy na wymianę ciosów, nie chcieliśmy też za bardzo się cofnąć - tłumaczy Jeziorski.

Reklama

Początek spotkania wcale nie zapowiadał tragedii beniaminka z Juszczyna. Mało tego, to Naroże jako pierwsze mogło objąć prowadzenie! Po trójkowej akcji Grzegorza Ferka, Marcina Drobnego i Szymona Trybały na strzał w kierunku bramki Niwy zdecydował się ten pierwszy. Na linii bramkowej piłka trafiła w jednego z zawodników gospodarzy, a następnie wpadła wprost w... rękawice totalnie zaskoczonego takim obrotem sytuacji bramkarza z Nowej Wsi. W kolejnej akcji Jarosław Madziała wycofał na piętnasty metr do Marcina Drobnego, który popisał się bardzo mocnym, ale minimalnie niecelnym uderzeniem.

- W pierwszej połowie to my przeważaliśmy, konstruowaliśmy akcje. Niwa oddała pięć strzałów i zdobyła cztery gole - kręcił głową Jeziorski.

Reklama

Trafienia na 1:0 i 2:0 dla Niwy to ogromne prezenty ze strony zawodników z Juszczyna. Dwa dośrodkowania z okolic bocznej chorągiewki, następnie bierne zachowanie defensywy Naroża i gole zdobywane głową wcale nie najwyższych na boisku zawodników stają się faktem.

Goście mogli szybko nawiązać kontakt. Piłka po strzale Marcina Drobnego trafiła jednak w słupek.

3:0 to skuteczne zakończenie kontry w wykonaniu Niwy. Ostatni gol dla zawodników z Nowej Wsi w tej części gry to rzut karny w 45. minucie.

- Chcieliśmy w drugiej połowie po części odrobić straty - mówi Jeziorski i dodaje:  - Bardzo szybko jednak mecz de facto się zakończył.

Reklama

Trener Naroża ma na myśli sytuację z 50. minuty, kiedy to czerwoną kartkę zobaczył Krystian Kwaśniewski. Niwa miała po tym przewinieniu rzut wolny, który zamieniła na gola. - Od tego momentu wiedziałem, że już nic tutaj nie zdziałamy. Nie istnieliśmy, chłopcy spuścili głowy i prosili o jak najniższy wymiar kary - dodaje.

Z myślą w głównej mierze o kolejnych spotkaniach (żeby się nie wykartkować, uniknąć kontuzji) boisko za chwilę opuścili bracia Drobny. Naroże przyjęło jeszcze trzy ciosy i przegrało 0:8.

Reklama

- Nigdy nie zasłaniałem się kłopotami kadrowymi i tak też teraz będzie. Drużyna to nie tylko jedenastu zawodników. Na pewno nie ominą nas jednak zmiany po taki meczu. Mam nadzieję, że w Nowej Wsi wyczerpaliśmy już limit błędów na tą rundę - podsumował Jakub Jeziorski.

Niwa Nowa Wieś –  Naroże Juszczyn 8:0 (4:0)

Skład Naroża: Fidelus - Uczniak, R. Drobny (72" Bachul), Gąstała, Kulka, Krystian Kwaśniewski, Trybała, Romaniak, Kuszyk (55" Kardaś), Ferek, Madziała (75" Kamil Kwaśniewski), M. Drobny (60" Kryjak)

Reklama

Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska –  Garbarz Zembrzyce 0:5 (0:1)

Gole dla Garbarza: Adisa (cztery), S. Puda.

Skład Garbarza: Bruzda - Harańczyk, Burliga, Oladoja, Ł. Puda, Talaga, Abubakar, Boczkaja, Kania, S. Puda, Adisa

Tempo Białka – Brzezina Osiek / spotkanie zostało odwołane z powodu obfitych opadów deszczu

Zagórzanka Zagórze – Zatorzanka Zator 1:0

UKS KS Chełmek – LKS Żarki 3:0

LKS Jawiszowice – Dąb Paszkówka 3:1

Nadwiślanin Gromiec – Victoria 1918 Jaworzno / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00 

Reklama

STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 LKS Jawiszowice 6 18 21 8
2 Victoria Jaworzno 6 15 22 7
3 Niwa Nowa Wieś 6 14 22 6
4 KS Chełmek 7 14 15 9
5 Brzezina Osiek 6 12 17 7
6 Tempo Białka 5 10 12 4
7 Garbarz Zembrzyce 7 10 15 10
8 Nadwiślanin Gromiec 5 8 11 7
9 LKS Żarki 7 8 12 16
10 Naroże Juszczyn 7 7 13 22
11 Kalwarianka Kalwaria 6 6 12 16
12 Halniak Maków Podhalański 6 3 8 18
13 Dąb Paszkówka 7 3 5 23
14 Zagórzanka Zagórze 6 3 4 22
15 Zatorzanka Zator 7 1 6 20

A-KLASA WADOWICE:

Skuteczność do poprawki

Poprzeczka w pierwszej połowie Kamila Dyducha, poprzeczka w drugiej Grzegorza Kmiecika. Niewykorzystane dobre okazje w pierwszej połowie Arkadiusza Piątka oraz Kmiecika, niewykorzystane w drugiej połowie sytuacje sam na sam Dawida Choczyńskiego i Amadeusza Żmudy.... Babia Góra Sucha Beskidzka przez całe dziewięćdziesiąt minut spotkania w Inwałdzie może nie grała pięknie, ale stwarzała więcej okazji niż gospodarze. Ci oddali w stronę bramki strzeżonej przez Daniela Młyńskiego cztery strzały. Huragan wygrał 3:2...

Reklama

Ten mecz nie był dobrą wizytówką futbolu. Gospodarze z klasyczną taktyką "dzida w przód" i przepychanie się z rywalem schodzą z boiska jako zwycięzcy. Babia Góra przespała pierwszą połowę, po której przegrywała 2:0. Gospodarze dwukrotnie zaskoczyli Młyńskiego - raz po skutecznym strzale głową, raz w sytuacji sam na sam.

Babia Góra była na wskroś ofensywnie ustawiony w tym spotkaniu i było pewne, że po przerwie nie będzie biernie przypatrywać się poczynaniom gospodarzy. Kontaktowego gola zdobył Choczyński, który opanował dobre, dalekie podanie od Szymona Żaczka i w sytuacji sam na sam z golkiperem Huraganu nie dał mu szans na skuteczną interwencję. Gospodarze podwyższyli prowadzenie po strzale z rzutu wolnego z trzydziestu metrów! Babia Góra nie rezygnowała - dośrodkowanie Dyducha na głowę Przemysława Burligi i jest już tylko 3:2 dla Huraganu. Na więcej nie tyle było gości stać, co po prostu razili wspomnianą na wstępie nieskutecznością.

Reklama

Druga ligowa porażka z rzędu, a wliczając pucharową w tygodniu z Sosnowianką, staje się zatem dla Babiej Góry faktem.

Huragan Inwałd –  Babia Góra Sucha Beskidzka 3:2 (2:0)

Gole dla Babiej Góry: Choczyński, Burliga.

Skład Babiej Góry: Młyński - Rzepka, Burliga, Żaczek, Chrząszcz, Wójtowicz, Dyduch, Piątek (88" Stachoń), Żmuda (88" Szarlej), Kmiecik (80" Stróżak), Choczyński.

Wymarzony początek, a potem poszło

Zegar wskazywał 48 sekundę, kiedy to zawodnik Jałowca Stryszawa Robert Głuszek otworzył wynik sobotniego spotkania z Orłem Wieprz. Była to pierwsza akcja gospodarzy. Zaczął ją Marcin Dobranowski, który przebiegł kilkanaście metrów z piłką i podał do Marusza Górnego. Napastnik Jałowca tym razem zaliczył asystę - od razu przekierował futbolówkę do Głuszka, który wpadł w pole karne i mocnym strzałem po ziemi wpisał się na listę strzelców. Po raz pierwszy. Po raz drugi uczynił to dziesięć minut później. Po rzucie wolnym autorstwa Mariusza Mentla, piłkę wybija na szesnasty metr jeden z obrońców gości. Tam dopada do niej Głuszek i oddaje strzał. Piłka jeszcze odbija się od jednego z rywali i kompletnie myli Kubica.

Reklama

W 32. minucie goście zdobywają kontaktowego gola. Sędzia dyktuje jedenastkę po spięciu dwóch zawodników i Adama Pająka pokonuje Mateusz Penkała. W tej części gry Orzeł był bliski doprowadzenia do remisu, lecz po jednym ze strzałów piłka przelatuje nad poprzeczką bramki gospodarzy.

Druga połowa rozczarowała. Jałowiec dostosował się do gry przeciwnika i gra była oparta na dalekich przerzutach to z jednej, to z drugiej strony boiska. Lepiej w tej przebijance radził sobie Jałowiec i to nie tylko dlatego, że zdobył jeszcze dwa kolejne gole. Raz w poprzeczkę gości trafił... jeden z zawodników Orła. Kolejnym razem poprzeczkę obił Głuszek. Do tego można dodać jeszcze dwie sytuacje sam na sam Tomasza Świerkosza z Kubicem. Obie zakończone takimi uderzeniami, po których Kubica łapie piłkę w bramkarskie rękawice!

Reklama

Tomasz Świerkosz ostatecznie bramkarza rywali nie pokonał, ale miał spory udział przy dwóch trafieniach dla Jałowca. Najpierw podał do Mateusza Pająka, który nie zmarnował sytuacji oko w oko z z golkiperem gości. Na 4:1 podwyższył Mentel uderzeniem z dalszej odległości - wcześniej w polu karnym Orła znalazł się Świerkosz, lecz piłkę wybił mu spod nóg jeden z rywali. Wprost na nogę Mentla.

Jałowiec dzięki temu zwycięstwu dołączył do ścisłej czołówki wadowickiej A-klasy.

Jałowiec Stryszawa – Orzeł Wieprz 4:1 (2:1)

Gole dla Jałowca: Głuszek (dwa), M. Pająk, Mentel.

Skład Jałowca: A. Pająk - Habowski (79" Stachnik), Dobranowski, Harańczyk, Iciek, Głuszek (82" Janeczek), Mentel, M. Pająk, Steczek (69" T. Świerkosz), Okrzesik (86" K. Świerkosz), Górny (88" Janik).

Mieli swoją broń

Trzy stałe fragmenty gry i trzy zdobyte gole - BCS Zawoja wygrywa drugie spotkanie w sezonie. Drugie na własnym stadionie należy dodać. W niedzielne popołudnie pod Babią Górę przyjechała drużyna z Sułkowic-Bolęciny, czyli co by nie mówić czołówka ligowej tabeli. W Zawoi nie pozostawiła po sobie dobrego wrażenia. To gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku i zasłużenie wygrali 3:1.

W 10. minucie gospodarzy wyprowadził na prowadzenie Krzysztof Jodłowiec, który popisał się celnym strzałem z rzutu wolnego. Znicz mógł bardzo szybko doprowadzić do wyrównania - po kwadransie gry w sytuacji sam na sam z Kamilem Wolskim znalazł się jeden z zawodników gości, lecz nie trafił w bramkę. Po pół godzinie gry zawojanie prowadzili już 2:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najprzytomniej w polu karnym zachował się Grzegorz Jodłowiec i poszedł w ślady brata zapisując się do meczowego protokołu. W doliczonym czasie gry goście łapią kontakt - pozazdrościli zawojanom goli zdobywanych po stałych fragmentach gry i także w ten sposób ukłuli. Wrzutka z rzutu rożnego, zamieszanie i gol.

Druga połowa, toczona w o wiele trudniejszych warunkach niż jej pierwsza odsłona, przyniosła jednego gola. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola strzałem głową zamienia kapitan BCS Zawoja Krzysztof Zięba.

BCS Zawoja – Znicz Sułkowice-Bolęcina 3:1 (2:1)

Gole dla BCS Zawoja: K. Jodłowiec, G. Jodłowiec, Zięba.

Skład BCS: Wolski - Basiura, Bartyzel, Bach, Zięba, K. Jodłowiec, Ficek, Dyrcz (74" Stopka), Gałuszka (86" Pasierbek), G. Jodłowiec, Pena.

Strzelec Budzów – Relaks Wysoka / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00

Żarek Barwałd Górny – Sokół Przytkowice 0:7

Astra Spytkowice – Skawa Wadowice 1:1

Leskowiec Rzyki – Burza Roczyny / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00

Dąb Tomice – Olimpia Chocznia / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00

STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Sokół Przytkowice 7 19 31 5
2 Skawa Wadowice 7 17 17 7
3 Jałowiec Stryszawa 7 16 14 6
4 Babia Góra Sucha Beskidzka 7 13 17 10
5 Relaks Wysoka 6 10 21 6
6 Znicz Sułkowice 7 10 18 14
7 Żarek Barwałd  7 9 12 16
8 Dąb Tomice 6 9 11 23
9 Huragan Inwałd 7 8 10 14
10 Burza Roczyny 6 7 16 14
11 BCS Zawoja 7 7 11 13
12 Orzeł Wieprz 7 7 11 16
13 Astra Spytkowice 7 7 11 18
14 Leskowiec Rzyki 6 4 9 19
15 Olimpia Chocznia 6 4 11 31
16 Strzelec Budzów 6 3 4 12

A-KLASA PODHALE:

Czołówka im nie straszna, chociaż są ostatni...

Po raz drugi z rzędu Jordan Jordanów zabiera punkty wiceliderowi tabeli. Przed tygodniem zremisował z zespołem z Zakopanego 0:0, dziś mecz w Nowym Targu z rezerwami Podhala zakończył się remisem 1:1. Gospodarze wyrównali w 97 minucie i 20 sekundzie. Mimo to Jordan zamyka ligową tabelę i ma trzy punkty w swoim dorobku. Na osłodzenie pozostaje fakt, że od trzech spotkań nie przegrał... - Nawet gdyby mecz trwał i 110 minut, a my wykorzystalibyśmy swoje wcześniejsze okazje, to powinniśmy go wygrać 4:1, 5:1... Nie ma jednak sensu gdybać, bo jaka jest nasza pozycja w tabeli, każdy widzi - mówi trener Jordana Zdzisław Gacek. - Czekam na mecz, który wygramy w stosunku 5:0 czy 6:0. Stwarzamy wiele okazji, ale ich w nieprawdopodobny sposób nie wykorzystujemy - dodaje.

Mecz w Nowym Targu pokazał, że forma zwyżkowa z ubiegłotygodniowego spotkania z KS Zakopane nie była dziełem przypadku. Gospodarze wystąpili w składzie naszpikowanym zawodnikami grającymi na poziomie III-ligi i byli zdecydowanymi faworytami. Różnicy na boisku widocznej jednak nie było.

Jordan prowadził 1:0 po bramce zdobytej przez Michała Rysia. Najpierw prostopadłym zagraniem do Dominika Kulaka popisał się Szymon Wróbel. Kulak dośrodkował w pole karne, gdzie akcję wślizgiem chciał zakończyć Ryś. Następnie piłka odbiła się to od bramkarza gospodarzy, to od obrońcy Podhala, a następnie trafiła w Rysia, który skierował ją wreszcie do bramki... klatką piersiową. - Mieliśmy o wiele lepsze okazje, a bramkę zdobyliśmy w szczęśliwy sposób - powiedział Gacek.

Te o wiele lepsze okazje to niewykorzystane szanse Wróbla, Rysia, Szymona Jochymka czy Michała Śliwy. Warto dodać, że Jordan wcześniej skierował piłkę do bramki gospodarzy, lecz sędzia arbiter dopatrzył się spalonego. - Na pewno go nie było. Michał (Śliwa - przyp. red.) otrzymał bardzo dobre podanie z głębi pola i wyszedł sam na sam z bramkarzem...Nikt z Podhala nie protestował... - mówi Gacek.

Jordan od niedawna gra systemem 4-4-2. Jej pozytywne efekty dostrzega trener Gacek. - Szkoda, że już w poprzednim sezonie nie zmieniliśmy systemu. Tracimy co prawda jednego gracza w środku pola, ale o wiele lepiej gramy w defensywie i możemy skuteczniej atakować skrzydłami - przyznaje Gacek.

- Kibice w Nowym Targu dziwili się, że tak gra ostatni zespół w tabeli. Prawda jest taka, że mamy 3 punkty, a powinniśmy ich mieć szesnaście. Czekamy na pierwsze ligowe zwycięstwo - dodał na zakończenie Zdzisław Gacek.

Podhale II Nowy Targ – Jordan Jordanów 1:1 (0:1)

Gol dla Jordana: Ryś.

Skład Jordana: Sum – Kołodziejczyk, Hodana, Wójtowicz, Kalemba, Kulak, Wróbel (90" Kowalcze), G. Tyrpa, Jochymek (80" Flaka), Ryś (62" F. Tyrpa), Śliwa

Czarni Czarny Dunajec – Wierchy Rabka 0:2

KS Zakopane – Skalni Zaskale 4:4

Lubań Tylmanowa – Orawa Jabłonka 0:1

Podgórki Krauszów – Zawrat Bukowina Tatrzańska 2:6

Szarotka Rokiciny Podhalańskie – Babia Góra Lipnica Wielka 3:2

Przełęcz Łopuszna – Zapora Kluszkowce 3:2

 STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Wierchy Rabka 7 21 24 6
2 Orawa Jabłonka 7 15 22 11
3 Podhale II Nowy Targ 7 13 25 17
4 Zawrat Bukowina Tatrzańska 7 13 22 15
5 Skalni Zaskale 7 13 22 17
6 KS Zakopane 7 12 16 11
7 Szarotka Rokiciny Podhalańskie 7 10 17 16
8 Przełęcz Łopuszna 6 10 15 21
9 Czarni Czarny Dunajec 7 9 16 21
10 Zapora Kluszkowce 7 7 21 23
11 Lubań Tylmanowa 7 6 9 14
12 Babia Góra Lipnica Wielka 7 4 11 21
13 Podgórki Krauszów 7 4 11 27
14 Jordan Jordanów 7 3 5 16

 

B-KLASA WADOWICE:

Spuchli w końcówce

Rzadko się zdarza, żeby bramkarz zdobył dwa gole w jednym meczu. Nawet z rzutu karnego. Takim właśnie wyczynem popisał się Jacek Pindel w spotkaniu Błyskawicy Marcówki z Lachami Lachowice. 

Lachy dopóki miały siły, dopóty starały się dotrzymywać kroku. Gole na 3:0 (Grzegorza Sałapata) i 4:0 (Krzysztofa Raka) pogrążyły jednak gości i w końcówce Błyskawicy mogła jeszcze spokojnie dobić rywala 2-3 trafieniami. Nie zrobiła tego, a w zamian... straciła gola. Jacek Pindel podał do... Szymona Stachnika, a ten go przelobował.

Błyskawica Marcówka –  Lachy Lachowice 4:1 (1:0)

Gole dla Błyskawicy: Jacek Pindel (dwa), K. Rak, Sałapat.

Gol dla Lachów: Stachnik.

Składy:

Błyskawica: Jacek Pindel - Kaczmarczyk, Klimasara (83" Kos), M. Rak, J. Rak, Wróbel, Jakub Pindel, , R. Porębski, M. Porębski (78" Zemlik), K. Rak, Sałapat.

Lachy: Nowak - Chorąży, Banaś, Stachnik, Kubieniec, Ponikwia, Małysiak, Juryta (70" Cieślak), Dawid Kachel, Dominik Kachel (71" Lasik), Daniel Kachel.

KS Bystra – Olimpia Zebrzydowice 0:1 (0:1)

Gol dla Olimpii: Foryś.

Skład Bystrej: Pustuła - Basiura (65" Gałka), Kulka, Drozd, Mikołajczyk, Kaczmarczyk (55" Hyciek), Bisaga, Sroka, Różycki, Szewczyk,  Błachut (85" Bednarz).

Chełm Stryszów –  Huragan Skawica 0:3 (0:1)

Gole dla Huraganu: Mirosław Pacyga, Mariusz Pacyga, Wojtyczko.

Skład Huraganu: Malik (80"Kuta)- Sumera, Gasek, K. Marek, Kawulak, S. Pacyga, B. Pacyga (65" M. Dyrcz), Mariusz Pacyga (75" Ł. Dyrcz), Mirosław Pacyga, Wojtyczko (80" D. Marek), Michał Pacyga.

Kosmiczne warunki

- Gdyby ten mecz był rozgrywany godzinę później, to zapewne nie doszedłby do skutku. W drugiej połowie, kiedy patrzyłem na to, jak wygląda stan murawy, to dziwiłem się, że sędzie nie przerwał spotkania. Teraz mogę się z tego jednak cieszyć (śmiech) - mówi trener Gromu Grzechynia Marcin Kopacz. Po dwóch zwycięstwach z rzędu (przed tygodniem wygrana w Leńczach 4:3), spadkowicz z A-klasy odbija się od dna tabeli.

Niespodzianki w spotkaniu Gromu z Tarnawianką nie było - obie drużyny nastawiły się na walkę w środku pola. - Pierwszą połowę przespaliśmy. Obie drużyny oddały po 2-3 strzały, ale bez zagrożenia dla bramkarzy - powiedział Kopacz.

O ile w pierwszej połowie z nieba jeszcze delikatnie padał deszcz, o tyle po przerwie nastał prawdziwy armagedon. - Kosmos - jednym słowem opisał warunki, w jakich przyszło grać drużynom z Tarnawy oraz Grzechyni. 

Przez długi czas wynik utrzymywał się jednak bezbramkowy, co jak na stadion w Grzechyni, na którym w przeszłości co rusz padały wyniki iście hokejowy byłby ewenementem. - Chłopcy nie pamiętali remisu 0:0 w Grzechyni. Podobno kiedyś w jednym ze spotkań było 1:1 - śmieje się Kopacz.

Gola na wagę trzech punktów zdobył w 70. minucie Krzysztof Chłapek, który po dośrodkowaniu w pole karne z lewej strony znalazł się w szesnastce i oddał mocny strzał w kierunku bramki strzeżonej przez Wojciecha Ficka. Bramkarz Tarnawianki, najlepszy w drużynie gości zawodnik, nie zdołał jednak utrzymać piłki w rękawicach i ta wpadła do bramki. - Po zdobyciu gola nie zamierzaliśmy się cofać, tylko dalej atakować - przyznał Kopacz. Grom stworzył jeszcze kilka groźnych okazji, głównie po rzutach wolnych, ale wynik nie uległ już zmianie.

Grom Grzechynia –  Tarnawianka Tarnawa 1:0 (0:0)

Gol dla Gromu: Chłapek.

Skład Gromu: Ćwiękała - Surmiak, Nitoń, Kurdas, W. Paleczny (85" Suski), M. Paleczny, Krupczak, Mirocha (46" Pieróg), Chłapek, S. Kaczmarczyk (65" Kopacz), Sz. Kaczmarczyk.

Żuraw Krzeszów – KS Leńcze /  spotkanie zostało odwołane z powodu obfitych opadów deszczu

Znowu bez kropki nad i

Dla trenera Mariusza Zawiły spotkanie Dębu Sidziny z Żarkiem Stronie nie było zwykłym pojedynkiem. - Grałem przez kilka lat w Stroniu, a do tego w składzie są jeszcze zawodnicy, którzy pamiętają tamte czasy - mówi.

Sentymenty idą jednak na bok w każdej klasie rozgrywkowej wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego. W tym sezonie obie drużyny stanęły już naprzeciwko siebie w rozgrywkach Pucharu Polski. Dąb wygrał wtedy 7:1. - Wiedziałem, że mecz ligowy będzie totalnie różny. Trzon zespołu ze Stronia to doświadczeni zawodnicy z Łukaszem Janiczakiem w ataku i braćmi Odrowąż. Potrafią być naprawdę groźni - przestrzegał Zawiła.

Właśnie wspomniany Janiczak jako pierwszy trafił do siatki w tym spotkaniu, lecz sędzia odgwizdał w tej sytuacji pozycję spaloną napastnika ze Stronia. Co się odwlecze... Po kwadransie gry nieporozumienie w defensywie gospodarzy wykorzystuje jeden z zawodników gości, który strzałem głową z szesnastu metrów pokonuje Sebastiana Motora. Dąb doprowadził do wyrównania w 31. minucie - z rzutu wolnego na bramkę Żarka uderzał Tomasz Jaromin. Piłka jeszcze skozłowała przed golkiperem gości, ten odbił ją przed siebie wprost pod nogi Mariusza Lipy, który doprowadza do wyrównania.

Goście byli bliscy ponownego wyjścia na prowadzenie pod koniec pierwszej połowy. Jeden z defensorów Dębu chciał zagrać piłkę do bramkarza, lecz ta stanęła... w wodzie. Do piłki podbiegł zawodnik ze Stronia, oddał strzał, lecz Sebastian Motor popisał się świetną interwencją i goście mieli tylko rzut rożny.

- Obawiałem się, że w drugiej połowie opadniemy z sił, bo na ławce rezerwowych byłem tylko ja. Do tego kontuzja odnowiła się Jarkowi Kostce i musiał szybko pojawić się na placu gry. Goście za to wprowadzili pięciu zawodników. Okazało się jednak, że fizycznie poradziliśmy sobie bardzo dobrze i byliśmy bliżsi zdobycia trzech punktów - mówi Zawiła.

Za wiele nie mógł sobie w niedzielne popołudnie pograć sobie Janiczak, który miał plastra w osobie Pawła Koski. - Wywiązał się bardzo dobrze z powierzonych zadań - pochwalił swojego podopiecznego Zawiła.

Dąb miał dwie dogodne okazje do zdobycie decydującego o wygranej gola. Najpierw z rzutu wolnego z 30 metrów przymierzył Damian Staszczak. Bramkarz ze Stronia wypluł piłkę przed siebie, lecz tym razem żaden z zawodników gospodarzy nie pośpieszył z dobitką. Następnie po dośrodkowaniu w pole karne do uderzenia z siedmiu metrów efektownie złożył się Lipa, ale już niekoniecznie efektywnie.

- Remisujemy kolejny mecz i powtarza się historia z poprzedniego roku, gdy również wielokrotnie nie mogliśmy zdobyć decydującego o trzech punktów - powiedział Mariusz Zawiła.

Dąb Sidzina – Żarek Stronie 1:1 (1:1)

Gol dla Dębu: Lipa.

Skład Dębu: S. Motor - J. Kostka (60" Zawiła), P. Kostka, Krupa, Jaromin, G. Motor, Staszczak, Ł. Motor, Handzel, Kolaniak, Lipa.

W dziesięciu się nie da

Za nami dopiero pięć kolejek, a LKS Bieńkówka już w drugim meczu nie była w stanie wystawić do gry jedenastu zawodników. Pierwszy mecz z Bystrą na boisku w Bieńkówce zakończył się w sumie minimalną porażką 3:1. W niedzielę na boisku w Jastrzębi był już jednak pogrom...

Korona Skawinki – LKS Bieńkówka 9:2 (6:1)

Gole dla Korony: Piwowar (trzy), R. Gębala, Gwiżdż (obaj po dwa gole), Słonina, Lempart.

Gole dla Bieńkówki: Cholewa, Szczurek.

Skład Bieńkówki: Szczurek - Tajs, Cholewa, Kiełbus, Bochenek, Knapczyk, Lach, A. Sałapat, K.Sałapat, Huber.

STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Skawica 5 15 15 3
2 Błyskawica Marcówka 5 13 14 3
3 Żuraw Krzeszów 4 12 19 0
4 Żarek Stronie 5 10 12 9
5 KS Leńcze 4 7 12 7
6 Chełm Stryszów 5 7 8 7
7 Dąb Sidzina 5 6 11 9
8 Olimpia Zebrzydowice 5 6 5 9
9 Grom Grzechynia 5 6 9 16
10 Lachy Lachowice 5 6 10 20
11 KS Bystra 5 3 4 8
12 Tarnawianka Tarnawa Dolna 5 3 7 14
13 Korona Skawinki 5 3 11 18
14 LKS Bieńkówka 5 1 6 20

B-KLASA PODHALE:

Unia Naprawa – Delta Pieniążkowice  1:6 (1:2)

Korona Piekielnik – Janosik Sieniawa 3:5

KS Luboń Skomielna Biała – Grel Trute 2:6

Lepietnica Klikuszowa – Dunajec Ostrowsko 1:2

Skałka Rogoźnik/Stare Bystre – Wierchy Lasek / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00

Skawianin Skawa – Wiatr Ludźmierz 0:4

STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Delta Pieniążkowice 5 13 21 9
2 Lepietnica Klikuszowa 5 12 15 7
3 Dunajec Ostrowsko 5 10 12 8
4 Wiatr Ludźmierz 5 8 9 5
5 Skałka Rogoźnik/Stare Bystre 5 7 8 9
6 Janosik Sieniawa 5 7 7 8
7 Skawianin Skawa 5 7 6 8
8 Grel Trute 5 6 14 10
9 Unia Naprawa 5 6 9 12
10 Luboń Skomielna Biała 5 4 9 13
11 Wierchy Lasek 5 2 7 11
12 Korona Piekielnik 5 1 5 18

C-KLASA:

Orzeł Radocza –  Świt Osielec 7:1

Zaskawianka Wadowice – Łysa Góra Zawadka 6:1

Pogoń Bugaj – Jastrzębianka Jastrzębia 6:1

Płomień Sosnowice – Jubilat Izdebnik  2:4

Gronie Zagórnik – Orzeł II Wieprz / niedz. 17.09.2017 godz. 16:00

Zryw Lanckorona – Iskra II Klecza Dolna 6:2

STAN NA 17.09.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Jubilat Izdebnik 5 15 14 5
2 Orzeł Radocza 4 10 14 5
3 Płomień Sosnowice 5 8 13 8
4 Zryw Lanckorona 5 8 17 13
5 Zaskawianka Wadowice 4 7 16 11
6 Gronie Zagórnik 4 7 10 6
7 Orzeł II Wieprz 4 6 8 6
8 Świt Osielec 5 5 10 14
9 Pogoń Bugaj 5 4 11 16
10 Iskra II Klecza Dolna 5 3 10 19
11 Jastrzębianka Jastrzębia 5 3 8 20
12 Łysa Góra Zawadka 5 2 7 15
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama