Miały być emocje, starcie dwóch drużyn z miejsc 2 i 3, a było szybkie wykonanie wyroku. Jałowiec Stryszawa już do przerwy prowadził na wyjeździe w Wadowicach 3:0 po dwóch trafieniach Tomasza Świerkosza (jedno z karnego) i golu zdobytym przez Mariusza Górnego. Z bagażem pięciu goli wyjechał z Marcówki zespół Gromu Grzechynia. Trzy bramki zdobył Krzysztof Rak. Prezent ślubny dla Bartłomieja Mikołajczyka (najlepszego na nowej drodze życia!) sprawili jego koledzy z Bystrej, którzy w derbach gminy pokonali Dąb Sidzina 2:0. Mikołajczyk przed meczem odwiedził kolegów i powiedział, żeby ci zdobyli trzy punkty. A oni wzięli sobie te słowa do serca.
A-KLASA:
Wykonali wyrok
Trzy ciosy zadane przez Jałowca w pierwszej połowie przesądziły o jego wygranej. Zaczął Tomasz Świerkosz - z prawej strony w pole karne gospodarzy dośrodkował Bartłomiej Iciek, piłka odbiła się od golkipera Skawy i Świerkosz skorzystał z tego prezentu. Gol dla 2:0 to wykorzystany przez Świerkosza rzut karny po faulu bramkarza Skawy na Arkadiuszu Witku. Skawę dobił Mariusz Górny - w polu karnym Skawy powstało potworne zamieszanie, jeden z jej zawodników chciał wślizgiem wybić piłkę, lecz uczynił to tak niefortunnie, że piłka trafiła pod nogi Górnego. Chwilę później była już w bramce Skawy. Gospodarze oczywiście próbowali odmienić jeszcze losy tego spotkania, lecz z ich starań niewiele wynikało. Jałowiec skrzętnie skorzystał z trzech prezentów od zawodników Skawy i wygrywa 3:0. Rozmiary zwycięstwa mogły być jeszcze wyższe - w drugiej połowie z 20 metrów w poprzeczkę przymierzył Mateusz Pająk.
Skawa Wadowice – Jałowiec Stryszawa 0:3 (0:3)
Gole dla Jałowca: Świerkosz (dwa), Górny.
Skład Jałowca: A. Pająk - Polak, Harańczyk, Dobranowski, Biela, Witek (77" Steczek), Mentel (85" K. Świerkosz), Iciek (71" Janeczek), M. Pająk, T. Świerkosz (87" Janik), Górny (82" Okrzesik).
Burza Roczyny – Strzelec Budzów 7:1 (3:0)
Gole dla Burzy: Misiek (trzy), Janosik, Rajda (obaj po dwa gole).
Gol dla Strzelca: Janiczak.
Czerwona kartka: Leśniak (Strzelec).
Skład Strzelca: Lenik - Daniel, Reciak, Kwaśniowski, Sergiel, Parszywka, Mirocha, Konrad Burliga, Kacper Burliga, Leśniak, Janiczak.
Udany koniec udanej rundy
BCS Zawoja kończy rundę jesienną na bardzo dobrym, siódmym miejscu ze stratą zaledwie sześciu punktów do lidera. Kto by się tego spodziewał po pierwszej części rundy, kiedy to w sześciu spotkaniach beniaminek z Zawoi zgromadził na swoim koncie zaledwie cztery punkty? - Często powtarzałem zawodnikom, żeby zachowali cierpliwość, byli spokojni, a w końcu przemówią umiejętności czysto sportowe. Owszem, chcieliśmy punktować od początku sezonu, lecz nie udało się nam wystartować z wysokiego c - mówi trener BCS Zawoja Krzysztof Jodłowiec.
Niedzielna wizyta w Tomicach i wygrana 3:1 przypieczętowała udaną rundę beniaminka z Zawoi. Goście rozpoczęli mecz od wysokiego pressingu, czym kompletnie zaskoczyli gospodarzy. W 5. minucie po faulu na Łukaszu Stopce, sędzia podyktował rzut karny zamieniony na gola przez Bartłomieja Listwana. Bardzo szybko zawojanie mogli podwyższy prowadzenie, lecz doskonałych okazji nie wykorzystali Grzegorz Jodłowiec i Radosław Warmuz. Ten pierwszy nawet dwukrotnie.
Po mocnym początku, BCS nieco spuścił z tonu, a do głosu zaczął dochodzić Dąb. Efektem tego był gol zdobyty w 20. minucie przez Patryka Kalamusa, który minął dwóch środkowych obrońców rywala i strzałem z 16 metrów pokonał Kamila Wolskiego.
Końcówka pierwszej połowy należała do BCS-u - jeden z obrońców Dębu wybił tak niefortunnie piłkę, że ta znalazła się tuż pod nogami Jacka Bartyzela. Obrońca gości huknął z 30 metrów i goście prowadzili do przerwy 2:1.
- Po przerwie mogliśmy rywala dobić 3-4 golami. Momentami bramka gospodarzy wydawała się być jak zaczarowana - nie dowierzał Krzysztof Jodłowiec. Zaczął jego brat Grzegorz, który nie wykorzystał dwóch sytuacji sam na sam. W trzeciej sytuacji już się nie pomylił - Szymon Pena podał prostopadle do Warmuza, a ten jak na tacy wykłada piłkę Jodłowcowi. Tego nie dało się inaczej zakończyć. Dąb zerwał się na maksymalnie dziesięć minut, lecz pomysłu na przedostanie się w okolice pola karnego gości nie miał żadnego. Ci z kolei w ostatnim kwadransie mogli pokusić się o 3-4 gole! Najbardziej ma czego żałować Warmuz, który z pięciu metrów nie trafił w światło bramki. - Klątwa z juniorów została podtrzymana, bo tam nie trafił w podobnej sytuacji - mówi kapitan BCS Zawoja, Krzysztof Zięba. Oprócz Warmuza prowadzenie zawojan mogli podwyższyć Jodłowiec oraz Listwan
Dąb Tomice – BCS Zawoja 1:3 (1:2)
Gol dla Dębu: Kalamus.
Gole dla BCS: Listwan, Bartyzel, G. Jodłowiec.
Skład BCS: Wolski - Dyrcz, Bartyzel, Bach, Zięba, Pena (85" Pasierbek), Ficek, R. Warmuz, Listwan, Stopka (77" Hutniczak), G. Jodłowiec.
Zrobili swoje
O pierwszej połowie spotkania Olimpii z Babią Górą najkrócej napisać, że się odbyła. I został w niej zdobyty jeden gol - z prawej strony w pole karne dośrodkował Dawid Choczyński, a akcję celnym trafieniem z pięciu metrów wykończył Kamil Dyduch. W tej części gry najwięcej działo się w środkowej strefie, trudne boisko dodatkowo stwarzało zawodnikom problemy z rozgrywaniem piłki.
Po przerwie wszystko było już jasne - Babia Góra przejęła inicjatywę i pokazała, że dzieląca ją od Olimpii odległość w tabeli nie jest przypadkowa. Na 2:0 podwyższył Choczyński, który otrzymał prostopadłe podanie od Michała Wójtowicza, następnie minął jednego z obrońców przeciwnika, bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Kolejny gol to wykorzystany rzut karny przez Przemysława Burligę po faulu na Choczyńskim. Na dwie minuty przed zakończeniem spotkania bramkę zdobył Kamil Bielarz, który na placu gry zameldował się sześćdziesiąt sekund wcześniej. Pomocnik Babiej Góry przeprowadził solową akcję zakończoną strzałem w długi róg.
Olimpia Chocznia – Babia Góra Sucha Beskidzka 0:4 (0:1)
Gole dla Babiej Góry: Dyduch, Choczyński, Burliga (k.), Bielarz.
Skład Babiej Góry: Kachnic - Sz. Żaczek, Rzepka, Burliga, Chrząszcz, Piątek (87" Bielarz), Dyduch, Wójtowicz, Szarlej (85" Sumera), Stróżak (55" M. Żaczek), Choczyński (65" Żmuda).
Orzeł Wieprz – Huragan Inwałd 1:1
Znicz Sułkowice-Bolęcina – Leskowiec Rzyki 5:1
Relaks Wysoka – Żarek Barwałd Górny 4:1
Sokół Przytkowice – Astra Spytkowice 0:1
STAN NA 19.11.2017
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Sokół Przytkowice | 15 | 30 | 42 | 10 |
| 2 | Relaks Wysoka | 14 | 30 | 45 | 16 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 15 | 30 | 31 | 17 |
| 4 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 15 | 29 | 31 | 17 |
| 5 | Skawa Wadowice | 15 | 28 | 27 | 21 |
| 6 | Burza Roczyny | 14 | 24 | 41 | 25 |
| 7 | BCS Zawoja | 15 | 24 | 29 | 29 |
| 8 | Astra Spytkowice | 15 | 23 | 30 | 24 |
| 9 | Huragan Inwałd | 15 | 19 | 24 | 28 |
| 10 | Dąb Tomice | 15 | 19 | 27 | 47 |
| 11 | Żarek Barwałd | 14 | 18 | 25 | 35 |
| 12 | Znicz Sułkowice | 15 | 17 | 34 | 31 |
| 13 | Orzeł Wieprz | 14 | 15 | 20 | 29 |
| 14 | Olimpia Chocznia | 14 | 10 | 26 | 53 |
| 15 | Leskowiec Rzyki | 14 | 8 | 17 | 40 |
| 16 | Strzelec Budzów | 14 | 6 | 14 | 41 |
B-KLASA:
Wesele będzie huczne!
Przed spotkaniem Bystrej z Sidziną swoich kolegów z drużyny odwiedził Bartłomiej Mikołajczyk. Zawodnik Bystrej w dniu dzisiejszym zmieni stan cywilny, a prezent, jaki chciał z tej okazji otrzymać od zespołu to trzy punkty w derbowym spotkaniu z Dębem. I go otrzymał.
- Dziwiłem się, że sędzia dopuścił do tego spotkania. Woda stała na boisku, w okolicach środka pola można było zamoczyć się w błocie po kostki. Nie szukam jednak żadnego usprawiedliwienia, bo warunki były jednakowe dla obu drużyn - powiedział Mariusz Zawiła, trener Dębu Sidzina, który z powodu małej ilości zawodników musiał zagrać od pierwszych minut. - Dziwię się, że na derbowy mecz nie pojawili się wszyscy zawodnicy. Ktoś, kto trenuje raz na dwa tygodnie napisał, że czuje się zmęczony... Zmęczonych to może być 2-3 zawodników w tym ja, którzy są na każdym treningu. To było szokujące, że ledwo uzbieraliśmy się na ten mecz - dodał.
W wyjściowym składzie Dębu pojawił się m.in. 16-letni Łukasz Maciaszek. W trakcie pierwszej połowy do Bystrej dojechał Marek Szczurek i w drugiej połowie pojawił się na placu gry.
Mecz lepiej mogli zacząć gospodarze - 17-letni Kacper Kaczmarczyk przegrał pojedynek sam na sam z Sebastianem Motorem. W kolejnym fragmencie gry częściej przy piłce byli zawodnicy z Sidziny, lecz niewiele wynikało z tego zagrożenia pod bramką gospodarzy. - Ilość sytuacji podbramkowych można policzyć na palcach jednej ręki - przyznali wspólnie trenerzy Zawiła i Marek Hodana.
Szczęście uśmiechnęło się w pierwszej połowie do gospodarzy. Sławomir Basiura wykorzystał nienajlepsze ustawienie Sebastiana Motora i go przelobował. Dąb mógł odpowiedzieć za sprawą akcji Zawiły z Tomaszem Jarominem - ten drugi uderzył w kierunku bramki Bystrej, piłka odbiła się od poprzeczki, pleców bramkarza i spadła pod nogi Mariusza Lipy, który strzela... prosto w golkipera Bystrej.
Po przerwie Bystra zadała drugi cios - dośrodkowanie Jakuba Hyćka, niepewne wyjście z bramki Motora i Basiura po raz drugi wpisuje się na listę strzelców. Najbliższy zdobycia kontaktowego gola dla gości był w drugiej połowie Lipa, lecz nie udało mu się pokonać Marcina Kulki.
KS Bystra – Dąb Sidzina 2:0 (1:0)
Gole dla Bystrej: Basiura (dwa).
Składy:
Bystra: M. Kulka - Hyciek, Drozd, Migas, Błachut, Różycki, Sroka, Szewczyk, Kaczmarczyk (85" Gałka), Bisaga, Basiura (88" J. Kulka).
Dąb: S. Motor - Korbel, Kostka, Ł. Motor, Krupa, Jaromin, Staszczak, Maciaszek, Malada (50" Szczurek), Zawiła, Lipa.
Błyskawica Marcówka – Grom Grzechynia 5:0 (2:0)
Gole dla Błyskawicy: K. Rak (trzy), M. Porębski, R. Porębski.
Składy:
Błyskawica: Jacek Pindel - Dragosz, Klimasara, J. Rak (46" Zgudziak), Pilch, Mirek, Paczka, R. Porębski, Sałapat, M. Porębski, K. Rak.
Grom: Suski - Polak, Kopacz, Nitoń, Krupczak, Surmiak, M. Paleczny, W. Paleczny, Chłapek.
Początek na plus, koniec na plus
Z uzasadnionymi obawami przystępowali do meczu z Koroną Skawinki zawodnicy Huraganu Skawica. Korona od 4 spotkań była niepokonana w lidze. W Skawicy w pierwszej połowie potrafiła wyjść z wyniku 0:1 na 2:1. Właśnie, wyjść.
W pierwszej minucie koronkową akcję przeprowadzili gospodarze. Michał Pacyga dośrodkował w pole karne, futbolówkę na drugi metr zgrał Marcin Wojtyczko, a akcję celnym strzałem zakończył Bartłomiej Pacyga. - Piękna, książkowa akcja - pochwalił swoich podopiecznych Krzysztof Kudzia.
Taki obrót sprawy wcale jednak nie zniechęcił gości. Osiem minut później był już remis. Huragan zastosował nieudaną pułapkę ofsajdową, chociaż zdaniem szkoleniowca gospodarzy sędzia boczny powinien w tej sytuacji podnieść chorągiewkę, a sytuację próbował ratować jeszcze Tomasz Pacyga - na próżno, bo sfaulował w polu karnym zawodnika gości. Karnego na gola zamienił... bramkarz gości Daniel Słonina. W 25. minucie koszmarnie niepowodzenie dwóch obrońców Huraganu - Krzysztofa Gaska i Kamila Gigonia wykorzystał Rafał Lempart, który w sytuacji sam na sam z Mateuszem Malikiem wpisał się na listę strzelców.
Do wyrównania w 32. minucie doprowadził niezawodny Michał Pacyga, który mimo "obrońcy na plecach" zdołał odwrócić się w kierunku bramki Korony i oddać strzał. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
- W przerwie było spokojnie. Zamieniłem tylko miejscami w defensywie Krzyśka z Kamilem i okazało się to dla nas bardzo dobre. Korona to bardzo niewygodny rywal, gdzie mózgiem zespołu jest grający z dziesiątką Robert Gębala, a akcje mogą przeprowadzać i kończyć dwaj bardzo szybcy napastnicy - powiedział Krzysztof Kudzia.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w 80. minucie, kiedy to w polu karnym Korony nieprzepisowo powstrzymany został Michał Pacyga. Jedenastkę wykorzystał kapitan Huraganu, Sebastian Pacyga. Wcześniej bramki oczywiście również mogły zostać zdobyte - dwukrotnie od utraty bramki ratował Huragan Malik. Po stronie gospodarzy Krzysztof Marek przymierzył w słupek, w boczną siatkę zaś Marcin Wojtyczko oraz Mariusz Pacyga.
Huragan Skawica – Korona Skawinki 3:2 (2:2)
Gole dla Huraganu: B. Pacyga, Michał Pacyga, S. Pacyga (k.).
Gole dla Korony: D. Słonina (k.), Lempart.
Skład Huraganu: Malik - Gasek, Gigoń, K. Marek, A. Kudzia, S. Pacyga, T. Pacyga (65" Mariusz Pacyga), D. Pacyga, B. Pacyga (25" Dyrcz, 85" D. Marek), Wojtyczko, Michał Pacyga.
Tabela nie kłamie
Żuraw Krzeszów walczący o awans do A-klasy kontra broniąca się przed spadkiem do C-klasy Tarnawianka Tarnawa. Boisko pokazało, że tabela nie kłamie i różnica w aktualnej formie obu zespołów jest jaka jest. - Warunki były trudne, chociaż jak na tę porę roku to boisko w Tarnawie wyglądało dobrze. Tradycyjnie mieliśmy problemy ze składem przed tym meczem i z tego powodu w ataku wystąpił Michał Talaga - mówi Jacek Kudzia.
Losy tej rywalizacji zostały rozstrzygnięte w pierwszej połowie. Najpierw Krzysztof Ćwiertnia wykorzystał nieporozumienie dwóch zawodników Tarnawianki i otworzył wynik spotkania. Na 2:0 podwyższył Talaga, który wykorzystał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego. - Po raz kolejny możemy mieć pretensje tylko do siebie, że dajemy przeciwnikowi prezenty. Tak trzeba nazwać obie stracone bramki. Przy golu numer dwa Talaga miał być indywidualnie kryty, a niestety nasz zawodnik je odpuścił - skomentował Piotr Żmudka.
W drugiej połowie Tarnawianki postawiła wszystko na jedną kartę, czyli zagrała trójką napastników. Efekt był jednak daleki od zamierzonego - to Żuraw Krzeszów spokojnie mógł zdobyć kolejne gole, lecz świetnie momentami interweniował Wojciech Ficek. - Zagraliśmy zbyt nonszalancko w tej części gry. Spokojnie mogliśmy zdobyć 3-5 goli - wylicza Kudzia.
Tarnawianka Tarnawa – Żuraw Krzeszów 0:2 (0:2)
Gole dla Żurawia: Ćwiertnia, Talaga.
Składy:
Tarnawianka: Ficek - D.Sitarz(60" Talaga), Ł. Sitarz, Grabowski, Gaździcki, Elżbieciak, Żmudka, Madej, Basiura, Klimasara, Madejczyk.
Żurawia: Bubiak - Zawora, Nowak, Wajdzik, Skrzypek, Łuczak, Klimowski, Bułka (75" Rusin), M. Targosz, Talaga, Ćwiertnia.
LKS Bieńkówka – Lachy Lachowice 0:8 (0:2)
Gole dla Lachów: Dawid Kachel, Juryta (obaj po dwa gole), Steczek, Małysiak, Cieślak, Ponikwia.
Składy:
Bieńkówka: Salawa - Bochenek, Lach, Sałapat, Górniak, Siwek, Głuc, Trzop, M. Kiełbus, Janik, A. Kiełbus.
Lachy: Nowak - Steczek (60" Cieślak), Stachnik, Chorąży, Rzepka, Juryta (75" Piecha), Dudziak, Banaś, Ponikwia, Małysiak, Dawid Kachel
Olimpia Zebrzydowice – KS Leńcze 1:3
Żarek Stronie – Chełm Stryszów 7:1
STAN NA 19.11.2017
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Huragan Skawica | 12 | 32 | 38 | 12 |
| 2 | Błyskawica Marcówka | 13 | 32 | 46 | 14 |
| 3 | Żuraw Krzeszów | 12 | 27 | 47 | 10 |
| 4 | Żarek Stronie | 12 | 25 | 35 | 22 |
| 5 | KS Leńcze | 12 | 23 | 36 | 20 |
| 6 | Korona Skawinki | 13 | 18 | 30 | 31 |
| 7 | Dąb Sidzina | 12 | 17 | 26 | 21 |
| 8 | KS Bystra | 12 | 15 | 20 | 21 |
| 9 | Lachy Lachowice | 12 | 14 | 27 | 37 |
| 10 | Chełm Stryszów | 12 | 13 | 19 | 27 |
| 11 | Grom Grzechynia | 12 | 12 | 17 | 33 |
| 12 | Olimpia Zebrzydowice | 13 | 10 | 23 | 30 |
| 13 | Tarnawianka Tarnawa Dolna | 12 | 9 | 21 | 41 |
| 14 | LKS Bieńkówka | 13 | 1 | 9 | 77 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze