Reklama


Piłkarski weekend: Horrorek, zamiast spacerku Lachów, Mikołaj jest z Sidziny, Huragan gromi

25/11/2017 18:42

W ostatnim ligowym spotkaniu w 2017 roku drużyna Lachów Lachowice pokonała Chełm Stryszów 2:1. Podopieczni Krzysztofa Chorążego, którzy na stadionie Jałowca w Stryszawie byli gospodarzami tego spotkania, trzy punkty zapewnili sobie dopiero w doliczonym czasie gry za sprawą trafienia Mateusza Małysiaka. Powinni to uczynić o wiele minut wcześniej, bo zwłaszcza w pierwszej połowie momentami marnowali na potęgę kolejne sytuacje.

A-KLASA:

Strzelec Budzów  – Olimpia Chocznia 5:6

Gole dla Strzelca: Konrad Burliga (trzy), Janiczak (dwa).

Leskowiec Rzyki – Burza Roczyny 2:2

Orzeł Wieprz – Relaks Wysoka 0:1

STAN NA 26.11.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Relaks Wysoka 15 33 45 17
2 Sokół Przytkowice 15 30 42 10
3 Jałowiec Stryszawa 15 30 31 17
4 Babia Góra Sucha Beskidzka 15 29 31 17
5 Skawa Wadowice 15 28 27 21
6 Burza Roczyny 15 25 43 27
7 BCS Zawoja 15 24 29 29
8 Astra Spytkowice 15 23 30 24
9 Huragan Inwałd 15 19 24 28
10 Dąb Tomice 15 19 27 47
11 Żarek Barwałd  15 18 25 35
12 Znicz Sułkowice 15 17 34 31
13 Orzeł Wieprz 15 15 20 30
14 Olimpia Chocznia 15 13 31 57
15 Leskowiec Rzyki 15 9 19 42
16 Strzelec Budzów 15 6 18 46

 

B-KLASA:

Nagrodzeni

25 listopada to nie brzmi jak dobra data do gry w piłkę nożną. Okazało się jednak, że warunki do rozgrywania spotkania były w dniu dzisiejszym może nie wymarzone, ale bardzo dobre na pewno. W Stryszawie Lachy Lachowice zagrały z Chełmem Stryszów. Gospodarze, chociaż niemiłosiernie zdziesiątkowani w tym meczu, zdobyli upragnione trzy punkty i poprawiły swoją pozycję w tabeli.

Reklama

Pierwszą groźną okazję stworzyli jednak goście - Mirosław Błachut wyłuskał piłkę spod nóg jednemu z obrońców gospodarzy i kiedy wydawało się, że stanie oko w oko z golkiperem Lachów Łukaszem Nowakiem, stracił futbolówkę na rzecz kolejnego piłkarza z Lachowic. To był taki orzeźwiający gong dla gospodarzy, bo od tego momentu zaczęli niepodzielnie rządzić i dzielić na boisku w Stryszawie. W 13. minucie dopięli swego - po dwójkowej akcji Mateusza Juryty z Mateuszem Stachnikiem, bramkarza gości Dawida Pękałę pokonał ten drugi.

W kolejnej akcji po dośrodkowaniu z prawej strony przez Dawida Steczka ofiarnie interweniował Pękała. Pięć minut później zakotłowało się w szesnastce Chełma, a strzały kolejnych zawodników Lachów były trzykrotnie blokowane przez piłkarzy ze Stryszowa.

Reklama

W 25. minucie Miłosz Cieślak idealnie podał do Kamila Ponikwi, ten opanował piłkę, wpadł w pole karne gości, lecz tam Pękała odważnym, ryzykownym przy okazji też, wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo. Nie udało się z bliska, próbowali z daleka. Minimalnie obok słupka przymierzył Stachnik.

- Panowie, nie możemy wyjść z własnej połowy! - mniej więcej taki przekaz ubarwiony przymiotami na literę k głównie płynął z ust zdenerwowanych nieporadnością swoich kolegów z ataku obrońców Chełma. I nagle cud! W 40. minucie dalekie podanie od Sebastiana Wiewióry trafiło do Przemysława Marcowskiego, który pokonał Nowaka! Konsternacja to za dużo powiedziane w tym przypadku. Lachy wzięły się do roboty - po świetnej akcji, gdy piłka jak po sznurku wędrowała od Szymona Chorążego do Ponikwi, następnie trafiła do będącego na siódmym metrze Stachnika, którego w ostatniej chwili powstrzymał jeden z defensorów ze Stryszowa. 

Reklama

Pierwszą połowę kończy mocny strzał z rzutu wolnego Wiewióra.

Druga połowa dostarczyła o wiele mniej emocji. Przynajmniej w pierwszych trzydziestu minutach. Wtedy to sędzia nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul na Mateuszu Małysiaku. Im bliżej końcowego gwizdka, tym coraz szybciej zaczęły grać Lachy. Najpierw słupek ostemplował Ponikwia, a w doliczonym już czasie gry Małysiak z lewej strony wpada w pole karne i strzałem w długi róg zapewnia Lachom piąte w tym sezonie zwycięstwo.

Lachy Lachowice – Chełm Stryszów 2:1 (1:1)

Reklama

Gole dla Lachów: Stachnik, Małysiak.

Gol dla Chełma: Marcowski.

Składy:

Lachy: Nowak - Chorąży, Bogdanik, Kąkol (46’ Rzepka), Stachnik, Cieślak, Małysiak, Ponikwia, Kubieniec, Steczek, Juryta.

Chełm: Pękala - M. Stawowy, Ogarek, Ł. Wiewióra, Durda, Gębala, Franik, Sermak (65" P. Stawowy), Błachut, S. Wiewióra, Marcowski.

Mikołaj jest z Sidziny!

... i rozdaje prezenty na prawo i lewy. - Pierwszy gol dla Gromu to ewidentny nasz prezent. Drugi to już były mikołajki na całego. Przegrywamy 2:3 mecz, w którym tworzymy multum okazji do zdobycia gola. Nie jestem w stanie ich zliczyć, ale spokojnie można by tą ilością obdzielić i trzy nasze spotkania - mówi trener Dębu Sidzina, Mariusz Zawiła.

Reklama

Co na to trener Gromu Marcin Kopacz? - Najważniejsze były dla nas punkty, a styl można odłożyć na bok - przyznał szczerze. Rozpaczliwa momentami gra defensywna gospodarzy przyniosła im komplet trzech punktów.

To, że obie drużyny przystąpią do tego meczu poważnie osłabione, było pewne już na wiele minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego. - Na dziesięć minut przed rozpoczęciem meczu było nas dziesięciu - powiedział Kopacz. - Okazało się, że muszę skorzystać z juniorów, którzy przed południem grali w turnieju halowym - wtóruje mu Zawiła.

Reklama

Na prowadzenie w tym spotkaniu, które było rozegrane na całkiem przyzwoicie przygotowanej murawie w Grzechyni, wyszli gości. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marka Szczurka do bramki trafił Jacek Malada. Wyrównał mocnym uderzeniem Rafał Toczek, który chwilę wcześniej wykorzystał gapiostwo zawodników z Sidziny.

- Staraliśmy się grać prostopadłymi podaniami. Po jednym z nich w polu karnym został ścięty Krzysiek Chłapek, ale sędzia nie odgwizdał karnego - mówi Kopacz. Dąb już w tej części oddał wiele strzałów w kierunku bramki Gromu, lecz bramek więcej nie było w tej części gry.

Reklama

- W przerwie zachowaliśmy spokój. Chcieliśmy wyjść skoncentrowani i wykorzystać swoje szanse. To, że kolejne się nadarzą, było dla nas oczywiste - mówi tymczasem Zawiła. Przyszła jednak 46 minuta i... - Oddałem strzał swoją słabszą, lewą nogą z dwudziestu metrów. Piłka nie leciała mocno w kierunku bramki, nawet nie wiem, czy by do niej trafiła. Bramkarz jakimś cudem wbił ją sobie do bramki - mówi Kopacz. - To było 2 km na godzinę, taka prędkość. Piłka skozłowała, odbiła się od buta, pięty naszego bramkarza i gol... - nie mógł uwierzyć Zawiła.

Na 3:1 wynik podwyższył Chłapek po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Rozmiary porażki Dębu w doliczonym czasie gry zmniejszył Mariusz Lipa. Oczywiście więcej z gry miał w tej części Dąb, lecz był mega nieskuteczny. Szczęścia w kontrach próbował również Grom - dwukrotnie ładnie wymanewrował przeciwników Toczek, lecz jego próby strzałów były niecelne.

Reklama

Grom Grzechynia -  Dąb Sidzina 3:2 (1:1)

Gole dla Gromu: Toczek, Kopacz, Chłapek.

Gole dla Dębu: Malada, Lipa.

Składy:

Grom: D. Polak - Surmiak, Sz. Kaczmarczyk, M. Paleczny, Krupczak, Kopacz, Mirocha (46" Kurdas), Toczek, S. Polak, Chłapek, S. Kaczmarczyk. 

Dąb: S. Motor - Radoń, Krupa, Ł. Motor, Jaromin, Staszczak, Zawiła, Szczurek, Maciaszek, Malada (65" Lipka), Lipa.

Lider jest, co dalej?

Mistrzem jesiennych zmagań w B-klasie został Huragan Skawica. W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej, Huragan wygrał na wyjeździe w Tarnawie aż 5:0. - Daliśmy z siebie 100 procent i nie mam do nikogo pretensji. Dwie czerwone kartki ustawiły mecz. Czy zostały one nam pokazane słusznie? Mam wątpliwości, ale nie mam pretensji do sędziego, bo to był trudny mecz do sędziowania - mówi Piotr Żmudka z Tarnawianki.

Reklama

- Kiedy na boisku zrobiło się więcej miejsca, udokumentowaliśmy swoją przewagę kolejnymi golami - przyznaje Krzysztof Kudzia.

Do przerwy goście prowadzili 1:0. Maciej Rekies przejął piłkę w środku pola, minął dwóch zawodników gospodarzy i strzałem z 18 metrów pokonał Wojciecha Ficka.

Dziesięć minut w drugiej połowie grał Marek Madejczyk. Zawodnik Tarnawianki po tym czasie obejrzał drugi żółty kartonik i mógł udać się do szatni. Kiedy pięć minut później po ładnej akcji Huraganu z trzech metrów trafia Marcin Wojtyczko wydaje się, że jest już po meczu. I było.

Reklama

Tarnawianka nie miała atutów, żeby przeciwstawić się dobrze radzącej sobie w obronie drużynie ze Skawicy. Na dodatek nieco pogubił się sędzia, który każde kolejne zagrania z obu stron de facto "nagradzał" żółtymi kartkami. Niektóre owszem były jak najbardziej słuszne, ale nie wszystkie. W 66. minucie boisko opuszcza Żmudka, dwie minuty później Daniel Pacyga.

W 77. minucie w polu karnym Tarnawianki zostaje sfaulowany Dawid Sumera i sędzia dyktuje jedenastkę. Jej skutecznym wykonawcą jest bramkarz Huraganu, chociaż w przeszłości mający doświadczenie w zdobywaniu goli m.in. jako napastnika w Tempo Białka, Mateusz Malik. 

W samej końcówce Huragan dobija jeszcze rywala - w 86. minucie z 20 metrów przymierzył Bartłomiej Pacyga, a piłka jeszcze odbiła się od słupka zanim znalazła się w bramce gospodarzy. 120 sekund później ładnym lobem wynik ustala Marcin Wojtyczko.

-  Skawica wygrała zasłużenie. Gratuluję im świetnej postawy w tej rundzie. Resztę wole przemilczeć - powiedział mocno zdenerwowany po tym spotkaniu Piotr Żmudka.

W odmiennym nastroju był Krzysztof Kudzia. - Wygraliśmy rundę jesienną, pierwszą połowę sezonu. Nie robię jednak dalekosiężnych planów, bo umówiliśmy się z działaczami, że popracuję pół roku z seniorami i zobaczymy. W grudniu planujemy spotkanie, na którym wyznaczymy cel na rundę wiosenną - powiedział Kudzia.

 

Tarnawianka Tarnawa –  Huragan Skawica 0:5 (0:1)

Gol dla Huraganu: Wojtyczko (dwa), Rekies, Malik (k.), B. Pacyga.

Czerwone kartki: Madejczyk i Żmudka (obaj Tarnawianka) i D. Pacyga (Huragan).

Składy:

Tarnawianka: Ficek - Basiura, Madejczyk, Gaździcki, Elżbieciak, Żmudka, Grabowski, Klimasara, Sitarz, Zawiła, Borawski.

Huragan: Malik - Sumera, Gasek, Marek (75" M. Wojtyczko II), Gigoń, T. Pacyga (65" Dyrcz), Rekies, D. Pacyga, S. Pacyga, Wojtyczko I, Mariusz Pacyga (55" B. Pacyga).

Żuraw Krzeszów –  KS Bystra / nie odbył się ze względu na stan boiska

KS Leńcze – Żarek Stronie / niedz. 26.11.2017 godz. 13:00

STAN NA 26.11.2017

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Huragan Skawica 13 35 43 12
2 Błyskawica Marcówka 13 32 46 14
3 Żuraw Krzeszów 12 27 47 10
4 Żarek Stronie 12 25 35 22
5 KS Leńcze 12 23 36 20
6 Korona Skawinki 13 18 30 31
7 Dąb Sidzina 13 17 28 24
8 Lachy Lachowice 13 17 28 37
9 KS Bystra 12 15 20 21
10 Grom Grzechynia 13 15 20 35
11 Chełm Stryszów 13 13 19 28
12 Olimpia Zebrzydowice 13 10 23 30
13 Tarnawianka Tarnawa Dolna 13 9 21 46
14 LKS Bieńkówka 13 1 9 77
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama