Unia Naprawa coraz bliżej gry w barażu o wejście do A-klasy podhalańskiej. Patrząc na to, z kim gra w ostatniej kolejce - a jest to najsłabszy zespół ligi, czyli Grom Morawczyna - już teraz podopieczni Franciszka Gacka mogą analizować tabelę wyższej o jeden stopień ligi i szukać potencjalnego rywala do gry w walce o A-klasę. W środę Unia po golu niezawodnego Pawła Cieżaka wygrała na wyjeździe z Janosikiem Sieniawa 1:0. W przyszłym sezonie zatem możliwe będą derby Jordana z Unią. Wspomniany Jordan w ostatnim meczu przed własną publicznością przegrał ze Skalnymi Zaskale 2:0. Spotkanie ustawiła sytuacja 46. minuta, kiedy to zawodnik Jordana Dominik Kulak nabił w polu karnym innego zawodnika Jordana Tomasza Srokę. Działo się to w szesnastce gospodarzy, więc sędzia podyktował jedenastkę.
A-KLASA WADOWICE:
Zwycięstwo na pożegnanie
Po czterech spotkaniach bez zwycięstwa na stadionie przy ulicy Mickiewicza, kalendarzowo - po równo dwóch miesiącach (w połowie kwietnie pokonała 1:0 Sokoła Przytkowice), wreszcie wygrywa Babia Góra Sucha Beskidzka. Tym samym z honorem został zakończony w Suchej Beskidzkiej sezon na własnym podwórku - w sobotę w ostatniej ligowej kolejce, Babia Góra zagra na wyjeździe w Wysokiej.
Już pierwsza akcja Babiej Góry, nota bene w pierwszej minucie spotkania, zakończyła się powodzeniem. Na bramkę Dominika Łysonia strzela Kamil Dyduch i gospodarze prowadzą z Leskowcem Rzyki 1:0. Dziesięć minut później ponownie w roli głównej wystąpił Kamil Dyduch - tym razem po dośrodkowaniu z prawej strony Michała Chrząszcza i wycofaniu przez Tomasza Szarleja, Dyduch oddał bardzo mocny strzał, po którym piłka obiła się jeszcze od jednego z zawodników gości i wyszła na aut bramkowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamil Dyduch trafia w słupek
Sześć minut później suszanie prowadzą już 2:0. Świetna, dwójkowa akcja Tomasza Ścieszki z Szarlejem kończy się strzałem tego pierwszego. Tor lotu piłki zmienia jeszcze kapitan Babiej Góry, Kuba Kociołek i Łysoń po raz drugi musi wyjmować piłkę z bramki. Dwie minuty później Michał Wójtowicz zagrywa prostopadle do Szarleja, lecz ten przegrywa pojedynek sam na sam z Cisoniem. Kibice nagrodzili gromkimi brawami kolejną próbę Babiej Góry - po uderzeniu piłki z rzutu wolnego przez Artura Rzepkę zmierzającą w samo okienko futbolówkę wybija Cisoń.
Tak wyglądało pierwsze pół godziny gry, po którym suszanie spokojnie mogli zapewnić sobie bezpieczne prowadzenie z Leskowcem. Przybysze z Rzyków zagrali tak, jakby... nie dojechali do stolicy powiatu suskiego. Pozostawiali suszanom wiele wolnego miejsca niemal w każdej strefie boiska, a agresja, z której słyną na swoim kameralnym obiekcie, również była im w początkowym fragmencie gry totalnie obca.
Pierwsza groźna akcja Leskowca przyniosła mu gola! Najpierw ładnie do boku piłkę sparował Artur Kachnic po strzale Nikodema Gajczaka. Tam dopada od niej Krzysztof Polak, dośrodkowuje w pole karne i... gol?! Piłka wpada za kołnierz bramkarzowi Babiej Góry.
Gospodarze szybko otrząsnęli się z tego "prezentu". Przemek Burliga uruchamia na lewej stronie Szarleja, ten w pełnym biegu dośrodkowuje, a głową nad poprzeczką przenosi piłkę Kamil Dyduch. Aktywny w pierwszej połowie Szarlej mógł bardzo dobry występ zakończyć golem - po dwójkowej akcji ze Ścieszką, wpada w pole karne i trafia w poprzeczkę!
Trener gości w przerwie dokonał dwóch zmian i obraz gry może nie diametralnie, ale jednak zmienił się. Babia Góra już nie przedostawała się w okolice pola karnego Leskowca tak łatwo, jak w pierwszej połowie. Siedem minut po wznowieniu gry kolejnego gola na swoim sumieniu mógł mieć Kachnic. Nie złapał piłki po uderzeniu Polaka, lecz ta wyszła na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obok bramki główkuje Paweł Kołodziejczyk, który pojawił się na placu gry od początku drugiej połowy (do spółki z Damianem Mikołajkiem). Chwilę później Polak znajduje się w sytuacji sam na sam z Kachnicem, ale naciskany przez jednego z obrońców Babiej Góry oddaje po prostu kiepski strzał.
Babia Góra wreszcie zagraża bramce Łysonia dopiero w 64. minucie, kiedy to Burliga uderza z rzutu wolnego. Bramkarz Leskowca broni. W kolejnej akcji na niesygnalizowany strzał zza pola karnego decyduje się Radosław Dyduch, lecz piłka mija prawy słupek bramki gości.
Idealne okazje dla Babiej Góry nie wykorzystują Kamil Dyduch i Dawid Choczyński. Kamil w sytuacji sam na sam strzela nad poprzeczką, a Choczyńskiego strzał zatrzymuje Łysoń. Tu warto wspomnieć o korespondencyjnym pojedynku Ścieszki i Choczyńskiego o miano króla strzelców suskiej drużyny - przed tym meczem Ścieszka miał na koncie 13 goli, a Choczyński 12.
W doliczonym czasie gry Babia Góra podwyższa rezultat. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Raka, piłka trafia na głowę Rzepki, który trafia w poprzeczkę. Futbolówka spada metr od linii bramkowej, gdzie dopada do niej Kamil Bielarz i robi się 3:1.
Babia Góra na własne życzenie skomplikowała sobie sytuację w tym spotkaniu nie prowadząc po pierwszej połowie zdecydowanie wyżej niż tylko 2:0. Leskowiec po przerwie przede wszystkim długimi piłkami próbował zdobywać teren i momentami taktyka ta była skuteczna. Ostatecznie Babia Góra wygrywa jednak zasłużenie 3:1.
Babia Góra Sucha Beskidzka - Leskowiec Rzyki 3:1 (2:1)
Gole dla Babiej Góry: K. Dyduch, Kociołek, Bielarz.
Gol dla Leskowca: Polak.
Składy:
Babia Góra: Kachnic - Magiera, Rzepka, Burliga, Chrząszcz, Szarlej (72" Brytan), Wójtowicz, Kociołek (79" Bielarz), R. Dyduch, Ścieszka (60" Choczyński), K. Dyduch (75" Rak).
Leskowiec: Łysoń - Żydek (46" Mikołajek), Z. Cibor, Kowala, Kraus, Gajczak, M. Misiek, S. Misiek, A. Cibor, Polak (62" Pasternak), Ryczek (46" Kołodziejczyk).
Żuraw Krzeszów - Sokół Przytkowice 0:2
Halniak Targanice - Grom Grzechynia 7:2 (3:1)
Gole dla Gromu: Suski, Paj ąk.
Skład Gromu: Mirocha - Kaczmarczyk, M. Surmiak, Paweł Surmiak, Chłapek, Bogacz, Piotr Surmiak, Ł. Krupczak, Toczek, Suski (46" Paleczny), Paj ąk.
Relaks Wysoka - Olimpia Chocznia 6:2
Orzeł Wieprz - Huragan Inwałd 1:2
Burza Roczyny - Znicz Sułkowice Bolęcina 3:5
Skawa Wadowice - Astra Spytkowice 0:0
A-KLASA PODHALAŃSKA:
Wypunktowani
Jeden cios na początku drugiej połowy, kolejny już w doliczonym czasie gry - a w międzyczasie dwie dwustu procentowe sytuacje zakończone strzałami w słupek i w poprzeczkę. Skalni Zaskale zagrali w środowe popołudnie z Jordanem Jordanów jak stary wyga w starciu z pretendentem. Owszem, Jordan starał się, stworzył nawet okazje w drugiej połowie, które mogły zmienić wynik. Ale tego nie uczynił.
Spore problemy kadrowe przed tym spotkaniem miał trener Zdzisław Gacek. Nie mógł skorzystać m.in. z Michała Funka, Filipa Tyrpy czy Bartłomieja Burego. Z tego powodu w ataku zobaczyliśmy od pierwszych minut m.in. Gawła Tyrpę. Pierwsza połowa nie rzuciła na kolana. Gospodarze dwukrotnie groźnie dośrodkowali z prawego skrzydła w pole karne Skalnych, lecz albo sytuację wyjaśniali obrońcy gości, albo na posterunku był bramkarz Andrzej Cisoń. Najlepszą okazję do otworzenia rezultatu mieli tymczasem goście - po dośrodkowaniu, również z prawej strony, Grzegorza Gacka minimalnie obok słupka przestrzelił Krzysztof Truty.
Druga połowa zaczęła się dla Jordana jak z najgorszego koszmaru. Dominik Kulak nabił w polu karnym Tomasza Srokę i sędzia, nie bez pomocy głośnych protestów ze strony piłkarzy gości, podyktował jedenastkę. Adam Piosek wyczuł intencję strzelającego Kamila Chorążaka, lecz nie zdołał zatrzymać tego uderzenia.
Goście poszli za ciosem i po chwili mogli prowadzić nawet i 3:0. Dośrodkowanie z prawej strony zostaje wybite jednak na róg, a w kolejnej akcji Piosek odbija mocny strzał Marcina Czajkowskiego. "Grajmy w piłkę" - zaczął się głośno niecierpliwić kapitan Jordana Marek Hodana i reprymenda ta pomogła. W 57. minucie z 30 metrów w kierunku bramki uderza Michał Ryś, a Cisoń przenosi nad poprzeczką zmierzającą w samo okienko piłkę. Następnie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Szymona Wróbla tylko w boczną siatkę trafia Sroka.
Skalni drugiego gola powinni zdobyć sześć minut później. Z kilku metrów w słupek trafia jednak Grzegorz Gacek. W odpowiedzi indywidualną akcję prawą stroną przeprowadza Kulak, wpada w pole karne i z ostrego kąta strzela. Z kłopotami, ale jednak broni w tej sytuacji Cisoń. W 71. minucie z rzutu wolnego strzela wprowadzony kilka minut wcześniej Bartłomiej Kowalcze - piłka minimalnie przelatuje obok spojenia słupka z poprzeczką! Dwie minuty później świetnie do piłki ruszają Wróbel i kolejny z rezerwowych Jordana, Krzysztof Paś. Ostatecznie do piłki dopada Wróbel, kieruje się bardziej w stronę środka boiska i kiedy wydaje się, że bardzo aktywny w tym dniu pomocnik Jordana zdecyduje się na zakończenie akcji strzałem, ten podaje jeszcze do Rysia. Jego uderzenie jest jednak mocno, mocno niecelne.
Z przewagi Jordana niebawem przebudzają się Skalni. Po dwójkowej akcji Patryka Struga z Chorążakiem do sytuacji strzeleckiej dochodzi ten pierwszy. Piosek jest na posterunku.
Zbliżała się dziewięćdziesiąta minuta, kiedy po raz kolejny dał o sobie znać Wróbel. Pomocnik gospodarzy najpierw założył siatkę Pawłowi Gackowi, następnie podbiegł kilka metrów i znalazł się na wysokości pola karnego. Pewnie teraz żałuje, że nie pokusił się o strzał, tylko podał do Rysia. Ten fatalnie spudłował.
Doliczony czas gry to zabójcza kontra Skalnych zakończona trafieniem Marcina Króla (asystę notuje Czajkowski). Wcześniej Chorążak trafia w poprzeczkę mając przed sobą de facto tylko samego Pioska.
- O wyniku zaważył rzut karny na początku drugiej połowy. Nie byliśmy słabszym zespołem. Skalni mądrze się bronili i kontrowali. Przed nami ostatni w sezonie mecz na wyjeździe w Tylmanowej - pojedziemy tam z myślą o przywiezieniu punktów - powiedział trener Jordana, Zdzisław Gacek.
Jordan Jordanów - Skalni Zaskale 0:2 (0:0)
Gole dla Skalnych: Chorążak (k.), Król.
Składy:
Jordan: Piosek - Kołodziejczyk, Hodana, Sroka, Wójtowicz (60" Paś), Kulak (85" Radoń), Wróbel, Szklany (62" Kowalcze), Kalemba, Tyrpa, Ryś (75" Pańszczyk).
Skalni: Cisoń - P. Gacek, Prokop (70" Bukowski), Łęczycki, Stramek, Czajkowski, G. Gacek, Potrząsaj (80" Strama), Truty (46" Król), Zagata (62" Strug), Chorążak.
Czarni Czarny Dunajec - Lubań Tylmanowa 2:1
Przełęcz Łopuszna - Szarotka Rokiciny Podhalańskie 1:7
Babia Góra Lipnica Wielka - Huragan Waksmund 1:2
Spisz Krempachy - Wierchy Rabka 0:3
Zawrat Bukowina Tatrzańska - Granit Czarna Góra 1:1
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Huragan Waksmund | 24 | 52 | 77 | 30 |
| 2 | Czarni Czarny Dunajec | 25 | 52 | 88 | 47 |
| 3 | Wierchy Rabka | 24 | 47 | 75 | 35 |
| 4 | Skalni Zaskale | 25 | 44 | 82 | 60 |
| 5 | Podhale II Nowy Targ | 25 | 43 | 70 | 36 |
| 6 | Babia Góra Lipnica Wielka | 24 | 38 | 61 | 60 |
| 7 | Jordan Jordanów | 25 | 36 | 54 | 46 |
| 8 | Przełęcz Łopuszna | 24 | 31 | 50 | 56 |
| 9 | Szarotka Rokiciny Podhalańskie | 24 | 31 | 54 | 61 |
| 10 | Zawrat Bukowina Tatrzańska | 24 | 30 | 42 | 52 |
| 11 | Lubań Tylmanowa | 24 | 28 | 35 | 53 |
| 12 | Granit Czarna Góra | 24 | 27 | 49 | 42 |
| 13 | Spisz Krempachy | 24 | 13 | 26 | 85 |
| 14 | Skałka Rogoźnik | 24 | 5 | 24 | 124 |
B-KLASA WADOWICE:
Tarnawianka Tarnawa Dolna - Strzelec Budzów 2:1
Stanisławianka Stanisław - Lachy Lachowice 7:2 (1:0)
Gole dla Lachów: Daniel Kachel (dwa).
Niepokonani na remis
W meczu niepokonanej w tej rundzie drużyny na swoim stadionie (2 wygrane, 1 remis), czyli KS Leńcze i niepokonanej w tej rundzie na wyjeździe drużyny BCS Zawoja (3 wygrane) bez rozstrzygnięcia. Mecz, w którym sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie (Watra prowadziła 1:0 i 2:1, Leńćze 3:2 i 4:3), był doskonałą wizytówką rozgrywek B-klasowych (pewnie mógłby być i wyższych klas rozgrywkowych) i pokazał, że futbol, a nie teorie spiskowe, zwyciężył. Leńcze mogą pewnie żałować, że formy z własnego podwórka nie potrafią zaprezentować na wyjeździe - wtedy biliby się o awans!
Wynik spotkania w 13. minucie otworzył Marcin Antosiak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pięć minut później był już remis - prostopadłe podanie z głębi pola trafiło do Mariusza Małysy, który wygrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Staszakiem. Wicelider tabeli wyszedł na prowadzenie 2:1 po dośrodkowaniu w polu karne i celnym uderzeniu Grzegorza Jodłowca. Jeszcze przed przerwą, w 37. minucie do wyrównania doprowadził Stanisław Gębala - 40-latek wykorzystał rzut wolny i pokonał Staszaka.
4 gole kibice w Leńcach widzieli do przerwy i tyle samo zobaczyli w drugiej połowie. Tym razem zespoły "zamieniły się rolami" - to Leńcze dwukrotnie wychodziły na prowadzenie, a podopieczni Krzysztofa Jodłowca za każdym razem skutecznie niwelowali przewagę rywala. Na 3:2 trafił Krystian Palacz (58. minuta). Po kolejnych 10 minutach był już remis - Krzysztof Zięba zagrał piłkę za plecy obrońców gospodarzy, dopadł do niej Grzegorz Jodłowiec i po raz drugi w tym spotkaniu zmusił do kapitulacji Damiana Moskałę. 180 sekund później piłkarze z Leńcz zdobyli swojego gola numer cztery - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego na listę strzelców ponownie wpisał się Małysa. Ostatnie słowo należało do zespołu z Zawoi - dośrodkowanie Bartłomieja Listwana finalizuje niezawodny Grzegorz Jodłowiec.
Remis w Leńczach oznacza, że przed ostatnim w sezonie spotkaniu w Lachowicach drużynie z Zawoi wystarczy remis do wywalczenia awansu.
KS Leńcze - BCS Zawoja 4:4 (2:2)
Gole dla Leńcz: Małysa (dwa), S. Gębala, Palacz.
Gole dla BCS: G. Jodłowiec (trzy), Antosiak.
Składy:
Leńćze: Moskała - Żak, Karaś, Maliszewski, Palacz, Ryłko, Kolasa, D. Gębala, S. Gębala, Gajewski, Małysa.
BCS: Staszak - Antosiak, Bach, Bartyzel, Zięba, Ficek (55" Wróblewski), K. Jodłowiec, Pena (70" Gałuszka), Trybała, Listwan. G. Jodłowiec.
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Strzelec Budzów | 22 | 48 | 60 | 31 |
| 2 | BCS Zawoja | 21 | 41 | 65 | 32 |
| 3 | Dąb Sidzina | 21 | 39 | 54 | 36 |
| 4 | Stanisławianka | 21 | 38 | 58 | 36 |
| 5 | Błyskawica Marcówka | 21 | 38 | 46 | 35 |
| 6 | KS Leńcze | 21 | 29 | 45 | 41 |
| 7 | Lachy Lachowice | 21 | 28 | 57 | 54 |
| 8 | KS Bystra | 21 | 24 | 33 | 45 |
| 9 | Huragan Skawica | 21 | 21 | 50 | 63 |
| 10 | LKS Bieńkówka | 21 | 21 | 35 | 61 |
| 11 | Tarnawianka Tarnawa | 22 | 21 | 38 | 72 |
| 12 | Jubilat Izdebnik | 21 | 11 | 33 | 68 |
B-KLASA PODHALAŃSKA:
Zagrali wreszcie i wygrali
Pech prześladował ostatnio Unię Naprawa. Dwa poprzednie spotkania z KS Chabówka i Koroną Piekielnik nie odbyły się i naprawianie dopisali do swojego dorobku sześć punktów nie grając ani minuty. W środę w Sieniawie podopieczni Franciszka Gacka wreszcie zagrali. I wygrali! Złotego gola zdobył Paweł Cieżak. Goście mogli wyżej prowadzić po tej części gry, lecz nie wykorzystali kilku sytuacji. Po przerwie mecz stał się po prostu nudny - Unia miała wynik i nie kwapiła się do ataków, Janosik również nie chciał się przemęczać.
Tym samym Unia niemal na pewno zapewniła sobie udział w barażowym spotkaniu o A-klasę. Trudno przypuszczać, żeby w niedzielę nie wygrała na swoim stadionie z zamykającym tabelę Gromem Morawczyna. Kto zatem stanie na drodze Unii po historyczny awans do klasy A? Zapewne ktoś z trójki: Granit Czarna Góra, Szarotka Rokiciny Podhalańskie lub Lubań Tylmanowa.
Janosik Sieniawa - Unia Naprawa 0:1 (0:1)
Gol dla Unii: Cieżak.
Luboń Skomielna Biała - Lepietnica Klikuszowa 1:6
KS Chabówka - Podgórski Krauszów 0:3
Grom Morawczyna - Wiatr Ludźmierz 2:3
Korona Piekielnik - Skawianin Skawa 0:4
Grel Trute - Delta Pieniążkowice -:-
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Podgórki Krauszów | 20 | 51 | 80 | 23 |
| 2 | Unia Naprawa | 21 | 49 | 62 | 25 |
| 3 | Delta Pieniążkowice | 21 | 47 | 73 | 27 |
| 4 | Lepietnica Klikuszowa | 22 | 37 | 40 | 34 |
| 5 | Korona Piekielnik | 20 | 34 | 49 | 41 |
| 6 | Wiatr Ludźmierz | 19 | 30 | 53 | 37 |
| 7 | Grel Trute | 20 | 26 | 40 | 41 |
| 8 | Skawianin Skawa | 20 | 24 | 41 | 35 |
| 9 | Luboń Skomielna Biała | 22 | 18 | 32 | 80 |
| 10 | Janosik Sieniawa | 20 | 17 | 39 | 43 |
| 11 | KS Chabówka | 20 | 15 | 27 | 61 |
| 12 | Grom Morawczyna | 19 | 4 | 14 | 100 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze