Trzy drużyny z naszego powiatu zagrały w środę w ramach 4. kolejki chrzanowskiej okręgówki. Wydaje się, że zatrudnienie Monsuru Adisa przez Garbarza było strzałem w dziesiątkę. Podopieczni Zdzisława Janika od momentu zatrudnienia czarnoskórego zawodnika wygrali drugi mecz - w weekend z Zagórzanką Zagórze 5:1, a teraz z Nadwiślaninem Gromiec 4:2. A w niedzielę pojadą do Białki na mecz z Tempo, którego mecz w dniu dzisiejszym z Górnikiem Libiąż nie doszedł do skutku. Górnik został wycofany z rozgrywek, a jego dotychczasowe wyniki wymazane (czyli walkowery dla rywali). Po porażce z Victorią 1918 Jaworzno humory poprawili sobie zawodnicy Naroża Jusczyn. W meczu z kolejnym beniaminkiem, chociaż z całkiem innej półki niż ten z Jaworzna, Naroże zwyciężyło 3:1. - Jestem zadowolony z gry, z walki, która wyglądała inaczej niż w derbowym spotkaniu z Tempo Białka - mówi tymczasem po przegranym spotkaniu z LKS Jawiszowice 1:3 trener Halniaka, Maciej Melzer.
V-LIGA:
Porażka, ale po walce i zaangażowaniu
Inauguracja sezonu na stadionie w Makowie Podhalańskim nie była dla Halniaka przyjemna. Przynajmniej na to wskazuje wynik konfrontacji z LKS Jawiszowice 3:1. - Wynik to jedno, ale remis też mógł być w naszym zasięgu. Chłopcy zostawili zdrowie i serducho na boisku, czyli to, czego nam zabrakło kilka dni temu w Białce - mówi trener Halniaka, Maciej Melzer.
Jawiszowice do środowego spotkania przystąpiło z trzema zwycięstwami na koncie i to goście byli faworytami do sięgnięcia po komplet trzech punktów.
Po kwadransie gry doskonałą okazję do otwarcia wyniku miał Mariusz Antosiak, który otrzymał dobre prostopadłe zagranie i ruszył w kierunku bramki gości. Mógł jeszcze podawać do lepiej ustawionego Krystiana Burligi, który zapewne dopełniłby tylko formalności strzelając do pustej bramki, lecz postanowił sam wykończyć akcję. Nieskutecznie.
Goście tymczasem odpowiedzieli zabójczo - w pięć minut dwukrotnie zmusili do kapitulacji Łukasza Kobiałkę. Najpierw jeden z zawodników gości przepchnął defensora Halniaka i zrobiło się 0:1. W kolejnej akcji, w sumie to po wznowieniu gry rzutem z autu, przy biernym zachowaniu się obrony makowian, po raz drugi Kobiałka musi wyjmować piłkę z siatki.
Takie dwa ciosy mogłyby załamać niejedną drużynę, ale nie makowian. Do prostopadłej piłki doszedł Patryk Burliga i przerzucił ją nad bramkarzem z Jawiszowic. Efekt to kontaktowy gol. Do remisu mógł doprowadzić Mariusz Antosiak, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości posłał piłkę nad nim, lecz kiedy mijał golkipera z Jawiszowic nieszczęśliwie się poślizgnął i nici z akcji.
Po przerwie makowianie dążyli do wyrównania, lecz w starciu z doświadczoną drużyną z Jawiszowic mieli problemy z przedarciem się w okolice ich pola karnego. Goście byli groźniejsi - w jednej z akcji dopiero wybicie z linii bramkowej zawodnika Halnaka uchroniło gospodarzy od utraty kolejnego gola. Po stronie makowian trzeba zapisać dwa strzały głową Jacka Bobka oraz Grzegorza Antosiaka, lecz były one po prostu za słabe, za lekkie. Wydawało się, że bramkę dla makowian zdobędzie Krystian Burliga, który zdecydował się na strzał z dystansu, lecz świetną interwencją popisał się bramkarz z Jawiszowic.
W 73. minucie goście stawiają kropkę nad - grę wznowił z piątki golkiper z Jawiszowic, do tego można dołożyć nieszczęśliwy błąd obrońców gospodarzy i strzałem po koźle z 16 metrów Jawiszowice podwyższają prowadzenie.
Kontaktowego gola mógł jeszcze zdobyć Jacek Bobek, lecz po minięciu bramkarza gości trafił tylko w boczną siatkę.
Halniak Maków Podhalański - LKS Jawiszowice 1:3 (1:2)
Gol dla Halniaka: P. Burliga.
Skład Halniaka: Kobiałka - Zajda (70" Chorąży), Gruca, Marcin Antosiak, P. Burliga, Furman (46" Łukawski), Krauz, Sz. Bobek, Mariusz Antosiak (60" G. Antosiak), J. Bobek, K. Burliga (75" Bachorczyk).
Garbarz Zembrzyce - Nadwiślanin Gromiec 4:2 (0:1)
Gole dla Garbarza: Marek (dwa), Sałapatek, Adisa.
Gole dla Gromca: Pactwa, Bogacz.
Skład Garbarza: Bruzda - Marek, Sałapatek, Ł. Puda, Bańdura (84" Kania), Balogun (46" Oladoja), Abubakar (89" Harańczyk), Talaga, Boczkaja, Adisa, S. Puda (80" Burliga).
Na poprawę humorów
- Obawiałem się tego spotkania, bo przystąpiliśmy do niego bardzo osłabieni - mówi po wygranym 3:1 spotkaniu z Zatorzanką Zator trener Naroża Juszczyn, Jakub Jeziorski. Naroże przyjechało do Zatora bez nominalnego bramkarza - Michał Fidelus jeszcze nie wrócił z miesiąca miodowego, Tomasza Kotlarza zatrzymała praca, więc z konieczności między słupkami musiał zagrać Paweł Romaniak. Nie wiadomo, jak długo będzie musiał pauzować Marcin Ferek, który ma problemy z kręgosłupem. Z dobrych dla Naroża wieści - po kontuzji wrócił Marcin Kuszyk, a w drugiej połowie na placu gry pojawił się dawno nie oglądany Marcin Kryjak.
Mecz rozpoczął się świetnie dla Naroża - w 6. minucie świetną indywidualną akcję na skrzydle przeprowadził Kamil Kwaśniewski, który zakończył ją sprytnym uderzeniem z 17 metrów. Dwanaście minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Marcina Drobnego celnym strzałem głową popisał się Karol Pietrzak.
Zatorzanka mogła szybko odpowiedzieć - bliski powodzenia był najlepszy w szeregach gospodarzy Adrian Stanek (były zawodnik Wisły Kraków i Soły Oświęcim), który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i w końcu piłka po jego uderzeniu w sam środek bramki została jeszcze zamortyzowana przez jednego z obrońców Naroża. W kolejnej akcji Zatorzanka już gola zdobyła, chociaż w tej sytuacji gospodarze mieli więcej szczęścia niż rozumu. Po centrze Krzysztofa Skrobacza niemal z zerowego kąta piłka podskoczyła na nierówności i wpadła do bramki obok kompletnie zaskoczonego Romaniaka.
Na ponowne dwubramkowe prowadzenie Naroże wyprowadził w samej końcówce tej części gry Marcin Drobny. Napastnik gości przelobował bramkarza Zatorzanki z 25 metrów!
Mocnym akcentem mogło Naroże rozpocząć także drugą połowę. Rzutu karnego w 48. minucie nie wykorzystał jednak Dominik Baziński. Jego intencje wyczuł bramkarza beniaminka z Zatora.
Ta część spotkania była o wiele słabsza niż pierwsza. Naroże miało wynik, który umiejętnie broniło (a gdy trzeba było, to kontrowało), a Zatorzanka nie miała pomysłu na przedostanie się w okolice szesnastki gości. A kiedy już oddawała strzały - dwa godne odnotowania, chociaż nie były to żadne fajerwerki - to na drodze stawał Romaniak.
Zatorzanka zatem wciąż bez ligowego punktu, a Naroże poprawia sobie humory po porażce z Victorią Jaworzno.
Zatorzanka Zator - Naroże Juszczyn 1:3 (1:3)
Gol dla Zatorzanki: Skrobacz.
Gole dla Naroża: Kamil Kwaśniewski, Pietrzak, M. Drobny.
Składy:
Zatorzanka: Flejtuch - Leszczyński, Skrobacz, Rybarczyk (75" Czapiewski), Kukiełka (80" Stybak), Stefaniak, Mika, Kwiatkowski (60" Celej), Wolamin, Stanek, Wróbel (60" Piela).
Naroża: Romaniak - Gąstała, Pietrzak, Kulka, Baziński (86" Krystian Kwaśniewski), R. Drobny, Trybała (88" S. Uczniak), G. Ferek, Kamil Kwaśniewski (67" Kardaś), Kuszyk (80" D. Uczniak), M. Drobny (76" Kryjak).
Victoria 1918 Jaworzno - UKS KS Chełmek 4:1
Brzezina Osiek - Niwa Nowa Wieś 1:1
Dąb Paszkówka - Zagórzanka Zagórze 2:0
LKS Żarki - Kalwarianka Kalwaria 3:3
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Victoria Jaworzno | 4 | 12 | 14 | 4 |
| 2 | LKS Jawiszowice | 4 | 12 | 15 | 6 |
| 3 | Brzezina Osiek | 4 | 8 | 11 | 4 |
| 4 | Niwa Nowa Wieś | 3 | 7 | 8 | 2 |
| 5 | Garbarz Zembrzyce | 4 | 7 | 9 | 4 |
| 6 | Naroże Juszczyn | 4 | 6 | 9 | 9 |
| 7 | KS Chełmek | 4 | 5 | 7 | 6 |
| 8 | Tempo Białka | 3 | 4 | 6 | 4 |
| 9 | Nadwiślanin Gromiec | 3 | 4 | 6 | 5 |
| 10 | LKS Żarki | 4 | 4 | 6 | 9 |
| 11 | Kalwarianka Kalwaria | 4 | 3 | 8 | 10 |
| 12 | Halniak Maków Podhalański | 4 | 3 | 5 | 10 |
| 13 | Dąb Paszkówka | 4 | 3 | 4 | 14 |
| 14 | Zagórzanka Zagórze | 3 | 0 | 2 | 11 |
| 15 | Zatorzanka Zator | 4 | 0 | 2 | 14 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze