Błyskawica Marcówka wygrała z Tarnawianką Tarnawą Dolną 4:1 i awansowała do finału Pucharu Polski podokręgu wadowickiego. - Jeszcze nigdy w roli zawodnika czy trenera nie doszedłem do tego poziomu rozgrywek. Chciałbym sukces ten zadedykować najwierniejszemu mojemu kibicowi, czyli mojej żonie Iwonie - powiedział po zakończeniu meczu trener Błyskawicy Marcówka. - Zakończyła się nasza przygoda z pucharem, w której nikt nie miał pod górkę tak jak my (Tarnawianka trafiła we wcześniejszych rundach m.in. na Tempo Białka i Halniaka Maków Podhalański i z tych konfrontacji wyszła zwycięsko). Gratulujemy Błyskawicy i będziemy za nią trzymać kciuki w finale - mówi grający trener Tarnawianki Piotr Żmudka. W finale na Błyskawicę czeka Orzeł Ryczów. Mecz zaplanowano na... 18 listopada. Pogratulować terminarza. Nie tylko Błyskawica i Tarnawianka grały w środę swoje spotkania. Tempo Białka przegrało na własnym stadionie z Brzeziną Osiek 0:1, a Naroże pokonało jedną bramką Zagórzankę Zagórze. - Zagraliśmy bardzo słabe, podobnie jak rywale. Dla nas był to mecz o sześć punktów, stąd wygrana była dziś najważniejsza - powiedział Jakub Jeziorski, trener Naroża
Ta decydująca, siedemdziesiąta minuta
- Losy tego spotkania mogły potoczyć się zupełnie inaczej - zgodnie przyznali trenerzy Tarnawianki Tarnawy i Błyskawicy Marcówki mając na uwadze sytuację z 70. minuty. Wynik był wówczas remisowy, a gospodarze stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie za sprawą rzutu karnego. Na dodatek czerwoną kartkę zobaczył Jacek Rak. - Mieliśmy ich na widelcu, ale koniec końców uważam, że Błyskawica wygrała zasłużenie - podsumował Piotr Żmudka.
Pucharowy sen Tarnawianki Tarnawy zakończyła się na półfinałowej potyczce z Błyskawicą. - To była super przygoda. Żadna drużyna nie miała tak pod górkę jak my - dodał. Wróćmy jednak do meczu, który mógł rozpocząć się dla Tarnawianki idealnie. Sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie wykorzystał Bartłomiej Bury. W momencie, kiedy powinien skierować piłkę do bramki Błyskawicy, zawahał się i oddał niecelny strzał. Jacek Pindel nie musiał nawet interweniować. - Tej sytuacji nie powinno być, bo Bartek był na dużej pozycji spalonej - powiedział Dariusz Klimasara.
Ogólnie pierwsza część zawiodła. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. - Boisko w Tarnawie jest jakie jest i nie sprzyja ono budowaniu akcji. Szybko można się przemieścić z jednego na drugie pole karne - dodaje Klimasara.
Ciekawie zrobiło się dopiero w jej ostatnich minutach. Najpierw najlepszy na boisku Krzysztof Rak przerzucił piłkę nad obrońcami gospodarzy, dopadł do niej Rafał Porębski i pokonał Wojciecha Ficka. Gospodarze mogli odpowiedzieć klasycznym golem do szatni, lecz Łukasz Sitarz zamiast do bramki gości, trafił w słupek. Pierwsza połowa, nie tylko dlatego, że zakończyła się dla gości prowadzeniem na korzyść Błyskawicy.
Po przerwie gospodarze podeszli wyżej, czym zaskoczyli zawodników z Marcówki. Do wyrównania doprowadził Jarosław Basiura, który po zamieszaniu w polu karnym gości głową skierował piłkę do bramki. Tarnawianka poszła za ciosem i wywalczyła jedenastkę. Nie wykorzystał jej Artur Elżbieciak. - To był początek naszego koszmaru - przyznaje Żmudka. Pięć minut później rzut karny mają goście, a pewnym jego egzekutorem zostaje bramkarz Jacek Pindel. Następnie po rzucie rożnym głową do bramki gospodarzy trafia Krzysztof Rak. - W tym momencie było po zawodach - dodaje trener zespołu z Tarnawy Dolnej. Wynik spotkania na 4:1 ustala Krzysiek Rak.
- Gdybyśmy strzelili gola na 2:1, to dowieźlibyśmy to zwycięstwo. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Błyskawicy powodzenia w spotkaniu z Orłem Ryczów. Życzymy powodzenia i będziemy im kibicować- podsumował Piotr Żmudka.
- Nie wiem, jakby się ten mecz potoczył, gdyby Tarnawa wyszła na prowadzenie 2:1. To się jednak nie stało. Cieszymy się z wygranej, którą dedykuję mojej żonie Iwonie - dodał Klimasara.
Kiedy finał? Na razie zaplanowany jest na... 18 listopada. Aż się chce bić brawo dla tego, kto taką datę wymyślił.
PÓŁFINAŁ PUCHARU POLSKI PODOKRĘGU WADOWICKIEGO:
Tarnawianka Tarnawa Dolna - Błyskawica Marcówka 1:4 (0:1)
Gol dla Tarnawianki: Basiura.
Gole dla Błyskawicy: K. Rak (dwie), Jacek Pindel, R. Porębski.
Czerwona kartka: J. Rak.
Składy:
Tarnawianka: Ficek - Madejczyk (80" Talaga), Żmudka ( D.Zawila 70") , Elzbieciak, Grygiel, D.Sitarz , Madej (Klimasara 70") , Basiura , Gaździcki, Ł.Sitarz , Bury
Błyskawica: Jacek Pindel - J. Rak, Klimasara, M. Rak, Coper, R. Porębski (82" Nosal), Sałapat, Kaczmarczyk (87" Kos), Jakub Pindel, M. Porębski (63" Mirek), K. Rak. Grał także: Zgudziak.
V-LIGA:
Nieważne jak, ważne, że zwycięsko
W końcu udało się i mecz Naroża Juszczyn z Zagórzanką Zagórze doszedł do skutku. W końcu, bo w miniony piątek działacze z Zagórza zaproponowali, żeby mecz odbył się u nich, Zagórzanka pełniła rolę gospodarza, a na wiosnę spotkanie rewanżowe odbędzie się w Juszczynie. W sobotnie przedpołudnie przyszła jednak informacja, że spotkanie jest niemożliwe tego dnia do rozegrania z powodu nagłych obfitych opadów deszczu. Propozycja przeniesienia spotkania na niedzielę była nie na rękę beniaminka z Juszczyna. Ostatecznie w środowe popołudnie gospodarzem meczu było Naroże, a miejscem jego przeprowadzenia Juszczyn.
Goście mieli problemy ze skompletowaniem jedenastki. Wydawało się, że mecz może w ogóle się nie odbyć. Ostatecznie zawodnicy z Zagórza pojawili się w Juszczynie, a na boisko wyszli niejako z "busa". I po pierwszych minutach mogli się cieszyć, że nie przegrywają 0:2. W pierwszej minucie Paweł Romaniak nieczysto trafił w piłkę stojąc... trzy metry od bramki gości i bramkarz Zagórzanki nogami obronił ten strzał. W kolejnej akcji z bliskiej odległości pomylił się Piotr Kardaś.
Zagórzanka odpowiedziała kąśliwym strzałem z trzydziestu metrów, który z problemami, ale jednak padł łupem Michała Fidelusa. Naroże dopięło swego jeszcze w tej części gry - piłkę rozegrali Marcin Ferek i Marcin Drobny, następnie rajd skrzydłem przeprowadził Romaniak i zagrał wzdłuż linii bramkowej, gdzie formalności dopełnił Kardaś.
W drugiej połowie obraz gry nieco się zmienił - to Zagórzanka przycisnęła gospodarzy, którzy nastawili się na kontry. Dwie z nich mogły zakończyć się powodzeniem, lecz Marcin Drobny i Jarosław Madziała przegrali pojedynek z golkiperem Zagórza. O tym, jak wyglądała gra Naroża najlepiej świadczy fakt, że Jakub Jeziorski wymienił całą czwórkę pomocników. W ostatnich minutach gospodarze musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Kuszyka. Wygraną jednak dociągnęli do końca...
- Drżałem o końcowy wynik. To był słaby mecz w wykonaniu naszym, jak i rywala. Nie umniejszając nikomu, ale ten mecz był na poziomie środka A-klasy. Gdybyśmy tak grali w poprzednim sezonie w A-klasie, to połowa drużyn by z nami wygrała. Kiedy jest okazja by zespół chwalić to to robię, kiedy jednak zagrają słabiej to też o tym głośno powiem. Najważniejsze jest to, że udało się i tak wygrać. Dla nas był to mecz o sześć punktów i o zapomnienie tej porażki 0:8 w Nowej Wsi, która będzie w nas jeszcze siedziała - podsumował Jakub Jeziorski.
Naroże Juszczyn - Zagórzanka Zagórze 1:0 (1:0)
Gol dla Naroża: Kardaś.
Czerwona kartka: Kuszyk.
Skład Naroża: Fidelus - Gąstała, Pietrzak, Uczniak, Ficek, M. Ferek (75" Madziała), R. Drobny (85" Kulka), G. Ferek (62" Kwaśniewski), Kardaś (72" Kuszyk), Romaniak, M. Drobny.
Bez tempa
Brzezina Osiek przyjechała z jasnym celem na Białkę. Nie przegrać. Trener Piotr Balonek postanowił defensywnie ustawić swoją drużynę i czekać na kontrę. Ta "złota" nadarzyła się w 80. minucie, kiedy to bramkę zdobył Tomasz Dubiel. Od tego momentu piłkarze Tempo mocniej zaatakowali, zaczęli grać szybciej i wydawało się, że mogą doprowadzić do wyrównania. Tu warto dodać, że od 65. minuty goście grali w osłabieniu. To nie był jednak dzień zawodników z Białki, którzy, owszem, o wiele częściej posiadali piłkę, lecz nie potrafili poważniej zagrozić bramce gości. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z ostatnich minut, gdy po strzale z rzutu wolnego Łukasza Rupy piłkę ręką odbił jeden z zawodników z Osieka. Sędzia karnego jednak nie podyktował.
Tempo Białka - Brzezina Osiek 0:1 (0:0)
Skład Tempo: Koper - Bryła, Bielarz, Marek, Ł. Balcer, Pacyga, Kozieł, Puzik (80" Wróblewski), Jędrzejczyk, Szymoniak (81" Rupa), M. Balcer.
A-KLASA WADOWICE:
Strzelec Budzów - Relaks Wysoka 3:6 (2:1)
Gole dla Strzelca: Wrzodek, Marek Daniel, Janiczak.
Skład Strzelca: Kozak - Wrzodek, Pawlica, Marek Daniel, Reciak, Gałuszka, Parszywka (75" Korczak), Mateusz Daniel, Burliga, Leśniak, Janiczak.
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Sokół Przytkowice | 7 | 19 | 31 | 5 |
| 2 | Skawa Wadowice | 7 | 17 | 17 | 7 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 7 | 16 | 14 | 6 |
| 4 | Relaks Wysoka | 7 | 13 | 27 | 9 |
| 5 | Babia Góra Sucha Beskidzka | 7 | 13 | 17 | 10 |
| 6 | Dąb Tomice | 7 | 12 | 16 | 27 |
| 7 | Znicz Sułkowice | 7 | 10 | 18 | 14 |
| 8 | Żarek Barwałd | 7 | 9 | 12 | 16 |
| 9 | Huragan Inwałd | 7 | 8 | 10 | 14 |
| 10 | Burza Roczyny | 6 | 7 | 16 | 14 |
| 11 | BCS Zawoja | 7 | 7 | 11 | 13 |
| 12 | Orzeł Wieprz | 7 | 7 | 11 | 16 |
| 13 | Astra Spytkowice | 7 | 7 | 11 | 18 |
| 14 | Leskowiec Rzyki | 6 | 4 | 9 | 19 |
| 15 | Olimpia Chocznia | 7 | 4 | 15 | 36 |
| 16 | Strzelec Budzów | 7 | 3 | 7 | 18 |
B-KLASA WADOWICE:
Żuraw Krzeszów - Leńcze 4:1 (1:0)
Gole dla Żurawia: Ćwiertnia (dwa), Targosz, Sz. Pilarczyk.
Skład Żurawia: Pająk - Zawora, Talaga (65" Nowak), Targosz (60" R. Pilarczyk), Skrzypek, Klimowski, Łuczak, Bułka (80" Duman), Wajdzik, Ćwiertnia (85" Barzycki), Bielarz (75" Sz. Pilarczyk).
| Drużyna | mecze | punkty | b.zdobyte | b.stracone | |
| 1 | Żuraw Krzeszów | 5 | 15 | 23 | 1 |
| 2 | Huragan Skawica | 5 | 15 | 15 | 3 |
| 3 | Błyskawica Marcówka | 5 | 13 | 14 | 3 |
| 4 | Żarek Stronie | 5 | 10 | 12 | 9 |
| 5 | KS Leńcze | 5 | 7 | 13 | 11 |
| 6 | Chełm Stryszów | 5 | 7 | 8 | 7 |
| 7 | Dąb Sidzina | 5 | 6 | 11 | 9 |
| 8 | Olimpia Zebrzydowice | 5 | 6 | 5 | 9 |
| 9 | Grom Grzechynia | 5 | 6 | 9 | 16 |
| 10 | Lachy Lachowice | 5 | 6 | 10 | 20 |
| 11 | KS Bystra | 5 | 3 | 4 | 8 |
| 12 | Tarnawianka Tarnawa Dolna | 5 | 3 | 7 | 14 |
| 13 | Korona Skawinki | 5 | 3 | 11 | 18 |
| 14 | LKS Bieńkówka | 5 | 1 | 6 | 20 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze