- Zazwyczaj staję murem za chłopakami, ale po meczu ze Spójnią Osiek-Zimnodół nie mogę - powiedział trener Halniaka Maków Podhalański Piotr Balonek po sobotniej porażce 4:2. Drugiej z rzędu porażki, i to na własnym stadionie doznał Garbarz Zembrzyce - tym razem z Orłem Piaski Wielkie 2:1. Niepocieszony po bezbramkowym remisie z Kalwarianką Kalwarią Zebrzydowską był grający trener Jałowca Krzysztof Jodłowiec. - Szkoda jednej okazji, po której mogłem zdobyć gola - zawodnik Kalwarii został wtedy wyrzucony z boiska, ale co z tego, skoro zamiast sytuacji sam na sam mieliśmy rzut wolny z 20 metrów? - powiedział Jodłowiec. Trwa seria porażek Babiej Góry - w sobotę przegrała ze Skawą Wadowice 2:0. A na koniec coś miłego - udany debiut przed własną publicznością zanotował Marcin Wnętrzak. KS Bystra wysoko, nawet jak na warunki B-klasy, pokonała Olimpię Zebrzydowice 8:3.
Walka górą!
- Więcej było walki niż gry - podsumował bezbramkowy remis z Kalwarianką Kalwarią trener Jałowca Krzysztof Jodłowiec. Było to spotkanie "starych znajomych", w końcu Damian Pawlikowski, aktualnie trener drużyny z Kalwarii, na jesieni był trenerem właśnie Jałowca.
Po efektownej wygranej w tygodniu ze Spójnią Osiek-Zimnodół 3:0 w Stryszawie nie obawiano się starcia z wiceliderem. I słusznie. - Nie było widać różnicy, jaka dzieli obie drużyny w tabeli - przyznał Jodłowiec.
Goście mogli wyjść na prowadzenie po jednym ze strzałów z bliskiej odległości, ale piłkę w porę zablokował Sebastian Starowicz. Także skuteczny blok jednego z obrońców gości po uderzeniu Piotra Pindela sprawił, że wynik brzmiał 0:0. - Stuprocentową sytuację miał też Tomek Świerkosz, szkoda, że nie zdecydował się na natychmiastowy strzał. Sam też żałuję sytuacji z końcówki meczu, gdy wyszedłem sam na sam z bramkarzem, ale zostałem sfaulowany przez rywala. Otrzymał on drugą żółtą i za chwilę czerwoną kartkę. Co z tego, skoro mieliśmy tylko rzut wolny? Była to 88 minuta spotkania... - żałował Jodłowiec.
Z konieczności w obronie musiał w sobotę zagrać Bartłomiej Iciek. - Jesteśmy rozbici kontuzjami, ale nie poddajemy się. Los pokaże, jak będziemy grać w kolejnych spotkaniach - dodaje Jodłowiec.
A za tydzień derby powiatu - Jałowiec zagra w Makowie z Halniakiem!
Jałowiec Stryszawa - Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska 0:0
Skład Jałowca: Pająk - Iciek, Brytan, Bach, Starowicz, Głuszek (85" Janik), Pindel (65" Okrzesik), K. Jodłowiec, P. Bachorczyk, G. Jodłowiec, Świerkosz.
{gallery width="250" height="300" }news/2015/kwiecien/jalowieckalwaria{/gallery}
Porażka z cyklu "Nie do wiary"
- Odwaliliśmy pańszczyznę w drugiej połowie i przegraliśmy. Nie ma wytłumaczenia dla naszej postawy! Pretensje możemy mieć tylko do siebie! Rozumiem, że może nam nie wyjść mecz i z różnych powodów gramy słabo. Ale ze Spójnią prowadziliśmy grę, gdy byliśmy w osłabieniu i graliśmy w 10-tkę. Jak siły się wyrównały, bo zawodnik ze Spójni dostał czerwoną kartkę, to zaczęliśmy sądzić, ze stłamsimy przeciwnika – grzmiał po przegranej ze Spójnią Osiek-Zimnodół 4:2 trener Halniaka Piotr Balonek.
Początek meczu zapowiadał się koszmarnie dla gości – najpierw po błędzie obrońcy Spójnia wyszła na prowadzenie. Niebawem z boiska wyleciał Konrad Panuś po tym, jak wyciął napastnika gospodarzy. – Nie ma co dyskutować, zasłużona kara – powiedział Balonek. Z tego koszmaru makowanie otrząsnęli się bardzo szybko – ba, grając w 10-tkę nadawali ton wydarzeniom na boisku, co udokumentowali dwoma trafieniami! - Zastosowaliśmy wysoki pressing na połowie Spójni, Tomek Borowczyk przejął piłkę i trafił do pustej bramki z 20-metrów! – opisuje wyrównującego gola Piotr Balonek.
Na 2:1 trafił ponownie Borowczyk – w sytuacji sam na sam z bramkarzem faulowany był Krzysztof Zając. Sędzia wręcza zawodnikowi Spójni drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Skutecznym egzekutorem rzutu wolnego jest Borowczyk.
Za to druga połowa…. – Uczulałem chłopaków w szatni, żeby być skoncentrowanym do końca. Chłopcy chyba uwierzyli, że skoro siły się wyrównały, a my przecież grając w osłabieniu byliśmy drużyną lepszą, to wystarczy odwalić pańszczyznę, a i tak wygramy. Nie! – dodał Balonek.
Spójnia doprowadziła do wyrównania, ale w tym momencie dwie idealne okazje do podwyższenia rezultatu miał Halniak. Jedną w koncertowy sposób, bo jak inaczej nazwać zmarnowaną okazję trzech na jednego. A, że niewykorzystane okazje mają to do siebie, że lubią się mścić… Błąd obrony Halniaka i w 88. minucie robi się 3:2 dla gospodarzy. W doliczonym czasie gry Spójnia wyprowadza zabójczą kontrę i Halniak przegrywa 4:2. Marnym usprawiedliwieniem dla Halniaka może być nieobecność najlepszego w tej rundzie Dariusza Szymoniaka. – Ma dwie dziury na 3 i 5 mm w mięśniu i jeździ na zabiegi rehabilitacyjne. Optymistycznie nie zagra przez dwa tygodnie, realnie pewnie trzy – mówi Balonek.
Spójnia-Osiek Zimnodół - Halniak Maków Podhalański 4:2 (1:2)
Gole dla Halniaka: Borowczyk (dwie).
Skład Halniaka: Talaga - Lozniak, Panuś, Balonek, Fuman, Sukhetskyi, Wojtan (75" Kozieł), Ryszawy, Kuszyk, Borowczyk, Zając.
Coś się zacina (?)
Drugiej porażki z rzędu doznał na swoim boisku Garbarz Zembrzyce. O ile przegrana z rezerwami Cracovii mogła być wkalkulowana w przedsezonowe założenia, o tyle ta z Orłem Piaski Wielkie, patrząc na początek rundy wiosennej, niekoniecznie.
Pierwsze minuty nie zapowiadały porażki. Niezłe okazje mieli Przemysław Kotlarczyk oraz Sebastian Mazanek. Gole zaczęły padać w drugiej połowie - zaczęło się dobrze dla gości, bo po dobrze rozegranym rzucie wolnym wyszli na prowadzenie. W podobny sposób do wyrównania doprowadził Garbarz - odkupił swoje winy za samobója w spotkaniu z Cracovią kapitan miejscowych Sławomir Puda. Decydujące trafienie o sukcesie gości zostało zdobyte, jakże by inaczej, po stałym fragmencie gry.
Z pewnością to gospodarze stworzyli więcej okazji do zdobycia goli i remis byłby bardziej zasłużonym rezultatem, ale za wrażenia artystyczne punkty przyznają w jeździe figurowej.
Garbarz Zembrzyce - Orzeł Piaski Wielkie 1:2 (0:0)
Gol dla Garbarza: S. Puda.
Skład Garbarza: Bruzda - Słapatek, Ł. Puda (82" Harańczyk) , Mitka, Lenik, Kacper Burliga (80" Jonasz Burliga), Konrad Burliga, Kasiński, Mazanek (70" Kuz) Puda S. Kotlarczyk (65" Teteruk).
{gallery width="250" height="300" }news/2015/kwiecien/garbarzorzel{/gallery}
Idealny rywal do przełamania, ale nie tym razem
2:0, 2:1, 3:0, 1:0, 1:0, 3:1, 4:0 – w ostatnich czterech sezonach Babia Góra Sucha Beskidzka potrafiła wygrywać ze Skawą Wadowice. Po trzech porażkach z rzędu wydawało się, że to idealny przeciwnik dla podopiecznych Pawła Krzeszowiaka. Wydawało się...
Spotkanie Skawy z Babią Górą zostało przesunięte na godzinę 15.00, ponieważ dwaj piłkarze wadowickiego klubu, Marcin Brózda oraz Mateusz Żywczak, wybrali się w sobotę na wesele. Co więcej - obaj zostali bohaterami spotkania.
Skawa rozpoczęła to spotkanie od żywiołowych ataków, ale brakowało ostatniego podania. Pod koniec pierwszej połowy Skawa dopięła swego. Maciej Skawina dograł prostopadłą piłkę do Żywczaka, który wyszedł w sytuację sam na sam z Arturem Kachnicem. Zamiast strzelać postanowił jeszcze dograć do niepilnowanego Szymona Żuka, a ten wślizgiem dopełnił formalności otwierając wynik.
W drugiej połowie Skawa poszła za ciosem i dobiła Babią Górę. Wynik podwyższył drugi z weselników Brózda, który wykorzystał wrzutkę Przemysława Gałuszki i głową wpakował piłkę do siatki. Babia Góra w całym spotkaniu stworzyła dwie groźne sytuacje - po rzucie rożnym strzelał Robert Listwan, ale na posterunku był jeden z obrońców Skawy. Druga okazja to strzał z 25. metrów Krzysztofa Raka - na posterunku był jednak Krzysztof Gawlik, który sparował piłkę do boku. Babia Góra kończyła mecz w dziesiątkę - w doliczonym czasie gry za faul został ukarany żółtą kartką Rak. Wcześniej został upomniany przez sędziego za pyskówkę.
źródło: wadowice24.pl / własne
Skawa Wadowice - Babia Góra Sucha Beskidzka 2:0 (1:0)
Składy:
Skawa: Gawlik – Balon, Brózda, Śliwa, Jurzak, Żuk, Skawina (88"Mamcarczyk), Kalinowski, Gałuszka (68"P.Gaudyn), Żywczak (85"M.Gaudyn), M.Kuzia (65"Jończyk)
Babia Góra: Kachnic - Kudzia, Rzepka, Mika, Listwan, P. Starowicz (80" Rzeźniczak), Świerkosz (63" Bąk), Kociołek, Stróżak (63" Chrząszcz), Dyduch, Rak.
{gallery width="250" height="300" }news/2015/kwiecien/skawababia{/gallery}
foto: wadowice24.pl
KS Bystra - Olimpia Zebrzydowice 8:3
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze