Reklama


Piłkarska niedziela: Na tarczy...

29/03/2015 16:40

Nie udało się zapunktować żadnej z drużyn z naszego powiatu w niedzielne popołudnie. Strzelec Budzów przegrał w Ryczowie 2:1, Naroże Juszczyn musiało uznać wyższość Halniakowi Targanice (2:1).

Bez strzału na bramkę...

Goście z Budzowa nie oddali ani jednego strzału w kierunku bramki Orła Ryczów. To chyba najlepsze podsumowanie niedzielnego, wyjazdowego spotkania Strzelca. - Nie istnieliśmy w ofensywie. Nie potrafiliśmy wyprowadzić dobrej akcji. Moi zawodnicy byli wystraszeni, sam nie wiem czego i dlaczego. Nasza gra była jeszcze gorsza niż pokazuje to wynik - mówi opiekun Strzelca Sławomir Bączek.

Słaba dyspozycja Strzelca to jedno, ale bardzo dobra Orła Ryczów to drugie. - Byłem zaskoczony, jak zagrał Orzeł. Pressing, doskakiwanie do naszych zawodników, akcje z wymianą kilku podań - pochwalił rywali opiekun Strzelca.

Reklama

Leżącego się nie kopie, więc nic więcej o meczu Strzelca z Orłem nie ma sensu pisać. - Mam nadzieję, że to było tylko jedno słabe spotkanie w naszym wykonaniu - podsumował Bączek.

Orzeł Ryczów - Strzelec Budzów 3:0

Skład Strzelca: Kozak - Mateusz Daniel (60" Biela), Pawlica, Kąkol, P. Burliga, Gie lata, Grygiel, Gałuszka (60" Rzadek), Marek Daniel, R. Burliga (46" Burliga), Boczkaja.

Początek na plus, potem tylko gorzej

Zaczęło się od trzech! idealnych okazji dla Naroża Juszczyn. Dwa razy sytuacji sam na sam z bramkarzem Halaniaka Targanice nie wykorzystał Tomasz Lipka, raz - Wojciech Tomczak. Ten pierwszy zakończył udział w meczu już po pierwszej połowie. - Nie było to podyktowane tymi zmarnowanymi sytuacjami. Tomek nie wykonywał założeń taktycznych. Miał czekać na podania od kolegów z drugiej linii, był dzisiaj rozkojarzony – wyjaśnił trener Naroża Dariusz Klimasara.

Reklama

Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce Naroża w 20. minucie, ale na posterunku był Michał Fidelus. W kolejnej okazji bramkarz Naroża już się nie popisał… - Rywale dośrodkowali w pole karne, Michał krzyknął moja, ale uprzedził go zawodnik Halniaka i przegrywamy 1:0 – mówi Klimasara.

Jakby tego było mało, stracona bramka podziałała na zawodników Naroża demobilizująco. – Siadliśmy, co tu dodawać – przyznał rozczarowany Klimasara.

Druga połowa zaczęła się dla Naroża fatalnie – po jednej z kontr Halniak podwyższył prowadzenie na 2:0. Wiarę na korzystny wynik odżyła w drużynie z Juszczyna po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Marcina Ferka (w polu karnym faulowany był Tomczak). – Stać nas było tylko na chwilowy zryw, potem znowu graliśmy tak jak przez większość spotkania, czyli słabo – dodaje Klimasara.

Reklama

- Na śniegu graliśmy lepiej niż w Targanicach. Z drugiej strony wiem, że wielu zawodników bardzo solidnie przepracowało zimowy okres przygotowawczy i to musi zaskoczyć. Nie udało się w Targanicach, lecz przed nami kolejne spotkania z tym z zespołami, które znajdują się wyżej od nas w tabeli. Każdy zespół z A-klasy musi się z nami liczyć. Zapominamy o tym meczu z Halniakiem – powiedział Dariusz Klimasara.

Halniak Targanice - Naroże Juszczyn 2:1 (1:0)

Gol dla Naroża: Ferek (karny).

Skład Naroża: Fidelus - Gąstała, Kulka, L yrka, Ceremuga, Baziński, Ferek, Chorąży (60" Trybała), Antosiak, Tomcza k, Lipka (46" Kryjak).

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama